Stowarzyszenie Lotników Polskich

Wskazówki dojazdu Strona internetowa

Stowarzyszenie Lotników Polskich Stowarzyszenie Lotników Polskich – pielęgnujemy tradycje lotnictwa, wspieramy lotników i łączymy pokolenia. Historia, pomoc, integracja. ✈️

✈️  Lotnicy na pomoc powstańczej Warszawie  ✈️        W czasie Powstania Warszawskiego pomoc walczącym oddziałom Armii K...
28/07/2026

✈️ Lotnicy na pomoc powstańczej Warszawie ✈️

W czasie Powstania Warszawskiego pomoc walczącym oddziałom Armii Krajowej niosła polska 1586 Eskadra Specjalnego Przeznaczenia wraz z lotnikami alianckimi , których samoloty startowały z baz położonych w południowych Włoszech.

Do pokonania było około 1500 kilometrów, a w obie strony około 3 tysięcy kilometrów nad obszarami zajętymi przez Niemców.
Rosjanie aż do 18 sierpnia nie zgadzali się na lądowanie alianckich samolotów dla uzupełnienia paliwa na zajętych przez siebie terenach po drugiej stronie Wisły. Używane samoloty bombowe dalekiego zasięgu : B-24 Liberator, Halifax, Boeing B-17 Latająca Forteca narażone były na ostrzał artylerii przeciwlotniczej i ataki nocnych myśliwców. Lot trwał od 10 do 12 godzin.
W metalowych zasobnikach na spadochronach zrzucano broń , amunicję, lekarstwa, żywność i odzież. Wiele trudności nastręczało pilotom odnalezienie celu zrzutu. Przeszkadzał w tym silny ostrzał i dym z płonących budynków. Niemcy nieustannie poszukiwali samolotów przy użyciu reflektorów.

Z pomocą dla powstańców przylatywał między innymi świętej pamięci major Antoni Tomiczek -pilot Halifaxa z 1586 Eskadry Specjalnego Przeznaczenia RAF:

„Jak już dolatywaliśmy do Warszawy to reflektory szukały. Białe reflektory wysoko i niebieskie nisko. Bombardier mówi do mnie :Tosiek widzisz przed nami jest taka luka…
A to Niemcy tak specjalnie wygasili reflektory z przodu, bo czekali , że my w tę lukę wlecimy. I faktycznie tak było. Jak wleciałem w tę lukę , to chwilę przedtem te reflektory zaświeciły prosto mi w oczy i zaraz szły serie z szybkostrzelnych działek Oerlikonów, różance pocisków. Ja momentalnie położyłem samolot o 90 stopni i ściągnąłem samolot na siebie. Przy tym położeniu on stracił nośność i zwalił się na dół. Ja ścisnąłem ster , żeby samolot wyciągnąć , a ster latał, w ogóle nie reagował to ja wrąbałem wszystkie silniki na full power na pełny gaz , no i oddałem ster …. I patrzę, że ta obsługa tego działka Oerlikon wyskakuje, żeby uciekać , bo to takimi workami było obłożone to działko. Zobaczyłem, że oni uciekają, bo widzą, że się na nich walę. Nad samą ziemią pociągnąłem ster i maszyna, która szła już tak pionowo na dół, na pełnej mocy silników nabrała szybkości i wyskoczyła w górę. No, jakieś 300 metrów musiałem mieć do ziemi , bo inaczej to bym nie wyciągnął”.

Oto jak dramatyczne chwile nad Warszawą wspominał nieżyjący już Georg Robert Adams z angielskiego 178 Dywizjonu Bombowego.

„Miasto było w ogniu, bardzo dużo dymu. Niestety większość tych punktów zrzutów była w miejscach , gdzie toczyła się walka czyli trzeba było zrzucać w bardzo trudnych warunkach. Jedną z zasad było lecieć nad Wisłą do Cytadeli, skręcić ostro na zachód i wtedy tam wypatrywać znaków na ziemi do dokonania zrzutów. To było bardzo trudne z uwagi na ten dym, widoczność była bardzo ograniczona. Miejsce zrzutów było oznaczone krzyżem ze świateł i musieliśmy lecieć wzdłuż długiego ramienia krzyża, aby dokonać zrzutu. Musieliśmy lecieć bardzo nisko - 300 stóp czyli 150 metrów. Byliśmy więc bardzo łatwym celem dla Niemców , którzy do nas strzelali . Chwała Bogu , że mogli strzelać tylko wtedy, gdy mieli skierowane na nas światła reflektorów. I muszę przyznać, że nasi strzelcy byli tak dobrzy, że rozwalali te światła. Dzięki temu ocaleliśmy. Najtrudniejszy był moment podejścia do zrzutu. Trafiono dwa samoloty lecące obok nas, tak że części jednego z nich trafiły w nasz samolot. Ale ich tragedia odwróciła uwagę obrony przeciwlotniczej od nas i dzięki temu udało nam się przemknąć”.

