17/06/2026
Lektura powieści Sylwii Zientek pt. „ Blask Montparnasse’u” była inspiracją do bliższego zapoznania się z sylwetką jednego z bohaterów opowieści - Marca Chagalla.
(…)W młodości malował nago i zjadał pół śledzia dziennie, za to w wieku 76 lat do pomalowania jednego sufitu zużył 200 kilo farby. W ciągu swojego prawie stuletniego życia przemieszczał się od Witebska przez Petersburg, Paryż, Moskwę, Berlin, Nowy Jork, Meksyk po Lazurowe Wybrzeże.(…)
(…)Powiedzieć o Marcu Chagallu, że był malarzem i grafikiem to tak jakby powiedzieć, że miał niebieskie i oczy i na tym skończyć. Chagall zajmował się malarstwem, rysunkiem, ilustracjami książkowymi, drzeworytami, witrażami, scenografią, ceramiką, gobelinami, drukami artystycznymi, rzeźbą, a nawet poezją. Mimo to najbardziej kojarzy się z malarstwem i pracami na papierze. W ciągu 75 lat twórczości stworzył prawie 10 tysięcy prac, więc naprawdę ma się z czym kojarzyć(…) (https://wernisazeria.com/marc-chagall/Marc Chagall)
(…) Najstarszy z dziewięciorga dzieci handlarza śledzi Chaskiela Modechaja i Feige Ite, która oprócz zajmowania się rodziną dorabiała w miejscowym sklepiku. W środowisku ubogich, niewykształconych ludzi w pierworodnym synu pokładano nadzieje na awans społeczny i karierę urzędniczą. Marc uczył się w chaderze, brał lekcje gry na skrzypcach, asystował kantorowi. Spełniał oczekiwania rodziny do czasu, aż odkrył przyjemność rysowania. Jako trzynastolatek oświadczył matce, że chce zostać malarzem. Feige uwierzyła w talent syna i zaprowadziła go do miejscowego artysty Jehudy Pena, który potwierdził zdolności chłopca. Matka ubłagała męża, aby pozwolił pierworodnemu uczęszczać do prywatnej szkółki plastycznej dla dzieci, którą Pen prowadził w swoim domu(…)( Sylwia Zientek, Blask Montparnasse`u).
Tak zaczęła się artystyczna droga najbardziej docenionego we Francji
i na całym świecie jedynego w swoim rodzaju przedstawiciel a „Szkoły Paryskiej”.
(…)Szkoła Paryska, nie jest żadną szkołą w tradycyjnym rozumieniu: jest to określenie obejmujące przybyłą do Paryża w latach 1904-1914 grupę artystów głównie z Europy i Imperium Rosyjskiego, z których większość była pochodzenia żydowskiego. Nie mieli szalonego i wywrotowego programu, bo w ogóle nie mieli programu, nie mieli wspólnego stylu, bo reprezentowali różne nurty : kubizm, ekspresjonizm, fowizm i inne, ale łączyła ich wspólna historia i ideały: zwiali do Paryża przed pogromami, skostniałą sztuką czy ograniczeniami społecznymi. (…)(https://wernisazeria.com/marc-chagall/Marc Chagall)
(…) Marc Chagall nie cierpiał żadnych etykietek, nie chciał być utożsamiany ani z konkretnym nurtem sztuki, ani ze sztuką żydowską, chociaż przez całe życie nawiązywał do żydowskiej kultury ludowej i swojego chasydzkiego dzieciństwa. Był ponad nurtami, granicami, szufladkami, krajami, religiami i normami. Dlaczego niby kury miałyby nie latać? Bo kto tak zadecydował? A u niego kury nie tylko latają, ale nawet grają na skrzypcach. Nikt nie ma prawa pozbawiać kury marzeń (…) Miłośnicy malarstwa kochają w Chagallu: nieskrępowaną dziecięcą fantazję, mieszankę marzeń, wspomnień i snów, krainę, w której nie obowiązują żadne prawa fizyki; ani grawitacja, ani czas .Bukiety mogą być gigantyczne, ludzie miniaturowi, a zakochani mogą dosłownie bujać w obłokach ….) (https://wernisazeria.com/marc-chagall/Marc Chagall)
Artysta żył długo, pracował do końca. (…) 28 marca 1985r. ukończył litografię „ Ku innemu światu”, pospacerował jeszcze po swoim ogrodzie w Vence, przyjrzał się zakwitającym kwiatom, posłuchał trochę Mozarta, położył się spać wyczerpany i szczęśliwy. „ Ciągle pracuję. Zresztą nie umiem robić nic innego” – mówił swojej znajomej – Jeanine Warnod. Zmarł we śnie. Miał 97 lat Miał 97 lat(…) ( Sylwia Zientek, Blask Montparnasse`u).
Zauroczeni kolorowymi, lekkimi obrazami bujającego w obłokach marzyciela i fantasty, z przyjemnością i nieustający podziwem dla talentu Wojciecha Młynarskiego , zasłuchaliśmy się w opowieść pt. „Tak jak malował pan Chagall” - w różnych odsłonach i aranżacjach.