Piotr Moniuszko

Piotr Moniuszko Przewodniczący Zarządu WZZPP

Jest jeszcze możliwość przyłączenia się do pozwu zbiorowego. Więcej informacji w załączonym linku.
28/05/2026

Jest jeszcze możliwość przyłączenia się do pozwu zbiorowego. Więcej informacji w załączonym linku.

W dniu dzisiejszym wysłaliśmy na mail do każdego pracownika, który zgłosił się do pozwu zbiorowego szczegółowe informacje o dalszych krokach. Jeśli do kogoś mail od nas nie dotarł, prosimy o kontakt, może być telefoniczny z Przewodniczącym Piotrem Moniuszko – telefon 519-064-100. Wi...

Dość często poruszacie w komentarzach, w różnego rodzaju wiadomościach, fakt skorzystania z PDO i chęci powrotu do pracy...
25/05/2026

Dość często poruszacie w komentarzach, w różnego rodzaju wiadomościach, fakt skorzystania z PDO i chęci powrotu do pracy w Poczcie Polskiej. Posłanka Paulina Matysiak wystąpiła w tej sprawie do p.o. prezesa Sławomira Żurawskiego. Jaką uzyskała odpowiedź?

Ponad trzy tysiące osiemset osób rozwiązało umowę z Pocztą Polską w ramach Programu Dobrowolnych Odejść. Niektórzy — gdy minął czas a nowe plany nie wypaliły — próbowali wrócić. Nikt im nie wytłumaczył, czy mają na to jakąkolwiek szansę. Do biura poselskiego Pauliny Matysiak...

Od kilkunastu dni, a zwłaszcza wczoraj i dziś jestem zasypywany mailami, wiadomościami sms, poprzez WhatsApp, Messenger ...
22/05/2026

Od kilkunastu dni, a zwłaszcza wczoraj i dziś jestem zasypywany mailami, wiadomościami sms, poprzez WhatsApp, Messenger itp., które dotyczą się nagród jubileuszowych, a które to jak piszecie w wiadomościach, wygrywają pracownicy w sądach. Jestem już zmęczony wyjaśnianiu każdemu indywidualnie, że:
➡️żaden pracownik, który wystąpił na drogę sądową, nie uzyskał wyroku wskutek którego, pracodawca byłby zobowiązany do wypłacenia pracownikowi zaległej mu nagrody jubileuszowej.⬅️
❗Nie zapadł jak dotąd nigdzie taki wyrok.❗
Wbrew rozpowszechnianym publicznie informacjom przez „niektóre osoby”, nie wiem, jaki te „osoby” mają cel by wprowadzać pracowników w błąd, narażając przy tym na duże koszty, gdyby zdecydowali się na drogę sadową w celu odzyskania nagrody jubileuszowej. Wyroki które pozapadały, dotyczyły się przyznania racji pracownikowi, że pracodawca wskutek wypłacenia w roku 2025 części pracowników nagrody jubileuszowej, a innym nie, naruszył równe traktowanie w zatrudnieniu. I tego dotyczyły się te wyroki. Sądy jedynie potwierdziły nierówne traktowanie w zatrudnieniu. Zasądzone w wyroku kwoty pieniędzy, nie stanowiły nakazu wypłacenia pracownikom zaległych nagród jubileuszowych. Sąd zasądził tak zwane odszkodowanie, które nie może być mniejsze od minimalnego wynagrodzenia za pracę. Zatem o wysokości odszkodowania decyduje sąd.
Bardzo proszę, weryfikujcie różnego rodzaju informacje jakie do Was docierają. Nie wierzcie we wszystko, co "ktoś" gdzieś pisze lub publicznie ogłasza. Dopytujcie, zadawajcie pytania, żądajcie jakiegoś potwierdzenia na stwierdzane przez "kogoś" rzekome fakty.

Wejście tej ustawy w życie pozwoli mi trochę "odetchnąć". Skończy się ciągłe uporczywe pozywanie mnie przez Pocztę Polsk...
17/05/2026

Wejście tej ustawy w życie pozwoli mi trochę "odetchnąć". Skończy się ciągłe uporczywe pozywanie mnie przez Pocztę Polską, tylko dlatego, że pracownicy są dla mnie ważniejsi, niż zadowolenie prezesów. Także czekam z niecierpliwością na jej obowiązywanie.

