19/04/2026
Najtrudniej pokochać tego, kto może zostać z nami najkrócej.
A jednak to właśnie ta miłość ma w sobie coś najprawdziwszego. Czasem kilka miesięcy w kochającym domu znaczy więcej niż całe życie w zapomnieniu..
Psi seniorzy nie potrzebują już wiele. One po prostu chcą być.. być obok człowieka, który będzie z nimi do końca.
Często są pomijane, ludzie przechodzą obok nich szybciej, ciszej, niekiedy też z odwróconym wzrokiem… a one wciąż czekają, wciąż patrzą w stronę drzwi..
Może czekają właśnie na Ciebie, nie omijaj ich.
Daj szansę seniorowi, bo czasem największa miłość nie trwa najdłużej, ale znaczy najwięcej..
Czarek,
per senior dziadzio, z pewnością ponad 10 lat już ma, jest to duży psiak, owczar.
Ma ciężko ze stawami, ale chłopak jakoś daje radę, może nie na długie dystanse, ale swoim tempem sobie lubi trochę podreptać.
Wystarczy mu ogród do „pobiegania” w swoim stylu i sporadycznie na mały spacer pewnie też się skusi.
Ma również problemy z sercem i tarczycą, ale mimo to dalej chce żyć i cieszyć się z małych rzeczy.
Fifi,
to najdłuższy stażem u nas senior, około 10/11 letni.
Ma małe problemy ze stawami i wątrobą.
Niezbyt lubi długie spacery, wystarczy mu kawałek ogródka do szczęścia. W stosunku do obcych jest nieufny, ale jest przekupny i szybko można zyskać jego sympatię, a jeśli zaufa to już za zawsze.
Są też wśród naszych podopiecznych takie wyjątki, które mimo bólu i przykrej przeszłości - odnalazły u nas swoje miejsce.
Dla nich Stowarzyszenie stało się domem.
Tu zasypiają spokojnie, tu czują się bezpieczne.
I choć to trudne do przyjęcia… nie szukają już niczego więcej. Są tutaj po prostu szczęśliwe.
Niko,
około 12 letni emeryt, nasz rezydent, Szef i zastępca Prezesa.
Ma rozległy nowotwór, chorą wątrobę, trzustkę i tarczycę, leczony paliatywnie.
Tak naprawdę nie wiemy czy zostały mu miesiące czy lata, bo zaskakuje nas swoją wolą życia, czuję się bardzo dobrze jak na jego stan zdrowotny, póki jest szczęśliwy i nic go nie boli będzie z nami, bo to jeden z tych psów, dla którego to my staliśmy się domem.
Doris,
dla przyjaciół Dori, Dora, Dorka, a dla najbliższych po prostu Babka😁
Ma około 14 lat.
Ma przewlekłe problemy z uszami, chorą tarczyce i wątrobę.
Niedowidzi, niedosłyszy, ale swojego pilnuje lepiej niż nie jeden młody wyszkolony pies obronny.
Jest niesamowicie wdzięczna za to, że ma u nas swój bezpieczny kąt i swoich ulubionych ludzi, za których skoczy w ogień.
To kolejna nasza rezydentka, która odnalazła swoje miejsce na ziemi właśnie u nas i razem z Niko codziennie doglądają czy wszystko się zgadza.
Tak naprawdę szukamy dla nich cudu.. czyli spokojnych domów, bez dzieci i raczej bez innych zwierząt.
Wspomagamy leczenie i pokrywamy koszty weterynaryjne.
Zachęcamy do poznania ich osobiście u nas.
📩Po więcej informacji zapraszamy do wiadomości prywatnej.