Uszko Wojtusia

Uszko Wojtusia Jestem Wojtek :) Urodziłem się z zarośniętym kanałem słuchowym, niedosłuchem i mniejszym uszkiem. W grudniu 2024r. miałem pierwszą operację ucha w USA.

W styczniu 2026r.przeszedłem kolejna operację kosteczek słuchowych w Polsce. Trzymajcie za mnie kciuki!

26/05/2026

Kochane Mamy!🥰

Wojtusiek i ja ​życzymy Wam (nie tylko dzisiaj) dni bez pośpiechu, rozmów, po których na sercu robi się lżej oraz powodów do uśmiechu, które pojawiają się zupełnie bez planu. A jeśli świat czasem działa chaotycznie — pamiętajcie, że od lat zarządzacie kryzysami lepiej niż niejeden profesjonalny sztab kryzysowy!💪

​Życzymy Wam dużo zdrowia, pięknych chwil oraz obowiązkowo: odrobiny luksusu na co dzień, bo zdecydowanie Wam się należy.💐 Niech ludzie oddają Wam tyle dobra, ile Wy rozdajecie innym zupełnie mimochodem.

​Niech kawa☕ zawsze będzie ciepła, telefon📱 naładowany, a święty spokój dostępny bez limitu. I pamiętajcie: gdyby istniały mistrzostwa świata w ogarnianiu życia, miałybyście złoto🥇, rekord i własną, absolutnie nietykalną kategorię! 🥰🌷
Uściski! 😊

PS Mamy różne, które jesteście z nami fizycznie lub onlinowo - bardzo Wam dziękuję ❤️🥰 za każde dobre słowo, gest, obecność, rozmowę, wysłuchanie. Wiem, że już to pisałam, ale to dla mnie bardzo dużo znaczy!🩵🩵🩵 Szczególnie teraz. Dziś odpoczywajcie i świętujcie! 😊🌞

PS2 Wczoraj ogarnęliśmy skierowanie na tomograf dla Wojtka. Tym razem będzie fotonowy z super rozdzielczością😎. Zrobimy go najprawdopodobniej 15.06. A później konsultacja z wynikiem i decyzja, co dalej?

Maj to najpiękniejszy miesiąc w roku 🥰🌷🌳Mimo przeszkód i trudności nadajmy znaczenie  temu, co robimy! Bo to, co robisz ...
01/05/2026

Maj to najpiękniejszy miesiąc w roku 🥰🌷🌳
Mimo przeszkód i trudności nadajmy znaczenie temu, co robimy! Bo to, co robisz dla innych jest bardzo ważne! 🥰 Pięknego maja!

💐Witaj w Maju! Maju, w którym nadasz temu, co robisz znaczenie. I odniesiesz to, co robisz, do tego, co dla Ciebie ważne.
Zacznij zatem ten majówkowy weekend od zrobienia czegoś miłego dla kogoś, kto jest dla Ciebie ważny.
I spotkajmy się znów za miesiąc ☺️

29/04/2026

Dzień dobry,
​Chciałabym napisać coś optymistycznego, ale wczorajsza kontrola ucha wcale mi w tym nie pomaga. Nie mam najlepszych wieści. O ile ucho zewnętrzne goi się prawidłowo, o tyle wynik badania słuchu jest gorszy niż przed operacją... Wojtek obiecał mi, że podczas badania słuchu skupi się „najbardziej na świecie” i mój najkochańszy zuch naprawdę dał z siebie wszystko.💪❤️

​Wszyscy wkładamy mnóstwo wysiłku, a mimo to wciąż jest pod górkę. Lekarz podejrzewa dwie możliwości: albo rozluźniło się/ pękło połączenie zrobione podczas operacji między strzemiączkiem a młoteczkiem, albo tkanka bliznowata jest nadal na tyle twarda, że blokuje ruchomość kosteczek. Teoretycznie ucho ma ok. 6 - 8 miesięcy na regenerację, więc mamy jeszcze chwilę...
Choć przyznam szczerze, że moja rezerwa cierpliwości świeci się już na czerwono i pilnie wypatruję stacji paliw z napisem „Święty Spokój”. ⛽🔋

