Szczep 13WDHiZ "Czarna Trzynastka"

Szczep 13WDHiZ "Czarna Trzynastka" Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Szczep 13WDHiZ "Czarna Trzynastka", Organizacja non profit, Wołomin.

Czuwaj!W ramach przygotowań do uczestnictwa w Rajdzie Arsenał, którego 54. edycja odbywa się pod hasłem "Niezapomniani",...
31/01/2025

Czuwaj!
W ramach przygotowań do uczestnictwa w Rajdzie Arsenał, którego 54. edycja odbywa się pod hasłem "Niezapomniani", mieliśmy okazję przeprowadzić fascynujący wywiad z autorami strony Dawny Wołomin na fotografiach. Jeśli chcecie się dowiedzieć, w jakim filmie mieszkańcy Wołomina mieli okazję być statystami w dwudziestoleciu międzywojennym, albo z czego wykonane jest najstarsze wołomińskie ogrodzenie, zapraszamy serdecznie do lektury - oraz oczywiście zaobserwowania fb "Dawnego Wołomina".



• 𝟏𝟑 𝐖𝐃𝐇 "𝐂𝐳𝐚𝐫𝐧𝐚 𝐓𝐫𝐳𝐲𝐧𝐚𝐬𝐭𝐤𝐚" Dzień dobry Panom i dziękujemy za zgodę na wywiad. Przygotowujemy się do uczestnictwa w Rajdzie Arsenał, którego hasło w tym roku brzmi „Niezapomniani”. Ma nas skłonić do przyjrzenia się naszemu otoczeniu i osobom, które na status Niezapomnianego zasługują ze względu na swoje związki z tym miejscem lub działalność na rzecz lokalnej społeczności - osobom, które robią coś na rzecz Wołomina. Pomyśleliśmy o Panach - po pierwsze dlatego, że realizujecie naprawdę ciekawy projekt, mający znaczenie dla wielu osób, które tu mieszkają lub niegdyś mieszkały, a po drugie dlatego, że wasza działalność też się z tym pojęciem niezapomnienia łączy – dzięki wam wołominianie mogą poznać miejsca, osoby i opowieści, które powoli przepadają w otchłaniach historii.
Przygotowaliśmy dla Panów parę pytań. Zacznijmy może od tego, kim jesteście i jak wasza działalność się rozpoczęła.

𝐊𝐫𝐳𝐲𝐬𝐳𝐭𝐨𝐟 𝐃𝐚̨𝐛𝐫𝐨𝐰𝐬𝐤𝐢 Krzysztof Dąbrowski, zawodowo jestem operatorem obrazów TVN24.

𝐏𝐢𝐨𝐭𝐫 𝐋𝐚𝐜𝐡 Lach Piotr, zawodowo do niedawna główny programista w firmie, a od trzech tygodni mam samodzielne stanowisko: badam przyszłość i technologię. To totalnie w drugą stronę niż historia, a jednak. Hobbystycznie razem z kolegą prowadzimy stronę Dawny Wołomin na fotografiach. A skąd pomysł? To ty zakładałeś stronę.

𝐊𝐃 Tak, ja założyłem stronę. Zauważyłem, że dużo ludzi umieszcza w Internecie różnego typu fragmenty z czasopism, jakieś publikacje i tak dalej, a osobiście uważam, że to fotografia jako medium jest rzeczą, która bardzo zmieniła wygląd naszego świata i jest jednym z najlepszych i najtrwalszych sposobów na upamiętnianie i przechowywanie czegoś, tak żeby pamięć o tym nie zginęła. Technologia się zmienia, są różnego typu zapisy: była fotografia, pojawiło się wideo, pojawiły się kamery, później kamery weszły do użytku codziennego. Ludzie mówili, że fotografia odchodzi zupełnie do lamusa, teraz tylko będziemy nagrywać filmy - robiło się to na kasetach, potem zapis magnetyczny, na nośnikach twardych. I co się okazuje? Ten wspaniały nośnik, te rzeczy, które były nagrywane na taśmach wideo, w archiwum po prostu zniknęły, bo taśmy się rozmagnesowały. Zwróćcie uwagę na pewną rzecz: kroniki filmowe zapisywane na tradycyjnej czarno-białej taśmie lub kolorowej przetrwały do dzisiaj, jest tego mnóstwo, a czasy Solidarności, gdzie już były kamery magnetyczne? Gdzie są te wszystkie zdjęcia z tych strajków, z tego wszystkiego? Nie ma, to wszystko wyparowało. Dlatego uważam, że tradycyjna fotografia jest bardzo ważna. To jedyny taki prawdziwy zapis rzeczywistości, która kiedyś była: jakie były budynki, gdzie stały, jacy byli ludzie, jak się ubierali, jak wtedy wyglądał chociażby targ w Wołominie.

