Ich dotychczasowe drogi powiązane były z muzyką, mediami, sportem żużlowym i… finansami. W realizacji działań nie przeszkadzały im żadne bariery: ani architektoniczne, ani tym bardziej mentalne. Tę ideę chcą zaszczepiać w ludziach dookoła, zachęcając do robienia rzeczy, pozornie niemożliwych. – Spacerując po ulicach Londynu jeszcze bardziej uświadamiam sobie, jak bardzo nie jest istotnym to, czy k
toś jest gruby, ma czerwone włosy, chodzi w zimie w trampkach, czy jeździ na wózku. Tej otwartości ciągle jednak brakuje mi w Polskiej rzeczywistości, opowiada Bartłomiej Skrzyński, prezes fundacji, który sam z powodu choroby porusza się na wózku. Nie przeszkodziło mu to jednak w podróżowaniu, dziennikarstwie i inicjowaniu kampanii społecznych przełamujących bariery. – Dla mnie świetnym przykładem jest muzyka, czy ktoś dziś zastanawia się nad niepełnosprawnością Andra Bocceliego, czy Steve Wondera? Nie, istotna jest muzyka i to, co tworzą dodaje Maciek Żarnowski, wiceprezes „W-skersów”, wspierający marketingowo żużlowców, żeglarz, a także muzyk występujący m.in. Skrupulatną dokładność realizowanych działań gwarantuje drugi z wiceprezesów Piotr Kosior z zamiłowania fotografik, zawodowo od lat zajmujący się finansami, mający na swoim koncie wiele sukcesów w tej materii. – Chcemy realizować wspólne marzenia osób niepełnosprawnych i nie-niepełnosprawnych, czasem ekstremalnie, a czasem po prostu wynikające z potrzeby serca wyjaśnia.