Profesor zasugerował powtórzenie badania za 4 miesiące i ewentualną tomografię, jeśli wyniki nadal będą złe. Gdyby okazało się, że połączenie faktycznie puściło, konieczna będzie tytanowa protezka, czyli...kolejna operacja.🙈😷 Wojtek powoli staje się kandydatem na małego Supermana 🦸‍♀️ – jeśli dostanie tytanowe części, to kto wie, może zacznie słyszeć nawet myśli sąsiadów? 🦸‍♂️🦻

​A tak serio...Przemyślałam to jednak i nie chcę czekać kolejnych 4 miesięcy w niepewności🤔. Nie chcę zastanawiać się, czy to tylko blizna, czy coś „się zepsuło”. Każdy miesiąc zwłoki oddala nas od ewentualnego zaprotezowania aparatami lub dalszych kroków, które są kluczowe dla edukacji i prawidłowego funkcjonowania Wojtka. Dlatego ostatecznie ustaliliśmy z lekarzem, że zrobimy tomograf za miesiąc.🗓️

​Nie ukrywam, wczoraj ta niekończąca się historia trochę mnie podłamała 🙁. Ale co zrobić? Muszę doprowadzić do końca to, co zaczęliśmy. Tłumaczę sobie, że nie mam na to wpływu, ale mogę nie przestawać próbować. I choć czuję się już tym wszystkim zmęczona, to wciąż wierzę, że jeszcze w tym roku zamkniemy temat Uszka Wojtusia. Chcę mieć nadzieję, że los po prostu przygotowuje dla nas wyjątkowo szczęśliwy finał, skoro tak długo trzyma nas w napięciu. 🎬

Nawet najbardziej wymagająca grań prowadzi w końcu na upragniony szczyt🏔️, a my – choć czasem musimy nadłożyć drogi trawersem – niezmiennie wspinamy się ku słońcu🌞.
Niech ta majówka będzie dla nas wszystkich chwilą wytchnienia, regeneracją sił przed ostatnim podejściem, które dzieli nas od zdobycia samego wierzchołka! ☀️🏔️

​Niżej kilka kadrów z naszych ostatnich, radosnych chwil. ​Dla Wojtka był to ciekawy miesiąc: "zasiał szczypiorek" 🧅😉, nauczył się razem z dziećmi z przedszkola tańczyć polkę 🕺, (którą zaprezentował mi w leśnych okolicznościach), wraz z rówieśnikami, m.in. uczył się doić kozę w Zielonej Dolinie🐐🐇🐔, uczestniczył we wspaniałych urodzinach Zuzi 🎂🥰, a także próbował swoich sił w biegach po szlakach górskich 🏃‍♂️ Mimo wszystkiego, co nas spotyka staramy się nie zwalniać tempa 💪

Pozdrawiamy i życzymy pięknej majówki! 🌷🌞

14/04/2026

W: Mamo, kto to jest dama? 🤔
M: Dama to taka dostojna pani, która potrafi zachować się w każdej sytuacji... ✨
W: O! Mamo, to Ty jesteś dostojniutka! 😁

​Wojtuś często potrafi mnie rozbawić 😂. I choć nie wiem do końca, co siedziało w jego sześcioletniej głowie, gdy mówił, że jestem „dostojniutka”, to jedno wiem na pewno: chciałabym umieć odpowiednio zachować się w każdej sytuacji 👑. A najbardziej chciałabym umieć odnaleźć się w obliczu hejtu 🛡️.

​Dziś kilka zdań na ten temat... Myślę, że paradoksalnie jest on wyjątkowo bliski rodzicom, którzy prowadzą lub prowadzili zbiórki 🤝. Przy każdej kumulacji dobra zwykle pojawia się ktoś, komu „coś” nie pasuje 👤. To „coś” może być zdaniem rzuconym w stronę rodziców: „Po co zbieracie, skoro dziecko nie umiera?”, „Pewnie za te pieniądze zrobiliście sobie chodnik przed domem”, „Kiedyś takie dzieci umierały, a teraz takie ceregiele i żebranie” 💬💔. To mogą być prześmiewcze lub podważające słuszność zbiórki komentarze w mediach społecznościowych 💻📱. I wiele innych, o których nie chcę tu nawet pisać. Wszystkie te przykłady znam z doświadczenia – własnego lub innych mam 🫂. Czy zawsze wiedziałyśmy, jak się zachować? 🤷‍♀️

