15/10/2025
Stowarzyszenie Diaspora Białoruska w Polsce wystosowało List otwarty📜 do Polityków, Mediów i do Społeczeństwa polskiego z apelem o zaprzestanie antyimigranckiej retoryki, która niesprawiedliwie rozpowszechnia się również na Białorusinki i Białorusinów. Zamiast tego proponujemy zwrócić uwagę na wkład, który nasi rodacy wnoszą do polskiego społeczeństwa. Chcemy, żeby ten list otwarty dotarł do jak najszerszego grona ludzi polityki i mediów, dlatego prosimy również przyjaciół i znajomych o podanie tego wpisu dalej.
Таварыства Беларуская Дыяспара ў Польшчы звярнулася з адкрытым лістом да палітыкаў, СМІ і польскай грамадскасці, у якім заклікае спыніць антыіміграцкую рыторыку, якая несправядліва распаўсюджваецца і на беларусак і беларусаў. Замест гэтага мы прапануем падкрэсліць унёсак нашых суайчыннікаў у польскае грамадства. Мы хочам, каб гэты адкрыты ліст дайшоў да як мага большай колькасці палітыкаў і медыйшчыкаў. Таму просім знамых і сяброў падзяліцца зместам гэтага допісу.
***
Stowarzyszenie Diaspora Białoruska w Polsce
List otwarty do Polityków, Mediów i do Społeczeństwa polskiego od Stowarzyszenia Diaspora Białoruska w Polsce:
Apelujemy o niewrzucanie wszystkich imigrantów do jednego worka!
Szanowni Państwo, Pozwólcie, że zacznę od pytania: dlaczego w debacie publicznej na temat cudzoziemców w Polsce rzadko wspomina się o imigrantach, w tym o liczonych już w setkach tysięcy osobach pochodzenia białoruskiego, którzy tu ciężko pracują i płacą podatki? Natomiast najprawdopodobniej mając na myśli migrantów nielegalnych, łamiących prawo, z łatwością rzuca się ogólne i często krzywdzące hasła, odnoszące się niejako do wszystkich cudzoziemców? Osobiście nie potrafię znaleźć logicznej odpowiedzi, ale może spróbujmy wyjaśnić to razem.
Dość powszechna opinia o tym, że obywatele tak naprawdę wcale nie słuchają tego, co mówi się w Sejmie, na konferencjach prasowych, czy w studiach radiowo-telewizyjnych, nie odpowiada jednak rzeczywistości. Przecież czarno na białym widzimy ostatnio, jak nieostrożne wypowiedzi niektórych polityków wobec imigrantów wprost wpływają na to, czego doświadczają przybysze z innych krajów na ulicach polskich miast. Nie ma już chyba tygodnia czy nawet dnia, żeby w przestrzeni nie pojawiła się informacja o tym, że ktoś z tak zwanym wschodnim akcentem nie usłyszał/usłyszała gdzieś w miejscu publicznym "Won do siebie (często z dodatkiem "na Ukrainę”). Po pierwsze, dla tysięcy Białorusinów i Białorusinek, którzy zaleźli schronienie i drugi dom w Polsce „do siebie” oznacza jednak na Białoruś, a tam wrócić po prostu nie mogą, bo często musieli uciekać przed represjami reżimu, więzieniem, porzucając dobytek całego życia. A po drugie, osobiście nie chcę przyjmować do wiadomości, że to się naprawdę dzieje, bo przecież Polska, niezależne od tego, kto w kraju rządził, wielokrotnie w sposób szlachetny pomagała i nadal na różne sposoby pomaga narodowi białoruskiemu – to nigdy nie zostanie zapomniane!
Szanowni Politycy🗳️,
Wiem, że w społeczeństwie istnieją i nasilają się obawy przed niekontrolowanym napływem imigrantów, to jest zrozumiałe – obrazki z niektórych krajów Europy Zachodniej nie napawają optymizmem. Ale przecież faktem jest, że mimo pewnych niepowodzeń (na przykład programów repatriacyjnych), Polsce przecież udaje się wypełniać luki demograficzne czy niedobory na rynku pracy bez ściągania dużych ilości ludzi z krajów, odległych geograficznie i kulturowo, tylko z tych ościennych. W rezultacie nie mamy na przykład niekontrolowanych przez władze imigranckich gett, czy wysokich wskaźników ciężkich przestępstw, dokonywanych przez cudzoziemców. Dlaczego tym się nie pochwalić? Dlaczego z mównic i studiów telewizyjnych nie słyszymy od Was, polityków i polityczek, słów o sukcesie polityk migracyjnych kolejnych polskich rządów, tylko coś, co nieraz staje się paliwem do nakręcania nastrojów antyimigranckich?
