Towarzystwo Przyjaciół Wodzisławia

Towarzystwo Przyjaciół Wodzisławia TPW jest stowarzyszeniem skupiającym miłośników gminy Wodzisław w województwie świętokrzyskim.

Jeżeli macie Państwo w telefonie zdjęcia kościoła w Mieronicach lub Starej Olszówki, to przesyłajcie je proszę do nas pr...
26/05/2026

Jeżeli macie Państwo w telefonie zdjęcia kościoła w Mieronicach lub Starej Olszówki, to przesyłajcie je proszę do nas przez Facebook do 30 maja, na konkurs "Jan Chryzostom Pasek w obiektywie". Zdjęcia nie muszą być profesjonalne. Będziemy wdzięczni za każdą przesłaną fotografię. Pokażmy innym piękno ziemi Jana Chryzostoma P***a!

Serdecznie zapraszamy wszystkich (nie tylko członków TPW) do udziału w tegorocznym zjeździe Towarzystwa Przyjaciół Wodzi...
26/05/2026

Serdecznie zapraszamy wszystkich (nie tylko członków TPW) do udziału w tegorocznym zjeździe Towarzystwa Przyjaciół Wodzisławia, który odbędzie się w dniu 20 czerwca (szczegóły na plakacie). W tym roku Msza Święta wyjątkowo odbędzie się nie w wodzisławskim kościele, ale w kościele w Mieronicach (będzie to okazja do zwiedzenia tego pięknego, zabytkowego kościoła, który jest perłą naszej gminy). Warto też dodać, że część oficjalna i rozrywkowa po raz pierwszy odbędzie się w nowym budynku Centrum Kultury i Biblioteki w Wodzisławiu, co będzie okazją do zwiedzenia także tego pięknego budynku oraz obejrzenia prac z konkursu Jan Chryzostom Pasek w obiektywie. Zapraszamy!
Centrum Kultury i Biblioteka w Wodzisławiu

Dzisiaj przypada wspomnienie św. Peregryna z Auxerre. Jak ustalił Michał Kazimierz Nowak, to prawdopodobnie relikwie teg...
16/05/2026