𝐏𝐋 W moim życiu historia zawsze gdzieś ważną rolę pełniła, może niekoniecznie lokalna, bo najbardziej interesowałem się II wojną światową. Ten Wołomin wracał co jakiś czas, ciekawiło mnie, jak wcześniej budynki wyglądały; ale takie prawdziwe zainteresowanie, złapanie bakcyla, zadziało się przez moje dzieci, czy też ich nauczycieli ze szkoły podstawowej. Mój najstarszy syn powiedział, że ma w tym tygodniu lekcję o historii Wołomina, a ja stwierdziłem – o, chodź, zrobię ci fajną prezentację. Zacząłem szukać zdjęć i zdałem sobie sprawę, że wcale nie ma ich dużo. Zaczęło się poszukiwanie na różnych stronach i aukcjach. Gdzieś po drodze skrzyżowały nam się drogi z Krzyśkiem.

𝐊𝐃 W międzyczasie nawet nie wiedzieliśmy, że to sobie nawzajem podbijamy ceny na aukcjach.

𝐏𝐋 Ta współpraca zaiskrzyła. Po drodze miałem przyjemność rozmawiać z kilkoma wołominiakami starszymi wiekiem, między innymi z panem Tadeuszem Kielakiem, i odkryłem, że jest mnóstwo ciekawych historii nieopowiedzianych, które warto ocalić od zapomnienia. I to był kolejny krok: zaczęliśmy z Krzyśkiem po prostu nagrywać te wspomnienia, rejestrować je.

𝐊𝐃 Bo historia nieopowiedziana umiera.

𝐏𝐋 Czasami jakieś króciutkie fragmenty wrzucamy na swoją stronę. Z tyłu głowy mamy cały czas plan, żeby z tych wszystkich nagrań wybrać dłuższe fragmenty o konkretnej tematyce i wypuścić odcinek o historii Wołomina. Nie miasta jako całości, tylko na przykład konkretnej ulicy czy wydarzenia, i za pomocą opowieści świadków przekażemy tę historię, oczywiście okraszoną zdjęciami. Może nawet wzbogaconą o inscenizację.

𝐊𝐃 Tak, robiliśmy już takie paradokumenty - zatrudnialiśmy aktorów i rekonstruktorów historycznych, żeby odegrali sceny. Robiąc to na przeterminowanej taśmie filmowej, którą sam potem wywołuję, wychodzą takie filmy, że można by uwierzyć, że to autentyk.

• 𝟏𝟑 𝐖𝐃𝐇 Jeszcze a propos rozkręcania działalności – czy były dla was inspiracją inne strony, inne osoby zajmujące się historią lokalną swoich własnych miejscowości? Czy jesteście w kontakcie z badaczami mikrohistorii innych miast?

𝐏𝐋 Znamy takich ludzi - jest na przykład strona Radzymin w retrospekcji. Dużo jest też stron dotyczących Warszawy. Zazdrościłem, że mnóstwo jest tam zdjęć, do których można się odnieść. Codziennie lub co parę dni pojawia się jakiś post z nowym ujęciem. Strasznie mi tego brakowało, jeżeli chodzi o Wołomin - takiego portalu, gdzie są po prostu konkretne zdjęcia z naszego miasta, i można próbować znaleźć konkretną ulicę i zobaczyć, jak wyglądała kiedyś. Pojawiło się oczywiście pytanie, skąd wziąć te materiały, jak zdobywać te zdjęcia - i tak różnymi kontaktami, drogą pantoflową, czasami poprzez czyjś komentarz dochodziliśmy do jakiejś osoby, która miała albumy po dziadkach, i na zasadzie wypożyczenia skanowaliśmy te zdjęcia i krok po kroku tę bazę danych budowaliśmy.

