Skarbnica Polskich Ormian

Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: organizacja

Skarbnica Polskich Ormian W ramach Fundacji Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich poprzez ślady historii naszych przodków opowiadamy o naszej tożsamości.
(1)

🕊️ Odkrycie w zbiorach Fundacji! Skarb, który czekał na swoje odkrycie 🕊️Czy wiedzieliście, że w bogatych zbiorach Funda...
16/10/2026

🕊️ Odkrycie w zbiorach Fundacji! Skarb, który czekał na swoje odkrycie 🕊️

Czy wiedzieliście, że w bogatych zbiorach Fundacji Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich ukryte są prawdziwe perełki sztuki sakralnej? 🎨

Jedną z nich jest wyjątkowe haftowane antepedium (ozdobna osłona ołtarza). Przez lata leżało w zbiorach nieopisane i niedatowane. Wiadomo było że pochodzi z jednej z dawnych parafii ormiańskich na Kresach.

🔍 Co kryje się pod haftem?
Dzięki badaniom konserwatorki i historyczki sztuki, p. Małgorzaty Podkańskiej, udało się ustalić, że to dzieło powstało w 1. połowie XVIII wieku we Lwowie!

✅ To jeden z najstarszych zachowanych przykładów ikonografii Najświętszego Serca Jezusa w Polsce.
✅ Łączy francuską technikę haftu z miejscowym, ormiańskim gustem i tradycją.
✅ Mimo że wygląda na późniejsze i barokowe, kryje w sobie niesamowitą precyzję i materiały najwyższej jakości.

To zaledwie jeden z wielu cennych eksponatów! 🌟

👗 Zapraszamy do Skarbnicy Polskich Ormian!

Posiadamy w swojej kolekcji ogromny zbiór unikalnych szat liturgicznych. Jeśli chcecie zobaczyć na żywo piękno ormiańskiej sztuki sakralnej, koniecznie odwiedźcie naszą wystawę. To miejsce, gdzie historia ożywa w kolorach i złotych niciach.

📖 Chcecie wiedzieć więcej?

Fascynującą historię tego antependium i szczegóły techniki tkackiej znajdziecie w najbliższym wydaniu magazynu „Awedis".

Dziękujemy p. Małgorzacie Podkańskiej za opiekę nad tym dziedzictwem i przywracanie pamięci o tych wyjątkowych dziełach! 🙏

🍂 14 października – Dzień Edukacji Narodowej 🍂📅 Dziś, w dniu wszystkich nauczycieli, wychowawców i pedagogów, warto zatr...
14/10/2026

🍂 14 października – Dzień Edukacji Narodowej 🍂

📅 Dziś, w dniu wszystkich nauczycieli, wychowawców i pedagogów, warto zatrzymać się na chwilę przy źródłach tego święta. Data 14 października nie jest przypadkowa – upamiętnia rocznicę powołania Komisji Edukacji Narodowej (1773 r.), pierwszej w Europie instytucji o charakterze ministerstwa oświaty.

🧑‍🏫 Jedną z najważniejszych postaci stojących za reformą edukacji w tamtym czasie był ks. Grzegorz Piramowicz.

📜 Grzegorz Wincenty Piramowicz (1735–1801) to wybitny jezuita, pedagog, filozof i pisarz oświeceniowy. Co warto podkreślić w kontekście wielokulturowej historii Polski – był polskim Ormianinem. Jego rodzina wywodziła się z diaspory ormiańskiej we Lwowie, a sam Piramowicz uchodzi za najwybitniejszego z Ormian polskich XVIII stulecia.

🎓 Dlaczego jest ważny dla szkolnictwa?
Gdy zakon jezuitów został skasowany, a Polska przeżywała trudne chwile po I rozbiorze, Piramowicz nie załamał rąk. Podjął wyzwanie pracy w Komisji Edukacji Narodowej.
🔹 Był sekretarzem Towarzystwa do Ksiąg Elementarnych.
🔹 Opracowywał programy szkolne i podręczniki.
🔹 Wizytował szkoły, by dbać o ich poziom.
🔹 Uważany jest za prekursora wychowania fizycznego i oświaty zdrowotnej w Polsce.

