23/09/2025
Miałam stalkerkę.
To pozornie tylko dwa słowa, ale z uwagi na to, jaki mają ciężar gatunkowy, są jak synonim prawdziwego piekła. Teraz kiedy formalności stało się zadość, mogę się tym oficjalnie podzielić. Pod płaszczykiem przyjaźni, stalkerka chciała ukraść moje życie: przyjaciół, związek, profesję, styl ubierania, sposób spędzania wolnego czasu, podróże, pieniądze, fanów, a nawet moje osobiste marzenia i mój talent. Na szczęście DUSZY nie da się zhakować. Na szczęście mam prawdziwych przyjaciół, którzy mi pomogli, którzy zawsze stają za mną, bo ja zawsze robiłam dla nich to samo. A ci, którzy mnie zdradzili, nie są warci mojej uwagi.
Na głębszym poziomie nawet jestem w stanie zrozumieć powody działania stalkerki: pochodzenie z patologicznego domu, z uzależnieniami, przemocą wszelkiego rodzaju, biedą i brakiem szacunku do drugiego człowieka, a w szczególności do dzieci. Takie zło zawsze zbiera okrutne żniwo i sieje różnego rodzaju zaburzenia. Jednym z nich jest stalking, psychopatia. Stalking jest jak rak. Często diagnozowany zbyt późno, wykrywany dopiero podczas "sekcji zwłok". Stalking niszczy wszystko, jednostki, rodziny, otoczenie, a nawet całe społeczności. Czasem doprowadza do śmierci.
Ale PRAWDA jest tylko i zawsze jedna. Tak łatwo po nią sięgnąć, zweryfikować i skonfrontować. Pytanie, dlaczego ludzie tak rzadko korzystają z przywileju poznania prawdy?
Uważajcie na siebie kochani. Wszelakiej obfitości dla Was.
M.