Fundacja Azylu pod Psim Aniołem

Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: organizacja

Fundacja Azylu pod Psim Aniołem Fundacja Azylu pod Psim Aniołem to miejsce gdzie bezdomne zwierzęta znajdują nie tylko schronienie... Warszawy w zakresie ochrony zwierząt w 2022 r.
(921)

Fundacja realizuje zadanie publiczne współfinansowane ze środków Miasta st. pod nazwą „Opieka nad zwierzętami bezdomnymi (dowymi) i/ lub kotami wolno żyjącymi z terenu m.st. Warszawy oraz zapobieganie bezdomności zwierząt”.

MODI MA NIESPEŁNA ROK. A NIE WIE JESZCZE, ŻE CZŁOWIEK MOŻE BYĆ JEGO NAJLEPSZYM PRZYJACIELEM.Urodził się na wsi i dorasta...
29/09/2026

MODI MA NIESPEŁNA ROK. A NIE WIE JESZCZE, ŻE CZŁOWIEK MOŻE BYĆ JEGO NAJLEPSZYM PRZYJACIELEM.

Urodził się na wsi i dorastał wśród dzikiej sfory psów. Tam nauczył się przede wszystkim jednego — uważać na świat.

Dziś Modi jest już bezpieczny, ale dopiero odkrywa, jak wygląda życie, którego wcześniej nie znał. I robi to z ogromną energią.

Zabawki? Uwielbia.
Inne psy? Dogaduje się świetnie.
Czystość? Opanowana.
Człowiek? Tu potrzeba jeszcze trochę czasu.

Modi nie jest psem, który od razu wskoczy Ci na kolana. Ma swoje obawy, swoje granice i rzeczy, których dopiero się uczy.

Ale ma też niespełna rok, mnóstwo energii, ogromną ciekawość świata i charakter, który dopiero zaczyna się rozpakowywać.

Został odłowiony razem ze swoją mamą. Ona również czeka na swoją szansę.

Dla Modiego szukamy człowieka, który nie będzie chciał go naprawić ani przyspieszyć. Po prostu będzie obok, kiedy Modi będzie odkrywał, że spacer może być fajny, zabawka może oznaczać zabawę, a człowiek może oznaczać bezpieczeństwo.

Bo może właśnie wtedy wydarzy się coś najpiękniejszego.

Pies, który kiedyś uciekał przed światem, zacznie biec w jego stronę. ❤️

📞 509 117 723
📞 501 258 303

Pyłka nie wie jeszcze, jak wygląda życie. Ale bardzo chciałaby się go nauczyć. ❤️Ma około 4 lat i właściwie całe dotychc...
29/09/2026

Pyłka nie wie jeszcze, jak wygląda życie. Ale bardzo chciałaby się go nauczyć. ❤️

Ma około 4 lat i właściwie całe dotychczasowe życie spędziła w pseudohodowli. Bez spacerów. Bez własnego człowieka. Bez poznawania świata. Bez tego wszystkiego, co dla większości psów jest po prostu codziennością.

Kiedy do nas trafiła, człowiek był dla niej czymś, od czego trzeba było uciekać. Pyłka była wycofana, przestraszona i zupełnie nie rozumiała, czego możemy od niej chcieć.

A dziś?

Dziś Pyłka chodzi na smyczy. ❤️
Zaczyna szukać kontaktu. Gdy zna człowieka, potrafi się cieszyć na jego widok. Coraz częściej pokazuje, że za tą niepewną suczką kryje się po prostu cudowny pies, który dopiero odkrywa, że człowiek może być dobry.

To nie wydarzyło się samo. Włożyliśmy w Pyłkę mnóstwo pracy, czasu i cierpliwości. Ale prawda jest taka, że ona dała od siebie jeszcze więcej.

Przed Pyłką wciąż sporo nauki. Musi poznać rzeczy, których nigdy wcześniej nie miała okazji poznać. Potrzebuje opiekuna cierpliwego, spokojnego i gotowego pokazać jej świat krok po kroku.

