23/11/2025
"Jak wygląda nauka w WolnOŚciowej?" - ostatnio bardzo często słyszę to pytanie.
Rozumiem wasze obawy. Też kiedyś miałam ich mnóstwo. Demokratyczna edukacja, partnerskie podejście, wolność - brzmi pięknie, ale co z wiedzą? Co z egzaminami? Czy dzieci naprawdę się uczą?
Odpowiadam wprost: TAK. I to na poziomie, który nas samych czasem zaskakuje.
Jak to u nas działa?
Polski, matematyka i angielski - podstawa programowa przez cały rok szkolny. To nasza baza, stabilność, ciągłość.
Pozostałe przedmioty - blokowo. Za nami już geografia i biologia. Obecnie zgłębiamy tajniki historii. Dlaczego blokowo? Bo zamiast co tydzień "odhaczać" po godzinie geografii, historii, matematyki, etc. i klepać "wszystko na raz", dzieci mogą naprawdę się w temat zagłębić, połączyć go z innymi obszarami, zrozumieć, a nie tylko "przerobić".
Egzaminy?
Zdajemy je. Średnio na poziomie 93%.
To nie przypadek. Młodzi ludzie, którzy uczą się w sposób dla nich sensowny, w tempie dostosowanym do ich potrzeb, po prostu lepiej przyswajają wiedzę. Na spokojnie i z dużym "flow". Gdy coś ma dla ciebie sens, gdy jesteś traktowany jak partner - więcej zostaje w głowie.
Indywidualnie czy grupowo?
Jedno i drugie. W zależności od potrzeb konkretnej osoby w konkretnym momencie. Czasem młodzież potrzebuje ciszy i pracy sam na sam z mentorem. Czasem najlepiej uczą się w dyskusji z rówieśnikami. Nie zamykamy ich w jednym modelu.
A co z nauką w domu?
To zależy od waszego dziecka i od tego, jak funkcjonujecie jako rodzina. Jedne dzieci uczą się u nas w szkole, a w domu tylko powtarzają. Inne wolą uczyć się głównie w domu. Jeszcze inne załatwiają wszystko w szkole. My wspieramy w tym procesie, ale to wy z waszym dzieckiem wiecie najlepiej, który model u was zadziała. Nie narzucamy jednego sposobu - dostosowujemy się do waszych potrzeb.
Więc jak to wygląda naprawdę?
Partnerstwo to nie brak struktury. Wolność to nie brak nauki. Demokratyczna edukacja to nie "róbta, co chceta".
To przemyślany system, w którym dzieci mają przestrzeń do bycia sobą, ale jednocześnie zdobywają wiedzę i kompetencje - do egzaminów i do życia.
Mam 10 lat doświadczenia w takim modelu edukacji z moją trójką dzieci. Widziałam, co działa, a co nie. WolnOŚciowa to efekt tej wiedzy, ciągłej ciekawości i chęci poszerzania jej.
Dobrze, że o to pytacie. Po to jesteśmy, żeby pokazać, że można inaczej. Radośnie, bez spiny, bez oceniania, bez ciągłej gonitwy. I tak za dużo tego mamy na codzień 🫎💚