GRH "Chrobry I"

GRH "Chrobry I" Grupa Rekonstrukcji Historycznej "Chrobry I" Dlaczego właśnie „Chrobry I” ? To proste.

Jesteśmy grupą pasjonatów historii ze Zduńskiej Woli i okolic, która wzięła sobie za cel upamiętnienie żołnierzy z batalionu Armii Krajowej „Chrobry I” z okresu Powstania warszawskiego. Ostatnim dowódcą batalionu, jak również bohaterskim obrońcą warszawskiego Arsenału był zduńskowolanin kapitan Władysław Jachowicz pseudonim „Konar”. W ten sposób chcemy oddać cześć Jemu, jak również wszystkim walcz

ącym o wolność i niezawisłość naszej Ojczyzny. http://www.facebook.com/pages/W%C5%82adys%C5%82aw-Jachowicz/113790742038622?fref=ts

Czas na kolejną część kalendarium 23 Brasławskiej Brygady AK. 🇵🇱🫡 Dziś przypada 82 rocznica śmierci rotmistrza Mariana K...
21/06/2026

Czas na kolejną część kalendarium 23 Brasławskiej Brygady AK. 🇵🇱🫡 Dziś przypada 82 rocznica śmierci rotmistrza Mariana Kisielewicza "Ostrogi" 🇵🇱, Zduńskowolanina, dowódcy patrolu dywersyjnego 5 Odcinka "Wachlarza" oraz 23 Brasławskiej Brygady AK.

21 czerwca był wyjątkowo gorzkim dniem w dziejach oddziału, pomimo niewątpliwego sukcesu jakim było zneutralizowanie załogi niemieckiego pociągu pod Łokcianami (obecnie na Białorusi), Brygada utraciła dowódcą co było stratą niepowetowaną. 🫡 Chcąc przypomnieć postać tego bohaterskiego oficera przedstawiamy garść informacji o jego ostatnich chwilach w przekazach świadków.

Atak pod Łokcianami relacjonuje ppor. Michał Szypiłło „Pancerz”, dowódca 2 kompanii:

„Hasłem do natarcia było otworzenie ognia z rkm-ów na rozkaz rtm. „Ostrogi”. Tyraliera z gromkim hurra ruszyła do ataku. Ale Niemcy też byli czujni i odpowiedzieli nam silnym ogniem z jednego ckm-u i kilku rkm-ów. W połowie drogi do torów tyraliera zaległa. Zaczęła się ostra wymiana ognia. Kiedy ucichł niemiecki ckm, rtm. „Ostroga” poderwał tyralierę”.

Niestety w trakcie wymiany ognia por. „Ostroga” został postrzelony. Kontynuuje ppor. „Pancerz”:

"Obrócony w połowie do nas, ze wzniesioną w górę prawą ręką – zawołał: «Naprzód! Za mną!» i za chwilę upadł śmiertelnie raniony. Tyraliera ruszyła z determinacją. Po chwili pociąg był już zdobyty […] Wrócili żołnierze 23. do swojego d-cy. Leżał ranny we krwi – żył, kula jednak przeszyła mu w poprzek klatkę piersiową. Delikatnie wzięto go na ręce, rotmistrz „Ostroga” konał – otoczony swoimi żołnierzami”.

Nieco interesujących szczegółów na temat ostatnich chwil „Ostrogi” dostarcza Kazimierz Krauze „Wawrzecki”, dowódca 24 Brygady AK "Dryświaty". Nie brał on udziału w ataku na pociąg, lecz relacjonuje te wydarzenia na podstawie informacji zasłyszanych od świadków:

"Bezpośredni świadkowie śmierci por. „Ostrogi” - (sierż. Jan Zapolski i sanitariuszka „Ola” - Weronika Malicka, która opatrywała śmiertelnie rannego dowódcę) stwierdzają, że wraża kula dosięgła Go w momencie, gdy nie kłaniając się kulom, wskazywał wzniesioną prawą ręką, w której trzymał mapnik kierunek natarcia posuwającej się w skokach kompanii na prawym skrzydle. Kula dosłownie przeszyła Mu pierś. Umierał przytomnie i żegnał Brygadę, w pełni świadomości, a ostatnie Jego słowa wypowiedziane do sanitariuszki Oli brzmiały: «Pozdrówcie Brygadę»”.