​Ostatnio bliska mi osoba (z tych, które mają czarny pas w dystansie do świata i której zdanie cenię) zapytała mnie wprost: „Słuchaj, przy Twojej wrażliwości i tym, że analizujesz świat niemal pod mikroskopem 🔬 – nie boisz się tych wszystkich internetowych sędziów? Tych błędnych interpretacji, "życzliwych" rad i komentarzy, które z merytoryczną konstrukcją mają tyle wspólnego, co domek z kart z wieżowcem?” 🏗️🃏

​Pytała w kontekście tego, co tu piszę – o operacjach Wojtka, jego słuchu i moich wzlotach (oraz lekkich turbulencjach 🛩️) w roli mamy. Skłamałabym, mówiąc, że mam skórę nosorożca 🦏 i zupełnie mnie to nie rusza. Rusza, bo jestem człowiekiem, a nie botem 🤖.

​Jednak im dalej jesteśmy od zbiórki i obu operacji, tym bardziej dociera do mnie jedna rzecz: skoro moje intencje były i są czyste ✨, fakty powszechnie znane, a w dodatku wiem, że grupa fantastycznych osób czeka na szczęśliwy finał historii „Uszka Wojtusia” 👂💙 – to po prostu trzeba robić swoje. Postanowiłam więc wysłać na bezterminowy urlop myślenie o tych, którzy widzą tylko to, co chcą widzieć (standardowe: „uderz w stół, a nożyce zaczną wycinać własną wersję rzeczywistości” 😉✂️) lub szukają drugiego dna i tworzą interpretacje prowadzące w ślepe uliczki 🚧 Albo używają internetu jako miejsca do wylewania własnych frustracji 🗣️💨.

​Z doświadczenia wiem też, że często sami fundujemy sobie emocjonalny rollercoaster 🎢, „rozkminiając” rzeczy, które dla naszej „najważniejszej części życia” znaczą tyle, co zeszłoroczny śnieg ❄️. Nasze mózgi są z natury leniwe – zamiast budować autostrady do obiektywizmu, wolą gnać na skróty utartymi schematami 🛣️.

Uważam, że ​zasada jest prosta: każdy ma prawo do własnej wizji świata 🌍. I ja też mam prawo malować świat z własnej perspektywy 🎨. Ale nie wolno przy tym nikogo krzywdzić 🚫.

​Są trzy zjawiska, wobec których czuję się bezsilna i na które w moim świecie, delikatnie mówiąc, nie ma „lajka” 👎. Są to: obłuda i podwójne standardy (klasyczne: „ja mogę to zrobić, ale jeśli ty tak zrobisz, to wstyd i hańba” 🎭). No i przede wszystkim – zupełnie nie zgadzam się na ocenianie i hejtowanie kogoś przez pryzmat jego stanu zdrowia, zarówno fizycznego, jak i psychicznego ⛔🩺.

​Na szczęście w ogólnym rozrachunku częściej trafiam na życzliwe dusze ✨, które potrafią podać pomocną dłoń 🤝 (lub chociaż napisać miłe słowo 📝), zamiast podkładać nogę. Jestem za to ogromnie wdzięczna! ❤️🌷 Czasem życie potrafi tak „dowalić do pieca” 🔥, że człowiek zapomina, jak się nim cieszyć – dlatego tym bardziej warto trzymać się jasnej strony mocy ☀️.

​Staram się pamiętać, nawet w najtrudniejszych momentach, że dobre słowo ma potężną moc 💪, która potrafi uciszyć nawet najgłośniejszy hejt 🤫. Skupiając się na tym, co w nas prawdziwe i piękne, stajemy się odporni na wszelkie burze ⛈️🛡️. Dobro zawsze wraca, więc siejmy je z uśmiechem! 🌟✨

​Zatem... Enjoy your life! 😁 (I nie dajmy się nożycom! 👋✂️)

PS 28.04. mamy umówioną kontrolę u profesora Fishmana i badanie sluchu. Trzymajcie kciuki! ✊

Dzień dobry 😊Serdecznie życzymy z Wojtkiem: niech ten świąteczno - wiosenny czas będzie dla nas wszystkich okazją do odn...
03/04/2026

Dzień dobry 😊

Serdecznie życzymy z Wojtkiem: niech ten świąteczno - wiosenny czas będzie dla nas wszystkich okazją do odnalezienia wewnętrznego spokoju i siły, która drzemie w samym akcie zaczynania od nowa.

