02/10/2026
Jedna modlitwa – cały świat
Ze św. Teresą w intencji misji
1 października, we wspomnienie św. Teresy od Dzieciątka Jezus – patronki misji – kościół Ojców Karmelitów przy ul. Rakowickiej w Krakowie wypełnił się modlitwą za misjonarzy i narody świata. W spotkaniu uczestniczyły siostry zakonne z różnych zgromadzeń oraz świeccy dobroczyńcy misji.
Różaniec, który połączył kontynenty
Uroczystość rozpoczęła wspólna modlitwa różańcowa w intencji misji. Poszczególne tajemnice prowadziły siostry zakonne w różnych językach: francuskim, włoskim, tiw – używanym w Nigerii – oraz hiszpańskim.
Różne języki, różne kultury, a jedna modlitwa i jedna intencja. Wielojęzyczny Różaniec stał się pięknym znakiem powszechności Kościoła, który przekracza granice państw i kontynentów, łącząc ludzi we wspólnej trosce o dzieło misyjne.
Kamerun stał się bliższy
Szczególnym momentem spotkania były świadectwa Sióstr Józefitek posługujących w Kamerunie. Misjonarki opowiadały o swojej codziennej pracy, spotkaniach z ludźmi, ich wierze, potrzebach, trudnościach i nadziejach.
Dzięki ich słowom odległy Kamerun stał się na chwilę bardzo bliski. Bo misje to nie tylko miejsca zaznaczone na mapie. To przede wszystkim konkretni ludzie, ich historie i pragnienia oraz misjonarze, którzy dzielą z nimi codzienne życie i niosą nadzieję płynącą z Ewangelii.
Cały świat przy jednym ołtarzu
Centralnym punktem uroczystości była Msza Święta w intencji misji i misjonarzy, sprawowana z udziałem ks. biskupa Jana Zająca oraz Ojców Karmelitów.
Wyjątkową wymowę miała procesja z darami. Siostry zakonne, ubrane w stroje nawiązujące do kultur różnych kontynentów, niosły do ołtarza szczególne dary symbolizujące kraje misyjne.
Był to niezwykle czytelny obraz misyjnego Kościoła: różne narody, języki i kultury spotykają się przy jednym ołtarzu Chrystusa. Każdy z przyniesionych darów przypominał o ludziach żyjących daleko od nas, a jednocześnie należących do tej samej wielkiej rodziny Kościoła.
Misjonarka, która pozostała w klasztorze
Nad całym spotkaniem unosiła się duchowa obecność św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Nigdy nie wyjechała na misje, a jednak Kościół ogłosił ją ich patronką. Swoją modlitwą, cierpieniem i codziennymi, małymi gestami miłości wspierała misjonarzy docierających na krańce świata.
Jej życie przypomina nam, że każdy może mieć udział w misjach. Nie wszyscy wyjadą do Afryki, Azji czy Ameryki Południowej. Możemy jednak wspierać misjonarzy modlitwą, ofiarą, zainteresowaniem ich pracą i konkretną pomocą.
Tego wieczoru w karmelitańskim kościele francuski, włoski, tiw i hiszpański zabrzmiały jak różne głosy jednej modlitwy. Kamerun stał się bliższy dzięki świadectwu misjonarek, a symboliczne dary różnych narodów spotkały się przy jednym ołtarzu.
Bo misje zaczynają się nie od dalekiej podróży, ale od serca, które potrafi kochać dalej niż sięga jego wzrok.