Słabnącego z każdą chwilą dowódcę otoczyli jego żołnierze. Leon Cis-Bankiewicz „Sasza” z 2 kompanii wspomina, że „Ostroga” był przytomny lecz nie mógł już mówić. Tak opisuje te chwile:

"Został ranny w piersi, kula przeszła mu w poprzek płuc, zmarł na wozie wymoszczonym sianem i kocami. Do ostatniej chwili uśmiechał się do swoich żołnierzy, którzy zwartym kręgiem otoczyli swojego dowódcę. Mówić już nie mógł. Z żalem żegnaliśmy swojego bardzo lubianego dowódcę, chcieliśmy być z nim do ostatka, może lżej było mu umierać wśród swoich”.

Informacja o śmierci dowódcy 23 Brygady była szokiem dla jego podwładnych. Wspomina ppor. Waldemar Żaba „Bocian”:

„Po zdobyciu pociągu i uciszeniu się gęstej strzelaniny rozeszła się wśród żołnierzy wieść, że Brygadier zginął trafiony kulą w pierś. Wieść ta była tak przerażająca i przygnębiająca nas wszystkich, że po prostu załamała wielu. Nie wyobrażaliśmy sobie, ani też nie mogliśmy się pogodzić z myślą, że tak drogi nam człowiek już nie żyje, że już nigdy nie będzie wśród nas. […] Nie jeden miał łzy w oczach, lecz ukradkiem je ocierał”.

23 Brygada straciła charyzmatycznego dowódcę, doświadczonego oficera i taktyka, człowieka który potrafił zjednać sobie podwładnych i otoczyć ich wręcz ojcowską opieką. Nowym dowódcą 23 Brygady został zastępca „Ostrogi”, ppor. Witold Kisiel „Światołdycz”. Pośmiertnie "Ostroga" Został awansowany z porucznika do rotmistrza oraz otrzymał Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari V Klasy. 🇵🇱

Cześć Jego Pamięci.

Tekst: Daniel Buszyński
Fotografia: Paweł Kurzawski

Dziś odwiedziliśmy ostatni już punkt naszej normandzkiej wyprawy. 🇨🇵😌 Polski Cmentarz Wojenny w Grainville-Langannerie. ...
18/06/2026

Dziś odwiedziliśmy ostatni już punkt naszej normandzkiej wyprawy. 🇨🇵😌 Polski Cmentarz Wojenny w Grainville-Langannerie. 🇵🇱 Pochowano tutaj 696 polskich żołnierzy, głównie z 1 Dywizji Pancernej gen. Maczka, poległych w kulminacyjnej fazie walk w Normandii - Bitwie pod Falaise i Chambois z sierpnia 1944 r. 🫡

Zatrzymaliśmy się przy grobie Łodzianina, kpt. Leona Hertza (ur. 1911 r.) z 1 Pułku Pancernego, który zginął 9 sierpnia 1944 r. w dramatycznym starciu pod Soignolles. Hertz z wykształcenia był inżynierem. W latach trzydziestych był głównym akcjonariuszem Towarzystwa Akcyjnego Przemysłu Cementowego „Wiek”. Walczył we wrześniu 1939 r.

Nacierający na kierunku Soignolles 3 Szwadron 1 Pułku napotkał opór niemieckich dział przeciwpancernych i czołgów. Straty były dotkliwe. Por. Hertz został ciężko ranny gdy rozpoznawał południowy-zachód miejscowości. Jego czołg trafił pocisk ppanc. Hertz wydostał się z rozbitego pojazdu i walczył jeszcze na zewnątrz zanim zabił go pocisk karabinowy. Został pośmiertnie awansowany do stopnia kapitana i odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari V klasy.

