28/05/2026
Skarby ze strychu i pogaduchy z sąsiadem. Dlaczego tak bardzo polubiliśmy pchle targi?
Mówi się, że dla jednego coś jest starym gratem, a dla drugiego – prawdziwym skarbem. Pchle targi to nie są zwykłe targowiska, to przestrzenie na nawiązywanie relacji nie tylko sąsiedzkich. Dlatego właśnie tu - na naszym osiedlu, chcemy organizować je cyklicznie i dawać taką przestrzeń właśnie Wam - naszym mieszkańcom.
Pchli Targ Żabia Ścieżka oficjalnie wystartował w maju a już 6 czerwca spotkamy się ponownie by wymienić, sprzedać lub znaleźć unikatowe przedmioty.
Zanim jednak spotkamy się na helikopterze przyjrzyjmy się paru ciekawostkom.
Skąd te „pchły” w nazwie?
Swoją drogą, zastanawialiście się kiedyś, skąd w ogóle wzięła się nazwa „pchli targ”? Brzmi mało apetycznie, a tradycję ma ogromną!
Wszystko zaczęło się grubo ponad sto lat temu na obrzeżach Paryża. Ubodzy zbieracze staroci i złomiarze rozkładali tam swoje kramy z używanymi ubraniami, materacami i meblami. Bogatsi mieszkańcy, którzy przychodzili tam szukać okazji, żartowali, że w tych starych łachach na pewno mieszkają pchły. Nazwa była tak chwytliwa, że przetrwała do dziś i rozeszła się po całym świecie, choć z prawdziwymi owadami nie ma już oczywiście nic wspólnego!
Dziś pchle targi to miejsca, gdzie poluje się na wspomnienia. Kto z nas nie poczuł szybszego bicia serca na widok starej kryształowej cukiernicy, identycznej jak u babci w kredensie? Albo komiksu z dzieciństwa, którego szukało się przez lata? Na tym właśnie polega ta magia
Coś więcej niż handel – po prostu spotkanie.
W czasach, gdy wszystko kupujemy przez internet, klikając bezdusznie w ekran telefonu, pchli targ przypomina nam o czymś ważnym: o drugim człowieku. Tutaj się nie spieszymy. Tutaj się targujemy (bo to przecież połowa frajdy!), rozmawiamy, wymieniamy historiami.
Można spotkać sąsiada z bloku obok, pogadać o pogodzie, wypić kawę z termosu.
To także świetna lekcja ekologii w tym najbardziej domowym wydaniu. Zamiast wyrzucać sprawny mikser, ubranie, z którego wyrośliśmy, czy przeczytaną książkę do śmietnika – dajemy im drugie życie. Ktoś inny się ucieszy, a nasza planeta trochę odetchnie.
Pchli. Targ „Żabia Ścieżka”
zaliczył bardzo udany debiut. Pokazaliśmy, że jako sąsiedzi potrafimy zrobić coś fajnego, pożytecznego i z klasą. Miejmy nadzieję, że to początek nowej, osiedlowej tradycji i przy następnej okazji słońce poświeci nam trochę mocniej!