19/09/2026
Od dawna nie daje nam spokoju jedno, zasadnicze pytanie bez odpowiedzi:
DLACZEGO PRAWO JAZDY NIE ZOSTAŁO WTEDY ZATRZYMANE PRZEZ POLICJĘ?
Bo kiedy zaczęliśmy szukać informacji o innych wypadkach z udziałem dzieci, znaleźliśmy coś, co każe zadać to pytanie jeszcze głośniej.
I nie znaleźliśmy jednego takiego przypadku. Znaleźliśmy wiele ⚠️⚠️⚠️
Białogard – 3-letnie dziecko, parking.
70-letni kierowca potrącił 3-letnie dziecko na parkingu. Dziecko trafiło do szpitala.
Policja zatrzymała kierowcy prawo jazdy.
To szczególnie ważne, bo mówimy o parkingu, czyli miejscu bardzo zbliżonym charakterem do miejsca, w którym doszło do tragedii Laury.
Chojnice – 8-letni chłopiec.
Kierowca ciężarówki potrącił 8-letniego chłopca przechodzącego przez ulicę.
Chłopiec został przewieziony do szpitala, ale nie doznał poważnych obrażeń.
Kierowca był trzeźwy.
Prawo jazdy zostało mu zatrzymane. Co więcej, według policji kierowca miał odpowiadać za spowodowanie kolizji.
Nidzica – 13-latka na przejściu
Kolejny przykład z oficjalnej strony Policji.
Kierowca potrącił 13-letnią dziewczynkę na przejściu. Tłumaczył, że nie widział dziecka z powodu intensywnych opadów.
Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Gorzów Wielkopolski – 2-letnia dziewczynka w wózku.
Kierująca samochodem nie zauważyła dwójki dorosłych oraz 2-letniej dziewczynki w wózku. Przyczyną miały być zaparowane szyby.
Dziecko wypadło z wózka.
Po badaniach okazało się, że poszkodowani nie odnieśli poważnych obrażeń.
Kierującej zatrzymano prawo jazdy.
Człuchów – 9-letnia dziewczynka.
Kierowca potrącił 9-letnią dziewczynkę, a następnie odjechał z miejsca zdarzenia.
Dziewczynce na szczęście nic poważnego się nie stało.
Policjanci ustalili kierowcę kilka godzin później.
Zatrzymano mu prawo jazdy.
Milicz – 13-letnia dziewczynka.
13-latka została potrącona na oznakowanym przejściu dla pieszych. Dziewczynka doznała niegroźnych obrażeń i trafiła do szpitala na badania, po czym wróciła do domu.
Początkowo policja informowała, że nie było podstaw do zatrzymania kierowcy, ponieważ zdarzenie zakwalifikowano jako kolizję.
A jednak po ustaleniu kierowcy jego prawo jazdy zostało zatrzymane i przesłane do sądu.
Stargard – wypadek z udziałem 3-letniego dziecka.
Doszło do zderzenia dwóch pojazdów. W jednym z samochodów znajdowało się 3-letnie dziecko.
Co istotne — dziecko nie doznało obrażeń zagrażających życiu.
Policjanci wykonywali czynności mające dopiero ustalić przyczyny i okoliczności zdarzenia.
Mimo tego jednej z kierujących zatrzymano prawo jazdy.
Te historie można mnożyć, bo są ich setki. Z udziałem dzieci i dorosłych.
A teraz wróćmy do Laury.
Dziecko.
Szkolny parking.
Samochód.
Ciężki, trwały uszczerbek na zdrowiu.
Reanimacja.
Niedotlenienie mózgu.
Życie dziecka zmienione na zawsze.
I mimo tak tragicznych okoliczności prawo jazdy kierującej nie zostało zatrzymane bezpośrednio po tym zdarzeniu nawet na jeden dzień.
DLACZEGO?
Chcemy wiedzieć:
Dlaczego w innych sprawach, także tych, w których dzieci doznały niewielkich obrażeń, policja zatrzymywała prawo jazdy, a w sprawie Laury — dziecka, które doznało katastrofalnych i trwałych następstw — tak się nie stało?
Jakie dokładnie przesłanki zdecydowały o tym, że prawa jazdy nie zatrzymano?
Kto podjął tę decyzję?
Czy została ona udokumentowana i uzasadniona?
Zgodnie z art. 135 Prawa o ruchu drogowym policjant może zatrzymać prawo jazdy, jeżeli istnieje uzasadnione podejrzenie, że kierujący popełnił przestępstwo lub wykroczenie, za które może zostać orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów. Waszym zdaniem nie istniało?
I wreszcie:
CZY WOBEC WSZYSTKICH KIEROWCÓW STOSOWANE SĄ TE SAME STANDARDY?
Chcemy wiedzieć DLACZEGO?????
Bo Laura nie jest statystyką.
Laura jest dzieckiem, które 31 stycznia 2024 roku pojechało do szkoły. I już nigdy nie wróciło z niej takie samo.
Jeżeli w podobnych zdarzeniach policja potrafiła zatrzymać kierowcy prawo jazdy natychmiast, mamy prawo zapytać, dlaczego w przypadku Laury było inaczej.
To pytanie nie powinno ucichnąć.
LAURA MA PRAWO DO PRAWDY.
A my mamy prawo o nią pytać.