16/08/2025
✨ Wspomnienia z Kołatka ✨
Przed nami kolejne wpisy z naszej wyjątkowej serii, w której wracamy do chwil, które zostają w nas na długo – czasem zmieniając wszystko, czasem po prostu odsłaniając to, co w nas najprawdziwsze.
"Dla mnie obóz był czymś więcej niż terapią. Był momentem, w którym przestałam uciekać od siebie, a zaczęłam siebie przytulać. Nie wróciłam z gotowymi odpowiedziami, ale z czymś cenniejszym – zgodą, że mogę być w procesie. Że mogę czuć ból i nie muszę się go wstydzić. Że jestem silna, ale już nie dlatego, że nie płaczę, tylko dlatego, że już nie udaję, że nic mnie nie boli. Wróciłam inna – łagodniejsza wobec siebie, gotowa żyć nie jako cień dawnych ran, ale jako kobieta, która widzi siebie naprawdę. Z całego serca dziękuję każdej osobie, która była przy mnie w tej podróży – za obecność, spojrzenia, milczenie i słowa, które pomogły mi zobaczyć siebie na nowo 🤍"
"Dla mnie obóz to bezpieczna przystań – port, w którym można zacumować, uzupełnić zapasy i ruszyć dalej w podróż. Miejsce, gdzie spotykam ludzi, których historie splatają się z moją. Bez oceniania, z pełnym zrozumieniem. Ludzi, którzy potrafią wyciągnąć pomocną dłoń dokładnie wtedy, kiedy jej potrzebuję… a ja mogę odwzajemnić ten gest. Idealny barter 🤝❤️🍀"
Zatrzymujemy się dziś przy tych dwóch wspomnieniach – tak różnych, a jednak mówiących o tym samym. O odwadze, łagodności i bezpiecznej przestrzeni. O obecności, która leczy.
Dziękujemy, że dzielicie się tym, co dla Was najprawdziwsze.