Tuż obok Leona Hertza spoczywają dwaj inni oficerowie polegli 9 sierpnia pod Soignolles. Por. Stanisław Zaremba zginął gdy próbował zbierać załogi rozbitych Shermanów. Szczególnie wstrząsające są okoliczności śmierci ppor. Romana Mazurka. Został ranny gdy jego Szwadron kontynuował natarcie na Wzgórze 111. Mazurek spadł z trafionego czołgu, dostał się pod gąsienice i został przejechany przez własny pojazd.

Łączne straty 1 Pułku Pancernego wyniosły 9 sierpnia aż 22 poległych żołnierzy.

Cześć Ich Pamięci!!!

Ps. Wkrótce dłuższa fotorelacja z Normandii. ;)

Normandia 🇨🇵 przystanek nr 3. Normandy American Cemetery w Coleville-sur-Mer, przy Plaży Omaha. 🫡🇺🇲 Pochowano tutaj 9389...
14/06/2026

Normandia 🇨🇵 przystanek nr 3. Normandy American Cemetery w Coleville-sur-Mer, przy Plaży Omaha. 🫡🇺🇲 Pochowano tutaj 9389 żołnierzy Armii USA, wśród nich licznych potomków polskich emigrantów. 🇵🇱 Dziś zatrzymaliśmy się przy grobie jednego z nich- szer. Edwarda Morozewicza, poległego w Dniu D, 6 czerwca 1944 r. na okrytej ponurą sławą Plaży Omaha...

Edward Morozewicz urodził się 14 maja 1922 r. w Paterson w stanie New Jersey. Do Armii USA zaciągnął się 17 kwietnia 1943 r. Trafił ostatecznie do Kompanii F, 16 Pułku Piechoty, 1 Dywizji Piechoty "Big Red One". Był sanitariuszem. Znalazł się w pierwszej fali desantu na Plaży Omaha, która poniosła szczególnie bolesne straty. Lądował w sektorze "Easy Red".

Zdołał opuścić barkę desantową i niósł pomoc rannym żołnierzom. Wkrótce odniósł poważne rany brzucha. Na ratunek ruszył mu Charles Shay, kolega z Kompanii F. Niestety Edward Morozewicz zginął z ran w rękach szer. Shaya. Miał zaledwie 22 lata.

Przez kilkadziesiąt lat po wojnie rodzina Eda Morozewicza nie poznała jego okoliczności śmierci. Dopiero po siedemdziesięciu latach jego siostra Rose spotkała Charlesa Shaya, który zdradził jak zginął jej brat.

Wśród pochowanych na Normandy American Cemetery odnajdziemy innych żołnierzy o polskobrzmiących nazwiskach. Niedaleko Eda Morozewicza spoczywa pochodzący z Nowego Jorku szer. Joseph Gołębiewski ze 115 Pułku Piechoty, 29 Dywizji. Poległ na Plaży Omaha w sektorze "Fox Green". Kolejnym poległym jest John Dolinsky z Pensylwanii, żołnierz 2 Batalionu "Rangersów" poległy 6 czerwca 1944 r. w Verville-sur-Mer.

Cześć Ich Pamięci!!! 🇨🇵🇵🇱🇺🇲

Ważnym przystankiem na naszym dzisiejszym szlaku w Normandii był Brytyjski Cmentarz Wojenny w Bayeux. 🇨🇵🫡 Można na nim o...
13/06/2026

Ważnym przystankiem na naszym dzisiejszym szlaku w Normandii był Brytyjski Cmentarz Wojenny w Bayeux. 🇨🇵🫡 Można na nim odnaleźć groby żołnierzy polskich 🇵🇱 m.in. z 1 Dywizji Pancernej oraz marynarzy i lotników. Godnym uwagi jest fakt, że na nekropolii odnajdziemy także miejsce spoczynku pilota legendarnego 303 Dywizjonu im. Tadeusza Kościuszki.

Sierżant Leon Zygarlicki (ur. 1919), bo o nim mowa, poległ 17 czerwca 1944 r. w Saint-Martin-De-Fontenay na południe od Caen. Tego dnia formacja Dywizjonu 303 zaatakowała niemiecką kolumnę zmotoryzowaną. Niestety Spitfire BM407 sierż. Zygarlickiego został trafiony ogniem naziemnym. Jeden z lotników widział jak sierż. Zygarlicki odrzucił podkadłubowy zbiornik z paliwem, a następnie jego maszyna w locie odwróconym spadła na ziemię i eksplodowała.