I bardzo chcielibyśmy, żeby ten świat w końcu znalazł się po drugiej stronie drzwi własnego domu. 🏡

Pyłka dobrze dogaduje się z innymi psami. Dom z drugim, stabilnym psiakiem byłby dla niej ogromnym wsparciem. Mogłaby obserwować, naśladować i uczyć się, że spacer, zabawa, odpoczynek czy wspólne życie z człowiekiem naprawdę mogą być czymś fajnym.

Szukamy kogoś, kto powie:
„Pokażę Ci, Pyłko, jak wygląda życie, którego nigdy nie miałaś.” ❤️

Jeśli czujesz, że to właśnie Ty możesz podarować jej prawdziwe psie życie, skontaktuj się z nami.

Pyłka czeka. I chyba pierwszy raz w swoim życiu naprawdę ma na co czekać.

📩 Fundacja Azylu pod Psim Aniołem
📞 501-258-303, 509-117-723

JUMI ADOPTOWANA!Jumi została uratowana z pseudohodowli i jest przykładem nowej mody na krzyżowanie pudli z innymi rasami...
28/09/2026

JUMI ADOPTOWANA!

Jumi została uratowana z pseudohodowli i jest przykładem nowej mody na krzyżowanie pudli z innymi rasami — ona jest mieszańką pudla i spaniela.

Jumi zamieszkała pod Warszawą — w domu, w którym wcześniej mieszkała inna sunia adoptowana z naszej fundacji. 🥹

To mała petarda energii, wszędzie jej pełno, więc teraz uczy się wszystkiego od podstaw: chodzenia na smyczy, czystości i tego, jak wygląda zwyczajne, dobre psie życie.
Przed nią jeszcze sporo nauki, ale ma już najważniejsze — swój człowiek i swój dom. ❤️

Jumi, powodzenia w nowym życiu! Rozrabiaj, ucz się i bądź szczęśliwa!

TYDZIEŃ TEMU SODA POJECHAŁA DO DOMU.  DOSTALIŚMY TAKIE POZDROWIENIA…I chyba właśnie po takich wiadomościach wiemy, po co...
28/09/2026

TYDZIEŃ TEMU SODA POJECHAŁA DO DOMU.
DOSTALIŚMY TAKIE POZDROWIENIA…

I chyba właśnie po takich wiadomościach wiemy, po co robimy to wszystko. 🥹

Balbinka, wcześniej Soda, ma już swój dom, swoją kanapę i… Lusię. ❤️

A adaptacja?

W tempie błyskawicznym. 😂

Na spacerach Balbinka pięknie podąża za Lusią i coraz lepiej radzi sobie na smyczy. Pierwszego dnia zdarzyły się dwie małe wpadki z siku — ale spokojnie, dywan ocalał. 😁

Od poniedziałku zostają już razem same i… ani jednej wpadki.
Siku jest tam, gdzie powinno być, 💩 również. 😂

Są też wspólne drzemki na kanapie.
Czyli oficjalnie możemy chyba uznać, że Balbinka dostała się do klubu „mam swoje miejsce na kanapie”. 🛋️❤️

Jest jeszcze jedna rzecz, nad którą pracują.

Kiedy opiekunowie wychodzą, Balbinka przez chwilę protestuje. Ale po około 20 minutach zapada cisza.

I to też jest część tej nowej historii.

Bo ona dopiero uczy się, że człowiek wychodzi… i wraca. ❤️

Była już również na kontroli weterynaryjnej. Krople do uszu jeszcze przez kilka dni i dalej można spokojnie poznawać swoje nowe życie.

A my?

Patrzymy na te zdjęcia i mamy ogromną radość.

Bo jeszcze niedawno Soda czekała na swoją szansę.

Dzisiaj Balbinka śpi na kanapie obok swojej nowej przyjaciółki. 🥹❤️

Tak właśnie powinny kończyć się nasze historie.

Balbinka, rozgość się.
To już naprawdę jest Twoje miejsce. ❤️

Skręt żołądka.Operacja ratująca życie.Godziny niepewności.Dziś wydarzyło się coś, na co czekaliśmy z ogromnym napięciem....
27/09/2026

Skręt żołądka.
Operacja ratująca życie.
Godziny niepewności.

Dziś wydarzyło się coś, na co czekaliśmy z ogromnym napięciem.

