15/10/2025
Zobaczyłam ten wpis dziś rano u Katarzyna Skorupska - psychologia, psychoterapia i przypomniałam sobie, poczułam bardzo cieleśnie, jak to jest usłyszeć TĘ ciszę. Jak to mocno odciska ślad, jak trudno zrozumieć słowa po niej następujące, jak trudno zrozumieć kolejne sytuacje. Jak trudno przejść przez to doświadczenie...
Cały dzień dziś ze mną była myśl o tej ciszy. Chciałam tu na stronie Fundacji wrzucić jakiś okolicznościowy wpis, grafikę, cokolwiek, bo to dzień ważny dla mnie osobiście i ważny też dla Fundacji, ale ten wpis o ciszy jest tak trafny, tak adekwatny, tak akuratny, że dzielę się nim z Wami. Niosę w świat.
Znam tę ciszę aż za dobrze. Te różne momenty, w której ona była lub jest odpowiedzią. Nawet teraz, na pytanie "ile masz dzieci?", bo nie zawsze, nie każdemu chcę opowiadać o szczegółach, zagłębiać się, tłumaczyć, a zarazem nie chcę Kogoś pominąć, bo wciąż pamiętam, bo mimo że nie ma jej z nami, jestem jej mamą.
"są takie dzieci, których nie widać. "
Są takie rodziny, w których bardzo brakuje kogoś, kto był...choćby krótko.
Jestem z Wami. (AJ)
Cisza, zamiast bicia serduszka.
Cisza, gdy lekarz w przeciągającym się milczeniu przesuwał głowicą USG po brzuchu i szukał kogoś, kogo już nie mógł znaleźć.
Cisza, gdy Twój partner przekazał bliskim, że stało się coś złego.
Cisza, która Was zastała podczas rutynowego KTG przed porodem.
Cisza po porodzie, zamiast pierwszego krzyku.
Cisza, zamiast punktów w skali Apgar.
Cisza, gdy zamilkła aparatura podtrzymująca dwa kilogramy życia.
Cisza, która zapadła, gdy przestały nadchodzić wiadomości i telefony.
Cisza między dwojgiem ludzi, którzy nie wiedzą, jak ze sobą być po tym, co się stało.
Cisza - w odpowiedzi na pytanie: „masz dzieci?”
I cisza, która zostaje długo po końcu.
Jest taka cisza, która mieści w sobie całe życie. I dobrze jest pamiętać, że są takie dzieci, których nie widać.
Ściskam Was Rodzice.
15.10 Dzień Dziecka Utraconego