Dzisiaj przypada wspomnienie św. Peregryna z Auxerre. Jak ustalił Michał Kazimierz Nowak, to prawdopodobnie relikwie tego Peregryna zostały sprowadzone w 1648 r. z Rzymu do Wodzisławia przez Lanckorońskich, którzy obrali go za patrona swojego rodu. Zauważa on też, że kult Peregryna w Wodzisławiu jest pewnego rodzaju kolażem, gdyż obraz znajdujący się w naszym kościele przedstawia innego Peregryna - Ceteusza. Dodatkowo należy wspomnieć, że w 2022 r. do wodzisławskiej świątyni ks. proboszcz Mieczysław Robak sprowadził relikwie jeszcze innego Peregryna - Laziosi - patrona chorych na raka.
Kult św. Peregryna był w Wodzisławiu i okolicy bardzo żywy, o czym świadczy to, że imię to było dość często nadawane dzieciom na chrzcie. Pomiędzy Wodzisławiem a Mieronicami znajdowała się natomiast kapliczka św. Peregryna, obok której biło źródło św. Peregryna, z którego woda miała mieć właściwości lecznicze - w szczególności miała ona pomagać przy problemach z poczęciem dziecka. Teraz śladów kapliczki już nie ma, a teren jest zarośnięty wysoką roślinnością, ale źródło (do którego kilka lat temu zaprowadził nas Stanisław Śliwa) w dalszym ciągu bije, choć z powodu m.in. działalności bobrów oraz otaczającej je roślinności utworzył się tam zbiornik wodny i źródła trzeba wypatrywać na jego dnie.
Peregryn z Auxerre żył na przełomie III i IV w. i pochodził prawdopodobnie z Rzymu. Został wysłany na teren obecnej Francji w celach ewangelizacyjnych przez papieża Sykstusa II. Naukę Chrystusa głosił m.in. w Auxerre, gdzie miał wybudować katedrę, zostając tam pierwszym biskupem. Peregryn został zamordowany w ramach prześladowań chrześcijan za panowania cesarza Dioklecjana - prawdopodobnie w w dniu 16 maja 304 r. w Bouhy (50 km od Auxerre), gdzie go pochowano. W 1645 r., podczas prac ziemnych w miejscowym kościele pod wezwaniem św. Peregryna, dotarto do jego grobu, w którym znajdowała się głowa świętego wraz z trzema kręgami - jeden był przecięty ostrym metalowym narzędziem (w VII w. reszta ciała miała zostać przekazana do opactwa Saint-Denis pod Paryżem). Czy relikwie, które trafiły do Wodzisławia trzy lata później z Rzymu były fragmentem tych szczątków czy też częścią relikwii znajdujących się już wcześniej w rzymskim kościele? Warto też dodać, że wraz z głową Peregryna znaleziono wtedy także szczątki małego dziecka - można zatem snuć przypuszczenia o związku tego faktu z tym, iż woda z wodzisławskiego źródełka św. Peregryna miała pomagać przy problemach z poczęciem dziecka...
Peregryn z Auxerre jest patronem m.in. osób ukąszonych przez węża oraz miejscowości uzdrowiskowej San Pellegrino Terme niedaleko Bergamo. Jego kult najsilniejszy jest we Francji i Włoszech, choć relikwie św. Peregryna z Auxerre znajdują się także np. w archikatedrze św. Wita na praskich Hradczanach, gdzie zostały przekazane pod koniec XIV w.
Najbardziej znany kościół pod wezwaniem św. Peregryna z Auxerre znajduje się w Watykanie przy ulicy Peregryna (Via del Pellegrino) - został on zbudowany ok. 800 r. przez papieża Leona III i jest jednym z najstarszych tamtejszych kościołów (choć później był wielokrotnie przebudowywany i obecnie dominuje w nim styl barokowy).
Bardzo trudno jest znaleźć wizerunek św. Peregryna z Auxerre, gdyż po wpisaniu do wyszukiwarki imienia świętego najczęściej pojawiają się obrazy przedstawiające św. Peregryna Laziosi. Jedynym znalezionym przeze mnie pewnym wizerunkiem św. Peregryna z Auxerre jest ten z fasady kościoła w Watykanie. Na tym obrazie stoi on obok anioła, w prawej ręce trzyma pastorał, a w lewej prawdopodobnie gałązkę palmową - tradycyjny symbol męczeństwa, zwycięstwa nad śmiercią i wierności wierze aż do końca. Na samym dole znajduje się napis: "S. PEREGRINUS. EP. M" czyli "Sanctus Peregrinus, Episcopus et Martyr" - "Święty Peregryn, Biskup i Męczennik". Anioł trzyma natomiast zwój, na którym jest napisane: "NULLA MIHI PATRIA NISI CHRISTUS, NEC NOMEN ALIUD QUAM CHRISTIANUS", co oznacza: "Nie mam innej ojczyzny oprócz Chrystusa, ani innego imienia niż Chrześcijanin."
Warto też wspomnieć, że jedna z najbardziej znanych wód mineralnych na świecie - produkowana od 1899 r. woda San Pellegrino - zawdzięcza swoją nazwę właśnie św. Peregrynowi z Auxerre. Wydobywana ona jest bowiem ze źródeł we wspomnianej San Pellegrino Terme, która to miejscowość nazwę otrzymała od opisywanego świętego (do starożytnej wioski przekazano w VIII w. relikwie świętego, a następnie wybudowano tu kościół pod jego wezwaniem i miejscowość nazwano jego imieniem). My wiemy, że św. Peregryn z Auxerre jest patronem nie tylko tej słynnej wody San Pellegrino, którą można spotkać na restauracyjnych stolikach w najpiękniejszych włoskich miastach i kurortach, ale też wody ze źródełka pod Wodzisławiem...

12/05/2026

Tegoroczny zjazd Towarzystwa Przyjaciół Wodzisławia odbędzie się 20 czerwca. Zapraszamy nie tylko członków TPW. Szczegóły wkrótce.

