26/09/2023
W miniony weekend wraz z mieszkańcami udaliśmy się do Kopytowa, gdzie firma Wipasz, wbrew woli żyjącej tu społeczności, obok ekologicznych upraw lokalnych rolników, buduje gigantyczną przemysłową fermę na ponad milion zwierząt.
Kilka lat temu, kiedy Wipasz budował w Międzyrzecu Podlaskim dużą ubojnię kurczaków, deklarował, że będzie odbierał ptaki od lokalnych rolników. Brzmi pięknie, prawda? Wspieranie lokalnych małych hodowców - takich którzy utrzymują zwierzęta w 1-2 kurnikach. Na tę okoliczność Wipasz ukuł nawet chwytliwą nazwę projektu - "Wipasz fermy rodzinne".
Po "rodzinnych fermach" Wipaszu został tylko ślad na stronie internetowej. Ich miejsce zastąpiły "zielone fermy" - takie jak ta, budowana na zdjęciu. Moloch na ponad milion kurczaków w jednym cyklu (prawie 8 milionów ptaków na jednej fermie rocznie).
Przedstawiciele firmy deklarują, że zmieniła im się koncepcja biznesowa. Małe fermy nie są w stanie sprostać wymaganiom środowiskowym i związanym z dobrostanem narzucanym Wipaszowi przez kontrahentów.
Jeśli chodzi o środowisko, "zielone fermy" mają być uzbrojone w fotowoltaikę, a na fermie ma być stosowany pelet. Nie zapominajmy też o zielonym kolorze ciągnących się w nieskończoność przemysłowych budynków, w których tłoczone będą zwierzęta.
W kwestii dobrostanu kurczaków Wipasz zaproponował okna. Na stronie internetowej producenta można też przeczytać o grzędach i antystresowych zabawkach, jak również, że zwierzęta mogą się swobodnie poruszać. Tymczasem jak poinformował nas weterynarz Wipaszu, koncern stosuje zagęszczenie 38 kilogramów na metr kwadratowy - czyli przynajmniej 12 3-kilogramowych ptaków na jednym metrze. Ten sam weterynarz odpowiedzialny w firmie za dobrostan i bioasekurację, twierdzi jednocześnie, że proponowana przez Otwarte Klatki realna poprawa dobrostanu polegająca na hodowli kurczaków ras wolnorosnących, byłaby dla Wipaszu ekonomicznie nieopłacalna...
Ponadto, jak poinformował niedawno pełnomocnik Wipaszu, w ubiegłym roku koncern podjął pierwszą próbę hodowli kurczaka bez antybiotyków. Nie wiemy natomiast nic na temat wyników tej próby. Czy przyniosła ona firmie zadowalający efekt i pozwala dziś hodować wszystkie kurczaki na "zielonych fermach" bez antybiotyków?
W świetle polskiego prawa fermy, na których obsada zwierząt przekracza 210 dużych jednostek przeliczeniowych (DJP), zawsze znacząco oddziałują na środowisko. "Zielona ferma" Wipaszu w Kopytowie przekraczają tę liczbę prawie 20-krotnie!