• 𝟏𝟑 𝐖𝐃𝐇 Jak czasochłonne jest prowadzenie takiej strony? Jakie pojawiają się trudności z docieraniem do źródeł?

𝐏𝐋 Największą trudnością jest czas.

𝐊𝐃 Tak, bo to wszystko robimy po godzinach, kosztem czasu wolnego, kosztem rodzin. Czasem trzeba pojechać gdzieś, z kimś rozmawiać, czasami brać ze sobą skaner - bo są takie przypadki, że ludzie nie chcą komuś obcemu dawać zdjęcia, bo parę rzeczy już pożyczyły w swoim życiu i te rzeczy do nich nie wróciły. Więc jesteśmy w stanie wziąć laptopa i skanery na miejsce, ale to zabiera wiele czasu.

𝐏𝐋 To też trzeba uszanować: wiemy, że to są pamiątki rodzinne, pamiątki po dziadkach albo po tragicznie zaginionych rodzicach. Ludzie boją się je oddawać. Poza tym - jesteśmy kimś obcym. Ktoś obcy przychodzi, pyta o zdjęcia, chce skanować. Sam bym się zastanawiał, czy ja mogę tak zaufać i wypożyczyć. Czasami ludzie sami się zgłaszają, przywożą te zdjęcia do punktu Foto-Video Dąbrowski, ale są też wyprawy do Warszawy, a nawet poza Warszawę: godziny jazdy, bo wiemy, że ktoś ma fajny album i się zgodzi. Trzeba pojechać, odebrać, porozmawiać, przyjechać, zeskanować, znowuż odwieźć z powrotem. Więc to czasami bywa czasochłonne. Ale nagrodą są perełki, które naprawdę się trafiają, bardzo fajne zdjęcia, rzadkie, unikalne, które gdybyśmy się nie uparli, nie pojechali, to nigdy by nie ujrzały światła dziennego.

𝐊𝐃 Ale też ludzie po prostu nie mają wiedzy, co u siebie w domu mają. Zazwyczaj na nasze pytanie odpowiadają, że nie, oni mają tylko album z rzeczami rodzinnymi typu wesele, chrzciny; nic, co mogłoby nas zainteresować. A potem się okazuje, że owszem, są chrzciny, jest dziecko w beciku, stoi chrzestny, stoi chrzestna, na tle... dworku Granzowa, który się do dziś nie zachował, którego nie ma żadnych znanych zdjęć, nikt nie wie, jak wyglądał. A tutaj odkrywamy, że czyjeś zdjęcie z chrztu właśnie na jego tle zostało przed latami wykonane.

• 𝟏𝟑 𝐖𝐃𝐇 Jak rozpoznają Panowie budynki i miejsca na zdjęciach?

𝐏𝐋 Czasami zdjęcia są opisane, a czasami właściciel pamięta z opowieści, gdzie były zdjęcia robione. Inna rzecz, że jeżeli chodzi o wiele budynków, już tyle zdjęć przejrzeliśmy, że „po jednej nutce” rozpoznaję, gdzie to zdjęcie było robione. Jedno zdobienie, jeden kształt budynku, jeden kawałek krzyżowania i już wiem, że to jest ta ulica, to jest ten dwór.

𝐊𝐃 Powiedzmy o Przeorze i o dworku.

𝐏𝐋 Tak, czasami się zdarzają też takie…

𝐊𝐃 Jest taki problem, że dworu Mosakowskich nie ma żadnego zdjęcia. Jest takie, które funkcjonuje w przestrzeni internetowej: Mosakowscy stoją na tle kawałka okna. Ale też nie jest do końca wiadomo, czy to na tym zdjęciu to jest ich dwór. Nie ma innego zdjęcia. Piotr kontaktował się z rodziną, oni też nie mają.

𝐏𝐋 Nagrywaliśmy pewnego pana na Wołominku, bo szykujemy dokument o tym, jak był w Wołominie kręcony film „Przeor Kordecki – obrońca Częstochowy”. Ponieważ jeszcze było jasno, stwierdziliśmy, że jesteśmy blisko, więc podjedziemy w teren zobaczyć tą górkę.

𝐊𝐃 Mówiąc krótko, tej górki już nie ma.