Pod koniec zeszłego roku Ksiądz Proboszcz Mieczysław Robak otrzymał pismo z Instytutu Pamięci Narodowej informujące o wp...
25/04/2026

Pod koniec zeszłego roku Ksiądz Proboszcz Mieczysław Robak otrzymał pismo z Instytutu Pamięci Narodowej informujące o wpisaniu grobu Piotra Kosteckiego, znajdującego się na wodzisławskim cmentarzu, do ewidencji grobów weteranów walk o wolność i niepodległość Polski. Powyższe jest następstwem znalezienia przez Księdza Proboszcza, podczas porządkowania cmentarza, fragmentu nagrobka Piotra Kosteckiego (który następnie dopasowano do fundamentu i złożono w całość). Ksiądz Proboszcz napisał do IPN w tej sprawie, a Instytut wykonał kwerendę i rozpoczął się proces wpisu do ewidencji.
Piotr Hipolit Kostecki urodził się w 1794 r. w Kaliszu. Był cenionym lekarzem (nauki medyczne studiował w Warszawie, Wrocławiu, Berlinie i Wiedniu, uzyskując stopień doktora medycyny), uczestnikiem Powstania Listopadowego i kawalerem Orderu Virtuti Militari. Pracował jako lekarz w różnych miejscowościach Królestwa Polskiego, w tym w Wodzisławiu, gdzie spędził ostatnie 10 lat życia i gdzie zmarł w 1859 r.
Do pisma IPN załączone zostały liczne kopie dokumentów i publikacji, w tym aktów metrykalnych i biogramów - część z nich publikujemy. Zdjęcie grobu pochodzi z Wikipedii.

Zapraszamy do udziału w konkursie!
14/04/2026

Zapraszamy do udziału w konkursie!

05/04/2026
Kilka miesięcy temu dostaliśmy miły list od Zdzisława Juliana Winnickiego - powiązanego rodzinnie z naszą gminą, w najwi...
04/04/2026

