17/04/2026
2026-04-09 Żegocina: Upamiętnienie kapelanów katyńskich
W programie uroczystości katyńskiej zorganizowanej w Żegocinie w dniu 9 kwietnia 2026 r. znalazły się: Msza św. w intencji ofiar zbrodni katyńskiej, w tym kapelanów katyńskich oraz pomordowanych w zbrodni katyńskiej mieszkańców Żegociny: por. Jana Waligóry i mł. asp. Władysława Imiołka [„Imiałka”], oddanie hołdu przy pomniku „W hołdzie tym, którzy zginęli za Ojczyznę 1939–1945”, projekcja filmu ks. Józefa Brzostowskiego pt. „Kapelani katyńscy. Droga pamięci” a także prezentacja sylwetek por. Jana Waligóry oraz mł. asp. Władysława Imiołka.
Mija już 86 lat, gdy z rozkazu Stalina sowieckie NKWD wymordowało ponad 22 tysiące polskich oficerów i funkcjonariuszy Policji Państwowej. W katyńskich dołach śmierci spoczywa wielu oficerów i policjantów, między innymi kapelani katyńscy i mieszkańcy Parafii Żegocina: Jan Waligóra i Władysław Imiołek. Nie możemy o Nich zapomnieć! W intencji pomordowanych została odprawiona koncelebrowana msza św., której przewodniczył ks. Proboszcz Bogusław Pasierb. Celebrowali ją także: ks. kpt SG Robert Młynarczyk, ks. Józef Brzostowski, ks. płk dr Zbigniew Kępa, ks. Tomasz Majchrzak, ks. Robert Osak, ks. Piotr Klóska, ks. Jan Wąchała, ks. Mariusz Berko.
Okolicznościową homilię wygłosił ks. Zbigniew Kępa, w której przybliżył zgromadzonym parafianom, gościom i młodzieży wydarzenia z 1940 roku. Nie zabrakło też przedstawicieli klasy SG z ZS w Żegocinie wraz ze sztandarem szkoły. Nabożeństwo uświetnił swoim pięknym śpiewem chór szkolny Szkoły Podstawowej im. Świętej Kingi w Żegocinie pod kierunkiem pani Anny Maurer – Pasionek. Na zakończenie ks. Proboszcz Bogusław Pasierb podziękował wszystkim zebranym za obecność i zaprosił na dalszy ciąg uroczystości poświęconej ofiarom Katynia pod Dęby katyńskie i do CKSiT w Żegocinie na film.
Po nabożeństwie uczestnicy zgromadzili się przy pomniku „W hołdzie tym, którzy zginęli za Ojczyznę 1939–1945”, gdzie złożono kwiaty, zapalono znicze oraz odmówiono modlitwę za ofiary.
W uroczystościach udział wzięli między innymi: krewni ofiar Zbrodni Katyńskiej, Wójt Gminy Żegocina Wojciech Wrona, Wójt Gminy Laskowa Piotr Stach, Dyrektor CKSiT Magdalena Adamska-Urban, mieszkańcy gminy, uczniowie i nauczyciele szkół z Żegociny, a także delegacja klasy o profilu Straży Granicznej. Wydarzenie uświetnił występ chóru ze Szkoły Podstawowej w Żegocinie.
Druga część obchodów odbyła się w Centrum Kultury, Sportu i Turystyki. Zgodnie z programem zaprezentowano film „Kapelani Katyńscy. Droga Pamięci”. Reżyser dokumentu, ks. Józef Brzostowski, obecny wśród gości, w krótkim wystąpieniu opowiedział o kulisach jego powstawania.
Następnie Pan Tadeusz Olszewski przygotował prezentację poświęconą osobom związanym z Żegociną i Trzcianą– ofiarom Zbrodni Katyńskiej.
Podczas wydarzenia uczestnicy mogli również zapoznać się z wystawą historyczną w formie ekspozycji, udostępnioną dzięki uprzejmości Instytutu Pamięci Narodowej, przybliżającą kontekst i przebieg Zbrodni Katyńskiej. Po oficjalnym zakończeniu uczestnicy mogli porozmawiać o filmie i o zbrodni katyńskiej przy kawie, herbacie i cieście, które zostało przygotowane przez KGW Aktywna Żegocina.
Wystawa historyczna o Zbrodni Katyńskiej będzie dostępna (przez określony czas) w Galerii Wiejskiej, szczegóły: Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Żegocińskiej.
Kapelani Katyńscy - duszpasterze Wojska Polskiego różnych wyznań i religii. Kapelani w 1939 roku, we wrześniu dostali się do niewoli sowieckiej. Byli więzieni w obozach w Kozielsku, Ostaszkowie,
Starobielsku, prowadzili zakazane i tajne posługi religijne dla jeńców. W 1940 roku zostali pomordowani w Katyniu, Twerze, Charkowie oraz innych miejscach na terytorium ZSRS.
2026-04-09 Kazanie: Upamiętnienie kapelanów katyńskich oraz pomordowanych w zbrodni katyńskiej mieszkańców Żegociny (ks. Zbigniew Kępa, Postulator)
Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba. Tak rozpoczyna się dzisiejsza Ewangelia. Pascha owego roku była wielkim przeżyciem dla tych uczniów, bo wtedy został ukrzyżowany Jezus Chrystus, którego podziwiali i chętnie słuchali. A w Niedzielę Zmartwychwstania, będąc w drodze do Emaus spotkali żywego, pełnego mocy Ducha Świętego Jezusa Chrystusa.
Opowieść uczniów budziła wiarę w Zmartwychwstanie Chrystusa i nadzieję na spotkanie z Nim. Ich wiara i nadzieja zostały spełnione, bo Chrystus podczas tego świadectwa ukazał się uczniom. Pewność, że to jest On – Zmartwychwstały potwierdzały jego przebite ręce i nogi. I nie był to tylko duch – lecz Chrystus, którego ciało zostało przebóstwione podczas Zmartwychwstania.
To Jego Zmartwychwstanie zapowiadały Pisma Święte Starego Testamentu. I te zapowiedzi spełniły się.
Dla każdego z nas Wielki Tydzień i Wielkanoc przyniosły z pewnością wiele głębokich, religijnych wrażeń.
W tym roku te dni: Wielki Tydzień i Wielkanoc były dla mnie czasem przemyśleń spraw dotyczących kapelanów katyńskich, nad którymi pracuje zajmując się fazą wstępną ich procesu beatyfikacyjnego.
W Wielki Piątek czytałem relację prof. Stanisława Swianiewicza, który był więzień obozu w Kozielsku. 29 kwietnia 1940 r. został on wezwany do transportu, w grupie polskich żołnierzy-jeńców. Była to już kolejna grupa wywożonych jeńców, i władze obozowe zapewniały, że wywożeni są do nowego lepszego miejsca. Jeden z komendantów obozu zapewniał, że będzie to miejsce, do którego i on chciałby się dostać. Dziś wiemy, że dla jeńców w Kozielska miejsce przeznaczenia był Katyń, gdzie wykopano ogromne doły. Na tymi dołami mordowano polskich jeńców bądź zrzucano tu tych, których pomordowano w Smoleńsku i których ciała przewożono ciężarówkami.
Stanisław Swianiewicz został on odłączony od grupy jeńców, na stacji Gniezdowo, miał bowiem być jeszcze został przesłuchany w Moskwie, w więzieniu na Łubiance a potem w więzieniu na Butyrkach. Przez otwór wentylacyjny obserwował jak pod wagon podjeżdża mały autobus, którego szyby zamalowano wapnem, zabierający polskich jeńców i wracający po kolejną partię. Nie wiedział wtedy, że w niedalekiej odległości od tej stacji, na dołami śmierci rozstrzeliwują polskich jeńców.
Relacja ta, czytana przeze mnie w Wielki Piątek, wywołała duże emocje. Myślałem wtedy o kapelanach wojskowych, którzy w tym miejscu, i w innych w Twerze i w Charkowie byli rozstrzeliwani metodą katyńską, czyli strzałem w tym głowy. W Katyniu zostało zamordowanych 8 katolickich kapelanów wojskowych i dwóch kleryków, w tym ks. Jan Leon Ziółkowski, pochodzący z Łapanowa. W Twerze zostało zamordowanych 11 kapelanów katolickich. W Charkowie zostało zamordowanych 6 kapelanów katyńskich, w tym kapelana wojskowy z naszej diecezji ks. Andrzej Niwa. Dwóch zostało zamordowanych w nieznanym do dziś miejscu.
Myślałem także o naszych rodakach z Żegociny, którzy ponieśli w ten sposób śmierć. Był to: por. Jan Waligóra, pochodzący z Potok, z Żegociny, zamordowany w Katyniu; Był to też policjant st. post. Władysław Imiołek, urodzony w Baczkowie (pow. bocheński), policjant posterunku PP w Żegocinie, mieszkający w Żegocinie.
Wydawało się, że w Wielki Piątek zło odniosło tryumf nad dobrem, nienawiść na miłością, śmierć nad życiem. Wielka Niedziela ukazała, że tak nie było. To właśnie podczas Wielkanocy i w okresie wielkanocnym śpiewamy tę pieśń:
Zwycięzca śmierci, piekła i szatana,
Wychodzi z grobu dnia trzeciego z rana.
Naród niewierny, trwoży się przestrasza,
Na cud Jonasza. Alleluja.
Cieszy Swych uczniów, którzy wierni byli,
Utwierdza w wierze, aby nie wątpili;
Obcuje z nimi, daje nauk wiele,
O Swym Kościele. Alleluja.
W okresie Wielkiego Postu włączaliśmy mord kapelanów katyńskich a także naszych rodaków: Jana Waligóry i Władysława Imiołka, w naszej refleksji, włączaliśmy w śmieć Chrystusa. Dziś, w okresie wielkanocnym, ich śmierć „zanurzamy” w tajemnicy Zmartwychwstania Chrystusa. Wierzymy, że ich śmierć nie była daremna. Mamy obecnie wolną, niepodległą Ojczyznę. Potrzebujemy inspiracji i przykładu, aby troszczyć się o naszą matkę Ojczyznę, aby zabierać o jej bezpieczeństwo i pokój, na ile możemy, przynajmniej modlić się za Ojczyznę.
Od kapelanów katyńskich i naszych pomordowanych rodaków uczmy się miłości Ojczyzny, jako naszego chrześcijańskiego obowiązku i codziennego zadania.
Dodatkowe informacje:
Nazwisko i imię: Waligóra Jan; Imię ojca: Franciszek; Imię matki: Regina Gajewska; Data urodzenia 10 XII 1908 w Żegocinie; Ukończył Gimnazjum w Bochni (1929), Był Komendantem Junackich Hufców Pracy w Borowicach Małych, Ukończył Szkołę Podchorążych Rezerwy Piechoty w Zambrowie (1933), Przydział do 16 Pułku Piechoty, podporucznik od 1 I 1937 r., Jeniec obozu w Kozielsku; Miejsce kaźni: Katyń; Lista wywozowa: L.W. 036/3 IV 1940 (Indeks: 13977);
Nazwisko i imię: Imiołek [w dokumentach sowieckich: „Imiałek”] Władysław; Imię ojca: Jan; Imię matki: brak danych; Rok urodzenia: 1895; Miejsce kaźni: Twer (Indeks: 5353);
Informacja z portalu: https://archiwum.zegocina.pl/historia/opracowania/zbrodniakatynska/zbrodniakatynska.htm
St. post. Władysław Imiałek (nazwisko powinno brzmieć Imiołek) urodził się 15 października 1895 roku. Miejsce urodzenia nieznane. Był synem Jana. Został zamordowany 1940 roku. Jedno źródło podaje, że w Miednoje, drugie, że w Twerze. Świadek czasów wojennych - pan Jan Krawczyk, mieszkający obecnie w Krakowie, podaje, że załoga żegocińskiego posterunku Policji (mieszczącego się w drewnianym domu, koło skrzyżowania, po lewej stronie drogi w stronę Bełdna, w którym obecnie mieszkają państwo Pilch), w tym Władysław Imiołek, ewakuowała się z Żegociny w dniu 6 września 1939 rok. Policjanci przywiązali broń długą do rowerów i wyjechali drogą w stronę Bochni. Dalsze ich losy nie są niestety znane.
Ppor. Jan Waligóra - syn Reginy i Franciszka urodził się 10 grudnia 1908 roku i mieszkał w Żegocinie pod numerem 35. Był urzędnikiem i został wcielony do 16 pułku piechoty, stacjonującego w Tarnowie. Został zamordowany w 1940 roku w Katyniu. W dokumentacji żegocińskiego koła Związku Kombatantów RP (poprzednio ZBOWiD) znajduje się notatka o Janie Waligóra o następującej treści: "Zawodowy wojskowy, podporucznik Dudzic Jan z Łąkty Dolnej rozmawiał z nim 25.09. 1939 r. w Złoczowie koło Lwowa. Maszerował z 500-osobową grupą w kierunku Tarnopola. Kępa Julian z Żegociny oświadczył, że
Jan Waligóra pisał kartkę ze Smoleńska. Najprawdopodobniej zginął więc w masowym mordzie w okolicach Smoleńska". W "Księdze Katyńskiej" o ppor. Janie Waligóra zapisano następujące informacje: "Ppor. rez. Jan Waligóra s. Franciszka i Reginy z Grajewskich, ur. 10.XII.1908 w Żegocinie […]. Absolwent gimnazjum w Bochni (1929). Komendant Junackich Hufców Pracy w Borowicach Małych. Ukończył SPRPiech. w Zambrowie (1933). Należał do 16 pp. Ppor. mianowany od 1.I.1937, bdd". Wykorzystano relację zamieszczona na portalu https://parafiazegocina.pl oraz https://zegocina.pl oraz zdjęcia: Centrum Kultury Sportu i Turystyki w Żegocinie