W pomoc powstańczej Warszawie zaangażowani byli lotnicy kilku narodowości. Przede wszystkim Polacy z 1586 Eskadry Specjalnego Przeznaczenia ( utworzonej z 301 polskiego Dywizjonu Bombowego), podległego brytyjskiemu 138 Dywizjonowi RAF 334 Skrzydła Specjalnego Przeznaczenia RAF. Ze zrzutami dla powstańców latali też Anglicy z RAF, lotnicy z Południowoafrykańskich, Kanadyjskich, Amerykańskich i Australijskich Sił Powietrznych. Loty z południowych Włoch rozpoczęły się z nocy z 4 na 5 sierpnia, kiedy to dokonano pierwszych zrzutów na teren zajętej przez powstańców Woli. Ostatnie zrzuty na wyznaczone punkty w granicach Warszawy miały miejsce w nocy z 13 na 14 września, a potem zasobniki wylądowały jeszcze w nocy z 21 na 22 w Puszczy Kampinoskiej.

18 września zorganizowano największą i jedyną dzienną aliancką wyprawę nad stolicę złożoną ze 107 bombowców B-17 dowodzonych przez pułkownika Karla Truesdella z 8 Armii Powietrznej USAAF. Zrzucono wówczas 1250 zasobników, ale tylko 288 przejęli powstańcy. Amerykańskie samoloty wracające znad stolicy wylądowały pod Połtawą, ale po tej akcji Stalin ponownie zabronił takiego rozwiązania ułatwiającego niesienie pomocy Warszawie.

Ze względu na ponoszone straty pomoc lotnicza dla Warszawy była kilkakrotnie przerywana. Sceptycznie odnosił się do niej generał John Slessor ( późniejszy marszałek) – szef sztabu RAF rejonów : śródziemnomorskiego i bliskowschodniego. Dostawy wznawiano po usilnych staraniach podejmowanych przez Polaków przedstawicieli rządu i wojska i wywieraniu nacisku między innymi na Winstona Churchilla .
W ramach wsparcia udzielonego powstańcom warszawskim samoloty alianckie zrzuciły około 200 ton zaopatrzenia, szacuje się , że powstańcy przejęli z tego od 60 do 90 ton. Pomoc dla Warszawy została okupiona dużymi stratami. Zginęło 147 lotników, wśród nich 59 z Polskich Sił Powietrznych. Utracono 30maszyn, w tym 11 polskich.
Zrzutów dla Warszawy dokonywało też lotnictwo sowieckie ( 2 Dywizja Lotnictwa Bombowego) oraz polski 2 Pułk Bombowców Nocnych „Kraków”. Wsparcie było udzielane we wrześniu. Latano na samolotach dwupłatowych P0-2. Zasobniki, a raczej worki z bronią, amunicją i żywnością nie były wyposażone w spadochrony, dlatego dochodziło do uszkodzeń zarówno sprzętu jak i produktów spożywczych .

Pomoc lotnicza niesiona powstańczej Warszawie była liczącym się wsparciem dla walczących oddziałów, choć z pewnością okazała się nie wystarczająca i spóźniona. Gdyby zrzuty w większej skali nastąpiły wówczas, kiedy powstańcy zajmowali duże obszary stolicy na pewno byłaby bardziej skuteczna. Z drugiej strony trudno sobie wyobrazić efektywną walkę z niemieckimi czołgami i wozami pancernymi bez, nawet tej ograniczonej liczby zrzutowych : piatów, grantów wypełnionych plastikiem czyli słynnych gammonów.

Równie niezbędna okazywała się pochodząca „z nieba” broń w postaci stenów czy thomsonów. Ta pomoc przedłużyła Powstanie, może do czasu, gdy Niemcy zgodzili się na przyznanie powstańcom praw kombatanckich. I była to zasługa lotników kilku narodowości z Polakami na czele. Ich bohaterstwu zawdzięczać należy nie tylko materialną pomoc dla Powstania ale też wzmocnienie morale powstańców, dla których pomoc z nieba stanowiła dowód na to, że świat nie zapomniał o prowadzonej przez nich walce.

Cyt. Wspomnienia lotników pochodzą z Archiwum Historii Mówionej Muzeum Powstania Warszawskiego
Zdj. domena publiczna
Opr. Dariusz Kwiatkowski

✈️Amelia Earhart – kobieta, która odważyła się sięgnąć nieba✈️    Już od najmłodszych lat wyróżniała się niezwykłą odwag...
27/07/2026

✈️Amelia Earhart – kobieta, która odważyła się sięgnąć nieba✈️

Już od najmłodszych lat wyróżniała się niezwykłą odwagą i niezależnym charakterem, zawsze chciała podążać własną drogą.
W 1920 roku, po raz pierwszy wzniosła się w powietrze jako pasażerka samolotu. Lot trwał zaledwie dziesięć minut, ale wystarczył, by narodziła się wielka pasja. Po wylądowaniu Amelia wiedziała już, że chce zostać pilotką. Z ogromną determinacją odkładała każdą zarobioną kwotę na lekcje latania, a wkrótce zdobyła licencję pilota i rozpoczęła niezwykłą karierę.