Jego największą troską była etyka nauczycielska i nauczanie języka rodzimego. W dziele „Powinności nauczyciela w szkole parafialnej" (1787) pisał o pedagogach pracujących na najniższych szczeblach jako o:

„szlachetnych, wykształconych, inteligentnych, metodycznych budowniczych fundamentów społeczeństwa".

Te słowa nie straciły na aktualności przez ponad 200 lat!

❤️ Nawet gdy niemal całkowicie stracił wzrok, nie przestał działać. Do końca życia uczył wiejskie dzieci, będąc proboszczem w Kurowie i Końskowoli. Zapamiętano go jako kapłana, który „mówił o łaskawym Bogu" i otoczony był życzliwością aż do śmierci w 1801 roku. Więcej o ks. Grzegorzu Piramowiczu przeczytacie na WikiOrmianie.

Dziś, składając życzenia wszystkim Nauczycielom, warto pamiętać o dziedzictwie KEN i ludziach takich jak ks. Piramowicz, którzy wierzyli, że edukacja to fundament niepodległości i rozwoju społeczeństwa.

👩‍🏫👨‍🏫 Drogim Nauczycielom – dziękujemy za Waszą codzienną pracę, cierpliwość i bycie „budowniczymi fundamentów" dla przyszłych pokoleń!

⚜️ Na wystawie „Skarbnica Polskich Ormian” prezentujemy wyjątkowe relikwiarze ze zbiorów Fundacji Kultury i Dziedzictwa ...
13/10/2026

⚜️ Na wystawie „Skarbnica Polskich Ormian” prezentujemy wyjątkowe relikwiarze ze zbiorów Fundacji Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich.

Są to m.in.

• Relikwiarz z relikwiami św. Rypsymy – z początku XX wieku

• Relikwiarz z relikwiami św. Grzegorza – również z początku XX wieku

🧐 Kim byli ci święci i jaki mieli związek z Ormianami?

Święta Rypsyma (Hripsime) to ormiańska męczennica z IV wieku. Rzymska dziewica, która wraz z towarzyszkami schroniła się w Armenii. Odmówiła poślubienia pogańskiego króla Tiridatesa III (a wcześniej cesarza Dioklecjana) i została zamęczona. Jej męczeństwo przyczyniło się do chrystianizacji Armenii. Jest jedną z najbardziej czczonych świętych ormiańskich – kościół św. Hripsime w Eczmiadzynie to jeden z najpiękniejszych zabytków Armenii.

Święty Grzegorz Oświeciciel – patron Armenii i apostoł tego narodu. To on w 301 roku nawrócił króla Tiridatesa i całe królestwo, czyniąc Armenię pierwszym chrześcijańskim państwem na świecie. W 302 Grzegorz został patriarchą Armenii. Pod koniec swego życia wycofał się z działalności publicznej i został pustelnikiem. Jego kult jest sercem ormiańskiej tożsamości – stąd m.in. nazwa czasopisma „Posłaniec św. Grzegorza”.

Dlaczego relikwiarze były tak ważne dla wiernych?

✝ Relikwie świętych stanowiły namacalny kontakt z sacrum. Wierni wierzyli w ich moc uzdrawiającą, ochronną i wstawienniczą. Relikwiarze – często misternie wykonane – służyły do przechowywania, eksponowania i noszenia relikwii podczas procesji, nabożeństw i uroczystości.

Te relikwiarze to nie tylko dzieła rzemiosła artystycznego, ale żywe świadectwo wiary i dziedzictwa, które Fundacja Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich chroni do dziś.

📅 9 października – 122. rocznica urodzin Stanisława Donigiewicza (1904–1980)🇵🇱🇦🇲 „Żył ormiańszczyzną, a służbę Ormianom ...
09/10/2026

📅 9 października – 122. rocznica urodzin Stanisława Donigiewicza (1904–1980)

🇵🇱🇦🇲 „Żył ormiańszczyzną, a służbę Ormianom uczynił naczelnym celem swego życia."

Dziś obchodzimy 122. rocznicę urodzin jednego z najwybitniejszych orędowników kultury ormiańskiej w Polsce – Stanisława Donigiewicza.

