03/08/2026
Zdzichu przedstawia 👉 Aśkę (vel Dolores) 🤘💚
Niektóre historie zaczynają się od pierwszego kroku. Inne zataczają koło i prowadzą tam, gdzie od początku było ich miejsce.
Aśka to osoba z charakterem!
pełna energii, autentyczności i determinacji. Zawsze uśmiechnięta, gotowa na kolejne wyzwania i wierna zasadzie, że jeśli już coś robić, to całym sercem. W RUNŻ wnosi nie tylko sportową pasję, ale również niezwykłą życzliwość i dobrą energię, którą zaraża innych.
Jak zaczęła się Twoja przygoda z bieganiem?
Biegałam już jako szczeniak, najpierw w podstawówce, później w liceum. Najbardziej lubiłam biegi przełajowe i sztafety. Z czasem, już w dorosłym życiu, wróciłam do biegania „dla zdrowotności”, ale ten epizod nie trwał długo. Na kilka lat porwały mnie fitness, spinning, trampoliny i górskie wędrówki.
Po niemal dekadzie dałam się jednak przekonać mojej przyjaciółce, Wioli Zielińskiej. To właśnie dzięki niej ponownie założyłam biegowe buty… i trafiłam do RUNŻ. Dziś wiem, że była to jedna z najlepszych decyzji ostatnich lat ❤️
Twoja ulubiona trasa w Żywcu i Beskidach?
W Żywcu bezapelacyjnie wygrywa Źródełko. Widok ukochanego Skrzycznego odbijającego się w tafli jeziora tworzy dla mnie krajobraz, do którego chce się wracać.
W Beskidach wybór również jest oczywisty, Skrzyczne od strony Zimnika. Solidne podejście od pierwszych metrów skutecznie przypomina, że góry nie uznają taryfy ulgowej, a późniejszy zbieg po pożarówce wynagradza każdy wysiłek.
Co daje Ci bieganie na co dzień?
Najpiękniejsze jest to, że do biegania wróciłam po czterdziestce. Paradoksalnie właśnie teraz czuję się najlepiej, zarówno fizycznie, jak i psychicznie.
Bieganie stało się dla mnie lekarstwem na codzienność i siłą napędową, która nie pozwala zatrzymać się w miejscu. Nie chodzi o rywalizację z innymi. Najważniejszy jest pojedynek z własnymi ograniczeniami i satysfakcja z każdego kolejnego kroku naprzód.
Z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że powrót do biegania i dołączenie do RUNŻ to jedno z najlepszych doświadczeń, jakie mnie spotkały. Dzięki temu każdego dnia staję się po prostu lepszą wersją samej siebie.
Fun fact o Tobie?
Od zawsze jestem fanką muzyki metalowej i rockowej. Lubię mocne brzmienia, mocne emocje i wyzwania, które nie pozwalają stać w miejscu.
Nie uznaję półśrodków ani drogi na skróty. Wszystko robię na sto procent. Jestem wierna jednej zasadzie:
Albo grubo, albo wcale 😈🤘
Dziękujemy, Aśka (Dolores), że jesteś częścią RUNŻ
Twoja historia przypomina, że czasem najpiękniejsze rozdziały naszego życia zaczynają się wtedy, gdy wydaje nam się, że wszystko już zostało napisane.
A Wy? Znaliście historię Dolores? Zostawcie jej trochę ❤️ w komentarzach!