Sejm przyjął przepisy, które mają postawić tamę pozwom składanym w celu tłumienia krytyki i zastraszania dziennikarzy czy aktywistów, określaną jako ustawa anty

Sprawy sądowe mają to do siebie, że na światło dzienne wychodzi często szereg ciekawych spraw, o których inaczej nigdy b...
13/05/2026

Sprawy sądowe mają to do siebie, że na światło dzienne wychodzi często szereg ciekawych spraw, o których inaczej nigdy bym się nie dowiedział i nie mógłbym tą wiedzą podzielić się z Wami. A tak udało mi się poznać więcej szczegółów z przed wprowadzeniem przez pracodawcę regulaminu wynagradzania.
Pod którymś z postów ktoś zarzucił mi, że moja nienawiść do jednego ze związków reprezentatywnych „pomieszało” mi dość poważnie. Nie żywię w sobie żadnych uczuć, tym bardziej nienawiści do kogokolwiek. Mam co jedynie swoje uzasadnione zastrzeżenia i uwagi.
Dziś stały się one jeszcze bardziej uzasadnione, gdy poznałem okoliczności jakie pozwoliły ówczesnemu prezesowi Mikoszowi na wprowadzenie regulaminu wynagradzania. W załączonym fragmencie poniżej jest przedstawiony opis zdarzeń, jakie doprowadziły do wprowadzenia regulaminu wynagradzania. Co jeszcze jest istotne, to wyraźnie jest tam opisane, że związki reprezentatywne były skłonne się zgodzić na wprowadzenie regulaminu wynagradzania, w zamian za utrzymanie dodatkowych świadczeń wynikających z ZUZP, ale do końca roku 2025 oraz w zamian za przystąpienie do dalszych rokowań nad ZUZP, co jest poruszone w punkcie 1. Jak wyglądają te rokowania po wprowadzeniu regulaminu wynagradzania, dokładnie wiecie. „Propozycja” ani jednej, ani drugiej organizacji reprezentatywnej nie została uwzględniona.
W punkcie 2 jedna z organizacji reprezentatywnych „rozumie” potrzebę wprowadzenia regulaminu wynagradzania. Jak dla mnie kurtyna opadła. Druga zaś, nie wypowiedziała się w ogóle.
Ciekawy bardzo jest punkt 3, gdzie jedna organizacja reprezentatywna zaproponowała wypłatę premii rocznej w 2025 roku w wysokości 50%, a drugie 50% zaproponowała włączyć do funduszu premiowego. Druga zaś organizacja reprezentatywna zaproponowała wypłacenie premii rocznej w roku 2025 w pełnej wysokości. Obie te organizacje reprezentatywne w takim stanowisku delikatnie „puściły oko” do pracodawcy, że są skłonne zgodzić się na wprowadzenie regulaminu wynagradzania, gdy pracodawca zgodzi się na ich propozycję. Nie rozumiem, dlaczego zgodziły się na utrzymanie w premii rocznej, ale tylko w roku 2025? Czyżby byli przekonani, że do końca roku 2025 będzie wynegocjowany nowy ZUZP? Jeśli tak, to nie wiem skąd czerpią taki optymizm i skąd u nich tyle wiary, że pracodawca byłby skłonny nowy ZUZP zawrzeć do końca roku 2025? Naprawdę nie wiem. Tym bardziej, że wcześniejsze miesiące rokowań na ZUZP, wyraźnie pokazały, że pracodawca nie jest w ogóle zainteresowany wynegocjowaniem ZUZP. Dlaczego ich propozycja nie była sformułowana inaczej? Przecież mogli zaproponować, że premia roczna, ewentualne inne świadczenia mają być wypłacane do czasu uzgodnienia ZUZP, bez podawania żadnych dat. Chyba byłoby to lepsze rozwiązanie?
Jeśli więc porównacie propozycje z tych trzech punktów, to wyraźnie widać, że przedłożone stanowiska organizacji reprezentatywnych w zakresie wprowadzenia regulaminu wynagradzania są różne, co wykorzystał ówczesny prezes Mikosz i bez spełniania oczekiwań organizacji reprezentatywnych, które były skłonne warunkowo zgodzić się na regulamin wynagradzania, wprowadził go sam, jednostronnie.
Co by było, gdyby w tamtym czasie organizacje reprezentatywne przedłożyły jednolite, wspólne stanowisko? Gdyby tak się stało, pracodawca nie mógłby wprowadzić regulaminu wynagradzania. Nadal obowiązywałyby pracowników regulacje wynikające z ZUZP, a pracodawca byłby zmuszony do rokowań nad nowym układem zbiorowym pracy. Idźmy dalej. To związki zawodowe mogłyby wtedy przeciągać rokowania, wskutek czego każdy pracownik, który nabył prawo do nagrody jubileuszowej w roku 2025 by ją otrzymał, bez składania obecnie pozwów do sądów, każdy pracownik otrzymałby w październiku pełną premię roczną, byłby dalej normalnie naliczany dodatek stażowy, a ci pracownicy, którzy odeszli na emeryturę, otrzymali by wyższe odprawy. Niestety, ale organizacje reprezentatywne dały się ograć pracodawcy na całej linii, a skutki odczuwamy wszyscy.
Chcę podkreślić, że nie ma tu z mojej strony żadnej nienawiści do którejkolwiek z organizacji związkowych. W tym do reprezentatywnych. Jeśli już to jestem zły, rozczarowany postawą organizacji reprezentatywnych, że w tak kluczowej sprawie, jaką była zmiana systemu wynagrodzeń, co wszyscy wiedzieliśmy, że nie będzie to korzystne dla pracowników, nie potrafili się porozumieć i dopuścili do wprowadzenia regulaminu wynagradzania. Chciałbym uwierzyć, że nie zrobili tego świadomie, ale nie potrafię.