Urodził się 9 października 1904 roku w Czerniowcach na Bukowinie, w rodzinie Grzegorza Donigiewicza i Emilii z Krzysztofowiczów. Maturę zdał w 1925 roku i już wkrótce – we współpracy z ks. Dionizym Kajetanowiczem – zajął się tym, co stało się jego życiowym powołaniem: wydawaniem czasopisma „Posłaniec św. Grzegorza". 🗞️

📰 „Posłaniec św. Grzegorza" – polskojęzyczne pismo powstałe we Lwowie, najważniejszym wówczas ośrodku polskich Ormian, gdzie znajdowała się siedziba arcybiskupa obrządku ormiańskokatolickiego. Patronem pisma obrano św. Grzegorza – patrona Armenii. Podtytuł brzmiał: „Pismo poświęcone sprawom Archidiecezji Lwowskiej obrządku ormiańskiego".

📜 W pierwszym numerze napisano o celu pisma:
„Wierni obrządku ormiańskiego, rozproszeni po całej Polsce, domagali się już od dawna jakiegoś łącznika, któryby im dał możność zacieśnięcia wzajemnych węzłów, ułatwił wymianę myśli i uczuć, informował o tym wszystkim, co ich bliżej dotyczy."

Stanisław Donigiewicz był sekretarzem i administratorem tego pisma, a wiele publikowanych w nim materiałów wychodziło spod jego pióra – artykuły o historii i kulturze Ormian, postaciach kultury, nauki i sztuki, kroniki towarzyskie i pośmiertne. „Posłaniec" ukazywał się regularnie do 1934 r., po przerwie wznowiono go 1 stycznia 1938 r., a kres działalności pisma przyniosła II wojna światowa. Archiwalne numery „Posłańca św. Grzegorza" znajdują się dziś w archiwum Fundacji Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich.

Od 1930 roku „Posłaniec" stał się organem Archidiecezjalnego Związku Ormian w Polsce, którego Donigiewicz był współzałożycielem i aktywnym członkiem.

⛓️ Za swoje oddanie sprawom ormiańskim zapłacił ogromną cenę. 11 czerunia 1945 roku został aresztowany przez Sowietów i skazany na 10 lat przymusowych robót w łagrze Abieź w Komi. Oskarżano go o agitację wśród Ormian przeciwko ZSRR, dokonywanie spisu Ormian lwowskich, wspomaganie Związku Ormian i… wydawanie Żydom aryjskich dokumentów.

Z łagru wyszedł w 1955 roku jako częściowy kaleka – stracił słuch. Do Polski pojałtańskiej przyjechał w 1957 r. i osiadł w Bielsku-Białej. Mimo kalectwa i traumy, z niezmożoną energią wszczął działania na rzecz reintegracji polskiej społeczności ormiańskiej, rozproszonej po wojnie. Współpracował z Muzeum Etnograficznym w Krakowie, przyczynił się do nawiązania kontaktów z Muzeum Narodowym w Erywaniu, był współorganizatorem pierwszej wystawy ekslibrisów ormiańskich w Krakowie i na Śląsku.

🏛️ To z jego inicjatywy powstało pierwsze Koło Zainteresowań Kulturą Ormian przy krakowskim oddziale Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego – w istocie zakamuflowany związek polskich Ormian. W listopadzie 1980 roku Koło zorganizowało pierwszy po wojnie zjazd Ormian polskich pod pretekstem sesji naukowej. Był to szczytowy moment wieloletnich wysiłków Donigiewicza na rzecz zjednoczenia rozproszonej społeczności. Niestety – dzień przed zjazdem ciężko się rozchorował i zmarł wkrótce po tym – jak żył: cicho i bez rozgłosu.

Osoby, które go pamiętają, wspominają go jako „chodzącą encyklopedię ormiańską" – znawcę dziejów polskich Ormian, doskonale orientującego się w genealogii Ormian kuckich, lwowskich i bukowińskich, osobę niezwykle serdeczną i uczynną, utrzymującą ożywione kontakty z ośrodkami ormiańskimi w całej Europie i Azji.

📚 Spuścizna Stanisława Donigiewicza – setki książek, teczki z wycinkami prasowymi, fiszki i notatki, które wypełniały jego bielskie mieszkanie – znajduje się w archiwum Fundacji Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich. 🙏

Trudno przecenić jego wkład w podtrzymanie i propagowanie kultury ormiańskiej w Polsce. Choć pozostawał w cieniu, jego mrówczej pracy społeczność ormiańska zawdzięcza wiele. Tego niezwykłego zapału nie ugasił nawet sowiecki łagier i nabyte tam kalectwo.

