16/07/2026
Paulina Matysiak
2 godz.
·
Straż Ochrony Kolei odpowiada za bezpieczeństwo na dworcach, peronach, torach i innych obszarach kolejowych. Dlatego jej funkcjonariusze muszą dostawać jasne, zgodne z prawem polecenia. Związki zawodowe alarmują jednak, że wytyczne dotyczące ich pracy były w ostatnich latach zmieniane, mimo że przepisy pozostawały takie same.
Wątpliwości dotyczą między innymi patroli na nieczynnych liniach kolejowych. Najpierw funkcjonariuszom wskazano, że nie mogą tam korzystać ze swoich ustawowych uprawnień, a kilka dni później dopuszczono dalsze kierowanie ich na te tereny. Pojawia się więc pytanie, jak mają skutecznie i bezpiecznie interweniować, skoro zakres ich uprawnień nie jest jasny.
Kolejna sprawa dotyczy osób fotografujących infrastrukturę kolejową. Funkcjonariusze mieli podejmować wobec nich czynności, choć samo robienie zdjęć w miejscu ogólnodostępnym nie daje automatycznie podstawy do legitymowania. Dopiero po kilku miesiącach wcześniejsze wytyczne zostały uchylone.
Zastrzeżenia budzi również kierowanie funkcjonariuszy SOK do pomocy przy ruchu drogowym na przejeździe kolejowym. Z przekazanych mi dokumentów wynika, że nie mieli oni odpowiednich uprawnień ani przeszkolenia, a mimo to zostali wyposażeni w sprzęt do kierowania ruchem.
Związkowcy zwrócili się do mnie z prośbą o wsparcie. Dlatego skierowałam pisma z interwencją poselską do Prezesa Urzędu Transportu Kolejowego oraz Rzecznika Praw Obywatelskich. UTK pytam o wpływ tych praktyk na bezpieczeństwo ruchu kolejowego i o działania nadzorcze. RPO proszę o ocenę, czy funkcjonariusze nie są stawiani w sytuacji, w której wykonanie polecenia może oznaczać przekroczenie uprawnień, a odmowa — odpowiedzialność służbową.
To są też ważne sprawy z perspektywy pasażerów. Na kolei nie może być miejsca na niejasne zasady i sprzeczne polecenia. Od sprawnych procedur, dobrego wyszkolenia i właściwego nadzoru zależy bezpieczeństwo wszystkich osób korzystających z transportu kolejowego i istniejącej infrastruktury. Wyświetl mniej