Tak jak deklarowałem " głos swój oddałem" w wyborach do zarządu PP S.A. Tak szczerze zastanawiałem się przez chwilę, czy...
11/05/2026

Tak jak deklarowałem " głos swój oddałem" w wyborach do zarządu PP S.A.
Tak szczerze zastanawiałem się przez chwilę, czy nie zmienić zdania. Jednak po głębszym rozważeniu "za i przeciw" doszedłem do wniosku, że musiałbym dokonać wyboru, pomiędzy dżumą, cholerą, a trądem. Stąd najlepszym z możliwych wyborów, było wyboru nie dokonywać.
A Wy jaką decyzję podjęliście lub podejmiecie?

Ukazał się dziś ciekawy wywiad z wiceprezesem Strąkiem. W końcu pojawiły się też słowa prawdy, że to naszym pracowników ...
08/05/2026

Ukazał się dziś ciekawy wywiad z wiceprezesem Strąkiem. W końcu pojawiły się też słowa prawdy, że to naszym pracowników kosztem, udało się zarządowi poprawić wyniki. A w ubiegłym roku ówczesny prezes Mikosz zaklinał się, że nic naszym kosztem się nie odbędzie, że nikt nie straci na zmianie systemu wynagrodzeń. Dziś wiceprezes Strąk opuścił kurtynę prawdy.

➡️Spółka musiała poradzić sobie z efektami bardzo wysokiej inflacji z lat 2022-2023 i rosnącymi kosztami pracy. Zwrócę uwagę w kontekście kosztów, jak trudne do udźwignięcia było zwiększenie płacy minimalnej. Od stycznia 2023 r. jej wzrost sięgnął 37 proc., do obecnych 4806 zł. Kilkadziesiąt tysięcy osób w spółce w tamtym czasie otrzymywało właśnie płacę minimalną. D̳o̳k̳o̳n̳a̳n̳e̳ ̳z̳m̳i̳a̳n̳y̳ ̳w̳ ̳w̳y̳n̳a̳g̳r̳o̳d̳z̳e̳n̳i̳a̳c̳h̳ ̳z̳m̳n̳i̳e̳j̳s̳z̳y̳ł̳y̳ ̳i̳s̳t̳o̳t̳n̳i̳e̳ ̳e̳k̳s̳p̳o̳z̳y̳c̳j̳ę̳ ̳s̳p̳ó̳ł̳k̳i̳ ̳n̳a̳ ̳p̳r̳z̳y̳s̳z̳ł̳e̳ ̳w̳z̳r̳o̳s̳t̳y̳ ̳p̳ł̳a̳c̳y̳ ̳m̳i̳n̳i̳m̳a̳l̳n̳e̳j̳.̳ Trzeba było doprowadzić do sytuacji, w której mimo wzrostu kosztów wynagrodzeń, możliwe stało się zrównoważenie budżetu i realizacja poprawy wyników.⬅️

Radykalna praca nad kosztami, odzyskanie wiarygodności w oczach instytucji finansowych i inwestycje w nowe technologie – Wiesław Strąk, wiceprezes zarządu Poczty Polskiej ds. finansów, mówi o sytuacji Poczty oraz priorytetach narodowego operatora. Wśród nich jest obszar IT.

