01/31/2022
Zgodnie z tradycja, kiedy już emocje po Finale powoli opadają, ale Orkiestra nadal w sercach gra, przychodzi czas na podziękowania .
Pozwólcie, ze tym razem zrobię to troszeczkę inaczej. Te podziękowania są dla całej mojej drużyny wolontariuszy i ludzi ,którzy mnie wspierali w tym pięknym, ale chyba najtrudniejszym Finale, nie tylko ze względu na pandemie. Jutro podziękowania chciałabym przesłać dla wszystkich naszych sponsorów.
Po raz siódmy w Detroit Orkiestra zagrała pod moim dowództwem, z czego jestem niezmiernie dumna, ale muszę sprostować, ze bez tych wszystkich moich dobrych aniołków nic z tego by nie wyszło.
Największym moim aniołkiem jest przede wszystkim tzw.”moja Krysia” (tak Krysie nazywa w domu moja rodzinka) czyli KRYSTYNA MILANOWSKI. Zawsze, podkreślam, ZAWSZE, napsuje mi krwi swoimi zmianami nastrojów:raz twierdzi, ze gramy, za chwile wpada w szary nastrój i mówi, ze nic nie robi, ze jest pusta jak dzban itp.
To zaczyna się już tak mniej więcej w październiku kiedy jest czas na rejestracje sztabu. Trwa to tak mniej więcej do końca grudnia i gdy ja już totalnie tracę zapal i jestem w czarnej dziurze, moja Krysia dostaje jakiegoś “kopa”(przepraszam za kolokwializm) i już nie ma możliwości aby uciec lub się z projektu wycofać. Moja Krysia wykopie mnie z najczarniejszej dziury i każe ruszać do boju wyśpiewując mi przy okazji różne piosenki. Ponieważ na dłuższa metę nikt nie wytrzymuje wyśpiewywania przez Krysie piosenek do telefonu(ciężko jej czasem przerwac:) więc ruszam do tego boju i Finał się odbywa. Za to właśnie moja Krysiu zawsze Ci dziękuję i Ty przecież wiesz, ze nie tylko Orkiestry ale i życia nie wyobrażam sobie bez Ciebie.Uwielbiam Cię z wszystkimi Twoimi piosenkami i powiedzonkami ,które rozśmieszają mnie do łez.
Zawsze ze mną jest tez Magda Medlewska-Wyrwa oraz Wojtek Wyrwa. Magda to najmniej widoczna osoba podczas Finału. To nasza księgowa. Siła spokoju, ale nie polecam aby nacisnąć jej na odcisk:) Nie ma możliwości aby brakowało jednego centa lub ktoś wyszedł z miejsca w którym liczy pieniądze podczas Finału bez podpisu, kilkukrotnych przeliczeń i potwierdzeń. Nie można z nią zadzierać:) Wraca do normalności dopiero po zrobieniu podsumowania, rozliczenia oraz wpłacenia pieniędzy do banku. Bez niej nie wyobrażam sobie ani jednej minuty Finału. Byłby wielki chaos ,a tego być absolutnie nie może. Za to Magda ukłony i uściski.
Nie mogę nie wspomnieć o Oli Konopce. Moja córcia, wychowana “na Orkiestrze” zaangażowała się w 100% w tym roku i dawała z siebie wszystko.Nawet na ponad miesiąc opuściła swoją miłość i wróciła do domu aby pomoc w organizacji imprezy:) Dziękuję Ci córeczko i przepraszam za nerwy, kłótnie itp. Bez Twojej pomocy dużo rzeczy nie wyszłyby tak dobrze.
Muszę podziękować również Kacprowi (mojemu małemu syneczkowi 🙂 za cierpliwość przez ostatnie tygodnie. Nie miałam dla Ciebie czasu i nawet nie zawsze udało nam się porozmawiać.Przepraszam. Po Finale jednak trochę wyrzuty sumienia mi mijają gdy mówisz mi, ze to “najpiękniejszy dzień w życiu”.
Mojemu fantastycznemu mężowi (to moja najwieksza orkiestrowa życiowa nagroda-poznaliśmy się podczas Pierwszego Finału w Detroit i tak gramy razem w życiu już 17 lat) muszę tez podziękować za to, ze jest. Chociaż także “napsuł mi krwi”-raz gra, raz nie gra, jakiś niezdecydowany był w tym roku, ale ja i tak od początku wiedziałam, ze zagrasz Kochanie:) Dziękuję i kocham Cię bardzo.
Wszyscy moi wolontariusze są dla mnie ogromnie ważni.Ciesze się, ze dzięki Orkiestrze mogę poznawać nowych ludzi oraz wracają do mnie Ci których znam.
Aneta Sikora- dziękuję za “ogarnięcie” całego zamieszania związanego z loteria i licytacja. To ciężka praca przez wiele tygodni.Jak zwykle wszystko dopięte na ostatni guzik. Mnóstwo nagród na loterie, mnóstwo sponsorów. To super, ale mnóstwo pracy dla Ciebie. Dziękuję Ci również za niespodziankę w postaci tortu oraz kwiaty.
Dziękuję moim “puszkowiczom” czyli dziewczynom które zbierały pieniądze do puszek. Bożenie Walczak, Zaklin Jurus ,Gosi Sadowicz, Ani Tomaszewskiej i Weronice Milanowskiej( Verka, Tobie dziękuję szczególnie, bo bez Ciebie ani rusz. Fantastyczna robota, jak zawsze i Ty tez jesteś moim orkiestrowym serduchem. Dziekuje za kawę przed Finałem 🙂
Za zorganizowanie loterii dla dzieci i ciężką prace dziękuję Kasi Strzelczyk i Kasi Rogowskiej, a także Sebastianowi Strzelczyk i Klaudii Rogowskiej. Perfekcyjna praca ,fajne pomysły i jakże ogromna radość dla dzieci.