Kilka miesięcy temu dostaliśmy miły list od Zdzisława Juliana Winnickiego - powiązanego rodzinnie z naszą gminą, w największym stopniu z Niegosławicami. Jest on historykiem, prawnikiem i politologiem związanym z Uniwersytetem Wrocławskim, profesorem nauk społecznych, specjalistą od Kresów Wschodnich (więcej informacji o nim znaleźć można tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Zdzis%C5%82aw_Julian_Winnicki). W następstwie dalszej korespondencji otrzymaliśmy od niego kronikę rodziny Winnickich, której fragmenty opublikujemy w tegorocznym Przyjacielu Wodzisławia.
Winniccy wywodzą się z Rusi Halickiej i prawdopodobnie są pochodzenia wołoskiego. Pieczętują się herbem Sas, a ich nazwisko pochodzi od miejscowości Winniki w powiecie Drohobyckim. Później Winnicy mieszkali m.in. na północnym Mazowszu, skąd na Kielecczyznę przybył Tomasz Sylwester Winnicki, który w połowie XIX w. wziął w dzierżawę Niegosławice i Nawarzyce. Warto wspomnieć, że w czasie Powstania Styczniowego, które wybuchło niedługo później, wspierał on pieniężnie i w naturze powstańców z naszych terenów. Przez ponad 30 lat Tomasz pełnił funkcję sędziego pokoju w Jędrzejowie, a jeszcze dłużej funkcję wójta (prawdopodobnie gminy Nawarzyce). Miał on aż dwunastkę dzieci (z dwoma żonami): Wiktorię, Julię, Eugenię Apolonię, Edwarda Antoniego, Antoniego Juliusza, Jana, Aleksandrę Natalię, Stefanię Augustę, Ewę Danielą, Bohdana Tomasza, Andrzeja i Ludomira Wiktora. Poniżej fragment książki "Długie życie. Wspomnienia" Stefana Krzywoszewskiego, w którym autor opisuje jego postać: "Tomasz Winnicki mieszkał w Niegosławicach o dwie mile od Jasionny. Był to stary szlachcic wysokiego wzrostu, barczysty, krzepki. Oczy miał niebieskie czuprynę i sute wąsy nieskazitelnie białe. Uchodził za tyrana bo ciągle huczał i gdzieś komuś soczystym słownikiem wymyślał. Kochał się w koniach, hodował araby wielkiej urody. Goście nie mogli mu sprawić większej przyjemności, jak prosząc o zaprezentowanie stadniny. Stajenni przeprowadzali przed gankiem wspaniałe rumaki, stary szlachcic promieniał dumą. A gdy w białym kitlu i słomianym kapeluszu jechał czwórką zaprzężoną w lejce - stangret a białej kierezji i czerwonej rogatywce z pawim piórem - na jarmark do Jędrzejowa albo Wodzisławia czy też po prostu na nabożeństwo świąteczne do Nawarzyć, po drodze chłopi i żydzi zatrzymywali się z podziwem - Pan Winnicki z Niegosławic!."
Pod koniec XIX w. Tomasz Winnicki wybudował na cmentarzu w Nawarzycach kaplicę z grobowcem katakumbowym, gdzie pochowany jest on i część jego najbliższych, która obecnie służy jako kaplica cmentarna.
Niektóre z dzieci Tomasza poszły w ślady ojca i również zawodowo zajęły się prawem oraz pełnieniem funkcji publicznych. Największą karierę zrobił Edward, który w latach 1902-1915 był prezydentem Kielc, oraz miał w Kielcach hotel ("Bristol") i zajazd (z posiadanych przeze mnie informacji wynika, że posiadał on też dwór w Krężołach). Edward nie ożenił się oraz "miał pociąg do wystawnego życia, kart oraz dużo długów u braci i obcych".
Niegosławice po ojcu przejął natomiast Ludomir, który "kochał konie, wieś i gospodarstwo, nie cierpiał szkoły i nauki, był grzeczny i sympatyczny."
Z naszą gminą związał się też inny syn Tomasza - Antoni - według moich informacji posiadał on majątek w Przyłęku, a przez jakiś czas pełnił funkcję sędziego gminnego w Wodzisławiu.
Zdzisław Julian Winnicki, z którym korespondowaliśmy, jest z kolei wnukiem najmłodszego z synów Tomasza - Bogdana - urodzonego w Niegosławicach, który również osiadł na Kielecczyźnie, ale nie w naszej gminie.
Edward i Ludomir zginęli podczas głośnego napadu na dwór w Niegosławicach, o którym już kilkukrotnie pisaliśmy na naszej stronie. Poniżej artykuł z gazety „Czas” z 20 lutego 1922 r. opisujący to zdarzenie: "Tragiczna śmierć b. prezydenta m. Kielc. Z rąk bandytów padły 3 osoby, 1 bandyta zabity. Jędrzejów, 20 lutego 1922 roku. W ubiegłą niedzielę kroniki policyjne zanotowały nowy, niezwykle zuchwały napad bandycki na dwór p. Winnickiego w Niegosławicach w pow. Jędrzejowskim, przy czem od kul bandytów 3 osoby utraciły życie. Morderczy ten napad rzuca bardzo jaskrawe światło na niezdrowe stosunki, jakie panują w tamtejszych okolicach. Zajście przedstawia się następująco: Krytycznego dnia po południu pp. Winniccy wyjechali na spacer sankami pozostawiając w domu brata d. Edwarda Winnickiego (b. prezydenta m. Kielc), który bawił u nich w gościnie. Kiedy pp. Winnicy wracali z przejażdżki, wybiegł naprzeciw nim woźnica, który ostrzegł Państwa Winnickich przed wejściem do domu, twierdząc, że we dworze znajduje się kilku mocno podejrzanych osobników, przybyłych pod pozorem kupna źrebaków. P. Winnicki mimo próśb żony, opatrzywszy poprzednio rewolwer, wszedł do kuchni, gdzie znajdowała się zgromadzona służba dworska. W chwili przestąpienia progu izby p. Winnicki posłyszał rozkaz: Ręce do góry! I W tej chwili huknęły dwa strzały. Kula p. Winnickiego ugodziła bandytę śmiertelnie. Opryszek runął na ziemię, wypuszczając z rąk rewolwer. P. Winnicki, raniony również w okolicę serca kulą bandyty, cofnął się i przy pomocy żony obszedł dom i wszedł frontowemi schodami do swego pokoju. Kiedy otwarli drzwi pokoju, z wnętrza jego posypał się grad kul rewolwerowych, które na szczęście nie zraniły żony p. Winnickiego. Tymczasem skutkiem upływu krwi rannego siły opuszczały zaś P. Winnicki, słaniając się na nogach, rzekł do żony: „jestem ciężko raniony, umieram". Nie dokończywszy zdania, runął na ziemię i skonał. Podczas tej sceny, jeden z plądrujących w przyległych pokojach bandytów, posłyszawszy strzały w kuchni, wpadł tam, a widząc leżącego w kałuży krwi bandytę, zapytał go, przez kogo został raniony. Otrzymawszy odpowiedź: „raniony jestem przez dziedzica i nic ze mnie nie będzie” strzelił on do umierającego towarzysza, poczem wyjął z jego ubrania wszystkie papiery i ściągnął z niego buty. Nie dając za wygraną bandyci, chcieli się zemścić, wpadli do kancelaryi p. Winnickiego, gdzie znajdował się razem ze sterroryzowaną służbą brat p. Winnickiego. Rozległo się kilkanaście strzałów, od których padł trupem p. Edward Winnicki, b. prezydent m. Kielc i kilku ludzi ze zgromadzonej tam służby. Teraz dopiero bandyci, nie napotykając już na opór, poczęli plądrować po całym dworze. Napastnicy rozbili małą podręczną kasę, z której zabrali 300 rubli papierowych, kilka koron srebrnych, 1500 mkp [marek polskich]. Kasy ogniotrwałej nie zdołali oni rozbić. Bandyci, obłowiwszy się bogato zrabowanym łupem, zbiegli pod osłoną nocy. W jakiś czas potem zawiadomiono o wypadku posterunek policyi. Na miejscu zbrodni zjawiło się dwóch policyantów, którzy z powodu nocy zamknęli się w kuchni, gdzie doczekali ranka(!) przy zabitym bandycie. Rankiem dopiero wybrali się na poszukiwania za bandytami (!). W ostatniej chwili dowiadujemy się od naszego korespondenta z Kielc, że 4 uczestników napadu na dwór niegosławicki zdołano aresztować. Wszyscy z aresztowanych odnieśli podczas napadu rany, zadane kulami broniącego się p. Winnickiego.”
W załączeniu kilka zdjęć ze zbiorów Zdzisława Winnickiego.

