20/10/2026
Bezpieczna Polska bez migrantów? Co nam mówi Tusk
19 października Donald Tusk opublikował nagranie poświęcone migracji i bezpieczeństwu Polski. Przywołuje w nim protesty społeczne we Francji, wydarzenia w hiszpańskiej Ceucie oraz sytuację na granicy polsko-białoruskiej. Przedstawia dane o wizach, zezwoleniach na pracę i deportacjach. Porównuje politykę swojego rządu z działaniami poprzedników i przekonuje, że Polska uniknęła problemów, z którymi mierzą się państwa Europy Zachodniej.
Wiele przywołanych liczb pochodzi z oficjalnych statystyk. Problemem jest sposób ich zestawienia, interpretacja i wnioski dotyczące bezpieczeństwa. Wypowiedź sugeruje związek między obecnością migrantów a zagrożeniem, którego przedstawione dane nie dowodzą. Jednocześnie wpisuje się w szerszą europejską narrację o Polsce jako państwie bezpiecznym dzięki ograniczaniu migracji.
Sześć milionów wiz. Ilu ludzi rzeczywiście przyjechało do Polski?
Tusk zarzuca rządom P*S doprowadzenie do katastrofy w polityce migracyjnej. Twierdzi, że w latach 2018–2023 Polska wydawała około miliona wiz rocznie, a poprzedni rząd każdego dnia wpuszczał do kraju trzy tysiące legalnych migrantów.
Według Najwyższej Izby Kontroli w tym okresie polskie placówki konsularne wydały 6 166 080 wiz. Liczba jest prawdziwa. Nie oznacza jednak, że tyle samo osób przyjechało do Polski. Ta sama osoba mogła otrzymać więcej niż jedną wizę, mogła z dokumentu nie skorzystać albo wjechać do innego państwa strefy Schengen. NIK zwracała również uwagę, że późniejszy status znacznej części cudzoziemców, którzy otrzymali polskie wizy, pozostawał nieznany. [1]
Znaczenie ma także struktura wydanych dokumentów. Ponad 55% wiz wydano obywatelom Ukrainy, a blisko 27% obywatelom Białorusi. Łącznie na te dwie grupy przypadało ponad 82% wszystkich wydanych wiz.
Nie oznacza to, że skala migracji do Polski była niewielka. Według Eurostatu w 2021 roku Polska wydała najwięcej pierwszych zezwoleń pobytowych w Unii Europejskiej, ponad 967 tysięcy, głównie w związku z zatrudnieniem. Najwięcej takich dokumentów wydała również w 2023 roku. Dane Eurostatu dla Polski za 2022 rok są niepełne, dlatego nie należy przedstawiać tych wyników jako nieprzerwanej serii. [2]
NIK rzeczywiście stwierdziła poważne nieprawidłowości w systemie wizowym, w tym nierzetelny nadzór, nieprzejrzyste procedury oraz mechanizmy sprzyjające nadużyciom. Wnioski z kontroli stanowią podstawę do krytyki poprzedniego rządu.
Jednak skala wydawania dokumentów, nieprawidłowości administracyjne i bezpieczeństwo osób mieszkających w Polsce to trzy odrębne kwestie. Na podstawie liczby wydanych wiz nie można ustalić, ile osób rzeczywiście przekroczyło granicę, ile pozostało w kraju ani czy stanowiły one zagrożenie dla bezpieczeństwa.
W wystąpieniu Tuska udokumentowane problemy systemu wizowego pojawiają się obok wielomilionowej liczby dokumentów i sugestii masowego wpuszczania ludzi do Polski. Takie zestawienie może utrwalać przekonanie, że sama skala legalnej migracji świadczy o utracie kontroli nad państwem.
Mniej wiz, więcej bezpieczeństwa?
