Fundacja Olgi Tokarczuk

Fundacja Olgi Tokarczuk Wierzymy w swobodną wymianę myśli i inspiracji. Wierzymy w siłę literatury. Wymyślamy nowy świat.

Darowizny przyjmujemy na rachunek
BNP Paribas 70 1600 1462 1896 6203 0000 0001
z tytułem "darowizna na cele statutowe"

Inicjatywa – Uwaga Polowanie ogłosiła właśnie, że zebrano wystarczającą liczbę podpisów do złożenia projektu nowelizacji...
03/09/2026

Inicjatywa – Uwaga Polowanie ogłosiła właśnie, że zebrano wystarczającą liczbę podpisów do złożenia projektu nowelizacji prawa łowieckiego. Bardzo się cieszymy, wspieraliśmy tę inicjatywę całym sercem i nie możemy się nie pochwalić, że podczas Festiwal Góry Literatury i Rzeki Literatury udało się zebrać 7000 podpisów. ��

Droga publiczności obu naszych festiwali – jesteś wielka! Dziękujemy, że dajecie nadzieję.

fot. Jerzy Wypych / Fundacja Olgi Tokarczuk

Niecały miesiąc temu powieść Olgi Tokarczuk „Prowadź swój pług przez kości umarłych” została uznana przez „Daily Telegra...
01/09/2026

Niecały miesiąc temu powieść Olgi Tokarczuk „Prowadź swój pług przez kości umarłych” została uznana przez „Daily Telegraph” za jedną z 50 najważniejszych książek wszech czasów. W gorączce przygotowań do Festiwalu Rzeki Literatury nie zdążyliśmy o tym poinformować, ale mamy kolejną świetną wiadomość: Olga właśnie została laureatką Międzynarodowej Nagrody Literackiej im. Halldóra Laxnessa. Wyróżnienie to przyznawane jest co dwa lata twórcom, którzy – jak brzmi uzasadnienie – „przyczyniają się do odnowienia sztuki opowiadania”. W ten sposób Islandczycy oddają hołd dorobkowi Laxnessa, a sama formuła nawiązuje wprost do słów, którymi Szwedzka Akademia uzasadniła swój wybór, przyznając mu w 1955 roku literacką Nagrodę Nobla.

W tym roku w gronie jurorów islandzkiej nagrody zasiada m.in. Salman Rushdie – jej laureat z 2024 roku. Oto jak skomentował tegoroczny wybór: „Olga Tokarczuk jest po prostu jedną z najwybitniejszych żyjących pisarek na świecie. W jej pisarstwie tragizm, komedia, historia i ironia łączą się w wyjątkowo bogatą mieszankę literacką. Cieszę się, że przyjęła Nagrodę Laxnessa. To dla nas ogromny zaszczyt”.
Uroczystość wręczenia nagrody odbędzie się 10 września o godzinie 17.00 w Domu Nordyckim w Reykjavíku.

fot. Daniel Mordzinski

Jeszcze przed Festiwalem Rzeki Literatury pisaliśmy, że samorząd Województwa Lubuskiego przyjął nas tak, że poczuliśmy s...
28/08/2026

Jeszcze przed Festiwalem Rzeki Literatury pisaliśmy, że samorząd Województwa Lubuskiego przyjął nas tak, że poczuliśmy się jak w domu. Jesteśmy przekonani, że podobnie poczuli się festiwalowi goście z całej Polski, którzy – przemieszczając się między lokalizacjami festiwalu – z zachwytem przyglądali się lasom, parkom, architekturze i winnicom, a z wielką uwagą mapkom lubuskiego z zaznaczonymi atrakcjami i nie mogli się nadziwić, jakim cudem wcześniej nie wpadli na to, żeby odwiedzić „polskie Shire” (to określenie zaczerpnęliśmy z posta Amelia Sarnowska).

Dziękujemy za wsparcie.

Lubuskie

Podpisy pod obywatelską inicjatywą ustawodawczą, której celem jest zmiana Prawa łowieckiego, zbierane były na Górach i n...
27/08/2026

Podpisy pod obywatelską inicjatywą ustawodawczą, której celem jest zmiana Prawa łowieckiego, zbierane były na Górach i na Rzekach Literatury. Poparło tę inicjatywę wielu naszych gości, oczywiście my też się podpisywaliśmy. Potrzebne jest 100 000 podpisów i jeszcze trochę brakuje, a czasu na zebranie minimum zostało naprawdę niewiele – zostało dosłownie kilka dni.

Więcej informacji o inicjatywie znajdziecie na stronie:
www.uwagapolowanie.pl
poniżej przedstawiamy najważniejsze założenia.

