16/08/2026
o ile Jakub podczas urlopu na Dolnym Śląsku dał nam popalić, podczas ostatniego tygodnia, który spędziliśmy na działce (na którą Jakub jeździ od urodzenia) rozłożył nas na łopatki...
7 nocy bez snu... pełnych przerażenia, krzyków, płaczu, ataków paniki...
7 dni bez ani jednego uśmiechu...
kolejna konsultacja psychiatryczna...
kolejne leki, tym razem na sen... udało się Kubie zasnąć na niespełna 2 godziny...
nasz tegoroczny urlop to jeden z najtrudniejszych momentów w naszym życiu...
W przyszłym tygodniu rozpoczynamy terapię behawioralną...
Nie poddamy się bez walki... póki starczy nam sil...