Fundacja Damy Radę

Fundacja Damy Radę Działamy głównie na terenach wiejskich na obrzeżach województw pomorskiego i warmińsko-mazurskiego

08/05/2026

Za Porozumienie Autyzm-Polska & Stowarzyszenie Pomocy Osobom Autystycznym & Fundacja 515 kilometrów & Fundacja Dom Autysty & Stowarzyszenie Pomocy Osobom Autystycznym SEZAM w Grudziądzu & Stowarzyszenie Iskierka Nadziei

❤️‍🩹 Heroiczna postawa opiekunów osób zależnych
12/04/2026

❤️‍🩹 Heroiczna postawa opiekunów osób zależnych

TATA NIE ODDAŁ PAWEŁKA

Czytając o tej rodzinie poczułem potężne ukłucie w serce.

Historia Bogdana, Krystyny i ich syna Pawła to kronika miłości, która przez 46 lat toczyła walkę z nieuchronnością losu, by ostatecznie spłonąć w ogniu ostatecznej desperacji. Jest to opowieść o wyjątkowej więzi, głębokim oddaniu oraz niestety o systemie, który w obliczu ludzkiego cierpienia pozostaje bezradny.

Wszystko zaczęło się w 1979 roku, kiedy podczas wielogodzinnego, traumatycznego porodu doszło do niedotlenienia. Lekarze, używając ówczesnej terminologii, określili noworodka jako „uszkodzonego”, ale dla Bogdana i Krystyny Paweł był po prostu wyczekiwanym, kochanym dzieckiem. Chłopiec, który nie mówił, nie chodził i wymagał całodobowej opieki, stał się centrum ich świata. Przez niemal pół wieku rodzice ci udowadniali, że niepełnosprawność nie musi oznaczać wykluczenia z radości życia. Bogdan, dawny „król dancingów”, przeistoczył się w ojca idealnego, który z niezwykłą cierpliwością karmił syna drobinami chleba i puddingiem, dbając, by posiłek trwał tyle, ile Paweł potrzebował.

Ich dom na poznańskim Dębcu był azylem wypełnionym dźwiękami muzyki Whitney Houston, którą Paweł uwielbiał, i zapachami domowych obiadów. Bogdan dbał o detale – pokój syna zamienił w „nadmorską krainę” z latarniami morskimi i modelami statków, bo Paweł kochał morze. Razem przełamywali bariery: wjeżdżali wózkiem na taras Pałacu Kultury, płynęli kutrem rybackim, a nawet odwiedzili diabelski młyn w Hamburgu. Przez 46 lat tej heroicznej opieki na ciele Pawła nie pojawiła się ani jedna odleżyna – co jest niemym świadectwem nadludzkiego wysiłku ojca, który codziennie masował i pielęgnował ciało syna.

Tragedia zaczęła się skradać do tego mikroświata niepostrzeżenie, wraz z upływem czasu i pogarszającym się zdrowiem opiekunów. W 2022 roku u Bogdana wykryto guza na płucach. Choć choroba na chwilę odpuściła, w sercu ojca zakiełkował paraliżujący strach: „Co się stanie, gdy mnie zabraknie?”. Jednocześnie u Krystyny, która przez lata była filarem rodziny, zaczęły pojawiać się objawy Alzheimera i demencji. Kobieta, która kiedyś ważyła każde słowo, zaczęła gubić klucze, zapominać, gdzie jest kawa, a w końcu stała się agresywna wobec własnego syna.

Bogdan znalazł się w sytuacji niemożliwej do uniesienia. Musiał opiekować się niepełnosprawnym synem i chorym na demencję żoną, samemu zmagając się z cukrzycą i skutkami nowotworu. Sceny z ich życia codziennego w tym okresie są wstrząsające: ojciec karmiący syna, kąpiący żonę i prasujący ubrania w nocy, by rano znów podjąć tę samą walkę. Gdy Krystyna została zabrana przez policję i pogotowie po kolejnym ataku agresji, Bogdan – w akcie krańcowego wyczerpania i chęci ochrony syna – niemal całkowicie wymazał ją ze swojego życia. Porzucił żonę w szpitalu, nie odwiedzając jej, co przyjaciele odebrali jako bolesny akt desperacji człowieka, który musiał wybrać, kogo ratować.