To pierwsza obywatelska inicjatywa ustawodawcza, która ma celu zmianę Prawa łowieckiego na korzyść zwierząt, przyrody i naszego bezpieczeństwa. Środowiska prołowieckie usiłują ją zagłuszyć, ośmieszyć i przeszkodzić w zebraniu tych 100 000 podpisów, ponieważ doskonale zdają sobie sprawę, że jeśli ten projekt trafi do Sejmu, będzie miał realne szanse dokonać zmian historycznych.

Projekt przełamuje monopol myśliwych na decydowanie o kształcie łowiectwa w Polsce. Przykładowo:
– projekt przewiduje szereg zmian systemowych, w tym uznaje łowiectwo za ingerencję w środowisko, w związku z tym roczne i wieloletnie plany łowieckie (które m.in. określają liczbę zwierząt do zabicia, która rocznie wynosi ok. 800 tysięcy czujących istot) przestają być sprawą załatwianą w wąskim gronie osób, mających interes w zabijaniu zwierząt, a stają się procedurą z udziałem regionalnych dyrekcji ochrony środowiska i organizacji społecznych, która dodatkowo - zgodnie ze standardami unijnymi - podlegać będzie kontroli sądowej;
- projekt wprowadza szereg rozwiązań poprawiających nasze bezpieczeństwo: koniec ze strzelaniem 150 m od naszych domów; koniec z tym, że polują myśliwi, którzy nie posiadają aktualnych badań okulistycznych i psychologicznych;
– społeczeństwo zyskuje dostęp do internetowego rejestru polowań i gospodarki łowieckiej, w którym będzie można sprawdzić, gdzie w danym miejscu odbywa się polowanie; gminy będą mogły zakazać polowań w okresach ferii, wakacji, świąt i weekendów;
- projekt uwalnia zwierzęta spod szeregu okrutnych praktyk myśliwskich, takich jak stawianie ambon tuż za granicą parku narodowego i rezerwatu przyrody; nie pozwala na nęcenie zwierząt pod lufy poprzez uzależnianie ich od wysypywanego pokarmu; w ostojach zwierząt jednoznacznie zakazuje polowań; zakazuje hodowli zwierząt po to, by "zasiedlać łowiska", czyli strzelać do zwierząt, które specjalnie zostały do tego celu wyhodowane; kończy ze sprzedażą polowań w ramach tzw. turystyki łowieckiej,
- projekt wprowadza wreszcie równowagę pomiędzy prawami osób prywatnych a działaniami myśliwych, np. znacząco upraszcza procedurę wyłączania swojej nieruchomości z obwodu łowieckiego, ustalania zakazu polowań na prywatnej ziemi.

Jak włączyć się w tę zmianę?
To proste:
- wejdź na www.uwagapolowanie.pl,
- pobierz i wydrukuj kartę/karty podpisów
- zbierz podpisy od rodziny, znajomych, sąsiadów i współpracowników,
- odeślij karty zgodnie z instrukcją.

Nie czekaj do ostatniej chwili. Każda wydrukowana karta i każdy zebrany podpis mają znaczenie.

Razem możemy zmienić prawo łowieckie. Na dobre!

rys. Szymon Szymankiewicz
fot. Jerzy Wypych / Fundacja Olgi Tokarczuk

Pierwsza edycja Festiwalu Rzeki Literatury przeszła do historii, choć po prawdzie jej echa jeszcze chwilę będą się rozch...
24/08/2026

Pierwsza edycja Festiwalu Rzeki Literatury przeszła do historii, choć po prawdzie jej echa jeszcze chwilę będą się rozchodzić. Bo wciąż mamy zatrzęsienie zdjęć, które musimy opublikować, są nagrania wideo, które trafią na YouTube’a Fundacji Olgi Tokarczuk, wreszcie musimy wspomnieć wiele osób i instytucji, bez których takie duże przedsięwzięcie nie mogłoby się wydarzyć. Więc jeszcze chwila, zanim damy wam spokój. A jak pierwsze wrażenia pierwszego dnia po Festiwalu?

Musimy wspomnieć o frekwencji, która ogromnie nas zaskoczyła. I to w pozytywny sposób. W ramach pasma głównego na wydarzeniach w Zielonej Górze, Trzebiechowie, Bojadłach i Zaborze nie tylko mieliśmy komplety, ale w zasadzie wszędzie było was więcej niż zakładaliśmy. W Kinie Newa siedzieliście na podłodze, w pozostałych lokalizacjach na trawie. Patrzyliśmy na to z niedowierzaniem i radością w serduszkach. Bo my poważnie zakładaliśmy, że przy dobrych wiatrach, jeśli wszystko się uda, pogoda dopisze, to będzie was tak o połowę mniej. W tajemnicy powiemy wam, że równie zaskoczeni byli autorzy i autorki, które gościliśmy. Ale jeśli wysoka frekwencja na spotkaniach była zaskoczeniem, to sytuacja, kiedy na zajęcia warsztatowe było od 3 do nawet 6 osób na jedno miejsce, totalnie nas zmiotła. Spacery przekształcały się w pielgrzymki, wycieczka rowerowa stała się peletonem, nasz statek, choć ostatecznie nie odbił od brzegu, to i tak wypełniliście do ostatniego miejsca. We wspanialszy sposób nie mogliście nam pokazać, że to co robimy, jest dla was ważne! ❤️

