27/02/2026
Kocham Turobin założone na polecenie i prośbę obecnie urzędującego przez informatyka z Lublina.
W podziękowaniu za aktywny udział w kampanii wyborczej brat informatyka zostaje przyjęty do pracy.
Zamieszane w prowadzenie strony Kocham Turobin jest kilka osób.
Oczywiście oprócz samego włodarza DWIE pracownice urzędu gminy Turobin.
JEDNA osoba pełniąca funkcję kierowniczą w podległej obecnie urzędującemu placówce.
Obecnie urzędujący tworzy "siatkę" , która ma we współudziale prowadzenie strony.
Bo w razie wtopy, on będzie miał rączki czyste, bo to inni brali w tym czynny udział.
To tak jak scedowanie na z-cę podpisywania bez mała wszystkich dokumentów, myśląc, że jeżeli z-ca podpisał to z-ca sam ponosi odpowiedzialność, nic bardziej mylnego.
Osoby o których mowa, nie są anonimowe, bo znane w środowisku.
Oczywiście, znamy ich nazwiska.
Dlaczego dały się namówić na takie działanie?
Odpowiedź jest prosta, pieniądze, bo będzie premia i chęć pokazania obecnie urzędującemu, że są wierne i niezastąpione.
Naiwność.
Ciekawe czy miały świadomość, że jest ich kilka "przydzielonych" do tego zadania?
Czy te osoby wiedziały jedna o drugiej?
Przyjdzie kolejny włodarz. Czy za pieniądze będą wiernie służyć kolejnemu, a o obecnym zapomną?
Ależ oczywiście, że tak.
Taka kolej rzeczy.
Wykorzystanie sprzętu, który był zakupiony dla organów administracji publicznej i placówek podległych, do wywierania presji?
Fajnie, prawda?
Aniołki burmistrza.