𝗖𝘇𝗮𝘀 𝘂𝗽𝗼𝗺𝗻𝗶𝗲𝗰́ 𝘀𝗶𝗲̨ 𝗼 𝘀𝘄𝗼𝗷𝗲 𝗽𝗿𝗮𝘄𝗮 𝗿𝗮𝘇𝗲𝗺 𝘇 𝗶𝗻𝗻𝘆𝗺𝗶.Jeżeli przez lata wykonywaliście swoją pracę sumiennie, uczciwie i z za...
07/05/2026

𝗖𝘇𝗮𝘀 𝘂𝗽𝗼𝗺𝗻𝗶𝗲𝗰́ 𝘀𝗶𝗲̨ 𝗼 𝘀𝘄𝗼𝗷𝗲 𝗽𝗿𝗮𝘄𝗮 𝗿𝗮𝘇𝗲𝗺 𝘇 𝗶𝗻𝗻𝘆𝗺𝗶.

Jeżeli przez lata wykonywaliście swoją pracę sumiennie, uczciwie i z zaangażowaniem, a mimo to macie poczucie, że zostaliście potraktowany gorzej niż inni pracownicy w podobnej sytuacji, nie powinniście przechodzić nad tym do porządku dziennego. Wasza praca miała i ma wartość. Wasz czas, doświadczenie, odpowiedzialność i codzienny wysiłek zasługują na szacunek. Jeżeli wykonujecie podobne obowiązki, macie podobny staż, kwalifikacje, odpowiedzialność lub doświadczenie, a mimo to jesteście wynagradzani albo traktowani inaczej bez jasnego uzasadnienia, to taka sytuacja wymaga zdecydowanej reakcji.

Prawo pracy ma przede wszystkim chronić pracowników, którzy przez lata wykonywali swoje obowiązki, często w trudnych warunkach, z lojalnością wobec pracodawcy. Każdy pracownik ma prawo oczekiwać równego traktowania, jasnych zasad i uczciwego wynagrodzenia za wykonywaną pracę. 𝗗𝗹𝗮𝘁𝗲𝗴𝗼 𝗽𝗿𝘇𝘆𝗽𝗼𝗺𝗶𝗻𝗮𝗺𝘆, 𝘇̇𝗲 𝗼𝗯𝗲𝗰𝗻𝗶𝗲 𝗶𝘀𝘁𝗻𝗶𝗲𝗷𝗲 𝗺𝗼𝘇̇𝗹𝗶𝘄𝗼𝘀́𝗰́ 𝗽𝗼𝗱𝗷𝗲̨𝗰𝗶𝗮 𝘄𝘀𝗽𝗼́𝗹𝗻𝘆𝗰𝗵 𝗱𝘇𝗶𝗮ł𝗮𝗻́ 𝗽𝗿𝗮𝘄𝗻𝘆𝗰𝗵 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗰𝗶𝘄𝗸𝗼 𝗽𝗿𝗮𝗰𝗼𝗱𝗮𝘄𝗰𝘆, 𝗣𝗼𝗰𝘇𝗰𝗶𝗲 𝗣𝗼𝗹𝘀𝗸𝗶𝗲𝗷 𝗦.𝗔., 𝘄 𝗿𝗮𝗺𝗮𝗰𝗵 𝗽𝗼𝘀𝘁𝗲̨𝗽𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗮 𝗴𝗿𝘂𝗽𝗼𝘄𝗲𝗴𝗼.