Apelujemy więc o chociaż odrobinę pozytywnego przekazu, o zwrócenie uwagi na tysiące lojalnych nowych mieszkanek i mieszkańców Polski, wdzięcznych temu krajowi i codziennie pracujących na rzecz jego rozwoju!
Szanowne Media📡,
Z pewnością nie jest dla Was tajemnicą, że jeszcze w 2011 roku w Polsce mieszkało zaledwie 100 tys. cudzoziemców, a w 2024 już 2,5 mln, czyli w ciągu 13 lat nastąpił skokowy wzrost, aż o 2500%. Eksperci uważają, że społeczeństwo po prostu nie było i nadal nie jest na coś takiego przygotowane. Jednocześnie wyliczono, że Polska będzie potrzebowała rocznie około 270 tys. dodatkowych pracowników, żeby utrzymać wzrost gospodarczy. Dlatego w prywatnych rozmowach polscy politycy mówią, że niespodziewany przyjazd do Polski setek tysięcy wykształconych i pracowitych Białorusinów głównie w wieku produkcyjnym jest niejako darem losu, gdyż zasypują oni dziurę na rynku pracy, będąc przy tym narodem bardzo bliskim historycznie i kulturowo, niegenerującym praktycznie żadnych problemów, lecz same korzyści! Ale o tym praktycznie się nie mówi. Nie ma więc co się dziwić, że w społeczeństwie praktycznie nie ma żadnej rzetelnej wiedzy na temat ich wkładu w rozwój państwa polskiego. Na przykład co by się stało, gdyby te 2,5 miliony (wskaźnik zatrudnienia imigrantów Polsce jest najwyższy w UE - około 85%, a wśród Białorusinów jest on z pewnością jeszcze wyższy) nagle wyparowały z kraju? Moi rodacy w Polsce leczą, budują, studiują i uczą studentów, tworzą muzykę i teatr, z dumą i sukcesami reprezentują Rzeczpospolitą w międzynarodowych turniejach sportowych. Wielu deklaruje nawet gotowość bronić Polski z bronią w ręku, jeśli będzie taka konieczność. Drodzy koleżanki i koledzy, proszę - dostrzeżcie ich, piszcie o nich, pokazujcie ich.
Szanowne Polki❤️, szanowni Polacy🇵🇱,
Mieszkam i pracuję w Polsce od niemal ćwierćwiecza, kocham ten kraj (stąd pochodzą moi przodkowie po linii ojca) i osobiście niczego obraźliwego na swój temat nigdy tu nie usłyszałem. Wierzę, że nie usłyszę, że sytuacja zmieni się ku lepszemu, a populistyczna antyimigrancka retoryka, w której wszystko jest pomieszane ze wszystkim, nie znajdzie zbyt wielu odbiorców. Polacy nie są narodem nieprzyjaznym wobec cudzoziemców, którzy szanują tradycję ich kraju, ciężko pracują, płacą podatki i chętnie się integrują w społeczeństwo. A właśnie tacy są w zdecydowanej większości Białorusini. O tym z niepojętych dla mnie powodów praktycznie się w Polsce nie mówi, a przecież nasze narody łączą setki lat wspólnej historii, chrześcijańska wiara, przywiązanie do tradycji i wartości kultury europejskiej, brak konfliktów historycznych oraz liczne więzi rodzinne. Trudno o bliższe narody niż Polacy i Białorusini. Zdecydowana większość Białorusinów i Białorusinek sumiennie w Polsce pracuje czy studiuje, przyczyniając się do rozwoju kraju. Myślę, że Polki i Polacy, mający do czynienia z moimi rodakami, chętnie to potwierdzą. Proszę Was więc o zwykłą ludzką życzliwość wobec moich Rodaków i o zdroworozsądkowe podejście do tych, którzy chcą posiać między nami niezgodę.
Szanowni Państwo🤝,
Chcemy, żeby ten list otwarty dotarł do jak najszerszego grona ludzi polityki i mediów — prosimy ich o uwagę i rzetelny przekaz. Z kolei my w świeżo powołanym Stowarzyszeniu Diaspora Białoruska w Polsce jesteśmy gotowi odpowiedzieć na dowolne pytania, czy wziąć udział w konsultacjach w tej sprawie, służymy ekspertyzą, będziemy robić wszystko, co w naszej mocy, żeby integracja naszych rodaków w społeczeństwo polskie odbywała się jak najsprawniej, z korzyścią zarówno dla nich, jak i dla społeczeństwa.
W imieniu Stowarzyszenia Diaspora Białoruska w Polsce
Aleksy Dzikawicki , Prezes Zarządu