Przełomowym momentem w jej życiu był rok 1928. Amelia została pierwszą kobietą, która przeleciała nad Oceanem Atlantyckim jako członkini załogi samolotu Friendship. Choć podczas lotu nie sterowała maszyną, wydarzenie odbiło się szerokim echem na całym świecie i uczyniło ją rozpoznawalną postacią.

Earhart uważała jednak, że prawdziwy sukces dopiero przed nią.
Dlatego 20 maja 1932 roku wystartowała samotnie z miejscowości Harbour Grace w Nowej Fundlandii w Kanadzie. Jej celem był Paryż – miasto, do którego pięć lat wcześniej doleciał Charles Lindbergh. Lot okazał się niezwykle trudny. Amelia zmagała się z silnym wiatrem, burzami, oblodzeniem skrzydeł oraz problemami technicznymi samolotu.
Po niemal 15 godzinach lotu, zamiast we Francji, bezpiecznie wylądowała w pobliżu miejscowości Culmore w Irlandii Północnej. Mimo zmiany miejsca lądowania dokonała historycznego wyczynu – została pierwszą kobietą, która samotnie przeleciała nad Atlantykiem. Za swoje osiągnięcie otrzymała wiele prestiżowych odznaczeń i zyskała światową sławę.

Amelia nie chciała jednak zapisać się w historii wyłącznie dzięki rekordom. Wykorzystywała swoją popularność, aby zachęcać kobiety do realizowania marzeń i przełamywania stereotypów. Powtarzała, że każdy człowiek powinien mieć szansę sięgać po to, o czym marzy.

Największym wyzwaniem okazała się wyprawa dookoła świata.
W 1937 roku Amelia wraz z doświadczonym nawigatorem Fredem Noonanem podjęła próbę okrążenia Ziemi wzdłuż równika. Trasa liczyła około 47 tysięcy kilometrów i prowadziła przez Amerykę Południową, Afrykę, Azję oraz wyspy Oceanu Spokojnego. Była to jedna z najdłuższych i najtrudniejszych wypraw lotniczych tamtych czasów.
Załoga pokonała już ponad 35 tysięcy kilometrów i dotarła do miasta Lae w Nowej Gwinei. Do zakończenia podróży pozostawał najtrudniejszy etap – lot nad rozległym Oceanem Spokojnym do niewielkiej wyspy Howland, która miała posłużyć jako miejsce tankowania. Rankiem 2 lipca 1937 roku samolot wystartował z Lae.

Po wielu godzinach lotu, 2 lipca 1937r Amelia przekazywała przez radio, że ma problemy z odnalezieniem wyspy i kończy jej się paliwo. Chwilę później kontakt z maszyną niespodziewanie się urwał.

Rozpoczęto jedną z największych akcji poszukiwawczych w historii lotnictwa. W poszukiwania zaangażowano statki i samoloty, przeszukując setki tysięcy kilometrów kwadratowych Oceanu Spokojnego. Mimo ogromnych wysiłków nie odnaleziono ani samolotu Lockheed L-10 Electra, ani jego załogi.
Do dziś nie wiadomo, co dokładnie wydarzyło się podczas ostatniego lotu Amelii Earhart. Jedni badacze uważają, że samolot rozbił się i zatonął w oceanie z powodu braku paliwa, inni przypuszczają, że pilotka mogła awaryjnie wylądować na jednej z bezludnych wysp.
Choć los amerykańskiej pilotki -Amelii Earhart do dziś pozostaje tajemnicą, jej historia nadal inspiruje ludzi na całym świecie.

Udowodniła, że odwaga, determinacja i wiara we własne możliwości potrafią otwierać drogę tam, gdzie inni widzą jedynie przeszkody. Jej życie przypomina, że warto mieć marzenia i nie bać się po nie sięgać – nawet jeśli prowadzą wysoko ponad chmury.

zdj. NAC, domena publiczna
opr. D. Kwiatkowski

Historia Sztandaru Stowarzyszenia Lotników Polskich w Kraju.  Sztandar Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie był symbol...
20/07/2026

Historia Sztandaru Stowarzyszenia Lotników Polskich w Kraju.

Sztandar Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie był symbolem jedności, honoru i ciągłości służby polskich lotników walczących u boku aliantów. Zgodnie z przyjętą tradycją pozostawał przez dwa miesiące w jednym dywizjonie, po czym podczas uroczystej ceremonii przekazywano go kolejnej polskiej jednostce lotniczej, podkreślając wspólną tradycję i tożsamość Polskich Sił Powietrznych.
Po zakończeniu II wojny światowej sztandar Polskich Sił Powietrznych pozostał w Wielkiej Brytanii i był przechowywany w Instytucie Polskim i Muzeum im. gen. Władysława Sikorskiego w Londynie.
22 sierpnia 1992 r. został przekazany Stowarzyszeniu Lotników Polskich w Wielkiej Brytanii.
Do Polski powrócił we wrześniu 1992 roku podczas I Światowego Zjazdu Lotników Polskich. Wówczas delegacja weteranów Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie przekazała Sztandar -cenną pamiątkę historyczną do Sali Tradycji Szkoły Orląt w Dęblinie.