Kera została wypisana ze szpitala. ❤️

Odebraliśmy ją i właśnie wraca do fundacji. Do swojego miejsca. Do ludzi, których zna. 🥹

Ale choć możemy odetchnąć trochę spokojniej, nie możemy jeszcze powiedzieć, że wszystko jest dobrze.

Organizm Kery przeszedł naprawdę bardzo dużo, dlatego najbliższe dni będą niezwykle ważne. Teraz potrzebuje spokoju, kontroli, leków i przede wszystkim odpowiedniego żywienia.

I tutaj pojawia się kolejna ogromna potrzeba.

🍲 Kera przez długi czas będzie musiała jeść karmę mokrą Gastrointestinal. Małe porcje, ale często.

A Kera to duża dziewczyna. ❤️
Więc tych puszek będzie naprawdę sporo.

Dlatego jeśli ktoś z Was chciałby pomóc Kerze właśnie w taki sposób, możecie kupić dla niej puszki Gastrointestinal i wysłać je bezpośrednio do naszej fundacji. Każda puszka będzie dla nas ogromnym wsparciem. 🥫❤️

👉 Link do zakupu puszek zostawiamy w komentarzach!

Ale potrzebujemy również pomocy w pokryciu kosztów leczenia.

Operacja, hospitalizacja i leki kosztowały już łącznie 6200 zł.
To kwota, której naprawdę się nie spodziewaliśmy.

Jeśli możecie dorzucić choć kilka złotych do rachunku Kery, będziemy ogromnie wdzięczni. 🙏

❤️ 03 1020 1042 0000 8802 0109 6528
📱 BLIK: 509 117 723
Tytuł: KERA

Dzisiaj patrzymy na tę dziewczynę jadącą z nami i bardzo chcemy wierzyć, że najgorsze naprawdę już za nią.

Kara, teraz odpoczywaj.
My zajmiemy się resztą. ❤️

🎾 Wyobraź sobie psa, który od prawie 5 lat czeka na dom…I nadal wierzy, że ktoś po niego przyjedzie.Tak, dobrze przeczyt...
27/09/2026

🎾 Wyobraź sobie psa, który od prawie 5 lat czeka na dom…

I nadal wierzy, że ktoś po niego przyjedzie.

Tak, dobrze przeczytałeś.

Prawie 5 lata.

💔

A teraz wyobraź sobie, że ten sam pies każdego dnia budzi się z takim entuzjazmem, jakby najlepszy dzień jego życia miał wydarzyć się właśnie dzisiaj.

To jest Reks.

❤️

Nie jest psem idealnym.

I całe szczęście.

Bo idealne są tylko zdjęcia w internecie.

Reks jest prawdziwy.

Ma swoje zdanie.

Ma swoje granice.

Ma swoje emocje.

Ale ma też coś, czego nie da się nauczyć.

Charakter.

🥹

Uwielbia spacery.

Uwielbia ludzi, którym ufa.

I uwielbia piłki.

Tak bardzo, że prawdopodobnie założyłby własny magazyn piłek, gdyby tylko miał gdzie. 🎾🤭

Wiecie, co nas najbardziej zastanawia?

Że przez te wszystkie lata nikt nie powiedział:

🏡 “Reks, jedziesz do domu.”

Bo to nie jest pies, którego się zapomina.

To pies, którego się pamięta.

Pies, który potrafi rozśmieszyć.

Pies, który buduje relację krok po kroku.

Pies, który nie rozdaje zaufania każdemu.

Ale kiedy już pokocha…

Kocha całym sobą.

❤️

Mamy dziś do Was prośbę.

Jeśli widzisz Reksa, napisz w komentarzu:

🎾 WIDZĘ REKSA 🎾

Sprawdźmy, ile osób zauważy dziś tego wyjątkowego chłopaka.

📞 501 258 303
📞 509 117 723

Bo może jego człowiek właśnie przewija posty i jeszcze o tym nie wie. 🐾❤️

🧡 VANILA JUŻ WIE, ŻE CZŁOWIEK MOŻE BYĆ DOBRY. TERAZ SZUKAMY TEGO JEDNEGO.Vanila nie jest psem, który od razu rzuca się c...
26/09/2026

🧡 VANILA JUŻ WIE, ŻE CZŁOWIEK MOŻE BYĆ DOBRY. TERAZ SZUKAMY TEGO JEDNEGO.

Vanila nie jest psem, który od razu rzuca się człowiekowi w ramiona.

Najpierw patrzy.
Obserwuje.
Potrzebuje chwili.

Ale kiedy już zrozumie, że nic złego się nie wydarzy… podchodzi bliżej.

I wtedy wychodzi z niej zupełnie inna Vanila — delikatna, przytulaśna i bardzo spragniona kontaktu.

Ma około 5 lat, jest niewielką sunią w typie yorka i została uratowana z pseudohodowli.

Dopiero uczy się normalnego psiego życia. Smycz? Coraz lepiej. Spacer? Coraz odważniej. Człowiek? Zaczyna odkrywać, że może oznaczać bezpieczeństwo.

Przed nią jeszcze leczenie uszu i sanacja zębów, ale najbardziej chcielibyśmy, żeby kolejnym etapem jej życia nie był już kolejny boks, kolejna zmiana i kolejne czekanie.

Chcemy, żeby Vanila pojechała do domu.

Do człowieka, który nie będzie oczekiwał, że od pierwszego dnia będzie idealna.

Który pozwoli jej podejść we własnym tempie.
Usiąść obok.
Wtulić się wtedy, kiedy sama będzie gotowa.

Bo mamy wrażenie, że kiedy Vanila już naprawdę pokocha swojego człowieka, będzie chciała być przy nim cały czas.

📞 501 258 303
📞 509 117 723

Może właśnie na Ciebie czeka ta mała, niepozorna sunia, która dopiero uczy się, czym jest dom.

❤️ MAVI MA 8 LAT. I WŁAŚNIE ZACZYNAMY PORZĄDKOWAĆ JEJ ŻYCIE.Dzisiaj nie ma historii o tym, jak było kiedyś.Dzisiaj jest ...
26/09/2026

❤️ MAVI MA 8 LAT. I WŁAŚNIE ZACZYNAMY PORZĄDKOWAĆ JEJ ŻYCIE.

Dzisiaj nie ma historii o tym, jak było kiedyś.

Dzisiaj jest Mavi u weterynarza. 🐾

Pobrana krew.
Sprawdzone uszy.
Sprawdzone zęby.

I właśnie z tymi ostatnimi mamy jeszcze trochę pracy — Mavi będzie potrzebowała sanacji jamy ustnej.

Niebawem czeka ją również kastracja.

A wiecie, co najbardziej lubimy w tych zdjęciach?

To, że pomimo całego zamieszania Mavi nadal patrzy na człowieka tak, jakby mówiła:

„No dobrze… skoro już tu jesteśmy, to możesz mnie trochę pogłaskać.” ❤️

Bo Mavi jest naprawdę bardzo kontaktową suczką.

Ma 8 lat, jest w typie szpica i została uratowana z pseudohodowli. Dzisiaj coraz lepiej radzi sobie na smyczy, lubi spacery, dogaduje się z psami i przede wszystkim bardzo chce być blisko człowieka.

Teraz chcemy zrobić dla niej coś bardzo prostego.

Zadbać o jej zdrowie.
Zrobić wszystko, czego potrzebuje.
A potem znaleźć jej miejsce, w którym już naprawdę zostanie.

Tylko że leczenie, badania, zabiegi i sanacja kosztują.

Jeśli chcecie dołożyć swoją cegiełkę do jej nowego życia:

❤️ 03 1020 1042 0000 8802 0109 6528
📲 BLIK: 509 117 723
Tytuł: MAVI

A my będziemy robić swoje.

Bo Mavi ma już 8 lat.

Najwyższy czas, żeby ktoś wreszcie zrobił dla niej wszystko. ❤️🐾

📞 W sprawie adopcji: 501 258 303 / 509 117 723

26/09/2026

💔 KERA WALCZY O ŻYCIE‼️

Kiedy Kera wczoraj zaczęła gwałtownie się pogarszać, nie było czasu czekać.

Telefon.
Samochód.
I jazda na sygnale do kliniki, która mogła przyjąć ją natychmiast i od razu rozpocząć operację.

Diagnoza była dramatyczna.

🚨Skręt żołądka.

Kera trafiła na stół operacyjny.