Kasia Radkiewicz(Hajduk)- dzięki za rozbrajający śmiech, za pomoc w naszym orkiestrowym sklepiku, za świetny kontakt z klientami. Przekaz Kasiu całusy Kai za “sprzedaż obwoźną 🙂.Świetna robota.
Losy na loterie sprzedawały:
Magdalena Adamus(nieoceniona osoba do zadań specjalnych, uważam, ze gdzie diabeł nie może tam Magdę pośle:),
Agnieszka Otwinowski (dziękuję za zawsze fantastyczny humor, uśmiech, za to Aga, ze potrafisz rozjaśnić najbardziej ponury dzień i za to, ze walczysz o nas jak lwica:)
Magda Nowakowska(pierwszy raz z nami -dziękuję)
Julia Sikora oraz Maja Wyrwa (zbierająca losy z poświęceniem bo ze złamaną noga)
Ania Stelmasiewicz -za chęć bycia z nami zawsze i popieranie naszych pomysłów . Za orła oczywiście tez.
Dziękuję z całego serca całej ekipie z kuchni.Jak zwykle świetna grupa pracująca z zapałem, aby wszystko było na czas. Wiesiek Milanowski i Agnieszka Koscisz od siedmiu lat zawsze na tyłach ale niezmiernie ważni.Pawel Sikora(specjalne podziękowanie za to, ze dbałeś abyśmy podczas Finału zjedli chociaż kanapkę:), Bogdan Kozakiewicz (zawsze wszędzie tam gdzie robi się jakaś luka i trzeba ja szybko zatkać, nieoceniony także przy licytacji) Kasia i Darek Rogowski -serdeczne dzięki.
Bardzo dziękuję dziewczynom które sprzedawały ciasta i wydawały obiady. Wiesia Garbacz(zawsze ogromne serce, uśmiech i dobre słowo),Aldona Jarchow (za wszystko, za zaangażowanie, za miłość do WOSP, za umiejętność dotarcia do sponsorów),Ania Cimochowski (również za wszystko i ogromne serce włożone w przygotowania),Dorota Plusser, Ika Gralewicz. Z całego serca Wam dziękuję.
Glafira Gordon -zawsze z fantastycznymi pomysłami na dekoracje i wykonanie dekoracji.Za wprowadzanie atmosfery która zawsze uspakaja. Russ Gordon za watę cukrowa dla dzieci.Atrakcja dla dzieciaków ogromna.
Bernadetta Kozakiewicz oraz Karolina i Mateusz Wasiolek za to, ze nigdy nie odmawiacie pomocy. Za wszystko.
Agnieszka Gawrys za pomoc przy gofrach.
Za kolejna pomoc zawsze w cieniu czyli za szatnie.Roman Bednarz i Paweł Jurus. Pełen profesjonalizm. Płaszcze były od wolontariuszy odbierane wręcz w biegu:)
Dziękuję serdecznie.
Maciek Walczak-za niesamowita cierpliwość do mnie i do Krysi. Za ratowanie z każdej awarii nawet pare godzin przed Finałem. Za tolerowanie wszystkich naszych pomysłów, moze czasem zwariowanych:)
Adam Cimochowski-za dokumentowanie naszej imprezy.
Nie mogę nie wspomnieć o Sławku Radkiewicz. Wspaniale tworzy prezentacje, ktora jest wyświetlana podczas Finału. Do końca zawsze trzyma nas w niepewności czy zdąży na czas, ale zawsze zdąży. Dziękuje Sławku- mówiłam Ci to nie raz-“tylko Ty “!
Mam nadzieje, ze nie pominęłam nikogo. Kochani - z Wami do końca świata i jeden dzień dłużej, ale przyszedł czas aby zaśpiewać “trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym”( jestem pewna ,ze “moja Krysia” właśnie zaczęła nucić czytając te słowa po uprzednim wytarciu łez, bo “ślozy jej pociekły” (cytuje Krysie:)).
Czas przekazać pałeczkę młodszym. I to tez właśnie podczas Finału zrobiłyśmy.
Dziękuję Wam wszystkim, dziękuję wszystkim tym którzy podczas Finału oraz po Finale przesyłali nam gratulacje i słowa uznania (Ewa Telega- nasz aniołku.Zawsze o nas pamiętasz)
To nie nasz sukces-TO DZIEKI WAM WSZYSTKIM, to dzięki Wam ,ze bawiliście się z nami, ze lubicie nas takimi jakimi jesteśmy, ale przede wszystkim za Wasze gorące serducha i otwierane szeroko portfele.
Graliśmy dla okulistyki dziecięcej. Zbieraliśmy pieniądze na zapewnienie najwyższych standardów diagnostyki i leczenia wzroku u dzieci . WOSP zebrał ponad 136 milionów złotych podczas 30go Finału. Pamiętajcie o tym, ze jest tam i nasza cegiełka z Detroit.
Dziękuję za ten Finał i za wszystkie poprzednie lata.
Powodzenia Aldona Jarchow jako następny orkiestrowy dyrygent w Detroit.
Sie ma!!! Marta Zuchowicz-Przydzial