19/03/2026
Profil zarządzanie kryzysowe, który w tym miejscu pozdrawiamy, zadał nam istotne pytanie o treści "A jakie macie kompetencje dotyczące tej edukacji?".
Warto rozebrać to na czynniki pierwsze.
Zajrzyjmy do ustawy o Ochronie Ludności i Obrony Cywilnej. A w niej, w art. 3, podpunkcie 6 pojawia się termin "społecznej odporności", którą są nazwane "zdolności ludzi" do zaspokajania swoich potrzeb, ale także do współdziałania z podmiotami ochrony ludności oraz, co istotne z naszego punktu widzenia, zdolność do "zdobywania kompetencji w zakresie kształtowania świadomości zagrożeń i zapobiegania zagrożeniom", a nawet zdolność do "pożądanych zachowań na wypadek wystąpienia zagrożeń".
Ustawodawca więc zakłada, że ludność (czyli my) będzie osiągała zdolność do nie tylko nabywania kompetencji, ale nawet do reagowania na zagrożenia.
Trudno nie odczytać tego zapisu inaczej niż poprzez zachętę do edukacji i nabywania kompetencji przez ludność.
Co ważne, ta zdolność ma mieć wymiar nie tylko indywidualny ale i grupowy. Zdolność grupową można osiągnąć tylko poprzez zawiązywanie grup (do tego właśnie zachęcamy w naszej inicjatywie).
W ustawie brakuje niestety rozwiązań, które porządkowałyby i proponowałyby jakiś charakter działań tego typu oddolnych grup obywateli (np. zawiązana grupa zgłaszałaby się do podmiotu ochrony ludności, mogłaby mieć też dostęp do jakiegoś programu szkoleniowego). Naszym zdaniem jest to błąd. W ogóle w ustawie jest potężna dziura dot. korpusu obrony cywilnej, ochotników czy ludzi, którzy nie od momentu pojawienia się ustawy, ale często od wielu lat, zajmują się tematyką społecznej odporności i wejście w życie ustawy, byłoby doskonałą okazją by wykorzystać ich wiedzę, świadomość i chęć zaangażowania do budowania lokalnej odporności.
Mimo, że takich zapisów brakuje, w ustawie można znaleźć pewne odnośniki do pojawiających się inicjatyw. Np. w art. 11.1 podpunkt c) starosta (a więc też burmistrz) otrzymuje zadanie wzmacniania lokalnych inicjatyw, które docelowo mają pomóc budować tą indywidualną lub grupową zdolność.
Ponieważ ustawa nie zawiera wprost rozwiązań dla grup obywateli, którzy się samoorganizują, należy działań na podstawie innych przepisów. A więc poprzez Fundację, Stowarzyszenia ale i po prostu grupy nieformalne, bo żaden przepis nie zabrania wspólnego edukowania się w jakimś temacie (byłby to zresztą absurd).
Nie potrzebujecie zgody ministra, wojewody, burmistrza, starosty, ale też biskupa czy proboszcza, aby spotkać się jako grupa parafian, omówić np. Poradnik Bezpieczeństwa lub inny wybrany materiał z zakresu obrony cywilnej, nie potrzebujecie zgody by zawiązać grupę i zacząć wspólnie podnosić odporność społeczną.
Czego robić nie możecie? Nie możecie szkolić, bo same szkolenia z obrony cywilnej (nie mylmy tego z edukacją), są obwarowane przez przepisy prawne i mogą realizować je tylko certyfikowane przez Akademię Pożarniczą podmioty.
Jak najbardziej możecie natomiast przeprowadzić w swojej parafii czy grupie sąsiedzkiej spotkania edukacyjne, w tym z zaproszonymi gośćmi, w tym z ludźmi, którzy formalnie nie mają "papierów" na bycie szkoleniowcami, ale których wiedza i zaangażowanie są wystarczające by podjąć się edukacji.
Mało tego - Wy sami, po wyedukowaniu się, edukujcie swoje rodziny i znajomych. Tylko w ten sposób możemy nabyć społeczną odporność z prawdziwego zdarzenia.
O tym jak się edukować i po jakie źródła warto sięgać było w jednym z poprzednich wpisów - my zachęcamy by korzystać ze sprawdzonych źródeł, opracowań rządowych ale też polecanych i mających dobre opinie (sami bardzo polecamy np. książkę "Cywil na wojnie").
Co ważne - edukację warto uzupełnić o szkolenia, ale same szkolenia to już osobny temat.
Parafialne Grupy Obrony Cywilnej, a więc grupy parafian zainteresowanych swoim bezpieczeństwem, to świetna baza do tego aby zorganizować szkolenia, które poprowadzą certyfikowani szkoleniowcy. Grupie łatwiej zorganizować czy nawet zapłacić za komercyjne szkolenia, ew. wystąpić do Podmiotu Ochrony Ludności lub Organu Ochrony Ludności, o przeprowadzenie tego typu szkolenia.
Na końcu warto odwołać się do rządowego poradnika bezpieczeństwa. W nim już wprost pojawiają się zapisy o tym, jak my jako obywatele, powinniśmy odczytywać naszą rolę.
I tu są wprost zachęty do tego, co my tutaj w Parafialne Grupy Obrony Cywilnej próbujemy robić. Czytamy w nim na stronie 7:
- Już teraz możesz wesprzeć system ochrony ludności.
- nawiąż kontakt z osobami, które mieszkają blisko Ciebie.
- Zaangażuj się w inicjatywy sąsiedzkie, grupy informacyjne czy tworzenie list kontaktowych...
- zacznij działać np. w stowarzyszeniu.
My to właśnie robimy.
Czy aby to robić potrzebne są jakieś specjalne "kompetencje", o które pyta nas profil zarządzanie kryzysowe ? Absolutnie nie.
Aby nasze państwo uzyskało społeczną odporność musimy zaangażować się wszyscy, bez względu na kompetencje.
Zadbanie o swoje bezpieczeństwo nie jest zarezerwowane dla wybranych. I z tym wnioskiem Was dzisiaj zostawiamy.
ps. w dniu wczorajszym m.in. w Warszawie w wielu szkołach i przedszkolach doszło do fałszywych alarmów bombowych, które skutkowały ewakuacją wielu placówek.
Warto przy tej okazji porozmawiać z dziećmi na tematy zachowania się w przypadku ewakuacji. Mówi o tym stron 13 państwowego "Poradnika Bezpieczeństwa". Warto zerknąć na stronę nr 24 - "Sygnały alarmowe i komunikaty ostrzegawcze", a w kontekście nagłej ewakuacji ze szkoły na stronę "28 Bezpieczeństwo w tłumie".
Rozmowa na te tematy może zachęci Was do zrobienia rodzinnego planu na wypadek kryzysu (wzór planu znajdziesz na końcu Poradnika).