14/05/2026
💰 Kontrola kryptoaktywów…💰
📻 Jak możemy przeczytać w artykule opublikowanym na stronie Radio Kraków: „«Mamy problem nie z konstytucją, ale z prezydentem, który próbuje rozszerzać swoje kompetencje» – mówił w porannej rozmowie Radia Kraków poseł KO Marek Sowa. Polityk komentował także kolejne weto wobec ustawy dotyczącej rynku kryptowalut i kontrowersje wokół firmy ZondaCrypto. «Uważam, że środowisko pana prezydenta również jest powiązane z ZondaCrypto. Te powiązania mogą być liczone w setkach tysięcy złotych i dlatego działano na korzyść tej firmy».”
📑 Dalej możemy przeczytać: „Na pewno te zmiany będą niewielkie [zmiany w ustawie – przyp. red], ponieważ sama ustawa, z punktu widzenia regulacji rynku kryptoaktywów, nie była szczególnie krytykowana. Zarzuty, które pojawiły się nawet w wecie pana prezydenta, odnosiły się do blokady kont, do roli KNF-u, czyli Komisji Nadzoru Finansowego, do potencjalnie nadmiernej ingerencji nadzoru i procesów informowania inwestorów o problemach firm […] Przy pierwszej ustawie posłowie P*S kwestionowali w ogóle rolę KNF-u jako instytucji, która miałaby nadzorować rynek kryptoaktywów. Tymczasem w samym wecie pojawił się argument, że KNF jest instytucją w pełni przygotowaną do sprawowania takiego nadzoru”.
🧠 Spójrzmy na to z perspektywy austriackiej szkoły ekonomii, analizując dążenia rządu do regulacji rynku kryptoaktywów.
🤔 Czemu więc rząd tak bardzo uparł się, żeby kontrolować kryptowaluty? Czemu P*S, będące w opozycji, niedawno zaproponowało ustawę, która miałaby całkowicie zabronić posiadania kryptowalut? Aby lepiej zrozumieć swoistą nieufność rządu do kryptowalut, powołajmy się na pierwszą i najsłynniejszą z nich, czyli Bitcoina – bowiem z perspektywy austriackiej, Bitcoin, mogący spełniać funkcję środka płatniczego bez kontroli rządu, może być według „austriaków” - oprócz standardu złota - alternatywą dla pieniądza rządowego.
📘 W swoim artykule, którego przetłumaczoną wersję znajdą Państwo na stronie Instytutu Misesa, Joakim Book, współpracownik amerykańskiego Mises Institute oraz autor artykułów Amerykańskiego Instytutu Badań Ekonomicznych, pisał:
🕊️ „Prawdą jest to, co wiele osób uważa o Bitconie: używają go przestępcy. Są to bojownicy o wolność, a także ci, którzy są odcięci od globalnego systemu monetarnego, to jest ludzie, którzy nie mogą z przyczyn prawnych czy zwyczajowych korzystać z klasycznego systemu finansowego. Bitcoin służy rosyjskim lub nigeryjskim dysydentom próbującym korzystać z środków finansowych. Służy On afgańskim kobietom żyjącymi pod patriarchalnymi rządami Talibów. Jest używany przez uchodźców, próbujących przekroczyć granicę z nienaruszonymi aktywami (finansowymi). Pomaga również mieszkańcom Zachodu, próbującym uciec przed najgorszymi konsekwencjami inflacji.
🔥 «Bitcoin», piszą Bailey, Rettler i Warmke w mocny i zwięzły sposób, «(…) jest pieniądzem oporu». To pieniężny sposób na rezygnację z uczestnictwa w systemie, na ominięcie przeszkód. Nic dziwnego, że spodobał się także przestępcom.
💡 «Bitcoin to instytucja monetarna, której celem jest przewidywalność i radykalna dezintermediacja. Istnieje nie po to, by dążyć do stabilności cen lub pełnego zatrudnienia, ale po to, by całkowicie wyeliminować potrzebę centralnych twórców pieniądza, mediatorów i menedżerów»”.
🔗 Zachęcamy do zapoznania się z całością artykułu Joakima Booka, który znajdą Państwo na stronie naszego Instytutu – linki poniżej!
https://mises.pl/artykul/book-bitcoin-jako-pieniadz-oporu
https://www.radiokrakow.pl/audycje/posel-marek-sowa-ko-mamy-problem-z-prezydentem-nie-z-konstytucja/