19/04/2024
Drodzy Państwo, już za chwilę cisza wyborcza i druga tura wyborów prezydenckich w Zielonej Górze. Jak zapewne zauważyliście Janusz z każdym kolejnym dniem końcówki kampanii prześcigał samego siebie w kolejnych obietnicach wyborczych. Zaczął delikatnie od pokazania, jak bardzo odklejony jest od rzeczywistości i potrzeb mieszkańców. Okazało się wszak, że jego układ z deweloperami, którym sprzedawał grunty po kosztach jest niewystarczający do wygrania wyborów, bo ludzie nie są jednak tak głupi jak myślał. Okazało się, że lewizna, na której zarobił obfite sumki nie wystarczy do kupienia głosów większości. Później przeszedł do lansowania się na tragedii Przylepu. Szczyt chamstwa i bezczelności! Tylko prawdziwy pseudo-polityk karierowicz w tak perfidny sposób może spróbować przekuć swoje zaniedbania i porażki w sukces, ale Janusz kolejny raz pokazał, że nie ma granicy wstydu i tupetu, której nie odważy się przekroczyć. Następnie z ofensywą ruszyły drogi lokalne, temat zaniedbany od 18 lat, na który jak mówił sam Kubicki z wtórujący mu Kaliszukiem (ten od ronda w Kiełpinie) pieniędzy nie ma i nie będzie, chociaż ludzie z wszystkich sołectw wokół dawnej Zielonej Góry codziennie mierzą się ze średniowieczem, próbując dojechać do pracy. Na koniec wjechała nachalna kampania H2Ochlą, basenikiem zbudowanym na 90 milionów, ku uciesze mniejszości za pieniądze większości, z kartami, zupełnie przypadkiem wysłanymi pocztą tuż przed drugą turą, ale czego nie robi się aby kiełbasę wyborczą rzucić na taśmę.
Drodzy Państwo, już za chwilę będziecie mieli możliwość zedycodwania, czy przez kolejne lata, chcecie żyć w tym monoteistycznym cyrku Kubickiego, z klaunami pokroju Wysocki, Górski, Kasza, czy Gryko. My mówimy stanowcze NIE!
Idźcie w niedzielę i głosujcie ... z rozsądkiem!