🖼 Jadwiga i Włodzimierz Czaykowscy patrzą na nas z dwóch zachowanych portretów wykonanych we Lwowie około 1900 roku. O s...
06/10/2026

🖼 Jadwiga i Włodzimierz Czaykowscy patrzą na nas z dwóch zachowanych portretów wykonanych we Lwowie około 1900 roku. O samych małżonkach wciąż wiemy niewiele, lecz już same fotografie prowadzą nas w niezwykłą podróż do miasta, które u progu XX wieku było ważnym ośrodkiem kultury, sztuki i nowoczesnej fotografii.

📸 Portret Jadwigi Czaykowskiej powstał w atelier Dawida Mazura, mieszczącym się wówczas przy ul. Pańskiej 5. Mazur był fotografem działającym nie tylko we Lwowie, ale później także w Wiedniu. Zanim otworzył własny zakład przy Pańskiej, w latach 1882–1887 prowadził atelier wspólnie z Karolem Roszkiewiczem w pawilonie na podwórzu kamienicy przy pl. Mariackim 3.

⏳ Rok 1900 przypada więc na okres, gdy zakład Mazura był już dobrze osadzony przy ul. Pańskiej. Kilka lat później fotograf kupił willę Richtera przy ul. Piekarskiej 11 i przekształcił ją w atelier fotograficzne. Następnie przeniósł firmę na plac Halicki, a po 1914 roku wyjechał do Wiednia, gdzie przejął zakład przy Kohlmarkt 10.

📸 Portret Włodzimierza Czaykowskiego wykonano natomiast w słynnym Zakładzie Fotograficznym Edwarda Trzemeskiego. Był to jeden z najbardziej cenionych fotografów dawnego Lwowa. Edward Ignacy Trzemeski, urodzony w 1843 roku w Grazu, wychował się we Lwowie i właśnie z tym miastem związał całe swoje zawodowe życie. Fotografii uczył się w Trieście, a od 1869 roku prowadził własną firmę.

🏙 W czasie, gdy powstał portret Włodzimierza, atelier Trzemeskiego działało przy ul. 3 Maja. Zakład był znany przede wszystkim z eleganckich portretów, ale jego właściciel dokumentował także życie miasta i ważne wydarzenia: I Zlot Sokolników w 1892 roku, Wystawę Krajową we Lwowie, widoki miasta, a nawet pogrzeb Aleksandra Fredry. Prowadził również fotodrukarnię i wydawał bogato ilustrowane albumy.

Po śmierci Edwarda Trzemeskiego w 1905 roku firmę kontynuowali jego córka Zofia i zięć Rudolf Huber. Nazwa „Edward Trzemeski we Lwowie” przetrwała jeszcze wiele lat – zakład działał aż do 1942 roku.

🧳 Obok portretów zachowało się także zdjęcie kufra należącego do Jadwigi i Włodzimierza Czaykowskich. Dziś trudno powiedzieć, jakie drogi przemierzył i co przechowywano w jego wnętrzu: rodzinne dokumenty, ubrania, fotografie, korespondencję, a może cały mały domowy świat przygotowany do podróży? Kufer i fotografie są jak fragmenty większej opowieści, której pozostałych kart wciąż szukamy.

30 września – Dzień Chłopaka! 👦📸 Z tej okazji sięgamy do naszych archiwaliów. Na bardzo starych fotografiach patrzą na n...
30/09/2026

30 września – Dzień Chłopaka! 👦

📸 Z tej okazji sięgamy do naszych archiwaliów. Na bardzo starych fotografiach patrzą na nas chłopcy z rodzin polskich Ormian. Ich poważne miny, staranne ubrania, czasem mundurki, a czasem dziecinna ciekawość w oczach – to opowieść o świecie, którego już nie ma, a który wciąż żyje w pamięci rodzin i wspólnoty.

🧐 Kim byli? Czyimiś synami, braćmi, wnukami. Kiedyś chłopcami, potem mężczyznami, którzy nieśli dalej wiarę, tradycję i tożsamość. Dziś ich twarze przypominają nam, że każdy dorosły był kiedyś chłopcem, a każdy chłopiec ma przed sobą całe życie.