𝐏𝐋 Piasek z niej zabrała huta szkła. A Krzysiek sobie przypomniał, że tutaj kiedyś chodził na sanki z kolegą, który blisko mieszkał. Szybki telefon, podjechaliśmy, spotkaliśmy się z jego ojcem. Zaczęliśmy się dopytywać. Okazało się, że jego rodzina mieszkała tu od lat.

𝐊𝐃 I to też nie są jego wspomnienia, tylko wspomnienia jeszcze jego ojca.

𝐏𝐋 I zaczął nam snuć opowieści, jak to był „Przeor Kordecki” kręcony. Okazuje się, że wszystkie sceny zamknięte, które widać na filmie, tak naprawdę były kręcone na dworze Mosakowskich. Więc rzeczywiście, nie ma zdjęć dworu Mosakowskich, ale mamy nagrania z wewnątrz tego dworu, co jest dla nas po prostu fantastycznym odkryciem.

𝐊𝐃 Zresztą wiele nam rzeczy ten pan mówił: w którym domu mieszkała ekipa filmowa, jak spędzała czas wolny, gdzie mieszkali statyści, kto był statystami, jakie wojska, bo i żołnierze tam byli zatrudnieni, i statyści cywilni, którymi byli mieszkańcy Wołomina. W filmie jest scena procesji wokół Jasnej Góry – mama pana Tadeusza Kielaka na przykład jako dziecko szła w tej procesji.

• 𝟏𝟑 𝐖𝐃𝐇 A jak wygląda Panów współpraca z lokalnymi instytucjami? Urząd Miasta, Biblioteka, Muzeum?

𝐏𝐋 Największą współpracę prowadzimy z Muzeum im. Zofii i Wacława Nałkowskich. Razem nagrywaliśmy wywiady z sąsiadami i byłymi mieszkańcami domu Nałkowskich, z czasów przed powstaniem muzeum. Ideą było zaprezentowanie historii tego miejsca oraz procesu powstawania samego muzeum. Liczymy na to, że uda nam się ten projekt dopiąć i za jakiś czas taki dokument we współpracy z muzeum będziemy mogli wypuścić. Jeżeli chodzi o Bibliotekę, to dostaliśmy propozycję, aby przy okazji 20-lecia „Rocznika Wołomińskiego” przygotować tak zwaną jednodniówkę - gazetę z archiwalnymi zdjęciami dawnego Wołomina. A z prywatniejszych rzeczy Krzysiek miał we współpracy z „Rocznikiem” wystawę swoich zdjęć.

𝐊𝐃 Tak. Robię zdjęcia taką archaiczną techniką, która nazywa się guma dwuchromianowa. Ona naprawdę jest w stanie się oprzeć upływowi czasu, pochodzi w ogóle z samego początku fotografii. Wymyśliłem sobie, że zrobię wystawę tych swoich prac. Cykl nazywał się „Moje miejsca”.

𝐏𝐋 Ja prywatnie robiłem dwa wykłady na Uniwersytecie Trzeciego Wieku, jeden o historii Wołomina do lat dwudziestych, drugi o historii Żydów wołomińskich. Razem z Fundacją ODA organizowałem też spacery historyczne po Wołominie.

• 𝟏𝟑 𝐖𝐃𝐇 Na ile staracie się w swoim działaniu jako Dawny Wołomin na fotografiach być obiektywni i systematycznie poświęcać czas każdemu zakątkowi miasta, a na ile macie jednak jakiś sentyment do konkretnego okresu albo okolicy?

𝐏𝐋 Naszym priorytetem jest oczywiście Wołomin. Czasami wrzucamy taki cykl „Po sąsiedzku”: zdarzały się zdjęcia poligonu w Kobyłce czy szkoły w Zagościńcu. Ale przeważa Wołomin.
Nie ma jakiegoś podziału, że publikujemy tylko centrum bądź tylko Sławek, choć może się tak wydawać - ale to wynika z tego, co mamy. Wiadomo, że najwięcej zdjęć było robionych w centrum przy różnych uroczystościach. Był taki moment, że odnosiliśmy wrażenie, że mamy głównie zdjęcia sprzed wojny, a bardzo mało z czasów powojennych. Teraz trochę to się wyrównało, bo dostaliśmy trochę ciekawych materiałów.
Jeśli chodzi o klucz do publikacji, to może tak – zaczęły się studniówki, więc wczoraj wrzuciłem zdjęcie z lat pięćdziesiątych ze studniówki. Jak jest rocznica likwidacji getta, to zawsze wrzucamy jakieś zdjęcie i historie związane z likwidacją getta czy samym gettem. Jak jest maj, to więcej się wrzuca zdjęć pamiątkowych związanych z Komunią Świętą, a jak jest wrzesień, to coś ze szkołą albo rozpoczęciem wojny. Zimą dla tych, którzy tęsknią za ciepłym latem, wrzucamy zdjęcie na przykład Trzeciaka.