Premier przedstawia również wyniki polityki obecnego rządu. W pierwszym kwartale 2022 roku wydano 123 tysiące wiz pracowniczych, a w analogicznym okresie 2026 roku 16 tysięcy. Liczba zezwoleń na pracę spadła ze 122 do 38 tysięcy. Dane pochodzą z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. [3]
Spadki są rzeczywiste. Ich przyczyny i konsekwencje wymagają jednak osobnej oceny. Liczba wydawanych dokumentów zależy między innymi od przepisów, liczby składanych wniosków, procedur administracyjnych i sytuacji na rynku pracy. Sam spadek nie pozwala ustalić, ile nadużyć wyeliminowano ani czy poprawiło się bezpieczeństwo publiczne.
Zwróćmy uwagę na dane, których premier w tym zestawieniu nie przedstawia. Według Głównego Urzędu Statystycznego pod koniec marca 2026 roku pracę w Polsce wykonywało 1 152 700 cudzoziemców, o 8% więcej niż rok wcześniej. [4]
To wskaźniki opisujące różne zjawiska i okresy. Pokazują jednak, że spadek liczby nowych wiz pracowniczych może współistnieć ze wzrostem liczby cudzoziemców pracujących w Polsce.
Warto więc zapytać, co dokładnie uznajemy za sukces polityki migracyjnej. Ograniczenie fikcyjnego zatrudnienia, korupcji i wykorzystywania wiz niezgodnie z ich przeznaczeniem jest uzasadnionym celem. Do oceny jego realizacji potrzebne są jednak dane o wynikach kontroli, wykrytych nadużyciach oraz warunkach legalnego zatrudnienia.
Podobnego wyjaśnienia wymaga przedstawiany przez premiera wzrost liczby deportacji o około 200%. Dane MSWiA dotyczą wykonanych decyzji zobowiązujących cudzoziemców do powrotu. W pierwszym kwartale 2022 roku wykonano około 900 takich decyzji, a w pierwszym kwartale 2026 roku około 2700. Podstawą decyzji powrotowej może być również naruszenie przepisów administracyjnych dotyczących pobytu lub pracy. Nie jest ona tożsama z wyrokiem za przestępstwo.
Bez informacji o przyczynach wydania poszczególnych decyzji trudno ocenić, w jakim zakresie ich większa liczba wpłynęła na bezpieczeństwo mieszkańców Polski.
Granica, na której nikt nie przechodzi
Poważne pytania pojawiają się przy danych dotyczących granicy polsko-białoruskiej. Tusk mówi o ponad 20 tysiącach skutecznych nieuregulowanych przekroczeń w 2022 roku i zerze w 2026 roku. Na jednym z wykresów liczba 20 tysięcy została przypisana pierwszemu kwartałowi 2022 roku.
Tymczasem zgodnie z danymi MSWiA przekazanymi Sejmowi w całym 2022 roku odnotowano 15 699 prób przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, a w pierwszym kwartale 3306. Ministerstwo zaznaczało przy tym, że nie posiada informacji o liczbie osób, które po przekroczeniu granicy wbrew przepisom pozostały na terytorium Polski. [5]
Statystyki Straży Granicznej obejmują odnotowane próby przekroczenia granicy. Jedna osoba może podejmować taką próbę wielokrotnie, a część przekroczeń może pozostać niewykryta. Na podstawie liczby zarejestrowanych prób nie można więc określić ani liczby osób, które rzeczywiście przekroczyły granicę, ani liczby tych, którym udało się pozostać w Polsce bez zatrzymania.
Dlatego liczba 20 tysięcy wymaga podania źródła i wyjaśnienia sposobu jej obliczenia. Osobnego wyjaśnienia wymaga rozbieżność między okresem wskazanym na wykresie a okresem przywoływanym przez premiera.