Powstałe w kraju w 1992 roku Stowarzyszenie Lotników Polskich, kontynuujące tradycje Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie, w 1998 roku na wniosek Prezesa SLP płk. pil. Ignacego Olszewskiego i członków SLP postanowiło ufundować sztandar wzorowany na sztandarze Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie.

Rozpoczęto zbiórkę pieniędzy poprzez kwestę, sprzedaż cegiełek , składki członkowskie i ostatecznie poprzez hojność sponsora z Poznania p. J. Borowczyka.
Projekt sztandaru opracował por. naw. Witold Wroński. Projekt wykonawczy opracowali wspólnie por. naw. Witold Wroński i płk. Ignacy Olszewski nadzorując jednocześnie całość wykonania.

Sztandar ma format o kształcie kwadratu. Na awersie sztandaru umieszczono orła lotniczego z husarskimi skrzydłami, a wokół niego odznaki 6-ciu pułków lotniczych przedwojennych(1918 – 1939 ) zaś wzdłuż czterech jego boków odznaki 16 dywizjonów PSP na Zachodzie (1939 - 1945). Na rewersie w środku sztandaru wewnątrz złotego okręgu znajduje się Matka Boska Loretańska – patronka lotników , a na zewnętrznym obwodzie tego okręgu napis:
„Bóg - Honor - Ojczyzna”.
Sztandar wykonała pani Krystyna Gajewska z Lipki Krajeńskiej koło Piły. Nad całością prac czuwał por. naw. Witold Wroński, aż do ich całkowitego zakończenia .
Sztandar został uroczyście odebrany w 1998 r w Dowództwie Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej w Poznaniu.
Już w trakcie wykonywania sztandaru Zarząd SLP postanowił , że będzie podjęta próba przedstawienia sztandaru Ojcu Św. Janowi Pawłowi II w czasie pielgrzymki członków SLP do Watykanu.

Organizacją pielgrzymki zajął się A. Pawłowski. W Rzymie grupą pielgrzymów opiekował się ojciec redemptorysta dr. Andrzej Kukła i ks. Nowacki. Bezpłatny przelot do Rzymu i umundurowanie załatwiała M. Tarnowska i A. Preś z Daru Serca w dyrekcji PLL LOT.
13 kwietnia 1998 roku delegacja Stowarzyszenia Lotników Polskich samolotem Polskich Linii Lotniczych LOT udała się do Rzymu. Na lotnisku Fiumicino przywitał ich ojciec Andrzej Kukła, który został ich przewodnikiem.
14 kwietnia grupa pielgrzymów udała się do Monte Cassino gdzie na cmentarzu polskim w uroczystym ordynku, sztandarem pochylonym nad cmentarnym zniczem oddali hołd pamięci wszystkim 1051 polski żołnierzom poległym w bitwie o Monte Cassino oraz ich dowódcy gen. Broni Władysławowi Andersowi.

Delegacja SLP wraz ze sztandarem uzyskała dnia 15 kwietnia 1998 r. audiencję w Watykanie, gdzie przed bazyliką św. Piotra Ojciec Święty Jan Paweł II pobłogosławił sztandar i wbił w jego drzewce pierwszy pamiątkowy gwóźdź. Uśmiechając się przy tym powiedział:

„Kto słyszał, żeby Papież gwoździe wbijał. Tego jeszcze nie robiłem”.
Po powrocie z Rzymu uroczyste poświecenie sztandaru odbyło się 26 IV 1998 r w kościele św. Franciszka z Asyżu na ul. Hynka. Poświęcenia dokonał ks. Prałat dr. Władysław Nowicki w asyście ks. Józefa Nowackiego.
Pamiątkowe gwoździe w drzewce sztandaru wbili : matka Chrzestna p. Łucja Olszewska i ojciec Chrzestny p. J. Borowczyk.
Sztandar został zaprezentowany zgromadzonym przez prezesa płk. pil. Ignacego Olszewskiego.
Następnie por. naw. Witold Wroński ucałował sztandar i przejął go z rąk prezesa przy odegranym Marszu Lotników.
Druga część uroczystości odbyła się na pl. Józefa Piłsudskiego przy grobie Nieznanego Żołnierza w czasie zmiany warty honorowej.