• 𝟏𝟑 𝐖𝐃𝐇 Czy mają Panowie ulubione fotografie albo odkrycia poczynione podczas prowadzenia strony?

𝐊𝐃 Generalnie lubię zdjęcia z dużą ilością ludzi, i kiedy są dobrej jakości. To wtedy można naprawdę popatrzeć na różne aspekty życia, na które zazwyczaj nikt nie zwraca uwagi.

𝐏𝐋 Zdjęcie, do którego ja najbardziej lubię wracać, to kino Adria.

𝐊𝐃 Tak. Sam budynek jest taki magiczny: stare budownictwo, co chwila tam było coś dolepiane, doklejane, jakieś garaże dostawiano. To był budynek straży, który jednocześnie pełnił funkcję kościoła w pewnym momencie, a był też kinem, był teatrem, pełnił wiele funkcji. To ważne miejsce w historii Wołomina. Będąc bardzo młodym człowiekiem, chodziłem po jego fundamentach. Był już wtedy zburzony.

𝐏𝐋 Na mnie duże wrażenie zrobiło zdjęcie, które kupiłem na aukcji w Belgii. Była na nim ulica Powstańców, na której w dwuszeregu stali niemieccy żołnierze. Te budynki do dzisiaj istnieją, więc jak tylko zdjęcie przyszło, to poszedłem tam z synem się przyjrzeć. Zrobiło to na mnie straszne wrażenie. Ten sam budynek stoi, drzewo jest, tylko oczywiście większe. Ta scena mnie po prostu zmroziła. Stałem ze zdjęciem w ręku i oczami wyobraźni widziałem tych żołnierzy Wehrmachtu.

𝐊𝐃 Potem jeszcze nagrywaliśmy pewną panią, które mieszkała tam na pięterku, i okazuje się, że na tym naszym zdjęciu okno do jej mieszkania jest uchylone i widać w nim dwie małe głowy. Zeskanowałem znowu, poprawiłem jakość i tak dalej, i ustaliliśmy, że to jej dwaj bracia wyglądają przez okno.

𝐏𝐋 Każde zdjęcie ma jakąś wartość. Każde zdjęcie to jest ujęcie, które zachowało od zapomnienia ludzi, którzy na tym zdjęciu są, czy zachowało od zapomnienia Wołomin takim, jakim był kiedyś. Czasem udaje nam się znaleźć zdjęcie do tej pory nieznane, przedstawiające coś wyjątkowego, i to jest wielkie wow. Ale do tej pory szukamy na przykład zdjęcia wołomińskiej synagogi – wiemy, gdzie stała, ale niestety nie zachowało się żadne ujęcie przedstawiające ten budynek.

• 𝟏𝟑 𝐖𝐃𝐇 Co najbardziej zmienia się na przestrzeni lat w Wołominie, a co pozostaje takie samo?

𝐏𝐋 [ze śmiechem] Ulica Warszawska się nie zmienia.

𝐊𝐃 Plac Górnośląski, obecnie 3 Maja, jest też zawsze w tym samym miejscu. Może w trochę w innej postaci, ale zawsze jak tamtędy chodzę, to oczami wyobraźni widzę i kino Adria, i stragany, w których Żydzi handlowali, sprzedawali mięso, i miejsce, gdzie stała p***a.
A co się zmienia w Wołominie? No, basen mamy gdzie indziej. Chociaż i w tym miejscu ludzie się przed wojną kąpali.

𝐏𝐋 Częściowo Wołomin stanął w miejscu. Niektóre budynki są chronione przez konserwatora zabytków. Centrum miasta w większości jest niezmienne i myślę, że przez kolejne lata pozostanie niezmienione. Ale tam, gdzie jest więcej prywatnych domów, to na pewno dobrze widzicie, co się działo w ciągu ostatnich około dziesięciu lat - dziwnym trafem stare domy płoną, a na ich miejscu powstają nowe budynki. Największy mój żal to willa Danuta, która była najpiękniejsza, i spłonęła, chociaż można było naprawdę jakiś pożytek z niej zrobić i ocalić ją od zniszczenia.
A nie zmieniała się jeszcze linia kolejowa, dzięki której przecież tak naprawdę Wołomin z małej zapyziałej wsi stał się miastem.

• 𝟏𝟑 𝐖𝐃𝐇 Czy jest coś, co powinno „wrócić” z przeszłości? Lub coś, o co szczególnie powinniśmy teraz dbać, aby nie zniknęło z mapy Wołomina?

𝐊𝐃 Moim takim marzeniem, rzeczą, którą bym chciał przywołać do życia, jest fragment linii kolejowej tramwaju konnego. Zrobić jakąś małą trasę, żeby z punktu A do punktu B można było sobie tym tramwajem konnym przejechać. Do lat bodajże osiemdziesiątych tramwaj jeszcze tu stał, ale potem wywieziono go na złom. Dzięki koledze uratowaliśmy po nim ostatnią pozostałą szynę, znalezioną w lesie w miejscu, gdzie kiedyś było torowisko. Szyna jest o wiele mniejsza, niż współczesna szyna kolejowa, co potwierdza, że to właśnie to. I służyła przez długi czas jako słupek ogrodzeniowy, bo to była bardzo modna metoda. Szynę się cięło na mniejsze kawałki, wkładano w beton i służyły jako słupki ogrodzeniowe, czasem też jako przęsła do stropów.

𝐏𝐋 Najstarszym ogrodzeniem w Wołominie jest ogrodzenie Huraganu. Przejdźcie się kiedyś od ulicy Wilsona, spójrzcie na rok produkcji wybity na szynie. Pierwotnie było to ogrodzenie przy skwerze Piłsudskiego, przy dworcu kolejowym. Dopiero po wojnie podczas budowy nowego dworca przeniesiono je do Huraganu. Ma w tej chwili ponad 100, prawie 130 lat.

• 𝟏𝟑 𝐖𝐃𝐇 Jak wyglądają Panów interakcje z obserwatorami? Są posty, które wzbudzają większe dyskusje lub więcej reakcji, jak na przykład te z zagadkami. A czy prywatnie wiele osób się do was odzywa, prosi o pomoc albo swoją pomoc oferuje?

𝐊𝐃 Miałem kontakt z panią, która kupiła kamienicę na Kościelnej i poszukiwała zdjęć, żeby odtworzyć elewację, przywrócić temu miejscu dawny charakter.

𝐏𝐋 Zdarzają się kontakty z ludźmi, którzy poszukują swoich korzeni. Czy wiemy, gdzie ktoś mieszkał, podają imię i nazwisko. I tutaj też zdarzało się, że potrafiliśmy pokierować. Mamy już zbudowaną wiedzę odnośnie historii Wołomina i jego mieszkańców, naprowadziliśmy na odpowiednie tropy, strony, gdzie można było odnaleźć więcej informacji na temat rodziny i pochodzenia.

• 𝟏𝟑 𝐖𝐃𝐇 Czy wśród waszych obserwatorów są też osoby spoza Wołomina? Jaki jest zasięg waszej działalności?

𝐏𝐋 Powiedzmy, że osiemdziesiąt parę procent to jest Wołomin, potem okolice. Mamy obserwatorów z Warszawy. Mamy na pewno obserwatorów z Francji, to moi przyjaciele, dla których próbowałem odtworzyć historię ich rodziny, która tutaj zginęła. Są obserwatorzy z Stanów Zjednoczonych, z Wielkiej Brytanii, ze Skandynawii, ale najczęściej są to osoby, które mają jakieś związki z Wołominem. Trzeba też pamiętać, że po wojnie dużo osób wyjechało z Wołomina, głównie na ziemie odzyskane. Potomkowie tych ludzi wracają potem do Wołomina, żeby zobaczyć, skąd pochodzili dziadkowie. Albo mają dużo zdjęć Wołomina i opowieści, więc nasza strona ich zachęca, żeby wracać wspomnieniami do tego, co rodzice czy dziadkowie opowiadali.

• 𝟏𝟑 𝐖𝐃𝐇 Pytanie na koniec: jakie mają Panowie plany i marzenia na przyszłość? Czy szykują się jakieś wystawy, publikacje?

𝐏𝐋 Co do publikacji, to „Roczniku Wołomińskim” będą moje dwa artykuły, i trzeci w roku kolejnym. A marzy nam się seria filmów. Myślę, że to już się w końcu zdarzy.

𝐊𝐃 Jesteśmy blisko.

𝐏𝐋 Mamy nagranych około 30 osób, koło setki godzin materiału. Poza tym teraz nawiązaliśmy współpracę z Teatrem Piosenki Ryszarda Matusiewicza. Zobaczymy, czy to zaiskrzy. Liczę, że tak. To też może być bardzo ciekawy sposób przedstawienia historii Wołomina - za pomocą fotografii, ale okraszonej piosenkami o Wołominie. A bliżej wakacji może zrobimy spacer historyczny.

𝐊𝐃 Ja chcę zrobić sesję fotograficzną na tle starych budynków Wołomina, dla ludzi z grup rekonstrukcyjnych. Żeby wykorzystać ich potencjał, sfotografować na tłach, które mnie interesują, w strojach z epoki. Oczywiście wszystko wykonam aparatami z epoki, zabytkowymi, na taśmie filmowej. Takie coś.

12/01/2025

Czuwaj,
Witamy wszystkich w nowym roku i życzymy dużo wspaniałość oraz serdecznie zapraszamy na pierwszą w tym roku zbiórkę naszej drużyny,która odbędzie się 18.01 o godzinie 18:00 w hufcu. Podczas niej będziemy chcieli przygotować się do tegorocznej 54, edycji „Rajdu Arsenał”. Więcej informacji odnośnie zbiórki znajduje się w formularzu poniżej.

Choć odbył się w skromnym gronie, trzynastkowy wyjazd do Zakopanego udał się wspaniale! Przebyliśmy solidną górską trasę...
23/12/2024

Choć odbył się w skromnym gronie, trzynastkowy wyjazd do Zakopanego udał się wspaniale! Przebyliśmy solidną górską trasę, nacieszyliśmy się śniegiem, ogrzaliśmy w schronisku, spotkaliśmy innych harcerzy - uczestników Zlotu Betlejemskiego Światła Pokoju, odwiedziliśmy Muzeum Tatrzańskie, rozmawialiśmy o przeszłości i przyszłości drużyny.

Życzymy wszystkim Trzynastakom i Przyjaciołom wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku. Do zobaczenia w styczniu!

23/12/2024
01/12/2024

Ostatnie dwa wolne miejsca na wyjazd do Zakopanego! Formularz zgłoszeniowy w komentarzu ↓

29/11/2024

Wszystkich chętnych do rozpoczęcia wędrowniczej przygody jeszcze raz zapraszamy na jutrzejszą zbiórkę o godzinie 17 w hufcu :)

[ZBIÓRKA] [SKŁADKI]Zapraszamy wszystkie osoby 15+ na zbiórkę już w najbliższą sobotę 30.11 o godzinie 17 do Hufca ZHP Wo...
28/11/2024

[ZBIÓRKA] [SKŁADKI]

Zapraszamy wszystkie osoby 15+ na zbiórkę już w najbliższą sobotę 30.11 o godzinie 17 do Hufca ZHP Wołomin (ul. Długa 34). Zbiórka potrwa około półtorej godziny.

Składkę członkowską za czwarty kwartał (tu apel szczególnie dla jadących z nami na grudniowy biwak!) w wysokości 60 zł należy uiścić na konto drużyny:
Numer konta: 55 1140 1010 0000 3287 7500 1003 (mBank).
Tytuł przelewu: Składka członkowska, numer kwartału (np. Q2, Q3) i rok, numer drużyny, imię i nazwisko
Przykładowy tytuł przelewu: Składka członkowska, Q4 2024, 13 WDH, Adam Kowalski

Na to samo konto ODDZIELNYM PRZELEWEM opłata za biwak (270 zł) z tytułem:
DSCZ biwak grudniowy, imię i nazwisko

Jest jeszcze parę wolnych miejsc na grudniowy biwak! Zapraszamy do wypełnienia formularza zgłoszeniowego:
https://forms.office.com/pages/responsepage.aspx?id=Ho024XU55kyJPfw1H9RNzVn2lA9UjE9Gk4OZO7838AZUQkxTTVhPS0E4UTJSTktOVlg0SkZQNjhYTy4u&route=shorturl&fbclid=IwY2xjawG1Af9leHRuA2FlbQIxMQABHRyApFPzZ7UL75ndbMfaMSfyZB5b3XEsLX-q5m-1Bm36h6PPIh0I24YMvA_aem_9E2NF95zei2gHBrkobAW6g

Czuwaj!

Czuwaj!Zgodnie z zapowiedzią podajemy informacje dotyczące zbliżającego się grudniowego biwaku. Zapraszamy wszystkie oso...
21/11/2024

Czuwaj!

Zgodnie z zapowiedzią podajemy informacje dotyczące zbliżającego się grudniowego biwaku. Zapraszamy wszystkie osoby w wieku wędrowniczym, które chciałyby wyruszyć z nami znów na harcerski szlak. Formularz zgłoszeniowy poniżej. Ilość miejsc ograniczona!
(Wypatrujcie także niedługo informacji o zbiórce 30.11).

[EDIT. 26.11: poprzednio została podana poniżej błędna kwota składki członkowskiej - wynosi ona 60, nie 48 zł]

Dla kogo: wszystkie osoby, które ukończyły 15 lat i mają ochotę na harcerską wyprawę ⚜️⛰️❄️
Gdzie: Zakopane
Kiedy: Weekend 13-15 grudnia 2024
Wyjazd: pociągiem z dworca Warszawa Centralna. Zbiórka wyjazdowa w piątek 13.12 o godzinie 23 – jedziemy pociągiem nocnym.
Powrót: Warszawa Centralna, niedziela, planowo o 22:46
Nocleg: hostel (jedna noc)
Koszt: 270 zł + opłacona składka członkowska ZHP za czwarty kwartał 2024 (60 zł). Cena obejmuje przejazdy, nocleg, wyżywienie, ubezpieczenie, bilet wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego.
W planach: zimowa górska wędrówka, odebranie Betlejemskiego Światełka Pokoju, śpiewanki, myszkowanie po Zakopanem, snucie planów na kolejne przygody!
Formularz zgłoszeniowy dostępny tutaj: https://forms.office.com/pages/responsepage.aspx?id=Ho024XU55kyJPfw1H9RNzVn2lA9UjE9Gk4OZO7838AZUQkxTTVhPS0E4UTJSTktOVlg0SkZQNjhYTy4u&route=shorturl

Czekamy właśnie na Ciebie!

Czuwaj!Po dłuższej przerwie Czarna Trzynastka budzi się do życia! Drużyna wędrownicza zaprasza osoby w wieku 15+ na zbió...
13/11/2024

Czuwaj!
Po dłuższej przerwie Czarna Trzynastka budzi się do życia! Drużyna wędrownicza zaprasza osoby w wieku 15+ na zbiórkę już 30 listopada – niezależnie od tego, czy to dopiero początek twojej przygody z Trzynastką, czy też powracasz na harcerski szlak po kilku latach ciszy, czy masz lat 15, czy też 30. To propozycja dla tych, którzy chcą przeżyć prawdziwą przygodę, zdobywać nowe umiejętności, rozwijać swoje indywidualne pasje i działać w duchu harcerskich wartości.
W bliskich planach mamy grudniowy biwak w Zakopanem, a po nim liczne kolejne wędrówki, ciekawe projekty, wyjazdy, okazje do integracji i zdobywania cennych doświadczeń. Czekamy właśnie na ciebie!
Więcej informacji o zbiórce 30 listopada oraz grudniowym wyjeździe już niebawem! Do zobaczenia!

15/05/2024
09/05/2024

Z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację, iż na wieczną wartę odszedł phm. Norbert Krupa - wieloletni Komendant Hufca ZHP Wołomin, wybitny instruktor, przyjaciel.

Łączymy się w żałobie z Rodziną i bliskimi.

W związku z tym, Komendant Hufca ogłasza 30-dniową żałobę.

„Przy innym ogniu, w inną noc, do zobaczenia znów…”

Adres

Wołomin
05-200

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Szczep 13WDHiZ "Czarna Trzynastka" umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Szczep 13WDHiZ "Czarna Trzynastka":

Udostępnij