Rząd ma podstawy, by mówić o znacznym spadku liczby prób przekroczenia granicy. Według MSWiA w pierwszym kwartale 2026 roku zarejestrowano ich około 150, wobec niemal 3900 w analogicznym okresie 2025 roku. [6]
Jednak deklaracja o zerowej liczbie przekroczeń również wymaga doprecyzowania. Kilka miesięcy wcześniej podobne twierdzenie padło ze strony Władysława Kosiniaka-Kamysza. Z informacji Straży Granicznej wynikało, że do 14 maja 2026 roku trzy osoby przekroczyły granicę polsko-białoruską wbrew przepisom i zostały następnie zatrzymane. Organizacje humanitarne zwracały również uwagę na przypadki zawracania ludzi do Białorusi, których nie uwzględniają statystyki skutecznych przekroczeń. [7]
Ochrona granicy jest zadaniem państwa. Rzeczywistym problemem pozostaje także instrumentalizowanie migracji przez władze Białorusi. Nie zwalnia to Polski z obowiązku przestrzegania prawa i zapewnienia dostępu do ochrony międzynarodowej.
W marcu 2025 roku wprowadzono czasowe ograniczenie możliwości składania wniosków o ochronę na granicy z Białorusią. We wrześniu 2026 roku zostało ono ponownie przedłużone. Europejska Rada ds. Uchodźców i Wygnańców (ECRE) wskazuje na przypadki pushbacków, utrudniony dostęp do procedury azylowej i poważne konsekwencje humanitarne stosowanych rozwiązań. [8]
Skuteczność polityki granicznej powinna być oceniana także pod względem zgodności z prawem, warunków traktowania ludzi oraz możliwości udzielenia ochrony osobom, które jej potrzebują.
Francja, Ceuta i opowieść o zagrożeniu
Najpoważniejszy problem z wystąpieniem Tuska dotyczy konstrukcji całego przekazu.
Premier przywołuje wydarzenia w Europie Zachodniej, a następnie przedstawia zaostrzenie polskiej polityki migracyjnej jako dowód skuteczności własnego rządu.
Protesty we Francji z 17 października 2026 roku rozpoczęły się w związku z rosnącymi kosztami życia, problemami w edukacji i pogarszającą się jakością usług publicznych. W trakcie części demonstracji doszło również do podpaleń, zniszczeń mienia i konfrontacji z policją. Nie ma podstaw, by na podstawie tych wydarzeń uznać migrację za główną przyczynę protestów.
Sposób przedstawiania tych wydarzeń również ma znaczenie. Sprowadzenie protestów społecznych do obrazów płonących samochodów i ulicznych starć usuwa z pola widzenia przyczyny demonstracji, postulaty protestujących oraz działania państwa i policji. Społeczny sprzeciw zostaje przedstawiony przede wszystkim jako zagrożenie dla porządku publicznego. Znika kontekst polityczny i ekonomiczny, bez którego trudno zrozumieć te wydarzenia.
Również wydarzenia w Ceucie wymagają szerszego kontekstu. Według danych rządu Hiszpanii, przywołanych przez AFP, pod koniec lipca 2026 roku około 72 tysiące osób przedostało się z Maroka na terytorium hiszpańskiej enklawy. Doszło do poważnych problemów humanitarnych i organizacyjnych. Wydarzeniom towarzyszyła również fala dezinformacji. AFP udokumentowała rozpowszechnianie filmów niemających związku z Ceutą oraz zdjęć zmanipulowanych przy użyciu sztucznej inteligencji. [9]
Są to wydarzenia o różnych przyczynach, przebiegu i konsekwencjach. Ich zestawienie w jednym przekazie nie dowodzi związku przyczynowego między migracją a przemocą w Europie.
Znaczenie ma również montaż nagrania. Płonące samochody, tłumy na granicach i statystyki deportacji tworzą ciąg obrazów, w którym odrębne zjawiska zaczynają sprawiać wrażenie elementów jednego problemu. Bez wyjaśnienia ich rzeczywistych powiązań taki sposób przedstawiania wydarzeń może wzmacniać skojarzenie między migracją, chaosem i zagrożeniem.