𝗣𝗼𝘀𝘁𝗲̨𝗽𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗲 𝗴𝗿𝘂𝗽𝗼𝘄𝗲 𝗱𝗮𝗷𝗲 𝗪𝗮𝗺 𝗺𝗼𝘇̇𝗹𝗶𝘄𝗼𝘀́𝗰́ 𝗱𝘇𝗶𝗮ł𝗮𝗻𝗶𝗮 𝗿𝗮𝘇𝗲𝗺, 𝗮 𝗻𝗶𝗲 𝘄 𝗽𝗼𝗷𝗲𝗱𝘆𝗻𝗸𝗲̨. To ważne, bo wielu z Was przez lata nie podejmowało żadnych kroków z obawy przed samotnym występowaniem przeciwko dużemu pracodawcy, przed kosztami, formalnościami albo samą sprawą sądową. Gdy wiele osób znajduje się w podobnej sytuacji, można połączyć siły i to chcemy zrobić. 𝗚𝗿𝘂𝗽𝗮 𝗸𝘁𝗼́𝗿𝗮 𝘀𝗶𝗲̨ 𝘇𝗯𝗶𝗲𝗿𝘇𝗲, 𝘄𝘆𝗯𝗶𝗲𝗿𝘇𝗲 𝗿𝗲𝗽𝗿𝗲𝘇𝗲𝗻𝘁𝗮𝗻𝘁𝗮, 𝗮 𝘀𝗽𝗿𝗮𝘄𝗲̨ 𝗽𝗼𝗽𝗿𝗼𝘄𝗮𝗱𝘇𝗶 𝗸𝗮𝗻𝗰𝗲𝗹𝗮𝗿𝗶𝗮 𝘇ł𝗼𝘇̇𝗼𝗻𝗮 𝘇 𝗿𝗮𝗱𝗰𝗼́𝘄 𝗽𝗿𝗮𝘄𝗻𝘆𝗰𝗵. Nie będziecie musieli samodzielnie pisać pism procesowych, analizować przepisów ani prowadzić sporu z pracodawcą. 𝗪𝗮𝘀𝘇 𝘂𝗱𝘇𝗶𝗮ł 𝗽𝗼𝗹𝗲𝗴𝗮𝗰́ 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗱𝗲 𝘄𝘀𝘇𝘆𝘀𝘁𝗸𝗶𝗺 𝗯𝗲̨𝗱𝘇𝗶𝗲 𝗻𝗮 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗸𝗮𝘇𝗮𝗻𝗶𝘂 𝗽𝗼𝘁𝗿𝘇𝗲𝗯𝗻𝘆𝗰𝗵 𝗶𝗻𝗳𝗼𝗿𝗺𝗮𝗰𝗷𝗶 𝗶 𝗱𝗼𝗸𝘂𝗺𝗲𝗻𝘁𝗼́𝘄 𝗼𝗿𝗮𝘇 𝗻𝗮 𝗽𝗼𝘁𝘄𝗶𝗲𝗿𝗱𝘇𝗲𝗻𝗶𝘂 𝗰𝗵𝗲̨𝗰𝗶 𝗽𝗿𝘇𝘆𝘀𝘁𝗮̨𝗽𝗶𝗲𝗻𝗶𝗮 𝗱𝗼 𝗴𝗿𝘂𝗽𝘆. 𝗖𝘇𝗮𝘀 𝗻𝗮 𝘇𝗴ł𝗼𝘀𝘇𝗲𝗻𝗶𝗲 𝗺𝗶𝗷𝗮 𝟮𝟰 𝗺𝗮𝗷𝗮 𝗯𝗿.

Ważne jest również to, że przy większej liczbie osób koszty dochodzenia roszczeń mogą być niższe dla pojedynczego pracownika, ponieważ rozkładają się na większą grupę uczestników. W praktyce oznacza to, że wspólne działanie może być nie tylko bezpieczniejsze organizacyjnie, ale także bardziej dostępne finansowo niż prowadzenie sprawy samodzielnie.

𝗪𝗮𝗿𝘁𝗼 𝘄𝗶𝗲𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰́, 𝘇̇𝗲 𝘄 𝘀𝗽𝗿𝗮𝘄𝗮𝗰𝗵 𝗱𝗼𝘁𝘆𝗰𝘇𝗮̨𝗰𝘆𝗰𝗵 𝗽𝗿𝗮𝗰𝗼𝘄𝗻𝗶𝗸𝗼́𝘄 𝗣𝗼𝗰𝘇𝘁𝘆 𝗣𝗼𝗹𝘀𝗸𝗶𝗲𝗷 𝗦.𝗔. 𝘇𝗮𝗽𝗮𝗱𝗮ł𝘆 𝗷𝘂𝘇̇ 𝗼𝗿𝘇𝗲𝗰𝘇𝗲𝗻𝗶𝗮, 𝘄 𝗸𝘁𝗼́𝗿𝘆𝗰𝗵 𝘀𝗮̨𝗱𝘆 𝘇𝗮𝗷𝗺𝗼𝘄𝗮ł𝘆 𝘀𝗶𝗲̨ 𝗽𝗿𝗼𝗯𝗹𝗲𝗺𝗲𝗺 𝗻𝗶𝗲𝗿𝗼́𝘄𝗻𝗲𝗴𝗼 𝘁𝗿𝗮𝗸𝘁𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗮 𝗶 𝗽𝗿𝘇𝘆𝘇𝗻𝗮𝘄𝗮ł𝘆 𝗽𝗿𝗮𝗰𝗼𝘄𝗻𝗶𝗸𝗼𝗺 𝗼𝗱𝘀𝘇𝗸𝗼𝗱𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗮. 𝗡𝗶𝗲 𝗼𝘇𝗻𝗮𝗰𝘇𝗮 𝘁𝗼, 𝘇̇𝗲 𝗸𝗮𝘇̇𝗱𝗮 𝗸𝗼𝗹𝗲𝗷𝗻𝗮 𝘀𝗽𝗿𝗮𝘄𝗮 𝘇𝗮𝗸𝗼𝗻́𝗰𝘇𝘆 𝘀𝗶𝗲̨ 𝘁𝗮𝗸 𝘀𝗮𝗺𝗼. . O każdej sprawie decyduje sąd po analizie dokumentów, okoliczności i dowodów. Pokazuje to jednak, że takie sprawy są realne, a Wy, pracownicy, nie jesteście pozbawieni możliwości obrony i dochodzenia swoich praw.

To nie jest działanie przeciwko współpracownikom, ani konflikt dla samego konfliktu. To upomnienie się o sprawiedliwość, o równe traktowanie za pracę jaką wykonujecie, uczciwe wynagrodzenie i poszanowanie lat pracy, podczas których każdego dnia wykonywaliście ją w ramach swoich obowiązków na rzecz pracodawcy. Nie musicie podejmować tej decyzji sami. Nie musicie sami mierzyć się z dużą spółką. 𝗡𝗶𝗲 𝗺𝘂𝘀𝗶𝗰𝗶𝗲 𝘇𝗻𝗮𝗰́ 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗽𝗶𝘀𝗼́𝘄 𝗮𝗻𝗶 𝘀𝗮𝗺𝗼𝘁𝗻𝗶𝗲 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗰𝗵𝗼𝗱𝘇𝗶𝗰́ 𝗽𝗿𝘇𝗲𝘇 𝘁𝗿𝘂𝗱𝗻𝘆 𝘀𝗽𝗼́𝗿. 𝗠𝗼𝘇̇𝗲𝗺𝘆 𝗱𝘇𝗶𝗮ł𝗮𝗰́ 𝗿𝗮𝘇𝗲𝗺 𝘇 𝗶𝗻𝗻𝘆𝗺𝗶 𝗼𝘀𝗼𝗯𝗮𝗺𝗶, 𝗸𝘁𝗼́𝗿𝗲 𝘇𝗻𝗮𝗹𝗮𝘇ł𝘆 𝘀𝗶𝗲̨ 𝘄 𝗽𝗼𝗱𝗼𝗯𝗻𝗲𝗷 𝘀𝘆𝘁𝘂𝗮𝗰𝗷𝗶.

𝗣𝗮𝗺𝗶𝗲̨𝘁𝗮𝗷𝗰𝗶𝗲, 𝗺𝗮𝗰𝗶𝗲 𝗽𝗿𝗮𝘄𝗼 𝗼𝗰𝘇𝗲𝗸𝗶𝘄𝗮𝗰́ 𝗼𝗱 𝗽𝗿𝗮𝗰𝗼𝗱𝗮𝘄𝗰𝘆 𝗿𝗼́𝘄𝗻𝗲𝗴𝗼 𝘁𝗿𝗮𝗸𝘁𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗮. 𝗠𝗮𝗰𝗶𝗲 𝗽𝗿𝗮𝘄𝗼 𝘇𝗮𝗱𝗮𝘄𝗮𝗰́ 𝗺𝘂 𝗽𝘆𝘁𝗮𝗻𝗶𝗮. 𝗠𝗮𝗰𝗶𝗲 𝗽𝗿𝗮𝘄𝗼 𝗱𝗼𝗺𝗮𝗴𝗮𝗰́ 𝘀𝗶𝗲̨ 𝗼𝗱 𝗻𝗶𝗲𝗴𝗼 𝘄𝘆𝗷𝗮𝘀́𝗻𝗶𝗲𝗻́. 𝗠𝗮𝗰𝗶𝗲 𝗽𝗿𝗮𝘄𝗼 𝗯𝗿𝗼𝗻𝗶𝗰́ 𝘀𝘄𝗼𝗷𝗲𝗷 𝗽𝗿𝗮𝗰𝘆, 𝘀𝘄𝗼𝗷𝗲𝗴𝗼 𝘄𝘆𝗻𝗮𝗴𝗿𝗼𝗱𝘇𝗲𝗻𝗶𝗮 𝗶 𝘀𝘄𝗼𝗷𝗲𝗷 𝗴𝗼𝗱𝗻𝗼𝘀́𝗰𝗶 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗱 𝗻𝗶𝗲𝘂𝗰𝘇𝗰𝗶𝘄𝘆𝗺𝗶 𝘇𝗮𝗰𝗵𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗮𝗺𝗶 𝗽𝗿𝗮𝗰𝗼𝗱𝗮𝘄𝗰𝘆.

Ponad miesiąc temu zwróciłem się do ministra Aktywów Państwowych pana  Wojciecha Balczuna z pytaniem o niepowołanie mnie...
06/05/2026

Ponad miesiąc temu zwróciłem się do ministra Aktywów Państwowych pana Wojciecha Balczuna z pytaniem o niepowołanie mnie do Rady Nadzorczej i jaki może mieć to wpływ na przyszłe wybory. Dziś otrzymałem odpowiedź, z którą możecie się zapoznać.
W odpowiedzi jako przyczynę niepowołania mnie do Rady Nadzorczej wskazano opinię zewnętrznej kancelarii prawnej (nie przypuszczałem, że opinie mogą stanowić wykładnie prawa) oraz że nie spełniałem wymogu określonego w art. 19 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 16 grudnia 2016 r. o zasadach zarządzania mieniem państwowym. Wspomniany artykuł dosłownie brzmi:

„Podmiot uprawniony do wykonywania praw z akcji należących do Skarbu Państwa lub państwowa osoba prawna, w zakresie wykonywania praw z akcji w spółce, jako kandydata na członka organu nadzorczego wskazuje osobę, posiadającą pozytywną opinię Rady do spraw spółek z udziałem Skarbu Państwa i państwowych osób prawnych, o której mowa w art. 24 pkt 1, która:
nie wykonuje zajęć, które pozostawałyby w sprzeczności z jej obowiązkami jako członka organu nadzorczego albo mogłyby wywołać podejrzenie o stronniczość lub interesowność lub rodzić konflikt interesów wobec działalności spółki.”

W zakres tych pojęć – stronniczość, interesowność, konflikt interesów – mieścić się ma rzekomo fakt, że przeciwko mnie Poczta Polska złożyła kilka pozwów do sądów. I tu jest ciekawostka, bo w momencie zgłoszenia się jako kandydat w wyborach do Rady Nadzorczej, większość z pozwów była już w sądach złożona i nikomu nie przeszkadzało, bym mógł się ubiegać o kandydowanie. Problem pojawił się dopiero przy ogłoszeniu wyników. Nagle „ktoś” się obudził i doszukał się pozornych podstaw do nie powołania mnie. Co ciekawe, wyroki które zapadają kończą się dla spółki niekorzystnie, co wyraźnie tylko świadczy o tym, że złożone pozwy przeciwko mnie miały służyć jako „przykrywka” do podjętej decyzji o niepowołaniu. Pomimo, że spółka przegrywa sprawy sądowe, to według ministerstwa nadal nie spełniam kryteriów, o których mowa w art. 19 ust. 1 pkt 5 ww. ustawy. Zatem, czy mam spodziewać się kolejnych pozwów? Czy też prawdziwą przyczyną niepowołania do Rady Nadzorczej nie była inna okoliczność i ona nadal jest tą przeszkodą do powołania? A mianowicie, czy tą przyczyną nie był i nie jest brak przynależności do organizacji reprezentatywnych? Ale na to pytanie mam nadzieję, poznam odpowiedź w stosownym czasie.
W ubiegłym roku jak już swego czasu pisałem, skierowany został pozew do Sądu Gospodarczego w Warszawie w zakresie niepowołania mnie do Rady Nadzorczej. Dodatkowo wskutek stwierdzenia przez samą Radę Nadzorczą, że złożyłem nieprawdziwe oświadczenia złożyłem pozew o naruszenie moich dóbr osobistych. Na dzień dzisiejszy czekam cierpliwie na rozstrzygnięcia sądowe. Oba pozwy zostały przez sądy przyjęte, mają nadaną sygnaturę oraz wskazany skład sędziowski. Pozostaje zatem tylko czekać.

