06/06/2026
To, co zobaczyłyśmy… ciężko opisać słowami. 💔
Tydzień temu na podwórzu, w starej wersalce, było 14 kociąt w miarę dobrym stanie.
Jedno już nie żyło. Reszta – w różnym wieku, bez jasności, ile mają matek, ile w ogóle przeżyje…
Nie byłyśmy gotowe logistycznie na przyjęcie takiej liczby. Musiałyśmy się przygotować.
Ale kiedy wróciłyśmy rano... nie było już żadnego.
Zniknęły.
Przez tydzień ich szukałyśmy. Dzień po dniu. Bez pewności, czy jeszcze żyją.
W końcu – w niedzielę – znalazłyśmy je w piwnicy
9 maluchów... .
I wtedy zobaczyłyśmy prawdę.
Te kocięta nie były „po prostu dzikie”.
One były w stanie, który łamie serce.
Zalepione oczy, ropa, silne infekcje, skrajne wycieńczenie…
Część z nich praktycznie nie widzi. Niektóre walczą o każdy oddech.
Nie dało się już czekać.
Zabrałyśmy je wszystkie. W nocy złapaliśmy jedną matkę, w następną noc drugą a trzeciom nadal łapiemy. Matki zostaną wykastrowane
To dramat, który dzieje się po cichu – w piwnicach, na podwórkach, poza wzrokiem ludzi.
Dziś to my jesteśmy ich jedyną szansą.
Przed nami ogromne wyzwanie:
leczenie oczu, antybiotyki, diagnostyka, odrobaczanie, karmienie, opieka całodobowa…
Ogromne podziękowania kierujemy do naszego doktora za natychmiastową pomoc i zaangażowanie 💛
Dziękujemy również Wam – za błyskawiczne wsparcie i tak szybkie wypełnienie zbiórki. To dzięki Wam mamy siłę działać dalej.
Dziękujemy, że jesteście z nami i pomagacie pomagać 🐾❤️
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/koci-weekend-grozy?fbclid=IwY2xjawSQvBlleHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZAwzNTA2ODU1MzE3MjgAAR6a_zPxOdwcI03k_X_THB5_q8aCFecJgc7xo6ZVsHjavpmBeHWiXg2wopQVaQ_aem_YWdncwC0Gg9khp0uulq8gM7iuHlS&brid=YWdncwE620c4YMdZ4GlS29fiKTJL