Zachęcamy wszystkich do wzięcia udziału w akcji!
20/03/2026

Zachęcamy wszystkich do wzięcia udziału w akcji!

Witamy na pokładzie Wodzisław !!! Zapraszamy na akcję sprzątania miasta i okolic Wodzisławia. Start 18.04.2026 15.00 Plac zabaw przy GOSiR Wodzisław. Po akcji wspólne ognisko/grill i niespodzianki.
Chcesz dołączyć do akcji - kliknij link poniżej lub skontaktuj się z koordynatorem akcji Przemysław Kucharski
https://system.operacjarzeka.pl/?actionSlug=czysty-wodzislaw&actionId=3759
Aby otrzymać koszulkę wymagane w formularzu jest podanie adresu email i numeru telefonu
Miasto i Gmina Wodzisław

Podczas ceremonii otwarcia XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie i Cortina d'Ampezzo, komentatorzy Eurosportu w...
19/03/2026

Podczas ceremonii otwarcia XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie i Cortina d'Ampezzo, komentatorzy Eurosportu wspomnieli o naszym Wodzisławiu! Występ artystyczny był bowiem inspirowany dziełami Antonio Canovy - wybitnego rzeźbiarza, malarza i architekta włoskiego - autora nagrobka Antoniego Lanckorońskiego w wodzisławskim kościele. Ze względu na ochronę praw autorskich, egzekwowaną przez Facebook, nie możemy zamieścić fragmentu filmu, więc pokazujemy tylko zdjęcie z tego nagrania, a poniżej treść wypowiedzi komentatorów: "Zaplanowano rozmaite rzeźby Antonia Canovy. Jesteśmy we Włoszech, warto powiedzieć, że w Polsce mamy trzy rzeźby Canovy: posąg Lubomirskiego w Łańcucie, popiersie Napoleona w Krakowie i nagrobek Lanckorońskiego w Wodzisławiu, ale tym w województwie świętokrzyskim."
Dziękujemy Krzysztof Hatka za pomoc.

Adres

Ulica Krakowska 6
Wodzisław
28-330

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Towarzystwo Przyjaciół Wodzisławia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Towarzystwo Przyjaciół Wodzisławia:

Udostępnij