Polska bez migrantów. Polityczny mit
W części europejskiej debaty skrajnie prawicowej od lat funkcjonuje obraz Polski jako państwa, które zachowało bezpieczeństwo dzięki narodowej jednorodności i ograniczeniu migracji. Mit ten był przedmiotem badań politologicznych, między innymi Bartłomieja Różyckiego. [10]
Tymczasem Polska jest państwem, które doświadczyło migracji na bardzo dużą skalę.
Według Eurostatu pod koniec sierpnia 2026 roku w Polsce ochroną czasową objętych było 939 395 osób uciekających przed rosyjską agresją na Ukrainę. Polska pozostawała drugim po Niemczech państwem Unii Europejskiej pod względem liczby osób korzystających z tej ochrony. [11]
Cudzoziemcy pracują, studiują, wychowują dzieci, prowadzą działalność gospodarczą i współtworzą lokalne społeczności. Obraz Polski pozbawionej migracji jest więc sprzeczny z rzeczywistą sytuacją demograficzną i społeczną.
W badaniu polskiego dyskursu antyimigracyjnego Kinga Polynczuk-Alenius wskazuje, jak wyobrażenia zagrożenia, obcości i niezasługiwania na pomoc służą podtrzymywaniu obrazu narodu jednolitego etnicznie, religijnie i kulturowo. [12]
Istotne jest również to, jak różne grupy osób migrujących przedstawiane są w debacie publicznej. Jedni pojawiają się jako pracownicy, sąsiedzi i uchodźcy. Inni są widoczni przede wszystkim w relacjach o granicach, deportacjach i zagrożeniach.
Takie rozróżnienia wpływają na społeczne postrzeganie przynależności. Mogą sprawiać, że część ludzi mieszkających w Polsce pozostaje symbolicznie poza wspólnotą, niezależnie od tego, jak długo tutaj żyje i jakie relacje społeczne tworzy.
Czy przekaz Tuska wzmacnia narrację skrajnej prawicy?
Nie trzeba przypisywać premierowi intencji podsycania ksenofobii, aby przeanalizować sposób wykorzystania jego wypowiedzi.
19 października amerykański konserwatywny portal HotAir przedstawił wpis Tuska jako przykład stanowiska europejskiego przywódcy łączącego restrykcyjną politykę migracyjną z protestami we Francji. W tym samym artykule przywołano wypowiedzi Geerta Wildersa, Nigela Farage’a i innych polityków przeciwnych imigracji. [13]
To konkretny przykład, jak komunikat polskiego premiera może zostać wykorzystany w znacznie szerszej narracji, według której migracja jest głównym źródłem europejskich problemów.
Tusk deklaruje, że jego polityka nie polega na wzbudzaniu ksenofobii. Podkreśla także potrzebę szacunku wobec innych ludzi. Te deklaracje są istotne. Nie rozstrzygają jednak o sposobie odbioru całego wystąpienia.
W naukach społecznych mechanizm przedstawiania migracji przede wszystkim jako zagrożenia określa się mianem sekurytyzacji migracji. Polega on na przesuwaniu debaty z obszaru praw, polityki społecznej czy gospodarki w stronę bezpieczeństwa i środków nadzwyczajnej kontroli.
Nie oznacza to, że zagrożenia związane z migracją nie istnieją. Oznacza konieczność ich konkretnego definiowania i dokumentowania, zamiast przypisywania ich całym grupom ludzi.
Bezpieczeństwo także dla tych, którzy tu przyjechali
W całej tej opowieści prawie nieobecne pozostaje pytanie o bezpieczeństwo samych osób migrujących.
W debacie publicznej bezpieczeństwo coraz częściej utożsamiane jest ze szczelnością granicy, liczbą odmów i decyzji powrotowych. Rzadziej mówi się o przemocy motywowanej rasizmem, wyzysku pracowniczym, problemach z legalizacją pobytu czy utrudnionym dostępie do ochrony prawnej.
Tymczasem są to rzeczywiste problemy osób mieszkających w Polsce. Mają znaczenie także dla jakości życia całego społeczeństwa i funkcjonowania instytucji publicznych.