P.S. Zwróćcie uwagę, na bardzo ważną informację. Nie ważne są wyniki wyborów, bo najważniejsze i decydujące jak się okazuje, jest stanowisko Rady Nadzorczej. Czyli możemy sobie głosować, wybierać, a później i tak Rada Nadzorcza wybierze i wskaże sobie kogoś innego.
To co wcześniej przypuszczałem, dziś w otrzymanym mailu się potwierdziło. To nie my pracownicy wybierzemy osobę/y do reprezentowania nas w organach spółki. Finalnie zrobi to za nas Rada Nadzorcza.

Zastanawiam się nie raz nad słowami byłego prezesa Poczty Polskiej pana Mikosza, który stwierdził, że pracownicy mają dł...
05/05/2026

Zastanawiam się nie raz nad słowami byłego prezesa Poczty Polskiej pana Mikosza, który stwierdził, że pracownicy mają dług intelektualny. Zastanawiam się w kontekście, czy trójka kandydatów walcząca, tak dosłownie walcząca o fotel członka zarządu, nie podziela słów prezesa Mikosza. A odnoszę wrażenie, że mają identyczne zdanie o pracownikach. Skąd u mnie takie przeświadczenie? Cała trójka bardzo mocno zachęca do wzięcia udziału w wyborach i oddaniu swojego głosu. Fakt zachęcania do zagłosowania jest czymś logicznym. Logika jednak kończy się na próbę odpowiedzi – na kogo? Na kogoś kto lepiej wypadł na filmiku, na kogoś kto ma ładniejsze zdjęcia, na kogoś kto ma ładniejszy plakat, na kogoś kto przesłał kilkanaście ulotek, na kogoś kto jest lepszy w obiecywaniu, czy też na kogoś kto zdecydował się na tak zwane bezpośrednie spotkania (godzinka rozmowy ma dać możliwość dogłębnego poznania kandydata/tki)?
Staram się postawić na miejscu pracowników, którzy w ogóle wcześniej przed ogłoszeniem nazwisk kandydatów nie słyszeli o nich nic i teraz nagle na podstawie ulotki, plakatu, pięknego przypomnienia na tablecie lub na ekranie komputera, a nawet jak ktoś będzie szczęściarzem i spotka się z którymś kandydatów/tką, ma zagłosować, podjąć decyzję? Albo oddać swój głos na podstawie, że „ktoś” twierdzi „ja znam kandydata/tkę, zagłosuj na niego/nią”? Czy to ma wystarczyć do dokonania wyboru? Każdy niech sam sobie odpowie na te pytania.
Czy ktoś zastanowił się dlaczego dopiero teraz, jak ogłoszono wybory na fotel członka zarządu, zresztą bardzo dochodowy (prawie 50.000 zł co miesiąc) znaleźli się „chętni” kandydaci do jego objęcia? A gdzie byli wcześniej? Czy ktoś słyszał ich głos, gdy został wypowiedziany ZUZP? Czy ktoś słyszał ich głos, gdy zmieniano pracownikom warunki wynagrodzeń? Czy ktoś słyszał ich głos, gdy zmuszano pracowników do odejść w ramach PDO, gdy były zwolnienia grupowe? Czy ktokolwiek z nich głośno chociaż protestował? Teraz się okazuje, że znają lekarstwo na wszelkie dolegliwości i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zaczniemy opływać w dobrobycie? Wcześniej tej różdżki nie mieli? I tu rodzą się znów pytania? Ten dobrobyt do dla nas, czy dla jednego/nej z nich? Bo nadarza się okazja?
Jest jeszcze jeden ważny aspekt, o którym warto pamiętać. Niekoniecznie kandydat/ka, który/a ewentualnie „wygra” walkę o najdroższy fotel w spółce, będzie mógł/a posadzić na nim swoje szacowne „cztery litery”. „Ktoś” gdzieś wyżej może zawsze zmienić „wybór” pracowników.
Niedługo będą dostarczane pakiety wyborcze. Ja już wiem co z nim zrobię. Karta do głosowania nie trafi do urny. Trafi do niszczarki.

Adres

Krasińskiego 1-9
Wroclaw
50-945

Telefon

+48519064100

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Piotr Moniuszko umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Piotr Moniuszko:

Udostępnij