01/11/2026
,,Był wspaniałym, utalentowanym pianistą, był wspaniałym pedagogiem.
Ale potrafił być też wspaniałym przyjacielem, co jest może jeszcze rzadsze niż tamte wymienione cechy. I dlatego moi rodzice ( Halina Czerny- Stefańska i Ludwik Stefański) uważali Go za swojego syna właściwie.
Mama zachwyciła się gdy pierwszy raz usłyszała jak grał. Gdy miał jakieś 14 lat, zagrał tak pięknie w Filharmonii ( krakowskiej), że mama uznała, że musimy mu rzeczywiście bardzo pomóc, żeby był jak najbliżej szkół, fortepianu, bo mieszkał w Zakopanem. Tak więc przeprowadził się do nas ( na ul. Garncarską w Krakowie ), a Jego profesorka ( z Zakopanego ), pani Garbiczowa, wspaniała pani, zawsze przyprowadzała do mojego ojca-pedagoga swoich najlepszych uczniów, a ten naprawdę był już wtedy wspaniałym pianistą.
Ten pierwszy kontakt później rozwinął się w wielką przyjaźń i w wielką serdeczność z obu stron. Natomiast nigdy się nie spodziewałam, że będzie aż tak oddany swoim uczniom, ponieważ to jest może najtrudniejsze dla muzyka, który musi być trochę skoncentrowany na sobie- żeby ćwiczyć, żeby mieć dobry nastrój, żeby mieć czas. A On, mimo że miał absolutnie wszystkie dane na pianistę światowego, dużo ze swoich darów poświęcił studentom, i to bardzo bezinteresownie, bardzo. Nieraz dopłacając do Fundacji i do ludzi, którzy nie mieli tych pieniędzy. Bardzo to mi było bliskie, ponieważ mój dom właśnie tak kochał muzykę, że pieniądze były jakoś na ostatnim miejscu"
Całość wspomnienia prof. dr hab. Elżbiety Stefańskiej o naszym ukochanym
profesorze Stefanie Wojtasie🖤,
założycielu Fundacji Pro Musica Bona
pod linkiem:
https://fundacjapromusicabona.pl/pianista-pedagog-przyjaciel-prof-stefan-wojtas-we-wspomnieniach-prof-elzbiety-stefanskiej/
fot. Joanna Wojtas