Pętla zacisnęła się ostatecznie w 2025 roku, gdy machina urzędowa zdecydowała o umieszczeniu Pawła w Domu Pomocy Społecznej. Dla Bogdana, który spędził 46 lat na chronieniu syna przed światem, wizja DPS-u dla syna była nie do zaakceptowania. Bał się, że w wielkiej instytucji nikt nie będzie karmił jego syna przez godzinę, nikt nie zapyta, na co ma ochotę, a Paweł, zamknięty w swoim milczeniu, pomyśli, że został porzucony przez jedyną osobę, której ufał. To poczucie bezradności wobec bezduszności procedur i lęk przed cierpieniem dziecka stały się fundamentem tragedii.
W ostatnich dniach przed 6 listopada 2025 roku Bogdan emanował nienaturalnym spokojem. Starannie zaplanował pożegnanie, choć nikt z otoczenia nie potrafił odczytać tych sygnałów. Rozdał cenne przedmioty, jak akordeon, wyrzucił ozdoby świąteczne, wiedząc, że dla nich Bożego Narodzenia już nie będzie. Wykonał telefon do dawno niewidzianej córki z prośbą o pochówek, a ostatniego dnia, tuż przed powrotem opiekuna ze spaceru z Pawłem, starannie się ogolił. Chciał odejść godnie, wyglądając schludnie w tej ostatniej godzinie.

Finał rozegrał się w ciszy mieszkania, w którym przez lata tętniło życie. 6 listopada 2025 roku opiekun znalazł ciała ojca i syna. Bogdan najpierw odebrał życie Pawłowi, a potem sobie. W pokoju, obok nich, stało metalowe naczynie z wypalonymi świecami – symbol życia, które stało się zbyt ciężkie, by je dalej nieść.

Ta historia jest poruszającym pytaniem o granice ludzkiej wytrzymałości i o to, gdzie kończy się pomoc państwa, a zaczyna samotność opiekuna. Eksperci i przyjaciele wskazują, że system oferuje jedynie DPS – duże instytucje, które dla osób o tak specyficznych potrzebach jak Paweł, mogą być przerażające. Choć Polska ratyfikowała konwencje o prawach osób niepełnosprawnych, w praktyce rodzice tacy jak Bogdan pozostają sami ze swoim ciężarem przez dekady, aż do momentu, gdy pękają im serca.

Najsmutniejszy epilog dopisało życie Krystyny. Kobieta przebywała w ośrodku, nie wiedząc o śmierci męża i syna. Nie rozpoznawała już nikogo na zdjęciach, choć zdjęcie roześmianego Pawła wciąż całowała, gdy tylko je widziała. Zmarła 3 kwietnia 2026 roku, dołączając do nich zaledwie kilka miesięcy później.

Tragedia rodziny Wituckich pozostawia nas z obrazem miłości bezgranicznej, która w obliczu braku nadziei i sił, zamieniła się w niszczycielską siłę. Jest to wezwanie do refleksji nad losem tysięcy podobnych rodzin, które w ciszy swoich mieszkań toczą codzienną walkę o godność swoich dzieci, drżąc na myśl o dniu, w którym ich zabraknie. To historia o tym, jak bardzo można kochać i jak bardzo można się bać, że ta miłość nie wystarczy, by ochronić ukochaną osobę przed światem.

Na podstawie tekstu Dariusza Farona opublikowanego na wp.pl

https://wiadomosci.wp.pl/nie-boj-sie-tata-cie-nie-odda-7270503121180896a

zdjęcie - źródło wp.pl

📍
31/03/2026

📍

📢 Gotowi na marsz? 📢
Chcecie być widzialni?
To jest moment, żeby pokazać swoją obecność i zaangażowanie!

📍Przyjdź i bądź częścią tego wydarzenia.
📍Zabierz ze sobą baner lub transparent - pokaż, co jest dla Ciebie ważne.
📍Przygotuj hasło, logo organizacji lub przekaz, który chcesz, aby został zauważony.
Będziesz z nami?
Do zobaczenia!

23/03/2026


za Porozumienie Autyzm-Polska 📢 OGÓLNOPOLSKI MARSZ „CHCEMY BYĆ WIDZIALNI”📍11 kwietnia 2026📍godzina 12:00📍Plac Zamkowy w ...
20/03/2026

za Porozumienie Autyzm-Polska

📢 OGÓLNOPOLSKI MARSZ „CHCEMY BYĆ WIDZIALNI”
📍11 kwietnia 2026
📍godzina 12:00
📍Plac Zamkowy w Warszawie

Spotykamy się po to, aby pokazać, że osoby autystyczne - szczególnie te wymagające intensywnego wsparcia, a także ich rodziny i opiekunowie nie chcą już być dłużej ignorowani i niewidzialni.

‼️Dlaczego wychodzimy na ulice?‼️
Bo system wsparcia w Polsce nie działa w praktyce.
Bo osoby autystyczne z większymi potrzebami są wykluczane.
Bo zbyt często jedyną „systemową” odpowiedzią pozostaje instytucjonalizacja.
Bo nie da się żyć od projektu do projektu, to nie jest stabilizacja i bezpieczeństwo.

📢 Bardzo ważny głos w tej sprawie zabiera wiceprzewodniczący Porozumienia Autyzm- Polska, Adam Kompowski - który jasno wskazuje, jak ważne są systemowe rozwiązania w obszarze mieszkalnictwa wspomaganego.

Na marszu nie chodzi tylko o protest.
To zwrócenie uwagi na to, jak bardzo potrzebne jest stabilizacja, godność i realne zmiany systemowe.

✊ Dołącz do nas. Bądź z nami!
💪 Pokażmy razem, że jesteśmy widoczni i nie damy się ignorować!
Czekamy na Was 11 kwietnia na Placu Zamkowym w Warszawie!

Ten tydzień stał pod znakiem pisania odpowiedzi do Ministerstw. Poniżej nasza replika do Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Pamiętajcie, żę widzimy się na Marszu - CHCEMY BYĆ WIDZIALNI - 11 kwietnia o godzinie 12:00 Na Placu Zamkowym w Warszawie.
--------------------------------------------------------------------------
Adresat: Pani Maja Nowak
Sekretarz Stanu
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej
ul. Nowogrodzka 1/3/5
00-513 Warszawa
Znak sprawy: BON-VII.052.7.2026

Replika na odpowiedź Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 lutego 2026 r.

SZANOWNA PANI MINISTER,
Dziękuję za przesłane przez Panią wyjaśnienia dotyczące działań resortu. Z uwagą zapoznałem się z wyliczeniem programów i strategii, jednak zmuszony jestem stwierdzić, że przedstawiona wizja rozmija się z rzeczywistością, w której żyją polskie rodziny osób w spektrum autyzmu. Chcemy systemu działającego w praktyce, a nie na papierze. Dlatego podtrzymujemy nasze postulaty i uważamy je za niezrealizowane.
W odpowiedzi na Pani pismo, przesyłam merytoryczne odniesienie do kluczowych kwestii. Pragnę zaznaczyć, że załączone stanowisko Adama Kompowskiego (Wiceprzewodniczącego Porozumienia Autyzm-Polska) jest w pełni spójne ze stanowiskiem Fundacji „515 kilometrów” i stanowi integralną część naszej argumentacji.

1. Pułapka „projektowości” i brak stabilizacji (ws. WSM) W swoim piśmie powołuje się Pani na program Wspomaganych Społeczności Mieszkaniowych (WSM). Jak słusznie zauważa w załączonym do niniejszego pisma stanowisku Adam Kompowski (Wiceprzewodniczący Porozumienia Autyzm-Polska), finansowanie tych form wsparcia opiera się na 3-letnich projektach. Nie da się budować godnego życia „od grantu do grantu”. Osoby z autyzmem potrzebują ustawowych gwarancji finansowania, a nie udziału w konkursach ofert, które mogą zostać przerwane.

2. Wykluczenie osób z zachowaniami trudnymi i „białe plamy” Obecne standardy w ŚDS czy COM nie odpowiadają na potrzeby osób wymagających asysty „jeden na jeden”. Przenoszenie odpowiedzialności na samorządy skutkuje tym, że wsparcie zależy od kodu pocztowego, a nie od potrzeb dziecka. Domagamy się mechanizmów, które zmuszą samorządy do reagowania na realne potrzeby mieszkańców, a nie tylko na te, które są „wygodne” budżetowo.
3. Wykluczenie z rynku pracy i dramatyczny wybór: DPS czy nędza? Państwa system wsparcia całkowicie ignoruje realia życia zawodowego rodziców. W okresach przerw w nauce szkolnej (wakacje, ferie), rodzice dzieci z autyzmem – zwłaszcza samotnie wychowujący – zostają bez żadnego wsparcia. Brak systemowej, całorocznej asysty sprawia, że utrzymanie zatrudnienia staje się praktycznie niemożliwe. Obecnie system "wypycha" zdesperowanych rodziców w stronę oddawania dzieci do Domów Pomocy Społecznej tylko po to, by mogli oni podjąć pracę i przeżyć. Co więcej, DPS-y są kompletnie nieprzygotowane na przyjęcie osób z autyzmem. Brak przeszkolonej kadry i odpowiedniej infrastruktury sprawia, że trafiające tam osoby poddawane są nadmiernej farmakoterapii zamiast realnej terapii. Żądamy narzędzi asystenckich dostępnych 365 dni w roku, które pozwolą nam na normalne życie zawodowe.

4. Ignorowanie rodzeństwa i destrukcja systemu rodzinnego Z wielkim rozczarowaniem stwierdzam, że Pani odpowiedź całkowicie pomija postulat wsparcia dla rodzin, a w szczególności dla rodzeństwa osób z niepełnosprawnościami. Rodzeństwo to „ciche ofiary” systemu – dzieci, których potrzeby emocjonalne są spychane na margines z powodu braku systemowej opieki wytchnieniowej dla rodziców. Brak programów dedykowanych rodzeństwu to krótkowzroczność, która doprowadzi do kolejnych kryzysów psychicznych w przyszłości. System musi widzieć całą rodzinę, a nie tylko jednostkę z orzeczeniem.

5. Żądanie dialogu i powołania Międzyresortowej Grupy Roboczej Wymiana pism nie zastąpi rzetelnej pracy nad zmianami. Skala prawie 58 000 podpisów pod petycją to mandat, którego nie wolno ignorować. Wzywam Panią Minister do zainicjowania powołania grupy roboczej, w której strona społeczna (Fundacja oraz Porozumienie Autyzm-Polska) będzie mogła realnie uczestniczyć w projektowaniu rozwiązań systemowych.
Informuję Panią Minister, że w dniu 11 kwietnia 2026 r. organizujemy ogólnopolski marsz pod nazwą „CHCEMY BYĆ WIDZIALNI”. Nasza kolumna przejdzie ulicami Warszawy i dotrze pod siedzibę Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej około godziny 14:10
Pytam Panią Minister bezpośrednio: czy podejmie Pani wyzwanie i usiądzie z nami do wspólnego stołu, aby naprawić ten system?
Z poważaniem,
Piotr Wróbel
Prezes Zarządu Fundacji „515 kilometrów”
--------------------------------------------------------------------------
Stanowisko Adama Kompowskiego Porozumienie Autyzm-Polska

Szanowna Pani Minister,

Przeczytałem Pani odpowiedź na petycję „Głos Rodziców Dzieci z Autyzmem – Mamy Dość! Żądamy Godności i Zmiany Systemowej”. Dziękuję za szczegółowe wyliczenie działań resortu. Nic ono jednak nie daje tym osobom z autyzmem, ich rodzicom i opiekunom, którzy bezskutecznie poszukują potrzebnego im wsparcia. Wie Pani równie dobrze jak my, że w Polsce nie ma systemowego wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami, w tym osób z autyzmem, po ukończeniu 24 roku życia, czyli po ukończeniu edukacji. Jedyne rozwiązanie systemowe to Domy Pomocy Społecznej, miejsca całkowicie niezgodne z zapisami konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami, której zapisy nasz kraj powinien respektować.

Pisze Pani o Środowiskowych Domach Samopomocy i Centrach Opiekuńczo-Mieszkalnych. Ale one działają tylko tam, gdzie samorząd zdecydował się je utworzyć. Nie ma mechanizmu zmuszającego samorządy do reagowania na potrzeby mieszkańców z niepełnosprawnościami. Nie ma też stabilnego dofinansowania tych potrzeb, takiego, jak w przypadku edukacji. I właśnie w związku z tym, jak Pani Minister zauważa, mamy w Polsce „białe plamy” na mapie wsparcia. A być ich nie powinno, tak, jak nie ma ich np. na mapie placówek oświatowych. Dodatkowo standardy wsparcia w istniejących placówkach często nie odpowiadają na potrzeby osób z autyzmem głębokim, kompulsjami i zachowaniami trudnymi. Wiele z nich wymaga wsparcia w standardzie „jeden na jeden”, co powoduje, że nie mogą korzystać nawet z nielicznych istniejących placówek. Są więc wykluczone także z tego niedoskonałego i źle zorganizowanego wsparcia.

Wymagań ogromnej liczby osób z autyzmem i sprzężeniami nie spełniają nawet Środowiskowe Domy Samopomocy typu D, których założenia opracowano przecież specjalnie z myślą o tej grupie. To właśnie dlatego ŚDS-ów typu D powstaje tak mało, że w skali kraju ich liczba jest praktycznie bez znaczenia.

Na potrzeby osób z autyzmem dobrze odpowiadają zajęcia w placówkach prowadzonych przez organizacje pozarządowe, finansowanych z projektów PFRON. Ale są to nieliczne wyspy wsparcia. I działają one w oparciu o maksymalnie trzyletnie projekty. Nie zapewnia to osobom z autyzmem i ich rodzinom stabilności wsparcia ani stabilności zatrudnienia pracownikom. A chodzi przecież o podstawowe potrzeby osób z bardzo dużą niepełnosprawnością.

Jeszcze gorzej sytuacja wygląda jeśli chodzi o stałe zamieszkanie ze wsparciem. Z nielicznych mieszkań wspomaganych prowadzonych przez samorządy osoby z autyzmem i sprzężeniami są wykluczane z uwagi na brak przeszkolonej i odpowiednio licznej kadry. Z kolei bardzo dobry program Wspomaganych Społeczności Mieszkaniowych jest realizowany tylko projektowo. Nawet finansowanie zamieszkania w tych wspólnotach ma być finansowane w oparciu o projekty – trzyletnie. Przyzna Pani Minister, że to bardzo wątłe podstawy bezpiecznego i godnego życia. Na dodatek wsparcie w WSM-ach skierowane będzie w najbliższych latach tylko do wąskiej grupy, bo czymże jest kilkaset osób w skali wielomilionowego kraju.

Wspomagane Społeczności Mieszkaniowe to dobre rozwiązanie, podobnie jak inne formy zamieszkania ze wsparciem w środowisku lokalnym. Ich finansowanie trzeba jednak zapewnić ustawowo, a także wprowadzić mechanizmy które sprawią, że dostęp do nich będzie miał mieszkaniec każdej gminy. Starań o pilne wprowadzenie w życie takich rozwiązań oczekuje od Pani Minister środowisko osób z autyzmem i ich rodzin.

Proszę o sprawdzenie realizacji Strategii Rozwoju Usług Społecznych, na którą się Pani powołuje. Czy na pewno uda się przy obecnym tempie stworzyć do 2030 r. 7000 nowo utworzonych mieszkań wspomaganych „z koszykiem usług dostosowanych do indywidualnych potrzeb osoby”?

Zdaję sobie sprawę, że sprawuje Pani urząd od niedawna i w związku z tym nie jest Pani odpowiedzialna za opisaną sytuację. Życzę więc Pani Minister sukcesów w staraniach o prawa osób z niepełnosprawnościami.

Z poważaniem,
Adam Kompowski,
Wiceprzewodniczący Porozumienia Autyzm-Polska

04/03/2026

🟡 - Ta kampania to głos kobiet dźwigających odpowiedzialność za dorosłe osoby, wymagające stałej opieki. To my, rodzice, zapewniamy opiekę, rehabilitację i bezpieczeństwo, jednak brakuje systemowych rozwiązań, które gwarantowałyby wsparcie wtedy, gdy rodziców zabraknie. Nazwa akcji podkreśla dramatyczny wymiar tej sytuacji - odpowiedzialność za los osób zależnych spoczywa głównie właśnie na rodzinach – mówi Elżbieta Wróbel, mama 34-letniego Michała. 🔗⤵️

   ‼️w Olsztynie kobiecie odmawiają aborcji, mimo, że zagraża to jej życiu  za F E D E R A Fundacja na rzecz Kobiet i Pl...
25/02/2026

‼️w Olsztynie kobiecie odmawiają aborcji, mimo, że zagraża to jej życiu za F E D E R A Fundacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny

  to nie jest „mały smuteczek”
23/02/2026

to nie jest „mały smuteczek”

  18latków
12/02/2026

18latków

Bezdomność dla młodych osób często zaczyna się w chwili osiągnięcia pełnoletności. To jest ten moment, gdy wiele z nich opuszcza pieczę zastępczą. Często jest to ich własna decyzja. Są przekonane o swojej dorosłości, pragną żyć po swojemu, marzą o wolności. Mają odłożone środki i wydaje się im, że z 10 czy nawet 20 tysiącami ustawią się i ogarną dorosłe życie. A pieniądze szybko się kończą...

Takich historii jak ta opisana na naszej grafice, znamy niestety bardzo wiele. To, co w nich najbardziej smuci, to nawet nie fakt, że młody człowiek się potknął i przeliczył swoje możliwości, ale to, że w trudnej sytuacji pozostał sam i nie miał pomysłu od kogo lub gdzie może dostać pomoc.

***
O bezdomności młodzieży opowiadamy Wam w ramach zadania „Kompleksowy program pomocy dla młodzieży i młodych dorosłych wychodzących z bezdomności” dofinansowanego ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego i Mazowieckie Centrum Polityki Społecznej

📍 ważny apel
11/02/2026

📍 ważny apel

Adres

Zalewo Gmina
14-230

Telefon

+48696454905

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Fundacja Damy Radę umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Fundacja Damy Radę:

Udostępnij