Po tych uroczystościach sztandar brał udział w wielu obchodach Święta Lotnictwa, odsłonięciu tablic pamiątkowych i w obchodach rocznic państwowych.
W Dęblinie podczas obchodów 80 rocznicy Święta Lotnictwa sztandar został uhonorowany wbiciem gwoździa pamiątkowego przez: pana Prezydenta na uchodźctwie Ryszarda Kaczorowskiego , ks. Biskupa Polowego WP Sławoja Leszka Głodzia oraz Prezesa Stowarzyszenia Lotników Polskich w Anglii płk. pil. A. Maisnera.
Materiał opracował:
Jan Stefaniuk i Piotr Skrzyński na podstawie „Smug na niebie” nr 10, 14, 17.

✈️85 rocznica nadania Sztandaru Polskim Siłom Powietrznym Hołd tradycji i bohaterstwuSztandar Wileński Polskich Sił Powi...
16/07/2026

✈️85 rocznica nadania Sztandaru Polskim Siłom Powietrznym

Hołd tradycji i bohaterstwu

Sztandar Wileński Polskich Sił Powietrznych należy do najcenniejszych zachowanych znaków bojowych Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie i jest jednym z najważniejszych symboli tradycji polskiego lotnictwa wojskowego.
Pomysł wykonania sztandaru dla odradzających się na Zachodzie Polskich Sił Powietrznych podjęła grupa polskich lotników stacjonujących w bazie Lyon-Bron we Francji.
Głównym Inicjatorem przedsięwzięcia był kpt. pil. Jan Hryniewicz. Często nosił przy sobie medalion z wizerunkiem Matki Boskiej, który otrzymał od swojej matki po wypadku lotniczym, który szczęśliwie przeżył. Na medalionie widniało motto: „Miłość żąda ofiary”. To właśnie ten medalion oraz wyryte na nim przesłanie stały się inspiracją do stworzenia sztandaru, którego dewiza nawiązuje do wartości poświęcenia, odwagi i służby.
Pod jego kierunkiem opracowano projekt sztandaru, nawiązujący do wzorów znaków bojowych Wojska Polskiego II Rzeczypospolitej. Szkice wykonali podchorążowie Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie – Zbigniew Wojda i Kazimierz Karaszewski, przy współudziale Bronisława Śledzińskiego oraz kpt. pil. Tadeusza Żeligowskiego.
Aleksandra Zasuszanka-Dobrowolska – poetka okresu międzywojennego, autorka słów Marsza Lotników wystosowała listy do– Katarzyny Sienkiewiczowej- siostry kpt. Hryniewicza, dr Zofii Wasilewskiej-Świdowej oraz Józefy Górskiej. z prośbą o ufundowanie sztandaru dla Polskich Sił Powietrznych. Zaproponowała, aby został on przekazany za pośrednictwem gen. Lucjana Żeligowskiego Naczelnemu Wodzowi. W liście przedstawiła również projekt sztandaru – z wizerunkiem Matki Boskiej Ostrobramskiej, hasłem „Bóg, Honor, Ojczyzna”, napisem „Wilno” oraz mottem „Miłość żąda ofiary”, a także symbolami wiary, odwagi i tradycji polskiego lotnictwa.
„Sztandar utkany rękami kobiet polskich – naszych matek, sióstr, żon i narzeczonych – wypowie ich pragnienia, będzie dla nas głosem Kraju. Sztandar od nich stanie się widomym błogosławieństwem naszej walki. Pod sztandarem od nich będziemy bić się i zwyciężać”
/ Jan Hryniewicz/
Gotowy projekt został konspiracyjnie przesłany do okupowanego Wilna, gdzie sztandar wyhaftowano i poświęcono przed obrazem Matki Bożej Ostrobramskiej w kaplicy Ostrej Bramy. Jego wykonanie było wyrazem solidarności mieszkańców okupowanego Wilna z polskimi lotnikami walczącymi na Zachodzie oraz symbolem więzi łączących ich z rodzinami pozostającymi w kraju.
Po ukończeniu haftu sztandar został potajemnie przewieziony do Kowna, skąd – za pośrednictwem pracownika ambasady Japonii – trafił przez Skandynawię do Londynu w marcu 1941 roku.
Głowicę sztandaru w formie orła zaprojektowała Zofia Kleczyńska, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Odlew wykonała londyńska firma Spinks & Son ze srebrnych monet oraz złotych obrączek i sygnetów przekazanych przez polskich lotników.
Uroczystość poświęcenia i przekazania sztandaru odbyła się 16 lipca 1941 roku w bazie RAF Swinderby koło Lincoln, gdzie stacjonowały dywizjony bombowe 300 i 301. Naczelny Wódz gen. Władysław Sikorski w obecności Szefa Sztabu Lotniczego RAF gen. Charlesa Portala, przekazał sztandar Inspektorowi Polskich Sił Powietrznych gen. Stanisławowi Ujejskiemu, który w imieniu całego lotnictwa ślubował na sztandar, a następnie przekazał go na ręce dowódcy 300 Dywizjonu Bombowego Ziemi Mazowieckiej ppłk. Wacławowi Makowskiemu.
Zgodnie z przyjętą tradycją sztandar pozostawał przez dwa miesiące w jednym dywizjonie, po czym był uroczyście przekazywany kolejnym polskim jednostkom lotniczym, stając się symbolem jedności, honoru i ciągłości służby Polskich Sił Powietrznych.
Po zakończeniu II wojny światowej sztandar pozostał w Wielkiej Brytanii i był przechowywany w Instytucie Polskim i Muzeum im. gen. Władysława Sikorskiego w Londynie. 22 sierpnia 1992 r. został przekazany Stowarzyszeniu Lotników Polskich w Wielkiej Brytanii.
Do Polski powrócił we wrześniu 1992 roku podczas I Światowego Zjazdu Lotników Polskich. Delegacja weteranów polskich sił powietrznych na zachodzie przekazała Sztandar do Sali Tradycji Szkoły Orląt w Dęblinie. Od 2012 roku, decyzją uczestników VI Światowego Zjazdu Lotników Polskich, jego oficjalnym depozytariuszem jest Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie.
Całość sztandaru zaprojektowano zgodnie z zasadami obowiązującymi w Wojsku Polskim w okresie II Rzeczypospolitej. Płat ma formę czerwonego krzyża umieszczonego na białym tle. Z inicjatywy Jana Hryniewicza na sztandarze znalazły się również elementy symbolizujące sojusz z Francją – cztery lilie Burbonów (fleur-de-lis) umieszczone w narożnikach strony głównej, interpretowane również jako nawiązanie do tradycji dynastii Jagiellonów.
Autorem projektu strony głównej był Zbigniew Wojda. W centralnym polu umieszczono wizerunek Matki Bożej Ostrobramskiej – patronki Wilna – otoczony wieńcem. W górnym ramieniu krzyża znajduje się Orzeł Biały w koronie, symbol państwa polskiego, natomiast w dolnym napis „BÓG HONOR OJCZYZNA”.
Projekt strony odwrotnej opracował Kazimierz Karaszewski. W jej centralnej części przedstawiono św. Teresę z Lisieux, wspartą na mieczu i krzyżu, nawiązującą do patronki zwycięstwa marszałka Ferdinanda Focha. W dolnym ramieniu krzyża umieszczono dewizę „Miłość żąda ofiary” oraz odznakę Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. W ostatecznej wersji w górnym lewym narożniku znalazła się polska odznaka pilota, w prawym – biało-czerwona szachownica lotnicza. W górnym ramieniu krzyża umieszczono napis „Wilno 1940”, natomiast w dolnych narożnikach odpowiednio odznakę Szkoły Podchorążych Lotnictwa oraz polską odznakę obserwatora lotniczego.
zdj. wikipedia

