29/09/2026
Wiceprezeska Oddziału Warszawskiego Stowarzyszenia Pisarzy Polskich ostrzega: amerykańscy oszuści wierzą, że każdy polski autor marzy o wydaniu książki w Stanach. Żerują na naiwności i na micie Ameryki, który wciąż pokutuje wśród części naszego środowiska, także tego literackiego. Dlatego warto czytać uważnie oferty, które nagle spadają z nieba – zwłaszcza gdy ktoś „sam z siebie” zainteresował się książką sprzed ponad dwudziestu lat.
Kilka dni temu przyszedł do mnie list od Gabrielle Krik, która napisała, że zainteresowała się moją książką „Klasa pani Czajki” i chciałaby rozważyć jej angielskie wydanie. Poprosiła o materiały – pełny tekst, streszczenie, biogram, informacje o poprzednich wydaniach i prawach. Wprawdzie wydało mi się to wszystko dziwne, bo po przeczytaniu ostatnio opinii, jakim jestem starym pierdzielem, który napisał ramotę (krindż wielki!) to ten list z USA, którego autor jest zainteresowany moją książką wydaną po raz pierwszy ponad 20 lat temu, nie pasował mi.
Sama z siebie mnie ta pani znalazła? Dziwne. Ale jestem grzeczna. Poza tym może czegoś nie wiem o tamtejszym rynku. Dlatego wysłałam PDF ostatniego polskiego wydania z 2016 roku, biogram, streszczenie oraz szczegóły dotyczące historii książki, nakładu, sequeli i ukraińskiego tłumaczenia. Nadziei wielkiej nie miałam, ale... ciekawiło mnie co będzie dalej.
Więcej... http://blog.piekarska.com.pl/?p=191289