10/08/2026
https://www.facebook.com/share/p/19JF1BL1s5/
🔴 AGRESJA, NĘKANIE, POMÓWIENIA. NAUCZYCIEL MA SIĘ TŁUMACZYĆ, A KTO GO OBRONI?
„Nauczycielowi nie wolno nic” – to zdanie coraz częściej słychać w polskich szkołach. I niestety nie bierze się ono znikąd.
Nauczyciele są nagrywani, obrażani, ośmieszani w internecie, pomawiani, zastraszani, a czasami stają się ofiarami zwykłej agresji. Wystarczy konflikt z uczniem albo rodzicem, aby nauczyciel zamiast otrzymać wsparcie, sam musiał udowadniać, że nie jest winny.
Poseł Marcin Józefaciuk zwrócił się do Ministerstwa Edukacji Narodowej z pytaniami o realną ochronę nauczycieli przed agresją, groźbami, stalkingiem, publikowaniem danych i pomówieniami oraz o możliwość zwiększenia ochrony prawnej pracowników oświaty.
I trzeba powiedzieć jasno: problem istnieje i wymaga realnych rozwiązań, a nie kolejnych deklaracji.
📌 Nauczyciel ma obowiązek reagować na niewłaściwe zachowanie ucznia, ale coraz częściej obawia się, że zwykłe zwrócenie uwagi zostanie przedstawione jako „przemoc”.
📌 Ma dbać o dyscyplinę i bezpieczeństwo, ale jednocześnie każde jego słowo może zostać nagrane, wyrwane z kontekstu i opublikowane w internecie.
📌 Ma rozwiązywać konflikty, ale kiedy sam staje się ich ofiarą, zbyt często zostaje z problemem sam.
Teoretycznie nauczyciel podczas wykonywania obowiązków służbowych korzysta z ochrony przewidzianej dla funkcjonariusza publicznego. Co więcej, dyrektor szkoły i organ prowadzący mają ustawowy obowiązek występować z urzędu w obronie nauczyciela, jeżeli jego uprawnienia zostają naruszone.
Tylko że między przepisami a szkolną rzeczywistością potrafi być ogromna przepaść.
❗ I właśnie tutaj ogromne znaczenie ma związek zawodowy.
Związek zawodowy nie jest dodatkiem do szkolnej rzeczywistości. Jego ustawowym zadaniem jest obrona godności, praw oraz interesów pracowników, zarówno zbiorowych, jak i indywidualnych.
To organizacja związkowa może interweniować u dyrektora i organu prowadzącego, domagać się przestrzegania prawa, reprezentować pracownika, zapewniać mu wsparcie prawne i nie pozwolić, aby nauczyciel pozostawał sam wobec oskarżeń, nacisków czy postępowań.
Ale trzeba powiedzieć jeszcze jedną rzecz.
Związek zawodowy nie może zastępować państwa, dyrektora szkoły ani organu prowadzącego w ich ustawowych obowiązkach.
W kwietniu 2026 r. minister Barbara Nowacka mówiła w Sejmie, odnosząc się do dyskusji o ochronie nauczycieli, że nauczyciele mają związki zawodowe działające na ich rzecz i będące partnerem ministerstwa.
Owszem – mają. I właśnie dlatego związki od dawna alarmują, że system ochrony nauczyciela, a także system jego odpowiedzialności dyscyplinarnej wymagają głębokiej zmiany.
Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” już we wrześniu 2024 r. zajęła stanowisko, że należy uchylić obecny rozdział 10 Karty Nauczyciela dotyczący odpowiedzialności dyscyplinarnej i stworzyć rozwiązania, które będą chroniły nauczyciela przed opresyjnością systemu, a jednocześnie gwarantowały rzetelne rozpatrywanie rzeczywistych naruszeń.
Rozmowy w MEN były prowadzone. W marcu 2025 r. działała specjalna grupa robocza z udziałem związków zawodowych i przewodniczących komisji dyscyplinarnych. Tyle że już w czerwcu 2025 r. KSOiW informowała, że w przygotowywanych wówczas zmianach nie zostaną wprowadzone żadne zmiany dotyczące postępowań dyscyplinarnych, a reakcję MEN na wcześniej przedstawione i szeroko omawiane propozycje związków określiła jako co najmniej opieszałą.
Co więcej, przy kolejnych zmianach dotyczących procedury dyscyplinarnej, związanych z projektem dotyczącym praw uczniowskich, KSOiW NSZZ „Solidarność” ponownie zwracała uwagę na brak właściwego dialogu z organizacjami reprezentującymi nauczycieli.
Dopiero w 2026 r. do wykazu prac rządu trafił projekt UD410 dotyczący odpowiedzialności dyscyplinarnej nauczycieli. Sam MEN przyznaje, że jego celem ma być m.in. zmniejszenie opresyjności systemu, wzmocnienie prawa nauczyciela do obrony oraz zwiększenie przejrzystości postępowań.
To pokazuje jedno: związki zawodowe od lat wskazują na problem. Nie wystarczy więc powiedzieć nauczycielom: „macie związki zawodowe”.
Państwo musi stworzyć takie przepisy, aby nauczyciel nie potrzebował związku zawodowego tylko po to, żeby obronić się przed absurdalnym oskarżeniem, wielomiesięcznym postępowaniem albo medialną nagonką.
❗ Nauczyciel nie może być „chłopcem do bicia” polskiej szkoły.
Ochrona praw ucznia jest potrzebna. Ochrona praw rodziców również. Ale prawa nauczyciela nie mogą być traktowane jako mniej ważne.
Szkoła nie może funkcjonować według zasady, że uczeń może nagrywać, obrażać i prowokować, rodzic może publicznie pomawiać nauczyciela, a nauczyciel ma tylko milczeć, tłumaczyć się i uważać na każde słowo.
Potrzebujemy jasnych procedur, skutecznej reakcji dyrektorów i organów prowadzących, rzeczywistej ochrony prawnej pracowników oświaty oraz systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej, który karze rzeczywiste przewinienia, ale nie staje się narzędziem zastraszania nauczycieli.
✊ Nauczyciel ma prawo do szacunku, bezpieczeństwa i skutecznej ochrony. Nie tylko na papierze. A rolą związku zawodowego jest stanąć po jego stronie wtedy, kiedy tej ochrony w praktyce zabraknie.
--------
Opracowano na podstawie: https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/other/agresja-n%C4%99kanie-i-pom%C3%B3wienia-to-realia-polskiej-szko%C5%82y-nauczycielowi-nie-wolno-nic/ar-AA29K1WI?ocid=msedgdhp&pc=ASTS&cvid=c86ca1fe22f64674f3ca3e1e52879409&ei=14