Podobno świat nie jest ani dobry, ani zły. Podobno jest takim, jakim go uczynimy.
Wierzymy w to. A Wy? Wierzymy w to, że wręczając pluszaka choremu dziecku, wręczamy mu nadzieję, iskrę radości i odnawiamy w nim energię do życia. Jest to dla nas przepustka, aby przekroczyć progi szpitalnych oddziałów i być z innymi. Przepustka do tego, aby spojrzeć w piękne dziecięce oczy i zobaczyć w nich ciekawość. Przepustka do tego, aby uścisnąć drobną rączkę i uśmiechnąć się szeroko, aby przekazać miłość i miłością się zarazić. Przepustka do tego, aby pokazać rodzicom, opiekunom czy innym osobom współcierpiącym, że jesteśmy z nimi w tym, że nie są sami, że są ważni, że ich jednostkowe sytuacje nie są dla świata obojętne.
Podobno gdy oceniamy innych, to tracimy czas na to, żeby ich kochać.
Wierzymy w to. A Wy? Wierzymy w to, że często warto w ogóle nie segregować, nie szufladkować i nie patrzeć "wzrokiem rozsądku" na innych. Jesteśmy na to dowodem. Pomysłodawcom akcji jest mężczyzna, który podzielił się swoją ideą podczas zwykłego i monotonnego dnia pracy. Mężczyzna, który na tamten czas był w zakładzie karnym, a obecnie spełnia się sportowo. Jesteśmy dowodem na to, że wszyscy jesteśmy równi i wszyscy mamy szanse: alkoholicy, byli narkomani, studenci, uczniowie, kierownicy, pracownicy. Wszyscy jesteśmy równi, bo każdy z nas jest zdolny do miłości. Wystarczy się na nią otworzyć.
Podobno cuda się zdarzają. Podobno ludzie są dobrzy, trzeba im tylko dać przestrzeń do realizowania się. Wierzymy w to. A wy?
Jeżeli czytasz ten opis, czyli już z jakiegoś powodu zainteresowałeś się akcją, to prawdopodobnie jesteś na to dowodem. Gdy zaczynaliśmy działanie, trzy lata temu, jako mała grupa znajomych, mieliśmy w planach tylko jeden dziecięcy szpital w Toruniu. Organizacja, zakup pluszaków, rozdawanie ich, wszystko to miało odbyć się w naszym małym gronie bez szumu, bez rozgłosu, gdy jednak szpital przekazał nam szczegółowe informacje o liczbie dzieci, niedługo przed dniem akcji, byliśmy przerażenie, bo ich oczekiwania znacznie przerastały nasze możliwości. Ogłosiliśmy akcję wśród znajomych i to, co udało nam się uzbierać znacznie przewyższyło potrzeby placówki i nasze najśmielsze wyobrażenia.
Rok później informacja o akcji stała się już oficjalnym faktem. Ogromny wkład w promocje wydarzenia miał ksiądz Leszek. Dzięki niemu i otwartości wielu wspaniałych osób mogliśmy rozszerzyć nasze działania i przekazać dalej około 400 pluszaków.
W roku 2018 dopełniając wszystkich formalności, ogłosiliśmy zbiórkę publiczną. Dzięki temu zebraliśmy ponad 600 pluszaków, puzzle i gry planszowe. Dzięki temu wiemy że po świecie chodzi wiele osób z sercami przepełnionymi miłością. Docierały do nas paczki z całej Polski, oraz wiele pozytywnych słów pokazujących nam, że to co robimy, ma sens. Dzięki temu wiemy, że im więcej osób się zjednoczy tym więcej dzieci będzie mogło pomyśleć: "Życie jest fajne". Zapraszamy do włączania się w nasze działania! Przy organizacji akcji, przy zbieraniu pluszaków, przy rozdawaniu ich na oddziałach.
O zawodności słów przekonać się można między innymi wtedy, gdy serce przepełnione wdzięcznością spotyka się z sercem otwartym na drugiego człowieka. Tak i my czujemy, że wszystko co moglibyśmy wypowiedzieć nie wyraża nic, może to być ewentualnie wierzchołek góry lodowej tego wszystkiego co czujemy. Powtarzamy jednak uparcie: Dziękujemy wszystkim, którzy się włączyli, jesteśmy za Was wdzięczni! I mamy nadzieję, że przyjdzie taki dzień, że wszystkim nam uda się spotkać i być ze sobą, wymienić się uśmiechami i uściskami. Bo żeby wyrazić tak ogromną wdzięczność potrzeba bliskości. Bo nie jesteście dla nas przypadkowymi ludźmi, a osobami których spotkanie będzie dla nas ogromnym zaszczytem! Bo odkąd włączyliście się w akcję, możecie i bardzo chcemy żeby tak było, śmiało mówić: “MOJA AKCJA”. Wszyscy jesteśmy organizatorami! :)