Skuteczna polityka migracyjna wymaga sprawnych procedur, przeciwdziałania nadużyciom, ochrony granic oraz przestrzegania prawa. Jej ocena powinna obejmować również ochronę pracowników, dostęp do procedury azylowej, przeciwdziałanie dyskryminacji i warunki integracji.
Wystąpienie Tuska zawiera liczby, których prawdziwość można sprawdzić. Znacznie trudniej znaleźć w nim dowody na najważniejszą sugestię całego przekazu: że Polska jest bezpieczna właśnie dzięki ograniczaniu migracji, a sytuację państw Europy Zachodniej wyjaśnia przede wszystkim obecność migrantów.
Taki związek wymagałby porównywalnych danych o przestępczości, strukturze ludności, warunkach społeczno-ekonomicznych i działaniach instytucji. Premier ich nie przedstawia.
Państwo powinno chronić granice, przeciwdziałać nadużyciom i egzekwować prawo. Powinno również rzetelnie informować społeczeństwo o zagrożeniach, ich przyczynach i rzeczywistych skutkach podejmowanych działań.
Debata o bezpieczeństwie wymaga szczególnej precyzji, gdy dotyczy ludzi, których obecność w kraju przedstawiana jest jako problem.
W przeciwnym razie łatwo uznać zmniejszenie liczby wydawanych dokumentów za poprawę bezpieczeństwa, obecność cudzoziemców za zagrożenie, a protesty społeczne w innych państwach za argument przeciwko migracji.
Tak snuje się opowieść o bezpiecznej Polsce otoczonej przez pogrążoną w chaosie Europę. Może brzmieć przekonująco, ale jej główne założenie, że bezpieczeństwo zawdzięczamy ograniczeniu migracji, nie znajduje potwierdzenia w przedstawionych danych. A obraz Polski bez migrantów po prostu nie odpowiada rzeczywistości.
ŹRÓDŁA
1. Najwyższa Izba Kontroli, „Nadzór Ministra Spraw Zagranicznych nad działalnością konsularną”, 10 października 2024.
2. Eurostat, „First residence permits reached pre-pandemic levels”, 9 sierpnia 2022, oraz „Migration and asylum in Europe”, wydanie 2024.
3. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, „Osiem razy mniej wiz do Polski dla obcokrajowców – odzyskaliśmy kontrolę nad imigracją. Polityka migracyjna rządu przynosi efekty”, 9 czerwca 2026.
4. Główny Urząd Statystyczny, „Cudzoziemcy wykonujący pracę w Polsce w marcu 2026 r.”, 8 września 2026.
5. MSWiA, odpowiedź na zapytanie poselskie nr 56 dotyczące prób przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, Sejm X kadencji.
6. MSWiA, „Minister Marcin Kierwiński: zero nielegalnych przekroczeń granicy z Białorusią”, 27 kwietnia 2026.
7. Demagog, „Dane o nielegalnej migracji. Czego nie mówi Kosiniak-Kamysz?”, 12 czerwca 2026.
8. ECRE/AIDA, „Poland: Access to the territory and pushbacks”, aktualizacja z 30 lipca 2026.
9. AFP Factuel, „Cette vidéo montrant une foule a été tournée en Turquie, et n’a aucun lien avec l’arrivée de migrants à Ceuta”, 4 sierpnia 2026, oraz „Non, ces images ne montrent pas un couple marocain ayant abandonné son mariage pour fuir vers Ceuta”, 10 sierpnia 2026.
10. Bartłomiej Różycki, „National Homogeneity as a Component of the Far-Right Narrative in Poland”, 2022.
11. Eurostat, „Temporary protection for 4.43 million in August 2026”, 12 października 2026.
12. Kinga Polynczuk-Alenius, „At the intersection of racism and nationalism”, „Nations and Nationalism”, 2021.
13. David Strom, „Migration Skeptics to France: We Told You So”, HotAir, 19 października 2026.