Życzymy, aby nadzieja nie była jedynie kruchym marzeniem, lecz realnym fundamentem, pozwalającym z ufnością patrzeć w przyszłość. Każda ciemność jest tylko zapowiedzią świtu, a z najtrudniejszych doświadczeń z czasem wykiełkuje nowa stabilność.

Niech autentyczna miłość i uważność na drugiego człowieka wypełniają naszą codzienność, budując mosty tam, gdzie dotąd stały mury.

Życzymy radosnego świętowania w cieple wzajemnej obecności i w gronie życzliwych osób. W atmosferze, która pozwala odpocząć i nabrać sił.
Uściski świąteczne! 😊🐣🐑🐰🥚🌷🪻

PS Wojtek prosił, aby dodać, że zając i kurczak ze zdjęcia też pozdrawiają 😊

15/03/2026

Dzień dobry 🙂

Wojtek (do mamy pracującej przy komputerze): Mój kochany Krokusku... :) 🪻
Mama (miło oderwana od pracy, z uśmiechem): Co tam, Skarbeczku?
Wojtek: Ty jesteś taka fajna babeczka...🧁🙂
Mama (już zupełnie rozmiękczona): ...? 😁😍🥰
Wojtek: Pobawimy się w robota? Bo ja potrzebuję aktualizacji, a Ty się na tym znasz...
No i weź tu odmów temu Skarbeczkowi! 😉😃🙈

​W oczekiwaniu na koniec kwietnia, kiedy to odbędzie się kontrola ucha Wojtka u prof. Fishmana oraz kolejne badanie słuchu, staramy się cieszyć wiosną i po cichu (żeby nie zapeszyć) snuć plany na drugą połowę roku. 🌿✨

​Dzisiaj chciałam napisać kilka słów do mam (może tatusiów też – choć osobiście takich nie poznałam). Droga mamo, wcale nie musisz być robotem na co dzień (poza zabawą ze swoim dzieckiem😉). Twoje światło też potrzebuje paliwa. ⛽💡

​Często skupiamy się wyłącznie na zdrowiu naszych dzieci – na kolejnych wizytach u specjalistów, wynikach badań i mozolnych postępach w rehabilitacji. W tym biegu między gabinetami łatwo uwierzyć, że musimy być niezniszczalne. Ale prawda jest inna: nie jesteś robotem. Masz pełne prawo czuć zmęczenie walką o lepsze jutro swojego dziecka. Twoje emocje mają ogromne znaczenie, bo Twoje szczęście i spokój to fundament, na którym buduje się cały świat Twojego malucha. 🏠❤️

​Drogie Mamy, Tato – dbajcie o siebie. Nie tylko dla nich, ale przede wszystkim dla siebie. Z pustej szklanki nikogo nie napoisz, a dziecko potrzebuje rodzica, który ma siłę się uśmiechać, a nie tylko takiego, który jedynie „przetrwa” kolejny dzień. ☕🌤️🌈

​Mama, aby mogła być pełna światła dla swojego dziecka, potrzebuje słyszeć samą siebie i mieć czas na bycie ze sobą. Chwila tylko dla mnie to nie egoizm – to ratunek. Zrozumiałam, że czas bez dziecka, bez tematów medycznych czy rozwojowych i bez wyrzutów sumienia, to moja najważniejsza „terapia”. Nawet najlepsza bateria potrzebuje w końcu podłączenia do źródła zasilania, by móc dalej dawać energię. 🔋🔌

​Dla mnie tym źródłem jest, ,m.in dobra herbata 🫖🍵 wypita w ciszy, gdy patrzę w okno 🪟, a nie w grafik zajęć🕓. To spacer wśród zieleni z ulubioną muzyką zamiast kolejnego podcastu o niedosłuchu. 🎧🌲 Górska wędrówka z tą specyficzną „ciszą” lasu. I sport 🏃‍♀️💃 – chwila wolności jako sposób na wyrzucenie z siebie trudnych emocji i niespożyte źródło endorfin. To również wyjście z domu po to, by poczuć się kobietą, a nie tylko „mamą-wojowniczką”.

​Droga mamo, odpuszczenie na chwilę kontroli nie sprawi, że zawiedziesz. Wręcz przeciwnie – pozwoli Ci wrócić do Twojego Skarbu z nową energią 🔋🔋🔋. Pamiętaj też, że proszenie o pomoc to nie słabość. To najwyższy wyraz odpowiedzialności za Waszą wspólną przyszłość. 🤝✨

​Jeśli czujesz, że Twoja zbroja robi się zbyt ciężka, skorzystaj z pomocy miejsc, które powstały właśnie po to, by zdjąć ją z Twoich ramion:
​➡️ Stowarzyszenie Mudita – wyjątkowe miejsce skupione na opiekunach. Oferują wsparcie wytchnieniowe, porady psychologiczne, a nawet… darmowe masaże czy wizyty u fryzjera, by dać Ci chwilę oddechu.
​Strona: stowarzyszeniemudita.pl 💆‍♀️🧘‍♀️
➡️ Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę (Telefon: 800 100 100) – bezpłatna, anonimowa linia wsparcia. Jeśli czujesz, że emocjonalnie „pękasz”, czekają tam specjaliści, którzy Cię wysłuchają. 📞🙏
​➡️ Fundacja „Promyk Słońca” – prowadzą Centra Wsparcia Rodziny, oferując grupy wsparcia i pomoc psychologiczną (szczególnie bliska rodzicom z Wrocławia, ale działająca szerzej).
​Strona: promykslonca.pl ☀️
​➡️ Fundacja TVN (Program ) – warto śledzić ich stronę pod kątem dofinansowania psychoterapii dla rodzin podopiecznych z niepełnosprawnościami.
​Strona: fundacja.tvn.pl 🧠💙
➡️ Grupy wsparcia i terapia. Nic nie pomaga tak, jak rozmowa z kimś, kto słyszy ten sam pisk aparatów słuchowych i zna ten sam lęk przed operacją. Poszukaj lokalnych grup na Facebooku lub rozważ psychoterapię traumy – pomoże Ci ona przetworzyć trudne doświadczenia, by nie rzutowały na Twoją relację z dzieckiem. 🫂💬

​❣️Pamiętaj mamo, że jesteś niesamowita w swojej codziennej walce, ale czasem największą siłą jest po prostu odłożenie zbroi i powiedzenie: „Ja też jestem ważna”❗, „Potrzebuję...”.❗

​Uściski serdeczne i niech wiosenne przebudzenie przyniesie nam wszystkim nowe siły i radość! 💪🥰🌼🌸🌺🌷🪻🌸

03/03/2026

Z okazji Światowego Dnia Słuchu👂, który przypada właśnie dziś - warto na chwilę zatrzymać się w zgiełku codzienności i skierować myśli ku tym, dla których cisza ma zupełnie inne znaczenie.

​Wszystkim Wojownikom Dźwięku 🎧 czyli tym wszystkim, którzy mierzą się lub mierzyli ze schorzeniami słuchu, życzę niewyczerpanej wytrwałości w codziennej komunikacji. Niech każda rozmowa będzie dla Was źródłem satysfakcji, a nie wysiłku.

Życzę również dostępu do najnowszych technologii, które otwierają drzwi do świata dźwięków. I otoczenia pełnego empatii, które rozumie, że „słyszeć” nie zawsze oznacza „słuchać”, a cierpliwość rozmówcy to najpiękniejszy prezent🥰

I jeszcze odkrywania piękna w innych zmysłach, bo świat można przecież chłonąć na tysiące sposobów, a wrażliwość na detale często staje się Waszą supermocą💪

​Choć słuch jest bezcenny, to co w życiu najistotniejsze, często wybrzmiewa poza zakresem decybeli – w gestach, mimice, spojrzeniach i obecności bliskich osób. Życzmy, abyście zawsze czuli się zrozumiani i wysłuchani, niezależnie od barier, jakie stawia biologia.

Uściski od Wojciecha, który był dzisiaj na kontroli po operacji. Ucho goi się prawidłowo. A badanie słuchu...na razie czekamy. Jakieś lekkie zmiany zaszły, ale jeszcze nic o czym warto pisać.

Pozdrawiamy! 😊

Dobry wieczór! 😊​Dzisiaj mój największy Skarb obchodził swoje 6. urodziny. 🎈🎉🎂 Z tej okazji spełniał kolejne marzenia i ...
28/02/2026

Dobry wieczór! 😊

​Dzisiaj mój największy Skarb obchodził swoje 6. urodziny. 🎈🎉🎂 Z tej okazji spełniał kolejne marzenia i chyba pierwszy raz tak świadomie cieszył się z tego ważnego dnia. Powspominaliśmy jego pierwsze dni na świecie i chwilę, kiedy tuż po północy 28.02.2020 r. usłyszałam po raz pierwszy jego głos. Nawet nie płacz – Wojtek dość krótko oznajmiał noworodkowym krzykiem swoje niezadowolenie z opuszczenia bezpiecznego brzucha mamy. 😊

​Przedziwny to był czas – sam początek pandemii. Mam wrażenie, że to było wieki temu... Oczywiste jest, że Wojtek zmienił moje życie nieodwracalnie. Przewartościował wszystko. Macierzyństwo mnie nie rozczarowało (w przeciwieństwie do kilku innych ważnych spraw w życiu), choć to wczesne bardzo mnie zmęczyło😉 Na szczęście z każdym rokiem okazuje się, że miłość do snu ❤️😴🛌💤 Wojtek odziedziczył po mnie, więc wysypiam się coraz lepiej. 😉😊

​Mimo wszystkiego, co razem przeżyliśmy, nie mam żalu do losu ani pretensji. Wiem, że mam cudownego, mądrego syna, który jest moją pociechą i radością. Coraz bardziej czuję też wewnętrzny spokój i zgodę na to, że zrobiłam wszystko, co mogłam, aby ratować jego słuch.

​Dzisiaj chciałabym życzyć mojemu Skarbowi oraz wszystkim osobom urodzonym w lutym (a szczególnie 28.02), aby zawsze miały odwagę walczyć o siebie i swoje marzenia! 💪

❤️ ​Wojcieszku, zawsze słuchaj własnego serca głośniej niż szeptów tłumu. Świat będzie miał dla Ciebie mnóstwo gotowych scenariuszy, ale pamiętaj: to Ty trzymasz pióro, którym piszesz swoją historię. Niech Twoja wiara w siebie będzie tak silna, by żadne „nie dasz rady” nie zdołało Cię zatrzymać. Bądź wystarczająco odważny, by błądzić po swojemu, i wystarczająco uparty, by sięgać po to, co inni uważają za nieosiągalne. Śmiej się głośno, mierz wysoko i zawsze – ale to zawsze – bądź swoim własnym przyjacielem!
​Jestem z Ciebie, Wojciechu, ogromnie dumna! ❤️❤️❤️

PS We wtorek mamy pierwszą kontrolę po operacji. Wojtek ma katar więc badanie słuchu chyba nie ma sensu... Zobaczymy. Trzymajcie kciuki!

15/02/2026

Dzień dobry! 🙂
​Jesteśmy już po dwutygodniowej rekonwalescencji Wojtka. Ucho 👂 goi się, jest jeszcze wrażliwe, ale nie daje żadnych niepokojących objawów. Szwy są nadal częściowo widoczne, ale niedługo powinny się całkowicie wchłonąć. Skończyliśmy już kurację antybiotykiem i kroplami do ucha. Wojcieszek czuje się bardzo dobrze. Jest uśmiechnięty i nie wspomina pobytu w szpitalu.

​Oboje z radością kończymy już nasz wspólny czas dwutygodniowego „domowego przedszkola” 😉 Wojtek obecnie lubuje się w twierdzeniu: „nie jesteś mną, więc nie wiesz”. Ciągle jeszcze nie zawsze trafnie go używa, bo np. gdy mówię, że słodycze są niezdrowe, to twierdzi, że dla niego są zdrowe i przecież nie jestem nim, to nie wiem 😁🙈 Mimo to ta dziecięca mądrość jest bardzo aktualna w kilku sytuacjach z ostatnich tygodni w mojej rzeczywistości.

​Nie masz moich doświadczeń, mojej perspektywy, mojej wrażliwości, więc nie oceniaj... Próba zrozumienia jest kluczowa w wartościowych relacjach, które są trwałe i budujące. Czasem jednak trudno zrozumieć perspektywę innych osób. Miałam tak, gdy ostatnio próbowałam przekonać rodziców na jednej z grup facebookowych (dotyczącej mikrocji i operacji otwierania kanału słuchowego w USA), aby uczynili ją dostępną dla rodziców, którzy stoją przed decyzją, czy i gdzie operować swoje dziecko. Administratorzy tej grupy zdecydowali, że będą dołączać tylko rodziny, które są już po operacji w USA.

​Ciągle jeszcze staram się to zrozumieć, ponieważ żyję w przekonaniu, że dzielenie się wiedzą (nie mam tu na myśli nauczania 🎓 czy plotkowania 🙈), jako przekazywanie konkretnych, wartościowych i sprawdzonych treści, przyczynia się do rozwoju. Szeroko pojętego. Słowem – mam przekonanie, że dzielenie się wiedzą i doświadczeniem powoduje dobro. Mimo że czasem te informacje są trudne lub na pierwszy rzut oka utrudniające życie. Skuteczna, czyli zrozumiała komunikacja, to królowa rozwoju. 👸👑😁

​Moim zdaniem dla rodziców dzieci, które są przed operacją, taka wiedza może być decydująca o dalszym postępowaniu. Tym bardziej że dochodzą mnie głosy o pojawiających się możliwościach otwierania kanału, rekonstrukcji błony bębenkowej i operacji kosteczek podczas jednego zabiegu w Polsce. Z roku na rok (na szczęście) pojawiają się u nas nowe możliwości.

​Po przeczytaniu wypowiedzi kilku mam w odpowiedzi na moją propozycję przyjmowania do grupy rodziców przed operacją, nadal moje zrozumienie nie jest pełne. Oczywiście doskonale rozumiem i szanuję potrzebę stworzenia bezpiecznej przestrzeni, mimo iż ciągle gdzieś mi się kołacze, że jest to pewien rodzaj cenzurowania informacji o tym, co może się zadziać w związku z takim, a nie innym wyborem. Jednak nie oceniam – nie jestem mamą dziecka, które nie miało ucha od urodzenia. Mieliśmy otwierany kanał słuchowy bez rekonstrukcji ucha, więc może w tym tkwi różnica w zrozumieniu tematu.

​Ostatnio gdzieś na FB przeczytałam:
​„Nie oceniaj — spróbuj zrozumieć.
Nie obrażaj, bo za zachowaniem zawsze stoi jakaś historia.
Empatia zmienia więcej niż krytyka.
Rozumienie buduje relacje. Ocenianie je niszczy”.

​Na koniec jeszcze prywatna teoria Wojtka na temat jedzenia słodyczy 🍫🍬🍭 wieczorem 🌛. Mamy ustalone, że najpóźniej w ciągu dnia może zjeść „łakocie” do godz. 18:00, aby cukier nie przeszkadzał mu w wyciszeniu się przed snem.

​Dziś Wojtek do mnie mówi:
"Mamo, nie wiem, czy Ci już to mówiłem, ale jak ja oglądam bajkę (przed wieczorem ogląda czasami bajki „rzucane” rzutnikiem na ścianę, aby ograniczyć światło niebieskie), to mogę zjeść słodycze bardzo późno, bo... dźwięk, który wchodzi do moich uszu... a wiesz przecież mamo, że uszy są połączone z nosem i buzią... rozbija bardzo szybko to, co mam w buzi lub brzuchu słodkiego i ta energia wyskakuje mi przez uszy... i później szybko zasypiam..."
​No nie wiem, czy już go zgłosić do Nagrody Nobla, czy jeszcze chwilę poczekać, aż dopracuje swoją teorię? 🙈🙃😂

​Pozdrawiamy serdecznie 🥰

31/01/2026

Dzień dobry! 🙂
​Jesteśmy już w domu 🙂 Wojtek ma się dobrze. Dzisiaj zaczęła wracać mu normalna energia, co oznacza, że znowu najczęściej słyszanymi zdaniami w domu są: „wolniej”, „nie podskakuj”, „nie biegaj”... 🙈🙃

​Jesteśmy szczęśliwi 🥰, że już po wszystkim. Tym bardziej, że czas w szpitalu po operacji był dość stresujący, ponieważ Wojtusiek nie mógł otworzyć oczu po zabiegu... Nie pomógł nawet nowy zestaw Lego, który dostał w prezencie. Wiedziałam, że jeśli to, co zawsze działa, tym razem zawiodło – to znaczy, że sytuacja jest poważna. Do tego stopnia, że odbyła się konsultacja z okulistą i anestezjologiem. Ostatecznie okazało się, że to przejściowe wysuszenie oczu po operacji. Było ono jednak tak bolesne, że dopiero po kilkukrotnym zastosowaniu specjalnego żelu i kropli Wojtusiek otworzył oczka o północy (kiedy obudził się po kolejnej dawce dożylnych leków przeciwbólowych). Otworzył oczy i pierwsze, co zrobił, to zapoznał się z instrukcją do zestawu klocków 😁 Rano było już w porządku 🥰 Uff...
​Zjadł z apetytem śniadanie i zabrał się za... układanie klocków 😁 Poinformował mnie również: „Mamo, jak będę dorosły, to będę nauczycielem na studiach legowych i będę uczył ludzi, jak produkować Lego, a do tego będę jeszcze dyrektorem”. 🥰😄 Wiedziałam wtedy, że jest już dobrze 😉❤️

​🫶 😷 Sama operacja przebiegła bez niespodzianek. Gdyby ktoś z Was był zainteresowany szczegółami medycznymi – co i jak zostało zrobione – zapraszam na priv. Po raz kolejny nie zawiodłam się na placówce, w której przeprowadzano zabieg. Polecam ją z całego serca: zaczynając od przyjęcia na oddział, poprzez wyżywienie, aż po opiekę pielęgniarską. I co najważniejsze – ogromna wiedza medyczna łączy się tam z profesjonalnym i jednocześnie ludzkim podejściem, pełnym empatii dla małych pacjentów i zrozumienia dla zestresowanych rodziców. 🙂👍

​⁉️ W głowie mam jednak cały czas pytanie: czy przy pierwszym odtworzeniu ucha (w USA) nie było widać, że te 2 kosteczki nie stykają się i są nieruchome? Wiem, że nie wszystko widać na tomografii, ale przecież ucho było otwarte przy rekonstrukcji błony bębenkowej... Będę dopytywać o te kwestie naszego obecnego lekarza prowadzącego przy pierwszej kontroli za miesiąc. Kolejna wizyta zaplanowana jest za 3 miesiące. Wtedy będziemy decydować, czy to już czas na sprawdzenie zmian w słuchu.

​🚀 W najbliższym czasie Wojtek musi się oszczędzać fizycznie. Przez 2 tygodnie obowiązuje zakaz skakania i biegania oraz ograniczenie kontaktu z potencjalnymi wirusami i bakteriami. Pierwsze 3 dni jeszcze z antybiotykiem, a od 7. dnia po operacji będziemy stosować specjalne krople do ucha. Co bardzo ważne – przez najbliższy miesiąc do ucha nie może dostać się woda.

​❗ Styczeń był dla mnie w tym roku miesiącem wielu dobrych wiadomości 🥰🥰🥰 Chcę wierzyć, że tak już zostanie i ten rok będzie pierwszym od wielu lat, w którym spokój stanie się naszą codziennością, a każda kolejna wiadomość będzie tylko potwierdzeniem, że limit życiowych burz został wyczerpany. Że radość nie będzie tylko chwilowym gościem, a uśmiech pozostanie z nami na stałe, bez żadnego „ale”. 🙂

​❗❗ Dziękuję Wam serdecznie za całą Waszą dobrą energię i słowa wsparcia! 🥰🤩 Wierzę, że całe dobro, które od Was otrzymujemy, wróci do Was ze zdwojoną siłą! 💪🥰🫶
Szczególnie, chciałam podziękować pani Kasi i całej grupie Gwiazd z naszego przedszkola Parasolka 🥰 za wzruszający filmik z życzeniami powrotu do zdrowia dla Wojtka. Pierwszy raz widziałam jak moje dziecko wzruszyło się🥹🥰 Dziękujemy!😍

​Niżej kilka obrazków z życia Wojtka chwilę przed operacją 🥰

Uściski serdeczne! 😃

29/01/2026

Dobry wieczór,
Wojtek już po drugiej operacji ucha. "Wszystko będzie dobrze" 🥰 to pierwsze słowa lekarza, które powiedział, gdy przyszedł po 3h zabiegu. Dwie z trzech kosteczek słuchowych Wojtka były nieruchome. Zostały naprawione. Strzemiączka nie trzeba było usuwać więc teoretycznie powinna to być ostatnia operacja ucha Wojtka...
Wojtusiek pomału wraca do sił. A ja staram się mieć tylko dobre myśli.
Pozdrawiamy!

Adres

Wroclaw

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Uszko Wojtusia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Uszko Wojtusia:

Udostępnij