Sierż. Leon Zygarlicki był jedną z dwóch strat 303 Dywizjonu podczas Operacji "Overlord". 23 czerwca poległ as myśliwski st. sierż. Aleksander Chudek (9 zestrzeleń pewnych, 1 prawdopodobne, 1 uszkodzenie). Rozbił się pomiędzy miejscowościami Roucamps i Le Plessis-Grimoult. Miejsce jego pochówku nie jest znane.

Cześć Ich Pamięci!!! 🫡🇵🇱

13/06/2026

Pierwszy przystanek w Normandii. 🇨🇵 Saint Aubin sur Mer, plaża Sword i miejsce rozbicia myśliwca P-47 Thunderbolt. 🇺🇲🫡

Podporucznik John Alfred „Jack” Weese miał 24 lata, gdy jego samolot rozbił się na morzu u wybrzeży Saint-Aubin-sur-Mer.

Pilot z 386 Grupy Myśliwskiej Sił Powietrznych USA opuścił lotniska Beaulieu w Anglii, aby wykonać misję nad Cherbourgiem.

Po trafieniu jego P-47 przez artylerię przeciwlotniczą, Weese oznajmił, że próbuje lądować na brzuchu. Była to jego ostatnia wiadomość. Jego ciało odnaleziono tego samego dnia.

Przypływ zepchnął samolot, który następnego dnia utknął między działem a biurem turystycznym Saint-Aubin.

Amerykańskiego lotnika najpierw pochowano w pobliżu. Cztery lata później jego ciało zwrócono rodzinie w Ann, Arbor w stanie Michigan.

09/06/2026
Historii 23 Brasławskiej Brygady AK w obiektywie GRH "Chrobry I", ciąg dalszy. 🇵🇱🫡Warto pochylić się nad jedną z niewiel...
18/05/2026

Historii 23 Brasławskiej Brygady AK w obiektywie GRH "Chrobry I", ciąg dalszy. 🇵🇱🫡

Warto pochylić się nad jedną z niewielu zakończonych niepowodzeniem operacji 23 Brasławskiej Brygady AK, czyli mającym miejsce 16 maja atakiem 4 kompanii ppor. Waldemara Żaby „Bociana” na posterunek policji litewskiej w Rymszanach. Polskie natarcie zostało całkowicie odparte, a oddział stał się obiektem litewskiego kontrataku. Przyczyną niepowodzenia była czujność Litwinów. Posterunek w Rymszanach został już raz rozbity przez Oddział Leśny 85. Niestety stracono wówczas dwóch zabitych, pięciu rannych i jednego wziętego do niewoli.

Ciekawa jest również postawa por. Mariana Kisielewicza "Ostrogi" wobec jego podwaładnych po tych wydarzeniach. Ciekawą relację w tym zakresie pozostawił ppor. Kazimierz Krauze "Wawrzecki". Opisuje w niej rozmowę „Ostrogi” z jednym z dowódców (nie wymienia nazwiska), którego kompania poniosła duże starty. Z dużym prawdopodobieństwem fragment ten odnosi się do ppor. „Żaby” i akcji na Rymszany:

„Jeden z dowódców kompanii po niezbyt udanej akcji zbrojnej, w której kompania poniosła duże straty stanął z raportem przed obliczem „Ostrogi” w przeświadczeniu, że otrzyma co najmniej naganę lub bardziej dolegliwą karę. Ale „Ostroga” to doskonały psycholog. Po ojcowsku pocieszył przybitego nieszczęściem podwładnego, mówiąc łagodnie, że w partyzantce i na wojnie różnie bywa, trzeba też umieć zwyciężyć przegraną akcję czy bitwę. Do dziś ów żołnierz wspomina ojcowską rozmowę z brygadierem por. „Ostrogą””.

Nieudana akcja w Rymszanach jest wyjątkiem w okresie dowodzenia „Ostrogi”. Dzięki jego zdolnościom taktycznym działania Brygady na ogół kończyły się sukcesami, przy minimalnych startach własnych. Tak było w nocy z 20 na 21 maja gdy 150 osobowy oddział z 23 Brygady uderzył na 20 osobowy posterunek litewskiej policji w Nowych Daugieliszkach w powiecie święciańskim. „Ostroga” wykorzystał efekt zaskoczenia oraz znaczną przewagę własną i odciął wrogowi drogę do umocnionego bunkra. Gdyby Litwini wykorzystali wyposażony w RKM-y obiekt przebieg potyczki mógłby być zupełnie inny. Załogę litewską rozbrojono bez strat własnych zdobywając m. in. broń, amunicję, żywność i środki medyczne.

Po akcji na Nowe Daugieliszki 23 Brygada powróciła do powiatu brasławskiego. W trzeciej dekadzie maja przebywała w rejonie Czeżuliszek i Wesołowa w pobliżu Turmontu. Doszło wówczas do przypadkowego starcia z oddziałem łotewskim, który wykrył Brygadę wracającą z ćwiczeń i szykował się do ataku. Na rozkaz „Ostrogi” przeprowadzono ostrzał z moździerza zdobytego w Opsie 3 maja. Dzięki celnym trafieniom formacja łotewska została rozbita i wycofała się

Tekst- Daniel Buszyński.
Fotografia- Paweł Kurzawski .

23 Brasławska Brygada AK to dla nas oddział szczególny. 🇵🇱 Wiosną 1944 r. jej pierwszym dowódcą został Zduńskowolanin po...
10/05/2026

23 Brasławska Brygada AK to dla nas oddział szczególny. 🇵🇱 Wiosną 1944 r. jej pierwszym dowódcą został Zduńskowolanin por. Marian Kisielewicz "Ostroga". 🫡

W związku z 82 rocznicą działań 23 Brygady rozpoczynamy cykl wpisów o najważniejszych wydarzeniach z jej szlaku bojowego. Będą one okraszone zdjęciami z sesji nawiązującej do oddziału por. "Ostrogi", którą wykonał dla nas Paweł Kurzawski. 😎📸

Na początku maja 1944 r. najważniejszą akcją z udziałem żołnierzy por. "Ostrogi" był atak na około siedemdziesięcioosobowy posterunek policji białoruskiej w Opsie w powiecie brasławskim. Oprócz por. Kisielewicza, siły 23 Brygady prowadził ppor. Michał Szypiłło "Pancerz", który dobrze znał lokalne uwarunkowania i miał duży wpływ na przebieg ataku. Zadanie było trudne, obiekt wzmacniały zasieki oraz schrony. W związku z tym wzmocnieniem sił "Ostrogi" byli żołnierze 1 kompanii 24 Brygady AK Dryświaty ppor. Kazimierza Krauze "Wawrzeckiego". Postanowiono zrezygnować z ataku frontalnego, aby zminimalizować straty własne. Przebieg akcji relacjonuje nieznany z nazwiska żołnierz 24 Brygady:

"Czynem tym postanowiliśmy uczcić 153 rocznicę Konstytucji 3 Maja, a tym samym udowodnić, że polski żołnierz broni nie złożył, że walczy i w zwycięstwo wierzy. [...] Frontalny atak na posterunek nie wróżył powodzenia, dowództwo zastosowało więc typowo partyzancki fortel: mając informacje, swoich ludzi w policji uzgodniono, że akcja rozegra się w czasie, kiedy pluton policji zostanie wyprowadzony w teren na bojowe ćwiczenia. I rzeczywiście, kiedy po forsownych ćwiczeniach, policjanci złożyli w kozły broń i to w pobliżu naszych zamaskowanych plutonów, sami rozeszli się "na pierekurkę", na dany przez "Ostrogę" sygnał, plutony doskokiem opanowały teren i znajdującą się na nim broń. Część policjantów usiłowała się bronić ale natychmiast została obezwładniona. Zdobyto: 1 ciężki moździeż piechoty z niewielką ilością pocisków, 30 kb, 5 rkm, 6 pistoletów maszynowych, dużą ilość granatów i amunicji. Odskok w kierunku wsi Korzeniowszczyzna odbył się sprawnie i z radością w sercu każdego z nas. Na najbliższym postoju odbyła się weryfikacja jeńców-policjantów i ci, którym sąd partyzancki udowodnił dokonywanie zbrodni ludobójstwa ponieśli zasłużoną karę. Wiele pamiętnych dni danym było przeżyć w partyzantce, jednak dzień 3 Maja 1944 r. szczególnie utkwił mi w pamięci, gdyż miałem ogromną satysfakcję z udziału w tej akcji i tak wspaniałego uczczenia historycznej rocznicy."