Więcej szczegółów o historii Sztandaru Wileńskiego w artykule Krzysztofa Jasieńskiego
na naszej stronie : slp.info.pl

83. rocznica Rzezi Wołyńskiej – Pamięć, Prawda i SprawiedliwośćW uroczystej oprawie wojskowej, pod Pomnikiem Ofiar Ludob...
13/07/2026

83. rocznica Rzezi Wołyńskiej – Pamięć, Prawda i Sprawiedliwość

W uroczystej oprawie wojskowej, pod Pomnikiem Ofiar Ludobójstwa w Warszawie, odbyły się obchody 83. rocznicy Rzezi Wołyńskiej. Wspólnie oddaliśmy hołd obywatelom II Rzeczypospolitej Polskiej, którzy w latach 1942–1947 padli ofiarą masowych mordów dokonanych przez ukraińskich nacjonalistów na terenie województw południowo-wschodnich.

W tym wyjątkowym dniu pod pomnikiem zgromadzili się nieliczni ocalali – w tym pan Zdzisław Żurowski – a także rodziny ofiar, działacze środowisk wołyńskich, przedstawiciele władz państwowych, dyplomacji (na czele z Ambasadorem Ukrainy Wasylem Bodnarem) oraz Wojska Polskiego. W uroczystościach wzięła udział również oficjalna delegacja SLP w składzie: Prezes Piotr Skrzyński, Prezes Honorowy Ryszard Karpiński, Skarbnik Joanna Filipowicz oraz historyk Jan Stefaniuk.
Głos o Prawdzie i Pojednaniu
Podczas oficjalnych przemówień organizatorów padło wiele ważnych i poruszających słów:
• L**h Parell (Szef UdSKiOR) przypomniał o ogromnym rozmiarze tragedii i zapowiedział włączenie się Urzędu w inicjatywę premiera Donalda Tuska dotyczącą stworzenia muru pamięci z nazwiskami pomordowanych. Podkreślił, że choć relacje polsko-ukraińskie historycznie były dalekie od harmonii, to żadne konflikty nie usprawiedliwiają ludobójstwa bezbronnej ludności cywilnej.
• Karol Polejowski (Wiceprezes IPN) wskazał, że motywacją dzisiejszych obchodów nie jest nienawiść, lecz wierność prawdzie i chęć oddania sprawiedliwości ofiarom. Przypomniał o okrucieństwie zbrodni i wezwał władze Ukrainy do odpolitycznienia decyzji o ekshumacjach. „Odnalezienie miejsc pochówku i przywrócenie tożsamości zmarłym to ludzka powinność, wykraczająca poza ramy jakichkolwiek sporów” – zaznaczył, apelując również o stworzenie w Kijowie lub Lwowie panteonu Sprawiedliwych Ukraińców, co zgromadzeni nagrodzili głośnymi brawami.
Apel Pamięci i Salwa Honorowa
Uroczystość dopełniła wspólna modlitwa ekumeniczna poprowadzona przez kapelanów wojskowych różnych wyznań. Po odczytaniu Apelu Pamięci i oddaniu salwy honorowej przez żołnierzy Garnizonu Warszawa, delegacje złożyły wieńce pod pomnikami Ofiar Ludobójstwa oraz 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej.
Naszą narodową powinnością jest pamiętać. Nie z chęci zemsty, ale z szacunku do prawdy historycznej i tysięcy rodaków, którzy wciąż bezimiennie spoczywają w dołach śmierci.
Cześć Ich Pamięci!
Zdjęcia Piotr Skrzyński