Lekarze musieli usunąć śledzionę oraz fragment żołądka, w którym zdążyła już powstać martwica.

To właśnie ten moment najbardziej nas przeraża.

Bo Kera przeżyła operację.
Wybudziła się. ❤️

Ale to jeszcze nie koniec.

Wręcz przeciwnie.

Najbliższe dni będą dla niej niezwykle ważne, a rokowania pozostają bardzo ostrożne.

Teraz liczy się każda godzina.

Każda kroplówka.
Każda kontrola.
Każda reakcja organizmu.

I właśnie dlatego dzisiaj prosimy Was o pomoc.

Sama operacja kosztowała około 4000 zł — bez kosztów dalszej hospitalizacji i opieki pooperacyjnej.

A Kera tej opieki będzie teraz bardzo potrzebowała.

Nie możemy przewidzieć, co przyniosą najbliższe dni. Możemy natomiast zrobić wszystko, żeby miała szansę przez nie przejść.

❤️ 03 1020 1042 0000 8802 0109 6528
📲 BLIK: 509 117 723
Tytuł: KERA

Jeżeli możecie pomóc — nawet niewielką kwotą — będziemy ogromnie wdzięczni.

A jeżeli dzisiaj nie możecie wpłacić, nie przewijajcie tego filmu obojętnie.

Niech Kera zobaczy, ilu ludzi czeka razem z nami na wiadomość, że najgorsze już minęło.

Kera, walcz. Teraz naprawdę wszyscy jesteśmy po Twojej stronie. ❤️

🧡 TEN TELEFON MIAŁ SIĘ URYWAĆ.Naprawdę.Kiedy zobaczyliśmy Willow, byliśmy przekonani, że telefon w sprawie tej rudej dzi...
25/09/2026

🧡 TEN TELEFON MIAŁ SIĘ URYWAĆ.

Naprawdę.

Kiedy zobaczyliśmy Willow, byliśmy przekonani, że telefon w sprawie tej rudej dziewczyny będzie dzwonił jeden za drugim.

Bo popatrzcie na nią.

Ruda. Piękna. Młoda.
Do tego uwielbia człowieka. Lubi głaskanie, zabawę i psy. 🐶🧡

A jednak…

telefon milczy.

Willow nadal czeka.

I chyba właśnie tego kompletnie nie rozumiemy.

Rude kotki nie trafiają się przecież codziennie. A Willow oprócz tego, że przyciąga wzrok, ma w sobie coś znacznie ważniejszego — kiedy już komuś zaufa, potrafi być niesamowitym miziakiem.

Tylko najpierw trzeba dać jej chwilę.

Najpierw obserwuje.
Sprawdza człowieka.
Patrzy, czy naprawdę może mu zaufać.

A potem przychodzi moment, w którym kładzie się obok, wystawia brzuch do głaskania i nagle okazuje się, że ta ostrożna kotka wcale nie chce być sama. ❤️

Willow ma około roku.

I zdecydowanie za długo czeka na telefon, który jeszcze nie zadzwonił.

Może problem polega na tym, że jej człowiek jeszcze nie zobaczył tego posta.

Więc dzisiaj pokazujemy Willow jeszcze raz. Tym razem naprawdę bardzo prosimy — spójrzcie na nią uważnie. 🧡

Bo gdzieś tam jest ktoś, kto może właśnie pomyśleć:

„Jak to możliwe, że taka kotka nadal nie ma domu?”

I mamy nadzieję, że właśnie wtedy zadzwoni telefon.

📞 501 258 303
📞 509 117 723

Willow czeka. 🧡

Adres

Ulica Kosodrzewiny 9
Warsaw
04-979

Godziny otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 13:00
15:00 - 18:00
Wtorek 10:00 - 13:00
15:00 - 18:00
Środa 10:00 - 13:00
15:00 - 18:00
Czwartek 10:00 - 13:00
15:00 - 18:00
Piątek 10:00 - 13:00
15:00 - 18:00
Sobota 10:00 - 13:00
15:00 - 18:00
Niedziela 10:00 - 13:00
15:00 - 18:00

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Fundacja Azylu pod Psim Aniołem opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Organizacja

Wyślij wiadomość do Fundacja Azylu pod Psim Aniołem:

Skróty

Udostępnij