To zabrzmi trochę jak samochwalstwo, ale co tam: chyba jesteśmy już całkiem zgraną i zaprawioną w bojach ekipą festiwalową. Kilka edycji Festiwalu Góry Literatury sprawiło, że mało co nas może zaskoczyć. W dodatku przy Rzekach Literatury doszły do nas nowe koleżanki i koledzy, oczywiście z Zielonej Góry i okolic. W takim składzie nic tylko robić trzeci festiwal… No dobra, zapędziliśmy się xD

Więcej jutro!

Fot. Jerzy Wypych | Fundacja Olgi Tokarczuk

23/08/2026

Andrzej Stasiuk, „Rzeka dzieciństwa”. Z autorem rozmawia Irek Grin. Rzeki odzyskują swój czas we współczesnej literaturze. Mówi się nawet – na wzór zwrotu ludowego – o „zwrocie hydrologicznym” we współczesnym piśmiennictwie. Rzeka dzieciństwa Andrzeja Stasiuka nie kłania się jednak żadnym modom. To bardzo osobista podróż do źródeł rzeki o ogromnym znaczeniu dla życiorysu i twórczości autora. To także – z perspektywy historycznoliterackiej i społecznej – brawurowy powrót do opowieści o Bugu, rzece niezwykle ważnej dla polskiej kultury.

23/08/2026

Paweł Sołtys, „Monolok”. Z autorem rozmawia Waldek Mazur. Historia o wymierającym gatunku prawdy, do której wystarczy się przysiąść – i posłuchać. Czym właściwie jest „Monolok” i czy nowa książka Pawła Sołtysa dopowiada to, czego wcześniej nie dopowiedziały „Mikrotyki’? Bohater „Monoloku” wspomina, a przy tym „mówi, jakby golił czas: powoli, z wprawą, czasem pod włos”. Po co nam dar snucia opowieści? I w co może zamienić się świat, w którym ów dar zaniknie?

23/08/2026

Anna Bikont, „Nie koniec, nie początek. Powojenne wybory polskich Żydów”. Z autorką rozmawia Urszula Glensk.
Nie koniec, nie początek to kolejna książka Anny Bikont, dziennikarki i autorki takich publikacji, jak My z Jedwabnego oraz Sendlerowa. W ukryciu. Autorka bierze w niej na tapet życie Żydów tuż po wojnie. To opowieść o wyrzutach sumienia, przetrwaniu, próbie odnalezienia siebie i własnej złamanej psychiki w gruzach przeszłości.

23/08/2026

Joanna Kuciel-Frydryszak, „Chłopki. Opowieść o naszych babkach”. Z autorką rozmawia Janusz Łastowiecki.
Nie tylko „Chłopki”, czyli opowieść już nie o naszych babkach, ale o nas samych. Kto ma prawo do naszej historii? Jak przeszłość wpływa na nasze relacje społeczne? Wreszcie: czego tak naprawdę w niej szukamy – lustra, pocieszenia, a może usprawiedliwienia? Porozmawiamy z autorką o sile sprzeciwu wewnętrznego, poszukiwaniu własnej sprawczości – i perspektywach, jakie nowe narzędzia otwierają nam na przyszłość.

23/08/2026

Współczesnych bohaterów powieści „Grünberg”, Milenę i Ernesta, interesuje miasto z perspektywy braudelowskiego „długiego trwania” – z jego niezmiennymi przejawami życia materialnego i duchowego. Olga Tokarczuk w wykładzie wygłoszonym 15 grudnia 2025 roku w Wałbrzychu wypowiedziała zdanie, które definiuje postawę bohaterów Grünbergu: „Żeby mieć poczucie sensu i ciągłości, musimy wcielać we własne doświadczenie również pamięć o pracy i wysiłku ludzi, którzy żyli tu przed nami, bez względu na to, jakim mówili językiem i do jakich struktur państwowych należeli. W sensie kulturowym i duchowym oni także są naszymi przodkami”. Ernest i Milena odnajdują takich przodków: Ernsta i Milenę. Trafiają na ich korespondencję w ruinach poniemieckiego domu. Trudna historia miłosna Niemca i Żydówki zbliża do siebie bohaterów. Dzięki swoim duchowym przodkom zakorzeniają się w dotąd obcej i jałowej ziemi.

Adres

Ulica Krzycka 29
Wroclaw

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Fundacja Olgi Tokarczuk umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij