Puszcza Mazowiecka

Puszcza Mazowiecka Strona poświęcona Lasom Garwolińsko-Otwockim, rozciągającym się między Otwockiem a granicami Mazowsza

Procesy, w których uczestniczy Stowarzyszenie Puszcza  Mazowiecka (tworzenie Narodowego Programu Leśnego i wyznaczanie l...
15/05/2026

Procesy, w których uczestniczy Stowarzyszenie Puszcza Mazowiecka (tworzenie Narodowego Programu Leśnego i wyznaczanie lasów społecznych wokół największych aglomeracji) weszły w nową fazę.

Zacznijmy od pierwszego z nich. W ostatnich dniach odbyło się pierwsze spotkanie grupy roboczej NPL „Zarządzanie lasami i organizacja leśnictwa”. W trakcie dyskusji zaproponowaliśmy szereg modyfikacji zapisów, których część została przyjęta. Zgłosiliśmy też postulaty dotyczące nowych treści.

Wskazując na słabe strony polskiego leśnictwa zauważyliśmy, że w czasach zmian klimatycznych oraz zwiększonego zainteresowania sytuacją lasów ze strony społeczeństwa, traktowanie lasów głównie jako zaplecza surowcowego jest przestarzałe i społecznie nieakceptowane. Obowiązujący obecnie surowcowy model leśnictwa jest szkodliwy zarówno z punktu widzenia przyrodniczego, jak i klimatycznego oraz społecznego.

Zwróciliśmy też uwagę, że dominujące, m. in. na Mazowszu, rębnie i cięcia zupełne, są niekorzystne z punktu widzenia przyrodniczego i społecznego, a w dłuższej perspektywie, mogą także wpłynąć na zmniejszenie funkcji produkcyjnych lasów.

Zauważyliśmy jednak także szanse przed którymi stoi nasze leśnictwo. Wzrost zainteresowania lasami powoduje, że zmiany w zarządzaniu i organizacji leśnictwa, jeśli będą zgodne ze społecznymi oczekiwaniami, mogą liczyć na akceptację i wsparcie Polaków.

Wskazaliśmy również, że mniejsza liczba osób uzależnionych ekonomicznie od dochodów uzyskiwanych z rolnictwa stwarza szanse na przeznaczenie słabszych jakościowo gruntów pod zalesienia. Jest to możliwe zwłaszcza na Mazowszu. Warunek, to przynajmniej zrekompensowanie przez państwo strat jakie właściciele zalesianych terenów ponieśliby z tytułu utraty dopłat rolnych.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska ogłosiło też rozpoczęcie drugiego etapu prac nad wyznaczaniem lasów o wiodącej funkcji społecznej wokół największych aglomeracji. W maju 2027 r., w efekcie spotkań i konsultacji prowadzonych przez Instytut Ochrony Środowiska, mają zostać ustalone zasady, na których w konkretnych lokalizacjach lasów społecznych będzie prowadzona gospodarka leśna. MKiŚ chce, aby stanowiły one odrębną kategorię lasów ochronnych.

Oba procesy mają się zakończyć za rok. Nie wiemy jeszcze jakie będą ich efekty. Wierzymy jednak, że przyniosą one coś dobrego naszym lasom. Pomimo więc zmęczenia przedłużającymi się procedurami, będziemy w nich uczestniczyli, starając się dołożyć skromna cegiełkę do jak najlepszych rozwiązań.

Wolimy przekaz pozytywny i nawet, gdy się nam coś nie podoba, przedstawiamy propozycje rozwiązań. Tym razem posłowie nie...
08/05/2026

Wolimy przekaz pozytywny i nawet, gdy się nam coś nie podoba, przedstawiamy propozycje rozwiązań. Tym razem posłowie nie dali nam jednak szans. Zgłoszony przez PSL i Polskę 2050 projekt nowelizacji ustawy o ochronie przyrody nadaje się tylko do wyrzucenia.
Z pozoru zmierza on w kierunku demokratyzacji, bo zwiększa rolę samorządów przy powstawaniu rezerwatów przyrody. Ale to tylko pozór.
Obecny stan prawny jest taki, że rezerwaty przyrody wyznacza regionalny dyrektor ochrony środowiska. Przed wydaniem zarządzenia w tej sprawie przeprowadza konsultacje społeczne, w których mogą wziąć udział wszyscy zainteresowani, w tym także samorządy. Cześć posłów PSL i Polski 2050 chce, aby samorządy miały szczególne prawa i aby bez zgody rady gminy utworzenie rezerwatu nie było możliwe. Oznaczałoby to marginalizację pozostałych uczestników konsultacji.
Jako Stowarzyszenie Puszcza Mazowiecka jesteśmy takiemu rozwiązaniu zdecydowanie przeciwni, czemu daliśmy wyraz w stanowisku przekazanym do Sejmu i w trakcie trwających właśnie konsultacji społecznych nad projektem nowelizacji.
Przekazując swoje stanowisko zauważyliśmy, że przy wyznaczaniu rezerwatów decydujące powinny być względy merytoryczne, a nie polityczne (uzależnienie utworzenia rezerwatu od lokalnej polityki).
Akceptacja projektu w praktyce zablokowałaby tworzenie nowych rezerwatów. Po wprowadzeniu w 2001 r. analogicznych rozwiązań przy tworzeniu parków narodowych nie powstał żaden, a od 2004 r., od kiedy rada gminy ma możliwość zablokowania powołania parków krajobrazowych, utworzono tylko jeden.
Rezerwaty stanowią zaledwie 0,6% powierzchni naszego kraju. Praktyczny brak możliwości realnego rozszerzenia chronionych obszarów stanowiłby stratę dla całej Polski i jej zasobów naturalnych. Przyroda jest bowiem dobrem ogólnonarodowym i jego ochrona nie powinna być warunkowana możliwością samorządowego weta wobec tego, co jest wartością dla nas wszystkich.
Zauważyliśmy również, że ustawa przyczyniała się będzie do konfliktów społecznych, pojawią się bowiem spory o wyznaczenie nowych rezerwatów. W przypadku szczególnie cennych obiektów spory takie mogą wykroczyć poza teren gminy i przybierać skalę ogólnopolską.
Zwróciliśmy też uwagę, że samorządy z reguły nie dysponują wyspecjalizowanymi kadrami do dokonywania oceny wartości przyrodniczych obiektów.
Po wprowadzeniu proponowanego rozwiązania Polska stałaby się państwem o najbardziej rygorystycznych przepisach tworzenia rezerwatów przyrody, co przyznają sami autorzy projektu. W żadnym innym państwie europejskim nie ma wymogu uzgadnia z samorządami projektów tworzenia rezerwatów przyrody.
Projekt wywołał powszechny sprzeciw środowisk naukowych i wielu organizacji pozarządowych. Pod stanowiskiem protestującym przeciwko jego dalszemu procedowaniu podpisało się 404 wybitnych naukowców. Mamy więc nadzieję, że Sejm nie podzieli opinii części posłów i rezerwaty przyrody będą nadal powstawały.

Czy można zmienić polskie leśnictwo? A jeśli tak, to na czym powinny polegać zmiany? W piątek, 24 kwietnia, uczestniczyl...
25/04/2026

Czy można zmienić polskie leśnictwo? A jeśli tak, to na czym powinny polegać zmiany?
W piątek, 24 kwietnia, uczestniczyliśmy w inauguracji II etapu prac nad Narodowym Programem Leśnym. To drugie podejście do opracowania tego dokumentu. Pierwsze miało miejsce w latach 2012-15 i zakończyło się wypracowaniem rekomendacji. Dalsze prace jednak wkrótce przerwano.
I etap, trwającego obecnie, drugiego podejścia do opracowania Narodowego Programu Leśnego, polegał na zebraniu stanowisk wszystkich zainteresowanych leśnictwem podmiotów. Stowarzyszenie Puszcza Mazowiecka również zgłosiło swoje propozycje. Materiały zgromadzone w pierwszym etapie prac oraz rekomendacje wypracowane w 2015 r., posłużą jako punkt wyjścia do opracowania dokumentu końcowego, którego projekt powinien być gotowy we wrześniu tego roku. Harmonogram przewiduje, że po konsultacjach społecznych i uzgodnieniach międzyresortowych, w kwietniu 2027 r., Narodowy Program Leśny stanie się dokumentem rządowym.
Wśród osób obecnie pracujących nad Programem są także autorzy rekomendacji sprzed ponad dziesięciu lat, w tym m. in. prof. Kazimierz Rykowski, pod którego przewodnictwem ówczesne rekomendacje powstały. Przedstawiciel Stowarzyszenia Puszcza Mazowiecka został zaproszony przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska do prac nad NPL jako jeden z niewielu reprezentantów organizacji pozarządowych. Bierzemy udział w grupie roboczej IV, zajmującej się „Zarządzaniem lasami i organizacją leśnictwa”.
W trakcie dyskusji nad wypracowaniem końcowego dokumentu wykorzystamy wiedzę i doświadczenie, jakie zdobyło nasze Stowarzyszenie oraz inne organizacje proleśne, z którymi współpracujemy. Będziemy się stali, aby model zarządzania lasami i organizacji leśnictwa, który znajdzie się w tym dokumencie, jak najlepiej odpowiadał na wyzwania stojące przed polskim leśnictwem, przede wszystkim będące efektem niekorzystnych dla naszych lasów zmian klimatu.

Czy parki krajobrazowe mogą w wystarczający sposób chronić przyrodę? Tak, ale pod warunkiem, że przepisy regulujące ich ...
17/04/2026

Czy parki krajobrazowe mogą w wystarczający sposób chronić przyrodę? Tak, ale pod warunkiem, że przepisy regulujące ich funkcjonowanie i powoływanie zostaną zmienione. Ministerstwo Klimatu i Środowiska opracowało właśnie projekt nowelizacji ustawy o ochronie przyrody, który może pomóc parkom krajobrazowym w pełnieniu funkcji do których zostały powołane.
Projekt przewiduje rewolucyjną zmianę przy tworzeniu parków krajobrazowych. Obecnie rada każdej gminy, na terenie której planowany jest park, może zablokować jego wyznaczenie. Prawo weta, którym dysponują gminy spowodowało, że od 2004 r., kiedy je wprowadzono, utworzono tylko jeden nowy park krajobrazowy. Ministerialny projekt przewiduje, że uzgodnienia z radą gminy zostaną zastąpione opiniowaniem, które nie będzie wiążące dla sejmiku województwa.
Analogiczne rozwiązanie przewidziano przy planie ochrony parku krajobrazowego. Stowarzyszenie Puszcza Mazowiecka zaproponowało dodatkowo, by cały plan ochrony (a nie tylko część, jak proponuje Ministerstwo) stał się aktem prawa miejscowego. Znacząco wzmocniłoby to możliwość ochrony parkowej przyrody.
Ani obecna ustawa, ani propozycja jej noweli, nie przewidują natomiast konsultacji społecznych przy tworzeniu parku krajobrazowego i planu jego ochrony. Uważamy, że taką możliwość należy stworzyć.
Zmiana przepisów dotyczących tworzenia parków krajobrazowych jest dla nas szczególnie istotna wobec planów Stowarzyszenia Puszcza Mazowiecka wyznaczenia Parku Krajobrazowego Lasy Garwolińskiego. Dotychczasowe próby utworzenia nowych parków krajobrazowych na naszym terenie rozbijały się właśnie o weto rad gmin. Mamy nadzieję, że nowe przepisy pozwolą to zmienić.
Zaproponowaliśmy też wprowadzenia zakazu prowadzenia gospodarki leśnej w sposób niezgodny z celami i zasadami ochrony przyrody, w szczególności rębni i cięć zupełnych. Obecne przepisy sankcjonują prowadzenie przez Lasy Państwowe na terenie parków krajobrazowych gospodarka leśna na takich samych zasadach jak poza nimi. Uważamy, że należy to zmieścić. Temu celowi ma też służyć takie doprecyzowanie przepisów, aby nie pozostawały wątpliwości, że plan urządzenia lasu musi być zgodny z planem ochrony parku krajobrazowego.
Chcemy także bardziej kategorycznego wprowadzenia zakazów chroniących przyrodę. Ministerstwo idzie w tym kierunku, ale naszym zdaniem nie jest konsekwentne.
Park krajobrazowy to dosyć słaba forma ochrony przyrody. Ich zaletą jest jednak stosunkowo duży obszar i możliwość funkcjonowania w terenie zamieszkałym. Czy zmiany proponowane przez Ministerstwo (oraz Stowarzyszenie Puszcza Mazowiecka) zostaną wprowadzone w życie i czy stworzą skuteczne narzędzia ochrony natury? Mamy taką nadzieję.

Z nadejściem wiosny warto więcej czasu spędzać na leśnych wędrówkach. Postanowiliśmy więc przybliżyć kilka miejsc w nasz...
10/04/2026

Z nadejściem wiosny warto więcej czasu spędzać na leśnych wędrówkach. Postanowiliśmy więc przybliżyć kilka miejsc w naszych lasach, które trzeba koniecznie odwiedzić. Ułatwiliśmy sobie trudny (z powodu bogactwa) wybór, proponując te lokalizacje, do których najłatwiej dotrzeć koleją.
Zacznijmy od kilku stacji w południowej części Lasów Garwolińskich. Z ostatniego na Mazowszu dworca Życzyn czarnym szlakiem dotrzemy do położonego na krawędzi Wysoczyzny Żelechowskiej Grodziska Zamek. Zanim wzdłuż mającego tu swoje źródło strumienia Pieradło zejdziemy na teren Obszaru Natura 2000 Podebłocie, warto poczytać o najstarszych na ziemiach polskich śladach pisma. To właśnie w podebłockim grodzisku, prawdopodobnie w VIII stuleciu, skreślono pierwsze w Polsce litery. Znaleziono je na odkrytych tu w 1986 r. glinianych tabliczkach. A potem czeka nas już przeprawa przez mieszaninę roślinności szuwarowej, zaroślowej i leśnej. Dziewiczej i rzadko odwiedzanej. Do krainy bobrów, żółwi błotnych, kumaków, derkaczy, beks i słonek. Nad równinną mozaiką łąk i lasów wyrastają pojedyncze, porosłe borem wydmy, o tak dźwięcznych nazwach jak np. Trupia Góra.
Jeśli wysiądziemy na słynnej ostatnio (a wcześniej mało komu znanej) stacji Mika, to wędrując malowniczą trasą wzdłuż rzeki Okrzejki dotrzemy do Obszaru Natura 2000 Bagna Orońskie. To jeden z największych i najlepiej zachowanych na terenie Mazowsza kompleksów lasów związanych z siedliskami wilgotnymi. Jeśli zaopatrzymy się w lornetkę (i cierpliwość) możemy wypatrzeć: bociany czarne, żurawie, derkacze, samotniki i słonki. Jeśli, miast patrzeć w górę, spojrzymy pod nogi, możemy spotkać owadożerną rosiczkę okrągłolistną lub całą plejadę storczyków. Jest ich tu aż 8 gatunków, w tym te najbardziej rzadkie i chronione, występujące w Polskiej Czerwonej Księdze Roślin. Jeśli cierpliwości (i szczęcie) nam nie wystarczy, będziemy i tak mogli się cieszyć przeplatającymi się lasami grądowymi i łąkami, pośród których wyłaniają się urocze leśne jeziorka.
Trzecia stacja, którą tym razem proponujemy to Sobolew i dalej wędrówka wzdłuż rzeczki Łukówki do Podzamcza. Sama miejscowość ma raczej konotacje historyczne, choćby z uwagi na związki z bitwą maciejowicką i pałac Zamoyskich, który był m. in. miejscem narodzin księcia Obojga Sycylii Ferdynanda Marii Castro Sycylijskiego z dynastii Burbonów oraz wizyt Stefana Żeromskiego. Dla nas Podzamcze ciekawe jest zwłaszcza z uwagi na działającą tu na przełomie XIX i XX wieku szkółkę leśną. Prowadził ją wybitny leśnik Feliks Rożyński. Była ona znana w całej ówczesnej Europie. Dostarczała też sadzonek do najdalszych zakątków Imperium Rosyjskiego, aż po Mandżurię. Niestety, z dzisiejszej perspektywy widzimy, że sadzonki niezwiązane z miejscowym lasem przysparzają wiele problemów. Borykają się z nimi także nasi leśnicy.
Jeśli skorzystamy z podróży, którą zapewnią nam Koleje Mazowieckie, do Sobolewa (wolelibyśmy, żeby ta nazwa kojarzyła się w Polsce jedynie z pięknymi, otaczającymi miejscowość lasami) dotrzemy z dworca Warszawa-Śródmieście w półtorej godziny, a do Życzyna tylko 10 minut później. Zapraszamy.

Jest jeszcze jeden proces, w którym uczestniczy Stowarzyszenie Puszcza Mazowiecka, o którym dotychczas nie pisaliśmy. Po...
27/03/2026

Jest jeszcze jeden proces, w którym uczestniczy Stowarzyszenie Puszcza Mazowiecka, o którym dotychczas nie pisaliśmy. Pod koniec ubiegłego roku Ministerstwo Klimatu i Środowiska wznowiło prace nad Narodowym Programem Leśnym.
Pierwszy etap prac nad NPL prowadzony był w latach 2012-2016 i zakończył się przyjęciem „Rekomendacji do dalszych prac”. Te jednak nie nastąpiły, bo po zmianie rządu dalszych działań zaniechano.
Tworzony obecnie Narodowy Program Leśny ma być docelowo długookresową strategią ochrony lasów oraz rozwoju leśnictwa. Zgodnie z założeniami w kwietniu przyszłego roku uchwałę w sprawie NPL ma przyjąć Rada Ministrów.
Za nami pierwszy etap prac, którym było zgłaszanie propozycji i pomysłów do programu. Stowarzyszenie Puszcza Mazowiecka było jedną z 36 organizacji pozarządowych, które przedstawiły swoje propozycje. Najwięcej podmiotów (74) reprezentowało Lasy Państwowe.
Nasze propozycje dotyczyły zastąpienia obecnego surowcowego modelu leśnictwa nowym ekosystemowym podejściem do lasu opartym na modelu leśnictwa bliskiego naturze. Zaproponowaliśmy też zastępowanie rębni i cięć zupełnych alternatywnymi metodami oraz preferowanie naturalnych procesów. Wreszcie zwróciliśmy uwagę konieczność gruntownej reformy Lasów Państwowych.
Czy tym razem uda się przyjąć NPL jako program rządowy? Dotychczasowe doświadczenia nie nastrajają optymistycznie. Ministerstwo Klimatu i Środowiska ma bowiem niedobry zwyczaj zarzucania rozpoczętych i nawet bardzo już zaawansowanych procesów po to, by po jakimś czasie… rozpoczynać je od nowa. Tak było z pierwszym Narodowym Programem Leśnym. Tak jest z pracą nad wyznaczaniem lasów społecznych. Podobny los spotkał Ogólnopolską Naradę o Lasach, której efekty nie doczekały się realizacji.
Kolejny problem to niezwykle skomplikowana metodologia prac. NPL mają opracować grupy robocze wspomagane przez zespoły ekspercie działające przy MKiŚ, zespół wspomagający, grupę koordynującą i dwa podległe Ministerstwu instytuty: Instytut Badawczy Leśnictwa oraz Instytut Ochrony Środowiska. Czy MKiŚ będzie w stanie to skoordynować?
I wreszcie czas. Jeśli Program miałby zostać przyjęty przez obecną Radę Ministrów, to realnie pozostał rok na opracowanie dokumentu, przeprowadzenie uzgodnień międzyresortowych, konsultacji społecznych i niezbędnych ocen. Etap, na którym obecnie znajdują się prace, nie nastraja optymistycznie.
Na wszystkie trzy problemy zwracaliśmy uwagę w trakcie poświęconych Programowi spotkań zorganizowanych przez Ministerstwo. Mimo wszystko będziemy nadal uczestniczyć w procesie tworzenia NPL i wspierać najlepsze, w naszej ocenie, rozwiązania przyjazne dla przyrody.

Nadleśnictwo Garwolin zakończyło tegoroczne rębnie w czterech kwestionowanych przez nas wydzieleniach w okolicach Wilgi....
20/03/2026

Nadleśnictwo Garwolin zakończyło tegoroczne rębnie w czterech kwestionowanych przez nas wydzieleniach w okolicach Wilgi. Przypomnijmy, że Stowarzyszenie Puszcza Mazowiecka postulowało odstąpienie od planowanych tam działań lub (alternatywnie) zastąpienie rębni zupełnych rębniami złożonymi. W odpowiedzi Nadleśnictwo poinformowało, że będzie realizowało rębnie zachowawcze (retencyjne), które umożliwiają zarówno cięcia niemal wszystkich drzew na wybranym obszarze, jak i działania, w wyniku których usuwane są jedynie pojedyncze drzewa.
W ramach prowadzonej korespondencji podtrzymaliśmy nasze stanowisko, ale jednocześnie zwróciliśmy się do leśników z apelem, aby w przypadku nieuwzględnienia naszych postulatów, stosowali rębnie retencyjne tak, by minimalizować intensywność cięć. W styczniu, kiedy o tym pisaliśmy, obiecaliśmy, że wrócimy do tematu kiedy prace zostaną zakończone.
Jaki jest ostateczny rezultat naszej dyskusji z leśnikami? W jednym przypadku nadleśniczy przychylił się do naszych postulatów i zamiast rębni zupełnych przeprowadzono tzw. rębnię częściową. Polega ona na regularnym rozłożeniu cięć na całym terenie, na którym są one dokonywane.
W pozostałych trzech wydzieleniach przeprowadzono rębnie retencyjne. I w tych przypadkach część drzew ocalała. Zachowane też zostały podrosty sosen, które w przyszłości stworzą podstawę dorosłego drzewostanu. W rozmowie z nami nadleśniczy poinformował, że na większości tego terenu planowane są naturalne odnowienia lasu.
Nie jest to spełnienie wszystkich naszych postulatów. Kiedy jednak przechodzimy obok położonych w pobliżu pustych przestrzeni pozostałych po przeprowadzonych kilka lat wcześniej rębniach zupełnych, widzimy, że jednak coś się w ostatnim czasie zmieniło. Leśnicy coraz częściej w praktyce stosują promowaną przez nas (ale także przez nauki leśne) zasadę, że im bardziej las zróżnicowany, tym większa jego odporność na wszelkie zagrożenia, zdolność do przystosowywania się do zachodzących zmian oraz bogactwo.

Mamy kolejny instrument przydatny w ochronie naszych lasów. 16 lutego Minister Klimatu i Środowiska odmówił zatwierdzeni...
13/03/2026

Mamy kolejny instrument przydatny w ochronie naszych lasów. 16 lutego Minister Klimatu i Środowiska odmówił zatwierdzenia Planu Urządzenia Lasu Nadleśnictwa Gdańsk motywując to niezgodnością PUL z Planem Ochrony Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. To pierwszy taki przypadek, dla nas istotny tym bardziej, że obecnie trwają przygotowania do opracowania Planu Ochrony Mazowieckiego Parku Krajobrazowego.
Plany ochrony parków krajobrazowych znane były do tej pory jedynie hobbystom i wydawało się, że nie mają kluczowego znaczenia. Przykładowo, Plan Ochrony Mazowieckiego Parku Krajobrazowego, który obowiązywał do 2024 r., zakładał utworzenie 11 nowych rezerwatów przyrody, z których nie powstał żaden. W praktyce plan ochrony parku krajobrazowego albo nie wpływał w ogóle, albo tylko w niewielkim stopniu, na gospodarkę leśną prowadzoną na terenie parku.
Lutowe stanowisko Ministerstwa diametralnie zmienia tę sytuację. W piśmie z 16 lutego MKiŚ jednoznacznie stwierdziło, że „ustalenia planu ochrony parku krajobrazowego mają być uwzględniane w całości w planie urządzenia lasu”.
Co to oznacza dla naszych lasów? Obecny PUL Nadleśnictwa Celestynów, na którego terenie znajduje się Mazowiecki Park Krajobrazowy, obowiązuje do końca 2028 r. Nowy Plan Urządzenia Lasu będzie więc musiał uwzględniać Plan Ochrony MPK. Problem polega jednak na tym, że tego ostatniego cały czas nie ma.
Po raz czwarty nie udało się bowiem rozstrzygnąć przetargu na opracowanie projektu nowego Planu Ochrony MPK, a ważność dotychczasowego wygasła w 2024 r. Od marca 2025 r., kiedy ogłoszono pierwszy przetarg, dwukrotnie nie wyłoniono zwycięzcy z powodu niewystarczających środków, jakimi na realizację projektu dysponuje ogłaszający przetarg Mazowiecki Zespół Parków Krajobrazowych. Do jednego z przetargów nie zgłosił się żaden oferent, a 5 marca br. postępowanie zostało unieważnione bowiem jedyna złożona oferta podlegała odrzuceniu.
Na opracowanie projektu planu ochrony przewidziano 21 miesięcy. Biorąc pod uwagę, że musi on zostać przyjęty uchwałą Sejmiku Województwa Mazowieckiego, poprzedzoną konsultacjami społecznymi i niezbędnymi uzgodnieniami, nowy plan ma szansę wejść w życie najwcześniej w 2028 r., a więc wówczas, gdy prace nad nowym Planem Urządzenia Lasu Nadleśnictwa Celestynów będą już bardzo mocno zaawansowane.
Zgodnie z ustaleniami Stowarzyszenia Puszcza Mazowiecka z dyrekcją Mazowieckiego Zespołu Parków Krajobrazowych jeszcze z 2024 r., będziemy mogli przedstawić swoje wnioski podczas opracowywania nowego planu ochrony. Teraz trzymamy więc za dyrekcję kciuki, aby piąta próba znalezienia wykonawcy Planu Ochrony Mazowieckiego Parku Krajobrazowego wreszcie się udała.

Jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla naszych lasów są coraz częstsze susze. Nie sposób w związku z tym przecenić znac...
27/02/2026

Jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla naszych lasów są coraz częstsze susze. Nie sposób w związku z tym przecenić znaczenia jakie mają występujące na ich terenie bagna i torfowiska. Cieszy, że dostrzegając wielorakie funcie mokradeł rząd postanowił przyjąć „Strategię ochrony obszarów wodno-błotnych w Polsce wraz z Planem działań”.
W tym tygodniu zakończyły się konsultacje społeczne projektu tego dokumentu. Zwraca się w nim uwagę, że mokradła (naturalne i przekształcone) zajmują 14-18% powierzchni Polski. Zaledwie jednak 15% z nich zachowało charakter bagienny i potencjalne zdolności akumulacji torfu. Strategia zakłada, że dzięki podjętym w jej ramach działaniom poprawi się stan różnorodności biologicznej torfowisk, a emisja gazów cieplarnianych z torfowisk zostanie ograniczona o 30%. Realizacja Strategii ma też wspierać naturalne procesy w ekosystemach wodnych oraz zwiększyć retencję wody na terenach nadrzecznych.
W ramach konsultacji Stowarzyszenie Puszcza Mazowiecka stwierdziło, że przyjęcie Strategii jest niezbędne z uwagi na niezwykle istotne znaczenie obszarów wodno-błotnych (mokradeł) dla świadczonych przez nie pozaprodukcyjne usług ekosystemowych, w szczególności usług regulacyjnych (akumulacja i magazynowanie węgla, obieg wody, schładzanie atmosfery, zapobieganie powodziom i suszom, oczyszczanie wód, zapobieganie erozji gleb) i podtrzymujących (zapewnienie różnorodności ekosystemowej i genetycznej).
Zwróciliśmy uwagę, że pozyskiwanie drewna na terenach mokradeł jest jedną z istotnych przyczyn ich degradacji. Niezbędne jest więc wyłączenia lasów położonych na tych terenach z gospodarki leśnej oraz wprowadzenie realnego zakazu pozyskiwania drewna przynajmniej na obszarach mokradeł zarządzanych przez Lasy Państwowe. Stosowne zapisy umożliwiające realną ochronę bagien, błot i torfowisk powinny też znaleźć się w najważniejszych dokumentach, w oparciu o które prowadzi się gospodarkę leśną oraz opracowuje plany urządzenia lasu: Zasadach Hodowli Lasu, Instrukcji Urządzania Lasu oraz Instrukcji Ochrony Lasu.
Strategia zakłada, że w pieszym etapie realizowane będą działania na obszarach pilotażowych. Mazowsze zostało jednak wyłączone z pilotażu, co może powodować, że jego rezultaty nie będą reprezentatywne. Zaproponowaliśmy w związku z tym, aby pilotażem objąć także dwa Obszary Natura 2000 położone na południu naszych lasów: Bagna Orońskie w gminie Maciejowice i Podebłocie w gminie Trojanów.
W tym tygodniu swoje stanowisko w sprawie Strategii zajęła także Państwowa Rada Ochrony Przyrody. Generalnie pozytywnie oceniła ona projekt dokumentu, zgłaszając jednak sugestie poprawek i uzupełnień. Przede wszystkim jednak Rada podkreśliła pilną potrzebę niezwłocznego rozpoczęcia i przyspieszenia wdrażania Strategii. Zwróciła także uwagę na narastające zagrożenia dla ekosystemów wodno-błotnych oraz potrzebę ponownego nawodnienia osuszonych torfowisk.
Podobnie jak PROP mamy nadzieję, że „Strategia ochrony obszarów wodno-błotnych” stanie się wkrótce oficjalnym dokumentem rządowym, zwiększając realną ochronę mokradeł.

Dopiero w 2027 r. poznamy warianty przebiegu wschodniej części Obwodnicy Aglomeracji Warszawskiej (OAW). W pracach proje...
20/02/2026

Dopiero w 2027 r. poznamy warianty przebiegu wschodniej części Obwodnicy Aglomeracji Warszawskiej (OAW). W pracach projektowanych zostanie uwzględniony także wariant w korytarzu drogi krajowej nr 50. Zapewnił o tym Dyrektor Warszawskiego Oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Jarosław Wąsowski, w trakcie spotkania w sprawie planowanej OAW, które odbyło się w tym tygodniu w Sejmie.
Przebieg wschodniej części OAW (w tym jej poprowadzenie przed powiat otwocki) budzi największe kontrowersje. Dlatego GDDKiA poinformowała, że prace planistyczne nad tą części OAW zostaną rozpoczęte po wybraniu ostatecznego wariantu w części zachodniej. Obecnie konsultowane są warianty drogi na zachód od trasy S7. Mają się one zakończyć w tym roku.
W trakcie sejmowego spotkania Stowarzyszenie Puszcza Mazowiecka przypominało, że początkowo wariant przebiegu OAW w korytarzu DK 50 w ogóle nie był rozpatrywany. Stało się tak wyłącznie pod wpływem zgodnego nacisku uczestników wcześniejszych konsultacji. Podczas sejmowej dyskusji zauważyliśmy, że w tej kwestii osiągnięto wyjątkowy konsensus, bo za takim rozwiązaniem zgodnie optowały organizacje pozarządowe, Lasy Państwowe (Nadleśnictwo Celestynów), Mazowiecki Zespół Parków Krajobrazowych, Powiat Otwocki i niemal wszystkie uczestniczące w konsultacjach gminy.
Przypomnijmy, że przebieg OAW w śladzie DK 50 to wariant najbardziej ekologiczny, w najmniejszym stopniu ingerujący w cenne przyrodniczo obszary Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Każdy inny wariant wkracza w Obszary Natura 2000. Oznacza też konieczność wycięcia kilkakrotnie więcej drzew niż w przypadku realizacji propozycji, za którą opowiada się m. in. nasze Stowarzyszenie.
Dyrektor Jarosław Wąsowski zauważył, że każdy uczestnik konsultacji mówi: „nie chcemy drogi na swoim terenie”. W trakcie debaty zwróciliśmy uwagę, że w powiecie otwockim było inaczej. Nie tylko powiedzieliśmy co i dlaczego nam się nie podoba, ale zaproponowaliśmy też konstruktywne rozwiązanie. Mamy nadzieję, że w trakcie przyszłorocznych konsultacji będziemy równie przekonywujący jak dotychczas i docelowo Obwodnica Aglomeracji Warszawskiej będzie przebiegała przez Mazowiecki Park Krajobrazowy w śladzie DK 50, z uwzględnieniem budowanej właśnie obwodnicy Kołbieli.

Dużo się ostatnio pisze o przewidywanych  zmianach składu gatunkowego naszych lasów oraz niebezpieczeństwie ich zamieran...
13/02/2026

Dużo się ostatnio pisze o przewidywanych zmianach składu gatunkowego naszych lasów oraz niebezpieczeństwie ich zamierania. Rodzi to zrozumiałe emocje. Zbyt pochopne działania mogą jednak przynieść efekty odwrotne do zamierzonych. Istnieje także ryzyko, że spodziewane zmiany (zwłaszcza zamieranie lasów) zostaną wykorzystane do zwiększenia cięć i nadmiernego pozyskania drewna.
Jedynym uzasadnieniem prowadzenia rębni w lasach, których drzewostanowi grozi zamieranie, są względy gospodarcze. Leśnicy zwracają uwagę, że w lasach, którym nadali głównie funkcję produkcyjną, wycinanie zagrożonych zamieraniem drzew „zapobiega deprecjacji drewna”. Jak napisali do nas w jednym z listów: „postępujący proces rozpadu drewna prowadziłby do wzrostu z każdym rokiem udziału procentowego drewna, które może być później wykorzystane jedynie jako opał”.
Rozumiemy, że drewno jest surowcem bez którego (przynajmniej obecnie) nie potrafimy się obyć. Ale po pierwsze należy gospodarować nim racjonalnie (to nieco odrębny temat). Po drugie w przypadku gdy negatywne skutki zmian klimatu uzasadniają przyspieszenie rębni w jednym miejscu, należy ograniczyć skalę cięć w innej lokalizacji. Tak, aby zwiększone pozyskanie drewna tam gdzie grozi zamieranie lasu, zostało zrekompensowane jego zmniejszeniem gdzie indziej.
Dlatego z takim niepokojem przyjęliśmy zleconą pod koniec ubiegłego roku przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska ekspertyzę, która ma określić możliwości dodatkowego pozyskania drzewna z drzewostanów w bardzo wysokim stopniu zagrożonych zamieraniem. MKiŚ szacuje, że dodatkowe pozyskanie z tytułu przyśpieszonej przebudowy drzewostanów zagrożonych zamieraniem kształtuje się na poziomie ponad 50 mln m3 w skali najbliższego dziesięciolecia. Nasze szczególne zaniepokojenie budzi właśnie to „dodatkowe”. Oznacza bowiem, że nadmierne już teraz cięcia mogą jeszcze wzrosnąć (i to znacząco).
Leśnicy przytaczają też długą listę przyczyn dla których dokonują cięć ze względów przyrodniczych (zachowanie stabilności i różnorodności biologicznej, zapewnienie składu gatunkowego zgodnego z siedliskiem). W naszej ocenie cięcia takie nie są jednak konieczne. Las pozostawiony sam sobie, może wolniej, ale będzie w stanie sam uzyskać skład gatunkowy zgodny z siedliskiem. Inna sprawa, że stan równowagi, o którym mówiono jeszcze kilka lat temu, dzisiaj, w zmieniających się warunkach, nie jest już możliwy do odtworzenia.
W przypadku lasów szczególne cennych dla społeczności lokalnych, leśnicy często uzasadniają konieczność przeprowadzenia cięć względami bezpieczeństwa. O ile problem ten może być aktualny w lasach położonych na terenach zabudowanych (choć i tu należy zachować ostrożność), to nie ma uzasadnienia z dala od budynków.
Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że obowiązujące przepisy nie są w tej sprawie przyjazne dla leśników. W obecnym stanie prawnym to zarządca lasu może odpowiadać za każde losowe zdarzenie powstałe w wyniku złamania konaru czy upadku drzewa. Przepisy te mają „efekt mrożący”, bo zarządca z obawy przed ewentualnymi sankcjami prawnymi, woli wyciąć więcej niż potrzeba, żeby tylko nie narażać się na roszczenia. Mogą też stanowić dodatkowe alibi dla cięć w szczególnie intensywnie odwiedzanych miejscach.
Projekt nowelizacji ustaw o lasach oraz o ochronie przyrody, który 10 grudnia ubiegłego roku wpłynął do Sejmu, ma ten stan zmienić. Przewiduje on wyłączenie odpowiedzialności zarządcy lasu wobec korzystających z niego osób, za szkody na mieniu, zdrowiu lub życiu. Zarządca (w tym m. in. Lasy Państwowe) będzie miał jedynie obowiązek umieszczenia w ogólnie dostępnym miejscu na terenie lasów informacji o zasadach korzystania z nich, ograniczeniach i ryzykach. 23 stycznia projekt trafił do pierwszego czytania w Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.
Niezależnie od tego z jakim lasem mamy do czynienia (bo naszym zdaniem cenne są wszystkie lasy) zalecamy większe zaufanie do procesów naturalnych i zmniejszanie, a nie zwiększanie, skali rębni.

Adres

Mickiewicza 19
Wilga
08-470

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Puszcza Mazowiecka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Puszcza Mazowiecka:

Udostępnij