Przebieg akcji w Opsie mówi wiele o sposobie dowodzenia por. "Ostrogi". Akcje poprzedzało staranne rozpoznanie i planowanie. Atak przeprowadzano najczęściej przeważającymi siłami, aby zminimalizować straty własne. Wyraźnie oszczędzano siły do spodziewanej akcji na Wilno. Kisielewicz osłabiał Niemców i ich kolaborantów wprowadzając zamieszanie na wrogim zapleczu.

Po akcji w Opsie 23 Brygada wielokrotnie przemieszczała się i zmieniała miejsca postoju, aby uniknąć obławy. Dokonywano ataków na pojedyncze niemieckie pojazdy i patrole, a 12 maja w pobliżu wsi Gawrony kompania ppor. Waldemara Żaby "Bociana" ostrzelała z broni maszynowej pociąg kolejki wąskotorowej na linii Rymszany-Opsa. Według informacji wywiadowczych miał przewozić zaopatrzenie dla garnizonów na linii Dukszty-Druja. Niestety pociąg nie zatrzymał się i umknął atakującym.

W połowie maja zaplanowano atak na posterunek policji litewskiej w Rymszanach. Jak się później okazało była to jedyna akcja 23 Brasławskiej Brygady AK, w okresie dowodzenia por. "Ostrogi" która zakończyła się niepowodzeniem. O tym jednak już wkrótce.

Tekst- Daniel Buszyński.
Fotografia- Paweł Kurzawski.

04/05/2026

Jedno z moich ulubionych zdjęc z Powstania.

🇵🇱Fotografia z Powstania Warszawskiego 1944.

Łączniczki, sanitariuszki i żołnierze AK. Batalionów "Chrobry I" w przerwie nauki o broni w dniach 10-13.08.44 na terenie Ogrodu Krasińskich. Od lewej "Ewa", sierż. "Lew", za nim "Krystyna" - Krystyna Zapaśnik, koło niej "Iza", niżej "Iga" i "Jula". W środku półleżąca - N. N. i "Halszka".

Fot. Zygmunt Sowiński ps. "Ostoja"/ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego

Dziś wzięliśmy udział w obchodach 80 rocznicy defilady żołnierzy Zgrupowania NSZ kpt. Henryka Flamego "Bartka", która mi...
03/05/2026

Dziś wzięliśmy udział w obchodach 80 rocznicy defilady żołnierzy Zgrupowania NSZ kpt. Henryka Flamego "Bartka", która miała miejsce w Wiśle. 🇵🇱🫡

Wydarzenia z 3 maja 1946 r. były bez precedensu w historii podziemia antykomunistycznego. Kilkusetosobowy oddział dowodzony przez "Bartka" opanował Wisłę oraz sparaliżował oddziały komunistyczne. Defilada która się wówczas odbyła stanowiła manifestację przywiązania do idei niepodległości, tradycji oraz suwerenności Polski, a także pokazywała jasno w obronie jak istotnych wartości dla polskiej państwowości stawali żołnierze Zgrupowania NSZ kpt. Henryka Flamego.

Dziękujemy za możliwość wzięcia udziału w tej ważnej uroczystości. GRH Beskidy, Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Okręg Śląsk Cieszyński 🇵🇱

Adres

Zdunska Wola
98-220

Telefon

606-822-226

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy GRH "Chrobry I" umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij