14/09/2026
💵Rada Fiskalna grzmi – deficyt może zostać przekroczony
🔎Jak możemy przeczytać w artykule udostępnionym na stronie money[.]pl: „Rada Fiskalna bije na alarm w sprawie budżetu na 2027 r. Jej zdaniem rząd nie wykorzystuje dobrej koniunktury do ograniczenia deficytu, a ryzyko przekroczenia ustawowego progu 55 proc. długu do PKB jest bardzo wysokie. Problemem nie są przy tym wyłącznie wydatki na obronność”.
📘Dalej czytamy: „Według Rady Fiskalnej, projekt nie zawiera działań, które zapewniłyby rozpoczęcie procesu konsolidacji fiskalnej, mimo utrzymującej się dobrej koniunktury gospodarczej […] wskazała, że obecna nierównowaga finansów publicznych jest efektem kumulacji decyzji podejmowanych przez wiele lat, a nie skutkiem załamania dochodów państwa. Rada Fiskalna oceniła również, że ryzyko przekroczenia przez państwowy dług publiczny progu 55 proc. PKB w 2027 r. jest bardzo wysokie”.
🤔Widzimy zatem, że istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo – nomen omen – złamania Konstytucji RP, która jasno podaje, że dług publiczny nie może przekroczyć 3/5 wartości PKB (chociaż najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby w ogóle zabroniono deficytu…).
🇦🇹Szkoła austriacka przekonuje, że finansowanie wydatków państwa przez zaciąganie zobowiązań przez Skarb Państwa to prosta recepta na ograniczenie wzrostu gospodarczego. Niezależnie od tego, czy koniunktura jest dobra, czy nie, rząd zawsze cierpi na pokusę powiększania długu publicznego, co chwilowo może doprowadzić do wzrostu PKB, ale finalnie kończy się wolniejszym wzrostem gospodarczym lub nawet recesją.
📉Kiedy świat był jeszcze w stanie Wielkiej Recesji 2008-2009, nasz Fundator, Profesor Mateusz Machaj, tak opisywał problemy deficytu państwa:
📉„W trakcie, gdy kryzys zbiera żniwa, powraca na scenę propozycja prowadzenia aktywnej polityki fiskalnej, czyli mówiąc o polsku propozycja zwiększania wydatków budżetowych. Jest to sprawa o tyle istotna, że dotarła nawet do polskiej debaty publicznej, gdy okazało się, że państwowa kasa nie jest jednak tak pełna jak pełna by być mogła i chyba jednak z aktywną polityką fiskalną trzeba będzie się wstrzymać.
💸Tymczasem w ciągu ostatnich lat polityka pieniężna okazała się porażką. Głównie za sprawą Alana Greenspana, który spowodował, jak to się kolokwialnie mówi, sztuczną bańkę na rynku nieruchomości i w całym światowym sektorze finansów, nieodłącznie powiązanym z dolarową walutą. W wyniku wystąpienia kryzysu uruchomiono ponownie tę samą broń, która kryzys spowodowała, czyli sięgnięto po stymulowanie gospodarki za pomocą działań banków centralnych. Banków gwałtownie, żeby nie powiedzieć panicznie, obniżających stopy procentowe i wtłaczających dodatkowe rezerwy w sektor bankowy.
💀Dlatego na scenę powrócił inny potworek, uznawany jeszcze niedawno za wymarłego, właśnie polityka fiskalna. A jeszcze do nie tak dawna prominentni przedstawiciele tak zwanego keynesizmu zgadzali się z tezą, że polityka fiskalna nie jest zbyt dobrym pomysłem (a ich mentor Keynes wiele lat temu uważał na odwrót). Zeszłoroczny noblista Paul Krugman zdaje się być zachwycony tym powrotem do korzeni i wszelkich kontestatorów gotów jest określać mianem sekciarzy.
💹Rzeczywistość nie jest jednak zbyt kolorowa. Polityka fiskalna okaże się bowiem taką samą porażką na pieniężna. Należy pamiętać, że zwiększanie wydatków budżetowych nie jest pozbawione poważnych kosztów i nie stanowi wspaniałego środka ekonomicznej alchemii, który bez problemów zaprowadzi prosperity i pomyślność. Każda złotówka wydana z państwowego budżetu musi bowiem zostać jakoś sfinansowana”.
👇Zachęcamy do zapoznania się z całością artykułu Profesora Machaja, który znajdą Państwo na stronie naszego Instytutu – linki poniżej!
https://mises.pl/artykul/mateusz-machaj-kryzys-i-deficyt
https://www.money.pl/gospodarka/wzieli-pod-lupe-projekt-budzetu-jest-mocne-ostrzezenie-dla-rzadu-7329248163305632a.html