11 lipca - Uroczystości Upamiętnienia Ofiar Rzezi WołyńskiejW najbliższą sobotę, w 83 rocznicę tragicznych wydarzeń na W...
07/07/2026

11 lipca - Uroczystości Upamiętnienia Ofiar Rzezi Wołyńskiej

W najbliższą sobotę, w 83 rocznicę tragicznych wydarzeń na Wołyniu, w całym kraju odbędą się uroczystości upamiętniające Ofiary Ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich z OUN i UPA. Zbrodnie zostały popełnione na obywatelach II Rzeczypospolitej zamieszkujących ziemie wschodnie w województwach: wołyńskim, tarnopolskim, stanisławowskim, lwowskim, poleskim oraz obecnych województwach lubelskim i podkarpackim w latach 1939-1946.

Ponad 100 000 Polaków, głównie mieszkańców wsi, zostało zamordowanych przez nacjonalistów ukraińskich w okrutny sposób. Oprawcy niszczyli również ich mienie zmuszając do uchodźctwa z Kresów Wschodnich setki tysięcy Polaków. W dniu 11 lipca 1943 r - uznawanym za symboliczną datę kulminacji zbrodni Polacy byli mordowani w około 100 miejscowościach.
Współorganizatorem uroczystości są min. Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Instytut Pamięci Narodowej oraz władze samorządowe.

Program uroczystości w Warszawie
godz. 10.00 – Msza święta w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w intencji Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej oraz poległych, zmarłych i żyjących żołnierzy 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej;

12.00 – wspólna modlitwa, apel pamięci połączony ze składaniem wiązanek przy Pomniku Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej na terenie województw południowo-wschodnich w latach 1942–1947 (Skwer Wołyński);

13.30 – ceremonia składania wieńców i wiązanek kwiatów przy Pomniku 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej (Skwer Wołyński);

Zebranie Członków SLP – 24 czerwca 2026 r.Zebranie członków Stowarzyszenia Lotników Polskich, otworzył prezes Piotr Skrz...
30/06/2026

