27/02/2026
Produkty i usługi cyfrowe stale się pogarszają. Nowy raport Norweskiej Rady Konsumenckiej (Forbrukerrådet) pokazuje, jak to zjawisko – znane jako gównowacenie (ensh*ttification) – wpływa zarówno na konsumentów, jak i na społeczeństwo jako całość. Pokazuje też, że z tej drogi można jeszcze zawrócić.
– Czy mogę porozmawiać z człowiekiem?
Twoje kanały na Facebooku i Instagramie są pełne oszustw i fałszywych reklam. Twoje wyszukiwania w Google są filtrowane przez sztuczną inteligencję, przez co wyniki wyszukiwania są mniej dokładne lub wręcz błędne. Musisz zapłacić abonament, żeby zdalnie podgrzać samochód. Snapchat żąda pieniędzy, by dalej przechowywać twoje wspomnienia. A gdy próbujesz narzekać na swój inteligentny głośnik, który już nie działa, musisz się kłócić z chatbotem.
– Wiele osób ma wrażenie, że usługi cyfrowe stają się po prostu trochę gorsze i to nie jest tylko odczucie. Zmiany są wynikiem świadomych wyborów, w ramach procesu zwanego "gównowaceniem". Gównowacenie często następuje przez wiele drobnych zmian, które pojedynczo mogą wydawać się błahe. Łącznie niszczą produkty i usługi, wykorzystując zarówno konsumentów, jak i firmy zewnętrzne w pogoni za zyskiem, mówi Finn Lützow-Holm Myrstad, dyrektor ds. polityki cyfrowej w Norweskiej Radzie Konsumenckim
Kontynuuje:
– W końcu konsumenci czują się uwięzieni, bo nie ma realnych alternatyw. Cyfrowe wspomnienia, dane, funkcjonalność, a nawet podłączone urządzenia są kontrolowane przez firmy, które mogą wprowadzać dowolne zmiany w dowolnym momencie. Wielu z nas czuje się bezsilnych.
"Za duży, żeby się przejmować"
W nowym raporcie „Zwrot ku wolności. Drogi do sprawiedliwej technologicznej przyszłości” ("Breaking Free: Pathways to a fair technology future") Norweska Rada Konsumencka zagłębiła się w temat gównowacenia i sposobów przeciwdziałania. Raport pokazuje również, jak i dlaczego gównowacenie stało się normą dla firm Big Tech.
Myrstad przywołuje Metę jako przykład, właściciela usług takich jak Facebook, Instagram i WhatsApp. Według Reutersa Meta szacuje, że dziesięć procent rocznych przychodów firmy pochodzi z fałszywych reklam na jej usługach – co daje oszałamiające 16 miliardów dolarów.
– Meta zarabia miliardy na oszustwach konsumentów. Nawet jeśli firma zostanie ukarana grzywną – co trwa latami – kary, które do tej pory widzieliśmy, stanowią tylko ułamek tych zysków. Innymi słowy, Meta nie ma motywacji, by rozwiązać problem. Tymczasem firma nie kiwnie palcem, by pomóc swoim użytkownikom, niezależnie od tego, czy ich profile są niewłaściwie wykorzystywane w reklamach oszustw, czy padają ofiarą oszustw, mówi Myrstad.
– Jeszcze nie jest za późno!
Trwający trend gównowacenia nie jest nieunikniony; na szczęście dla nas, gównowacenie nie jest procesem naturalnym, podkreśla Myrstad:
– Technologia musi działać dla ludzi. Musimy odebrać władzę dużym platformom cyfrowym i oddać ją użytkownikom, innowatorom oraz społeczeństwu. Jeszcze nie jest za późno, by odwrócić losy. Technologia może być siłą innowacji i dobra społecznego, ale tylko jeśli zadbamy, by służyła nam, a nie tylko największym firmom, mówi Myrstad.
W raporcie Rada Konsumencka proponuje konkretne działania, które pomogą zrównoważyć siłę między konsumentami a dostawcami usług cyfrowych:
• Silniejsze prawa konsumentów do kontroli, dostosowywania, naprawy i zmiany swoich produktów i usług,
• Interoperacyjność, przenośność danych i decentralizacja jako norma, dzięki czemu próg przejścia do różnych usług jest jak najniższy,
• Środki odstraszające i zdecydowane egzekwowanie prawa konkurencji, aby firmy Big Tech nie mogły bezkrytycznie przejmować start-upów, konkurentów ani w inny sposób kierować rynkiem na swoją korzyść,
• Lepsze finansowanie inicjatyw mających na celu budowę, utrzymanie lub ulepszanie alternatywnych usług cyfrowych i infrastruktury opartej na kodzie open source i otwartych protokołach,
• Ograniczenie zależności sektora publicznego od wielkich technologii, odzyskanie kontroli i przyczynianie się do funkcjonowania rynku dla dostawców usług szanujących prawa fundamentalne,
• Odstraszanie i konsekwentne egzekwowanie innych przepisów, w tym prawa konsumenckiego i ochrony danych.
Wspólna kampania międzynarodowa
Norweska Rada Konsumencka oraz 13 europejskich organizacji konsumenckich wysyłają list do rządu norweskiego oraz władz krajowych, domagając się wyrównania sił między konsumentami a dostawcami usług, aby sektor publiczny priorytetowo traktował usługi oparte na otwartym kodzie i protokołach źródłowych w procedurach zamówień oraz aby odpowiednie zasoby zostały przeznaczone dla organów egzekwowania przepisów zajmujących się wielkimi technologiami.
Nasze organizacje siostrzane wysyłają podobne listy do własnych rządów w 11 krajach. Ponadto wysyłamy list do Komisji Europejskiej wraz z organizacjami i ekspertami takimi jak europejska organizacja konsumencka BEUC, Amnesty International, European digital Rights (EDRi), TransAtlantic Consumer Dialogue (TACD) i wieloma innymi. W tym liście wzywamy do ograniczenia zależności od wielkich technologii technologicznych i ostrzegamy przed ryzykiem deregulacji.
Czym jest gównowacenie (ensh*tification)?
"Ensh*ttification" (pol. gównowacenie) to termin ukuty przez autora i aktywistę Cory'ego Doctorowa, który opisuje celowy proces degradacji produktów i usług cyfrowych. Gównowacenie zazwyczaj odbywa się w kilku etapach:
Po pierwsze, firma oferuje usługę, która działa dobrze i pełni użyteczny cel, co sprawia, że wiele osób zaczyna z niej korzystać. Usługa jest często początkowo świadczona za darmo lub po nieumiarkowanej cenie, podczas gdy firma ponosi straty lub dofinansuje usługę.
W miarę jak usługa staje się coraz bardziej popularna i niezbędna, użytkownicy stają się „uwięzieni”, na przykład dlatego, że "to tam są wszyscy moi znajomi". Ludzie mogą być również zablokowani technicznie, na przykład dlatego, że usługa nie pozwala na przenoszenie zdjęć, wspomnień lub innych informacji do alternatywnej usługi.
Po zablokowaniu swoich użytkowników, dostawca usług zaczyna dokręcać śruby, najpierw na korzyść swoich klientów biznesowych. Na przykład mogą zacząć nadużywać danych osobowych użytkowników (sprzedawać je na zewnątrz) lub umieszczać wcześniej darmowe funkcje w ramach płatnej subskrypcji.
Możesz zacząć widzieć więcej reklam, funkcje dające kontrolę nad doświadczeniem użytkownika zostaną usunięte, a algorytmy zostaną dostosowane, by zwiększyć ilość sponsorowanych treści w twoim feedzie. Dzieje się tak, ponieważ dostawca wie, że jesteś „związany” i nie możesz łatwo przejść do innej usługi.
Wreszcie, gdy klienci biznesowi są już uwięzieni, bo muszą być tam, gdzie są ich potencjalni klienci, dostawca usług może zacząć wywierać na nich presję. Na przykład cena umieszczania reklam zostaje podniesiona lub firmy muszą zapłacić, aby dotrzeć do odbiorców, do których docierały organicznie.
Dostawca usług sprawił, że zarówno konsumenci, jak i klienci biznesowi uzależnili się od usługi do tego stopnia, że nie mają innego wyjścia, jak pozostać. Cena odejścia z platformy – czyli koszt zmiany – jest po prostu zbyt wysoka dla konsumentów, reklamodawców czy innych firm, które polegają na platformie, by żyć swoim życiem, utrzymywać kontakt z przyjaciółmi i rodziną, prowadzić biznes itd. Dostawca usług i jego akcjonariusze pozostają z całym zyskiem, kosztem wszystkich innych.
"Ensh*ttification" (pol. gównowacenie) to termin ukuty przez autora i aktywistę Cory'ego Doctorowa, który opisuje celowy proces degradacji produktów i usług ...