31/08/2026
Sebastian Dziębowski : Podczas sesji Rady Miasta przedstawiono sprawozdanie z prac Zespołu ds. uciążliwości odorowych. Temat jest bardzo ważny dla mieszkańców, dlatego zebrałem najważniejsze informacje i wnioski.
1. Kto pracuje w Zespole?
W skład Zespołu wchodzą przedstawiciele miasta, radni, eksperci, naukowcy oraz przedstawiciele zakładów, których działalność jest istotna w kontekście problemu odorowego - Fortum Silesia oraz FCC Polska.
Przewodniczącym Zespołu jest zastępca prezydenta Zabrza Leszek Kula, a jego zastępcą Agnieszka Dymek - Naczelnik Wydziału Ekologii. W pracach uczestniczą również m.in. eksperci ds. ochrony powietrza i środowiska oraz przedstawiciel Rady Naukowej IMGW-PIB.
2. Największy problem: w Polsce nadal brakuje konkretnych norm odorowych
To jedna z najważniejszych informacji. W Polsce nie ma przepisów określających metody oceny zapachowej jakości powietrza ani norm dla substancji zapachowych w powietrzu.
Funkcjonuje „Kodeks przeciwdziałania uciążliwości zapachowej” Ministerstwa Środowiska z 2016 r., ale jest on przede wszystkim zbiorem dobrych praktyk. Wskazuje źródła emisji oraz możliwe działania ograniczające uciążliwości, ale nie ustanawia jednoznacznych dopuszczalnych poziomów odorów.
To niestety powoduje sytuację, w której mieszkańcy czują potężny smród, a kontrola może formalnie nie wykazać przekroczenia normy, bo takiej normy po prostu nie ma.
3. Zabrze nie jest jedynym miastem z tym problemem
Przeanalizowano rozwiązania stosowane m.in. w Gdańsku, Krakowie i Katowicach.
W innych miastach stosuje się m.in. hermetyzację instalacji, biofiltry, uszczelnianie kwater odpadów, instalacje odsysania biogazu, armatki antyodorowe, monitoring odorowy, niezależne badania emisyjne i olfaktometryczne, a także drony służące do lokalizowania emisji.
W Krakowie wykonano oficjalną ekspertyzę odorową i wyznaczono strefy krytyczne. Powołano również zespół z udziałem mieszkańców. W Katowicach prowadzono niezależne badania oraz kontrole przy wykorzystaniu dronów.
4. Pogoda ma ogromne znaczenie, ale nie jest źródłem odoru
Analiza epizodów odorowych w Zabrzu z lat 2023-2024 wskazuje, że 68,75% przypadków występowało przy temperaturze od 10 do 20°C, natomiast aż 76,93% przypadków występowało przy bardzo słabym wietrze - od 0 do 1 m/s.
Do nasilenia uciążliwości przyczyniają się m.in. inwersja temperatury i słabe warunki wentylacyjne.
Szczególnie ciekawa jest analiza godzin występowania problemu. Według przedstawionych danych 50% epizodów przypadało na godziny 18:00-24:00, kiedy tworzy się nocna inwersja przyziemna. Zapachy nie mogą wtedy swobodnie unosić się w górę i gromadzą się przy powierzchni ziemi.
Kolejne 45% epizodów przypadało na godziny 6:00-12:00. Po wschodzie słońca bariera inwersyjna zanika, a skumulowane przez noc odory zaczynają się przemieszczać.
Trzeba jednak jasno powiedzieć warunki pogodowe mogą powodować kumulację i przemieszczanie się odorów, ale same nie produkują smrodu. Gdzieś musi znajdować się jego źródło.
5. Fortum posiada własny system monitoringu
Na terenie elektrociepłowni Fortum funkcjonuje system stacjonarnych mierników. Według przedstawionej informacji wykonywane są pomiary m.in. PM2,5, PM10, H2S i NH3 oraz parametrów pogodowych.
System obejmuje 7 mierników - stacjonarnych i przenośnych, a ich kalibracja i walidacja olfaktometrem wzorcowym odbywa się raz na trzy miesiące.
To rozwiązanie uważam za szczególnie interesujące również w kontekście stworzenia miejskiej sieci monitoringu odorowego poza terenami samych zakładów, czyli tam, gdzie problem odczuwają mieszkańcy. Choć jak dobrze pamiętam, pani naczelnik wspominała, że taki jeden czujnik zabrano do urzędu na jedną z komisji i wskazał, że w sali jest odór co raczej wskazało, że nie do końca można ufać temu urządzeniu.
6. Co zrobiło FCC?
W prezentacji wskazano działania wykonane w ostatnich latach. W 2023 roku zainstalowano m.in. filtr biologiczny w hali produkcji RDF, szybką elektryczną bramę w hali przetwarzania zmieszanych odpadów komunalnych oraz system automatycznego załadunku RDF do kontenerów.
W 2024 roku zamontowano kolejną szybką bramę w hali sortowni oraz wybudowano cztery zadaszone boksy magazynowe.
7. FCC zapowiada kolejne inwestycje
Plan modernizacji zakłada przede wszystkim hermetyzację kompostowni odpadów biodegradowalnych, dzięki czemu odpady te mają zniknąć z otwartej przestrzeni.
Planowana jest również budowa śluzy załadunkowej dla odpadów przetworzonych biologicznie, rozbudowa hali RDF oraz budowa śluzy załadunkowej gotowego RDF.
To ważne zapowiedzi, ale z punktu widzenia mieszkańców najważniejsze będzie nie to, co znajduje się w prezentacji, lecz czy po wykonaniu tych inwestycji rzeczywiście przestanie śmierdzieć. Przypominam, że w poprzedniej kadencji jako członek Komisji Zdrowia również otrzymywałem zapewnienia, że po hermetyzacji nie będzie śmierdzieć, a teraz się okazuje, że jeszcze są potrzebne kolejne działania.
8. Fortum również planuje modernizację
Projekt zakłada całkowitą rezygnację ze spalania węgla na rzecz biomasy do końca 2027 roku przy jednoczesnym współspalaniu RDF.
W ramach modernizacji mają powstać m.in. cztery szczelne stanowiska rozładunkowe z bramami szybkobieżnymi oraz trzy zamknięte silosy na biomasę.
Instalacja ma być wyposażona również w system wentylacji kierujący powietrze do spalania w kotle oraz filtry węglowe lub biofiltry służące neutralizacji odorów podczas
postoju kotła.
9. A co z miejskimi czujnikami odorów?
Dziś, jeszcze przed prezentacją, złożyłem w tej sprawie interpelację. Zaproponowałem, aby Zabrze zostało wyposażone w czujniki podobne do tych, które funkcjonują na terenie Fortum. Powinny one zostać zamontowane przede wszystkim w dzielnicach i miejscach, z których mieszkańcy najczęściej zgłaszają problem uciążliwych odorów. W prezentacji wskazano zalety takiego rozwiązania stworzenie systemu ostrzegania oraz możliwość monitorowania sytuacji na terenie miasta.
Jako wady podano koszty zakupu, obsługi i przetwarzania danych, brak możliwości uzyskania zewnętrznego dofinansowania oraz ponownie brak prawnie określonych parametrów, których przekroczenie byłoby niedopuszczalne.
Skomentowałem to również podczas dzisiejszej sesji, że nie powinniśmy traktować kosztów takiego rozwiązania jako jego wady, ponieważ zdrowie i komfort życia mieszkańców powinny być najważniejsze. Jest tu również aspekt gospodarczy. Coraz częściej słyszymy pytania od osób, które rozważają budowę domu na Zaborzu, szczególnie na nowych terenach w rejonie pól „Czy warto się tam budować, skoro podobno śmierdzi?” Problem odorów wpływa więc nie tylko na codzienne życie obecnych mieszkańców, ale może również negatywnie wpływać na rozwój dzielnicy i jej atrakcyjność dla nowych mieszkańców.
Moim zdaniem nie powinno to jednak kończyć dyskusji. Skoro Fortum posiada już 7 mierników, warto sprawdzić możliwość stworzenia podobnego systemu na innych terenach, żeby wskazywać winnych.
CO DALEJ?
Żeby nie było, że tylko narzekam, dobrze, że problem jest analizowany. Mamy dane meteorologiczne, ekspertów, przykłady działań z innych miast oraz deklaracje kolejnych inwestycji. Tylko że mieszkańcy oczekują przede wszystkim efektów, a od kilkunastu lat wciąż nie potrafimy jednoznacznie wskazać źródła problemu.
Dzisiaj mieszkańcy Zaborza po raz kolejny nie mogli normalnie otworzyć okien, wyjść na spacer czy po prostu spędzić czasu na zewnątrz bez potężnego smrodu.
Podczas sesji zwróciłem uwagę, że samo wysyłanie kolejnych informacji do zakładów o występującym odorze niewiele daje, skoro w odpowiedzi za każdym razem słyszymy, że „u nas wszystko jest w porządku”. Dzisiaj usłyszeliśmy również, że funkcjonuje system informowania zakładów o występujących epizodach odorowych. Skomentowałem to, że trudno oczekiwać, aby przedsiębiorstwo samo przyznało „tak, to od nas”, skoro mogłoby się to wiązać z odpowiedzialnością i konsekwencjami.
I tutaj zdziwiła mnie odpowiedź radnej Urszuli Potyki. Wspomniała, że podczas prac Zespołu przedstawiciele zakładów mają świadomość, że również u nich występują uciążliwości odorowe, a właśnie dlatego planują kolejne modernizacje i dodatkowe działania związane z hermetyzacją.
Dlaczego mnie to zdziwiło? Bo pamiętam niedawne wypowiedzi dla ogólnopolskich mediów, które również udało się zainteresować naszym problemem. Wtedy zarówno jeden, jak i drugi zakład przekonywały, że to nie od nich pochodzi smród.
I właśnie dlatego potrzebujemy niezależnego monitoringu, żeby jednoznacznie ustalić źródło odoru, zamiast od kilkunastu lat słyszeć, że wszyscy są niewinni, podczas gdy mieszkańcy nadal nie mogą normalnie otworzyć okien. Wyprzedzając komentarze, wiem, że nie ma czujnika, który jednoznacznie wskaże wszystkie źródła smrodu. Trzeba jednak korzystać z dostępnych narzędzi. Pomiary połączone z kierunkiem wiatru, godziną i zgłoszeniami mieszkańców mogą pomóc ustalić, skąd w danym momencie napływał odór.
ILE JESZCZE MAMY TO WDYCHAĆ!