Zebranie Członków SLP – 24 czerwca 2026 r.
Zebranie członków Stowarzyszenia Lotników Polskich, otworzył prezes Piotr Skrzyński, serdecznie witając wszystkich obecnych członków oraz zaproszonych gości. Tradycyjnie spotkanie rozpoczęto od wspólnego wysłuchania „Marsza Lotników”, podkreślając w ten sposób przywiązanie do lotniczych tradycji i wartości.
Następnie przedstawiciele ZG SLP złożyli serdeczne życzenia imieninowe kolegom Janowi Stefaniukowi oraz Piotrowi Skrzyńskiemu, życząc im przede wszystkim zdrowia, pomyślności oraz wielu kolejnych lat aktywności w środowisku lotniczym.
W dalszej części zebrania p. Stefan Skarzyński -sekretarz SLP przedstawił podsumowanie najważniejszych wydarzeń z ostatniego okresu działalności Stowarzyszenia. Rozpoczął od przypomnienia pielgrzymki do Loretto koło Wyszkowa, która odbyła się 24 maja i zgromadziła liczne grono uczestników. Następnie omówił wyjazd do Krakowa w dniach 8–10 czerwca, podczas którego członkowie SLP zwiedzili Muzeum Lotnictwa Polskiego, odwiedzili 8. Krakowską Bazę Lotnictwa Transportowego im. płk. pil. Stanisława Jakuba Skarżyńskiego, Cmentarz Rakowicki oraz Muzeum Armii Krajowej.
Przypomniał również o spotkaniu poświęconym lotom długodystansowym, które odbyło się 9 czerwca w Centralnej Bibliotece Wojskowej, a także o obchodach 50. rocznicy śmierci wybitnego pilota arktycznego Jana Nagórskiego. Następnie poinformował o uroczystości z okazji 107. rocznicy powstania Centralnej Biblioteki Wojskowej, zorganizowanej 16 czerwca, na którym byli obecni członkowie Stowarzyszenia. Wspomniał także o udziale przedstawicieli SLP w obchodach oficjalnych urodzin Króla Wielkiej Brytanii w Ambasadzie Wielkiej Brytanii w Warszawie, które odbyły się 18 czerwca, oraz o uroczystości przy grobie kpt. Stanisława Latwisa na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, zorganizowanej 19 czerwca.
Następnie głos zabrał kpt. Stanisław Sumera, który przedstawił relację z Rajdu Samolotowego na Monte Cassino. W swoim wystąpieniu podzielił się wspomnieniami z wyprawy, przybliżając uczestnikom jej przebieg oraz znaczenie dla upamiętnienia polskich lotników i żołnierzy walczących o wolność Ojczyzny.
Po zakończeniu tej części spotkania uczestnicy zostali zaproszeni na piętnastominutową przerwę kawową, przygotowaną dzięki wsparciu Stowarzyszenia Lotników Polskich, która była okazją do rozmów i wymiany doświadczeń.
Po przerwie głos zabrał inż. Mikołaj Wlekliński, który wygłosił prelekcję pt. „Współczesne zagrożenia bezpieczeństwa informacji w lotnictwie cywilnym”. Przedstawił najważniejsze wyzwania związane z ochroną informacji i cyberbezpieczeństwem we współczesnym lotnictwie, zwracając uwagę na rosnące znaczenie zabezpieczania systemów informatycznych oraz danych wykorzystywanych w działalności lotniczej. Jego wystąpienie spotkało się z dużym zainteresowaniem uczestników i zakończyło się dyskusją na temat aktualnych zagrożeń oraz sposobów ich przeciwdziałania.
Następnym wydarzeniem z udziałem członków SLP będzie wyjazd na Airshow w Wilamowie, który odbędzie się w dniach 31 lipca – 2 sierpnia.
Wyjazd organizowany jest z inicjatywy własnej uczestników. Dojazd odbywa się transportem własnym, a nocleg zaplanowano w Kętrzynie.
Serdecznie zapraszamy wszystkich chętnych do udziału i wspólnego przeżywania emocjonujących pokazów lotniczych oraz spędzenia czasu w miłej atmosferze.
Zdjęcia: Konrad Rydołowski i Mikołaj Wlekliński

Uroczyste zakończenie roku szkolnego                       w SP nr 227 im. Lotników Polskich!26 czerwca br. był dniem wy...
29/06/2026

Uroczyste zakończenie roku szkolnego
w SP nr 227 im. Lotników Polskich!
26 czerwca br. był dniem wyjątkowym dla całej społeczności Szkoły Podstawowej nr 227 w Warszawie. Na zaproszenie pani dyrektor Beaty Wojtyra, w uroczystościach wziął udział delegat Stowarzyszenia Lotników Polskich – ppłk pil. Ryszard Karpiński. Warto przypomnieć, że SLP z dumą objęło tę placówkę swoim patronatem! ✈️🇵🇱
Zakończenie roku szkolnego 2025/2026 dla uczniów klas 1–3 oraz 4–8 było momentem pełnym wzruszeń, podsumowań i zasłużonych gratulacji.
Wręczono promocje do kolejnych klas oraz wyróżnienia za całoroczną pracę, ogromne zaangażowanie i wspaniałe osiągnięcia. 🏆👏
✨ Muzyczna podróż i wyjątkowi goście
Niezwykłą atmosferę tego dnia stworzyli uczniowie klas młodszych. Pod kierunkiem Pani Katarzyny Sałacińskiej zabrali nas oni w piękną, muzyczno-baśniową podróż, która natychmiast wprowadziła wszystkich w radosny, wakacyjny nastrój! 🎶🧚‍♀️
W tym ważnym dniu uczestniczyli w uroczystości wyjątkowi goście:
• Pani Magdalena Bauer – Radna Dzielnicy Włochy m.st. Warszawy,
• Pan ppłk pil. Ryszard Karpiński – Prezes Honorowy Stowarzyszenia Lotników Polskich,
• Pan Jarosław Szmytkowski – Naczelnik Wydziału Oświaty i Wychowania dla Dzielnicy Włochy.
❤️ Gratulujemy wszystkim uczniom ukończenia kolejnego roku szkolnego! 👨‍🏫 Nauczycielom, pracownikom szkoły oraz rodzicom gratulujemy osiągniętych wyników w pracy pedagogicznej i życzymy dalszych sukcesów.
Młodzieży życzymy bezpiecznych, słonecznych i pełnych niezapomnianych przygód wakacji! Odpoczywajcie i zbierajcie siły. 💪☀️
Zdjęcia Kamil Lisowski
Piotr Skrzyński

Adres

Ulica 11 Listopada 17/19
Warsaw
03-441

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Stowarzyszenie Lotników Polskich opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij