23/07/2026
Życie z Kotem, czyli jak psiara stała się kociarą 🐾
To nowość u nas, chcemy Wam pokazać jak wygląda życie z kotem adopciakiem, może dzięki temu cyklowi przekonamy niektórych, że dom bez kota to nie dom🙂.
To kilka słów wstępu 😉
Ja, która nigdy, ale to przenigdy nie widziała w sobie opiekunki kotów, bo zawsze psy były na
1 miejscu, przez przypadek stała się kociarą, opiekunką dwóch kocich piękności.
No właśnie przypadek, bo kiedyś o kocie wiedziałam tyle, że ma: ŁAPY, OGON, WĄSY, MIAUCZY i generalnie chodzi własnymi ścieżkami🫢. Poza tym w głowie siedział mi obrazek z dzieciństwa, jak kotka kolegi rzuciła się na innego kolegę z pazurkami. Także nie ciągnęło mnie do nich, nic a nic. To tak w skrócie. Wstyd też się przyznać, chodząc do schroniska przez dłuuugi czas, moja noga nawet progu kociarni nie przestąpiła.
No i kiedyś pojawiła się ona, mała, zasmarkana kulka, jak wcześniej wiele innych, ale to do niej zaglądałam, karmiłam no bo jej było mi wyjątkowo szkoda.
Mała kotka znaleziona w worku z rodzeństwem, która jako jedyna przeżyła. Generalnie łatwo nie było, bo ja sama przed sobą nie chciałam się przyznać, że smarkata skradła mi serce. Inni to widzieli, a ja twardo szłam w zaparte, że jest inaczej. Skończyło to się tak, że w końcu trafiła do naszego domu, gdzie czekało na nią towarzystwo 3 psiaków, bo ja cały czas przede wszystkim psiara.
Po paru latach, gdy psiaków zabrakło dołączyła do niej kolejna kocia sierotka, nawet nie wiem jak po tylu latach mnie trafiło ( oczywiście mam swoją teorię) i adoptowałam drugą kotkę.
I wiecie co, tak brakuje mi psa, bo to jest całkiem inna relacja, ale z tymi moimi, dwiema księżniczkami nudy nie ma no i kocham te moje gwiazdy.
Stąd pomysł na cykl Jak żyć z kotem....
Bo chcemy podzielić się swoimi doświadczeniami ( choć ja osobiście za dużo go nie mam), będzie wesoło, postaramy się by było mądrze, ciekawie, czasem też i poważnie , czyli jak w życiu 🙂
Będziemy pokazywać jak wygląda życie z kotem, kotami, będziemy szukać odpowiedzi na różne kocie pytania, będą różne ciekawostki.
No i co najważniejsze pokażemy Wam te , które jeszcze czekają aż uśmiechnie się do nich los i ktoś je zauważy w Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Zielonej Górze i zechce podarować im kawałek swojego serducha♥️
Trzymajcie kciuki by się udało.
Jadźka pętelka i Busia zapraszają 🙂