21/10/2026
⚖️❗ 3 PROCENT TO NIE PODWYŻKA. TO DALSZE OSŁABIANIE SĄDÓW I PAŃSTWA
Wczoraj uczestniczyliśmy w posiedzeniu sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, podczas którego omawiano projekt ustawy budżetowej na 2027 rok.
Poszliśmy tam, aby powiedzieć wprost: proponowany trzyprocentowy wzrost wynagrodzeń pracowników sądów to kpina.
📉 Wszyscy wiemy, że pracownicy sądów zarabiają za mało. Niskie wynagrodzenia, braki kadrowe i ciągła rotacja pracowników są jednymi z głównych przyczyn pogłębiającej się zapaści wymiaru sprawiedliwości.
Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek powiedział niedawno w RMF FM, że pracownikom sądów należą się podwyżki. Dodał jednak, że w imię odpowiedzialności za państwo „musimy dzisiaj zagryźć zęby”, odwołując się do wojny za naszą wschodnią granicą.
❌ Nie ma na to naszej zgody.
Nie tylko dlatego, że chcemy więcej zarabiać. Przede wszystkim dlatego, że dalsze oszczędzanie na pracownikach sądów jest niebezpieczną krótkowzrocznością, za którą ostatecznie zapłacą obywatele.
🛡️ Rosyjska agresja pokazała, że przeciwnik atakuje nie tylko granice, lecz także instytucje państwa i zaufanie obywateli. Odporność państwa opiera się na dwóch filarach: militarnym i cywilnym. Ten drugi ma zapewnić ciągłość działania państwa również w sytuacji kryzysu.
Pracownicy sądów są częścią cywilnej odporności państwa. Prowadzą akta i rejestry, obsługują systemy informatyczne, przygotowują rozprawy oraz zapewniają codzienne funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości. Bez nich sądy po prostu nie działają.
Tymczasem ten strategiczny zasób państwa jest systematycznie osłabiany przez niskie wynagrodzenia, braki kadrowe i odpływ doświadczonych pracowników.
📊 Skalę problemu pokazują dane:
➡️ w latach 2020–2026 zatrudniono ponad 11 tysięcy urzędników sądowych, ale około 2,7 tysiąca z nich już odeszło – to mniej więcej co czwarta osoba;
➡️ według NIK w 2023 roku wakatów wśród urzędników sądowych było blisko pięć razy więcej niż w 2013 roku;
➡️ 96 procent ankietowanych sędziów wiązało niezadowalającą jakość wsparcia z fluktuacją, niskimi płacami i odpływem kadr;
➡️ średni czas trwania cywilnych spraw procesowych w sądach rejonowych wzrósł z 9,2 do 16,5 miesiąca, czyli aż o 79 procent;
➡️ w opiniodawczych zespołach sądowych specjalistów ponad 123 z 635 etatów pozostają nieobsadzone, a na część opinii trzeba czekać ponad 210 dni.
Stan polskiego wymiaru sprawiedliwości zna każdy, kto – nie daj Boże – ma sprawę w sądzie.
W celach strategicznych Ministra Sprawiedliwości na 2026 rok zapisano wzmocnienie kadrowe sądów, zwiększenie atrakcyjności zatrudnienia oraz ograniczenie fluktuacji. Tymczasem odpowiedzią rządu jest zaledwie trzyprocentowy wzrost wynagrodzeń w 2027 roku.
⚠️ Co więcej, nie wszyscy mają „zaciskać zęby”.
Przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej ma wzrosnąć o 5,9 procent, a podstawa wynagrodzeń sędziowskich – o 5,54 procent. Nie kwestionujemy zasad wynagradzania sędziów. Pytamy jednak, dlaczego pracownicy zarabiający znacznie mniej mają po raz kolejny oddalić się płacowo od rynku pracy.
Waloryzacja na poziomie prognozowanej inflacji nie jest realną podwyżką. Nie zwiększy atrakcyjności zatrudnienia w sądach, nie zatrzyma doświadczonych pracowników i nie rozwiąże problemu wakatów.
Pracownicy budżetówki słyszą o konieczności zaciskania pasa od kryzysu z 2008 roku, przez pandemię, aż po wojnę w Ukrainie. Kolejne kryzysy nie mogą jednak uzasadniać ciągłego przerzucania kosztów na najniżej wynagradzanych.
Oszczędzanie na pracownikach, bez których państwo nie może funkcjonować, nie wzmacnia jego fundamentów. Przeciwnie – osłabia odporność państwa.
Planowany trzyprocentowy wzrost wynagrodzeń to pozorna oszczędność, za którą państwo zapłaci kolejnymi wakatami, odpływem doświadczonych kadr oraz coraz mniej sprawnym wymiarem sprawiedliwości.
💰 W tym kontekście szczególnego znaczenia nabrała zgłoszona podczas posiedzenia przez posła Tomasza Zimocha poprawka, przewidująca zwiększenie o 500 mln zł środków na wynagrodzenia urzędników i innych pracowników sądów powszechnych. Pieniądze miały pochodzić z rezerwy celowej przeznaczonej na zmiany systemowe i organizacyjne.
Niestety Komisja odrzuciła tę poprawkę.
🗳️ W głosowaniu uczestniczyło 19 posłów:
🔹 6 głosowało za poprawką,
🔹 11 było przeciw,
🔹 2 wstrzymało się od głosu.
Ministerstwo Sprawiedliwości nie poparło zaproponowanego sposobu finansowania poprawki. Poseł Tomasz Zimoch zgłosił zdanie odrębne.
Pomimo odrzucenia poprawki dziękujemy posłowi Tomasz Zimoch za zaangażowanie i walkę o godne wynagrodzenia pracowników wymiaru sprawiedliwości.
✊ Nie składamy broni. Będziemy nadal domagać się realnego wzrostu wynagrodzeń oraz poważnego traktowania pracowników, bez których sądy i całe państwo nie mogą sprawnie funkcjonować.
🔊 Dialog z rządzącymi od dłuższego czasu nie przynosi żadnych realnych rezultatów. Jeżeli nadal będzie pozostawał jedynie pozorem, konieczne może się okazać wspólne, solidarne i znacznie bardziej zdecydowane upomnienie się o nasze prawa. ⚡