21/06/2026
Czas na kolejną część kalendarium 23 Brasławskiej Brygady AK. 🇵🇱🫡 Dziś przypada 82 rocznica śmierci rotmistrza Mariana Kisielewicza "Ostrogi" 🇵🇱, Zduńskowolanina, dowódcy patrolu dywersyjnego 5 Odcinka "Wachlarza" oraz 23 Brasławskiej Brygady AK.
21 czerwca był wyjątkowo gorzkim dniem w dziejach oddziału, pomimo niewątpliwego sukcesu jakim było zneutralizowanie załogi niemieckiego pociągu pod Łokcianami (obecnie na Białorusi), Brygada utraciła dowódcą co było stratą niepowetowaną. 🫡 Chcąc przypomnieć postać tego bohaterskiego oficera przedstawiamy garść informacji o jego ostatnich chwilach w przekazach świadków.
Atak pod Łokcianami relacjonuje ppor. Michał Szypiłło „Pancerz”, dowódca 2 kompanii:
„Hasłem do natarcia było otworzenie ognia z rkm-ów na rozkaz rtm. „Ostrogi”. Tyraliera z gromkim hurra ruszyła do ataku. Ale Niemcy też byli czujni i odpowiedzieli nam silnym ogniem z jednego ckm-u i kilku rkm-ów. W połowie drogi do torów tyraliera zaległa. Zaczęła się ostra wymiana ognia. Kiedy ucichł niemiecki ckm, rtm. „Ostroga” poderwał tyralierę”.
Niestety w trakcie wymiany ognia por. „Ostroga” został postrzelony. Kontynuuje ppor. „Pancerz”:
"Obrócony w połowie do nas, ze wzniesioną w górę prawą ręką – zawołał: «Naprzód! Za mną!» i za chwilę upadł śmiertelnie raniony. Tyraliera ruszyła z determinacją. Po chwili pociąg był już zdobyty […] Wrócili żołnierze 23. do swojego d-cy. Leżał ranny we krwi – żył, kula jednak przeszyła mu w poprzek klatkę piersiową. Delikatnie wzięto go na ręce, rotmistrz „Ostroga” konał – otoczony swoimi żołnierzami”.
Nieco interesujących szczegółów na temat ostatnich chwil „Ostrogi” dostarcza Kazimierz Krauze „Wawrzecki”, dowódca 24 Brygady AK "Dryświaty". Nie brał on udziału w ataku na pociąg, lecz relacjonuje te wydarzenia na podstawie informacji zasłyszanych od świadków:
"Bezpośredni świadkowie śmierci por. „Ostrogi” - (sierż. Jan Zapolski i sanitariuszka „Ola” - Weronika Malicka, która opatrywała śmiertelnie rannego dowódcę) stwierdzają, że wraża kula dosięgła Go w momencie, gdy nie kłaniając się kulom, wskazywał wzniesioną prawą ręką, w której trzymał mapnik kierunek natarcia posuwającej się w skokach kompanii na prawym skrzydle. Kula dosłownie przeszyła Mu pierś. Umierał przytomnie i żegnał Brygadę, w pełni świadomości, a ostatnie Jego słowa wypowiedziane do sanitariuszki Oli brzmiały: «Pozdrówcie Brygadę»”.
Słabnącego z każdą chwilą dowódcę otoczyli jego żołnierze. Leon Cis-Bankiewicz „Sasza” z 2 kompanii wspomina, że „Ostroga” był przytomny lecz nie mógł już mówić. Tak opisuje te chwile:
"Został ranny w piersi, kula przeszła mu w poprzek płuc, zmarł na wozie wymoszczonym sianem i kocami. Do ostatniej chwili uśmiechał się do swoich żołnierzy, którzy zwartym kręgiem otoczyli swojego dowódcę. Mówić już nie mógł. Z żalem żegnaliśmy swojego bardzo lubianego dowódcę, chcieliśmy być z nim do ostatka, może lżej było mu umierać wśród swoich”.
Informacja o śmierci dowódcy 23 Brygady była szokiem dla jego podwładnych. Wspomina ppor. Waldemar Żaba „Bocian”:
„Po zdobyciu pociągu i uciszeniu się gęstej strzelaniny rozeszła się wśród żołnierzy wieść, że Brygadier zginął trafiony kulą w pierś. Wieść ta była tak przerażająca i przygnębiająca nas wszystkich, że po prostu załamała wielu. Nie wyobrażaliśmy sobie, ani też nie mogliśmy się pogodzić z myślą, że tak drogi nam człowiek już nie żyje, że już nigdy nie będzie wśród nas. […] Nie jeden miał łzy w oczach, lecz ukradkiem je ocierał”.
23 Brygada straciła charyzmatycznego dowódcę, doświadczonego oficera i taktyka, człowieka który potrafił zjednać sobie podwładnych i otoczyć ich wręcz ojcowską opieką. Nowym dowódcą 23 Brygady został zastępca „Ostrogi”, ppor. Witold Kisiel „Światołdycz”. Pośmiertnie "Ostroga" Został awansowany z porucznika do rotmistrza oraz otrzymał Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari V Klasy. 🇵🇱
Cześć Jego Pamięci.
Tekst: Daniel Buszyński
Fotografia: Paweł Kurzawski