06/15/2026
Jan Szczepanik - polski wynalazca z Galicji
Mark Twain postanowił odkupić od niego patent. Król Hiszpanii wysłał mu order. Tak jak i Car Mikołaj II — ale tego ze względów patriotycznych nie przyjął.
13 czerwca 1872 w Rudnikach k. Mościsk urodził się Jan Szczepanik - człowiek, który przez całe życie robił rzeczy, na które świat nie był jeszcze gotowy.
Początkowo pracował jako nauczyciel w wiejskich szkołach elementarnych w okolicach Krosna , gdzie uczył m.in. fizyki. Wspomnienia wskazują, że zamiast trzymać się sztywnej metodyki, wolał spędzać z uczniami czas na wspólnym majsterkowaniu i eksperymentach. Często w trakcie lekcji zamyślał się, liczył coś na tablicy i wpadał na nowe pomysły, niemal zapominając o klasie. W 1896 roku porzucił pracę pedagoga, przeprowadził się do Krakowa, zatrudnił w sklepie fotograficznym i w całości oddał się pasji wynalazcy.
Wymyślił system barwnej fotografii — Kodak i Agfa wykorzystały go później jako własny. Opatentował kamerę, projektor i taśmę filmową.
Zarejestrował sposób na zapis dźwięku na taśmie. Skonstruował telektroskop — jedno z pionierskich urządzeń zapowiadających telewizję. Pracował nad śmigłowcem z podwójnym wirnikiem i sterowcami.
Zaprojektował karabin elektryczny strzelający kilkanaście razy na minutę.
Do tego skrócił produkcję gobelinu z pięciu tygodni do pół godziny. Właśnie ten patent tak bardzo spodobał się Markowi Twainowi.
A kamizelka kuloodporna, którą skonstruował w oparciu o doświadczenia zakonnika Kazimierza Żeglenia? Uratowała życie królowi Hiszpanii Alfonsowi XIII. Order Izabeli Katolickiej, który dostał w podziękowaniu, był równoznaczny z tytułem szlacheckim.
Ponad 50 wynalazków. Około 100 patentów. Nazywali go „polskim Edisonem" i „Leonardem da Vinci z Galicji".
Szkoda tylko, że tak niewielu z nas w ogóle słyszało to nazwisko.