14/10/2025
Bitwa nad Ptyczą – 14 października 1920
Wojska polskie wobec mającego nastąpić wkrótce rozejmu dążyły do zajęcia korzystnej linii frontu. 11 października 1920 roku 58 pułk piechoty (4 pułk Strzelców Wielkopolskich) pod dowództwem majora Pawła Chroboka zdobył Kojdanów. W tym miejscu koncentrowała się cała 14 Wielkopolska Dywizja Piechoty (1 Dywizja Strzelców Wielkopolskich), która szykowała się do natarcia na Mińsk.
Dowódca dywizji generał Daniel Konarzewski podzielił dywizję na dwie kolumny:
kolumna główna dowodzona przez podpułkownika Gustawa Paszkiewicza w składzie: 55. i 56 pułk piechoty (1 i 2 pułk strzelców wielkopolskich), I batalion 58 pułku piechoty (4 pułk Strzelców Wielkopolskich) , II dywizjon 14 pułku artylerii polowej (3 pułk artylerii polowej wielkopolskiej) i kompania saperów maszerowała drogą Kojdanów – Mińsk,
kolumna boczna pod dowództwem generała Michała Milewskiego w składzie: 57 pułk piechoty (3 pułk Strzelców Wielkopolskich), 15 pułk ułanów poznańskich (1 pułk ułanów wielkopolskich) , III dywizjon 14 pułku artylerii polowej (3 pułk artylerii polowej wielkopolskiej) i kompania saperów maszerowała na Mińsk przez Stańków.
Maszerujący na czele kolumny głównej 56 pułk piechoty kapitana Ludwika Łęgowskiego toczył drobne potyczki z ustępującym przeciwnikiem. Wieczorem pułk podjął próbę opanowania przeprawy na Ptyczy. Wydzielony oddział w sile batalionu dotarł tyralierą do rzeki jednocześnie nie stwierdzając nigdzie obecności nieprzyjaciela. Celem upewnienia się ostrzelano wschodni brzeg rzeki seriami karabinów maszynowych. W związku z tym, że przeciwnik nie odpowiedział ogniem, 9 i 12 kompania wbiegły na płonący most i podjęły próbę zgaszenia pożaru. Jednakże była to zasadzka, ponieważ dobrze ukryci czerwonoarmiści rozpoczęli skuteczny ostrzał polskich żołnierzy. Kompanie wycofały się na zachodni brzeg oraz kontynuowały wymianę ognia z przeciwnikiem.
15 października 1920 roku przed świtem została zorganizowana 28 osobowa grupa wypadowa pod dowództwem podporucznika Edwarda Kabza dowódcy 12 kompanii III kompanii 56 pułku piechoty wielkopolskiej. Korzystając z panujących ciemności i ukształtowania terenu oddział ten przekroczył w bród rzekę Ptycz docierając do lasu, który był nieobsadzony przez wroga. O świcie na północ i południe od lasu zauważono okopy obsadzone przez nieprzyjaciela. Zapadała decyzja o podziale na dwie grupy, które uderzyły na pozycje nieprzyjaciela jednocześnie obrzucając okopy granatami. Gwałtowny atak całkowicie zaskoczył Sowietów, co sprawiło, że nie zorientowali się oni w sile polskiego oddziału. Zamieszanie jakie wynikło z ataku wykorzystał I batalion 56 pułku piechoty wielkopolskiej, który wznowił natarcie od zachodu oraz zdobył przyczółek na wschodnim brzegu rzeki. W południe, przez uratowany most i przyczółek, przeszły siły główne kolumny podpułkownika Gustawa Paszkiewicza. Dla obrony przeprawy pozostawiono dwie kompanie 56 pułku piechoty wielkopolskiej. W rejon mostu wyszedł sowiecki kontratak, który zepchnął polskie oddziały na zachodni brzeg. Tam otrzymały one wzmocnienie w postaci kompanii technicznej pułku oraz artylerzystów 12 dywizjonu artylerii ciężkiej. Zaalarmowany odgłosami walki kapitan Ludwik Łęgowski zawrócił trzy kompanie 56 pułku piechoty. Wspólne natarcie polskich kompanii z zachodu i wschodu zmusiło nieprzyjaciela do odwrotu.
Akcja ta umożliwiła 56 pułkowi piechoty wielkopolskiej sforsowanie bronionej Ptyczy a także otworzyła 14 Wielkopolskiej Dywizji Piechoty drogę na Mińsk. Polacy podczas starcia mieli jednego rannego. Do niewoli wzięli ponad 100 jeńców, w tym dowódcę pułku oraz zdobyli trzy ckmy.