Z okazji Dnia Chłopaka życzymy wszystkim chłopcom – młodszym i starszym – aby mieli:

💙 odwagę marzyć i siłę, by te marzenia realizować,
💙 ciekawość świata i dumę ze swoich korzeni,
💙 dobrych ludzi wokół, którzy wesprą w trudnych chwilach,
💙 zdrowie, uśmiech i wiele powodów do radości,
💙 pamięć o tych, którzy byli przed nami.

Niech każdy chłopiec – ten na starym zdjęciu i ten współczesny – czuje się ważny, doceniony i kochany.

Wszystkiego najlepszego, Chłopcy! 💙

Zdjęcia z archiwów: Janiny Ambrożewicz, Anny Romaszkan, Moniki Agopsowicz i Anny Stolarczyk (archiwum.ormianie.pl).

📖  W gablocie prezentującej najcenniejsze starodruki w Skarbnicy Polskich Ormian znajduje się wyjątkowy zabytek: pierwsz...
29/09/2026

📖 W gablocie prezentującej najcenniejsze starodruki w Skarbnicy Polskich Ormian znajduje się wyjątkowy zabytek: pierwsze drukowane wydanie całej Biblii w języku ormiańskim, znane jako Biblia Woskana.

📜 Dla Ormian Biblia od stuleci była czymś więcej niż księgą religijną – była nośnikiem języka, pamięci, wiary i kultury.

🖋 Jej tekst, przełożony na język ormiański już w starożytności, przez setki lat przepisywano ręcznie w klasztornych skryptoriach i domowych pracowniach.

📚 Pierwszą książkę w języku ormiańskim wydrukowano w Wenecji w 1512 roku. Był to Urbatagirk – „Księga Piątku”, zawierająca modlitwy i teksty religijne. Na pełne, drukowane wydanie Biblii trzeba było jednak czekać jeszcze ponad półtora wieku.

🧔‍♂️ Dzieło to udało się zrealizować dzięki biskupowi Woskanowi Jerewanciemu, urodzonemu w 1614 roku w Nowej Dżulfie – niezwykłym ośrodku ormiańskiej diaspory kupieckiej w Persji. Sieć kontaktów tamtejszych Ormian sięgała od Kadyksu, przez Lwów, aż po Manilę. Sam Woskan wybrał drogę duchowną i naukową, a w latach 1638–1641 odbył nawet podróż do Polski. To jeden z pięknych, choć mało znanych wątków łączących jego historię z dziejami polskich Ormian.

📖 W 1664 roku Woskan przejął w Amsterdamie ormiańską drukarnię „Świętego Eczmiadzyna i Świętego Sargisa”. Amsterdam nie był miejscem przypadkowym: w XVII wieku stanowił centrum handlu, finansów, sztuki drukarskiej i – co niezwykle ważne – względnej swobody religijnej. Działała tam również liczna i wpływowa wspólnota ormiańskich kupców.

🖨 Druk Biblii rozpoczęto 11 marca 1666 roku. Praca trwała dwa lata i siedem miesięcy, a ukończono ją 13 października 1668 roku.

📕 Powstało monumentalne dzieło liczące 1462 strony, drukowane w dwóch kolumnach i ozdobione aż 159 rycinami.

🎨 Ilustracje, wykonane przez niderlandzkiego artystę Christoffela van Sichema, nadały księdze charakterystyczny, holenderski rys. Jednocześnie ozdobne inicjały z ptakami, zającami i innymi zwierzętami nawiązywały do dawnej tradycji ormiańskich rękopisów iluminowanych.

📚 Nakład wyniósł około pięciu tysięcy egzemplarzy – liczbę imponującą jak na XVII-wieczną ormiańską książkę. Większość trafiła do wspólnot ormiańskich w Turcji i Persji, niosąc słowo zapisane językiem przodków do rozproszonych po świecie diaspor.

📕 Dziś egzemplarze Biblii Woskana przechowywane są w najważniejszych zbiorach bibliotecznych i muzealnych świata. Jeden z nich można zobaczyć także w Skarbnicy Polskich Ormian – jako świadectwo niezwykłej historii wiary, druku, podróży i kulturowej ciągłości narodu ormiańskiego.

Warto zatrzymać się przy tej księdze na chwilę. Jej karty mówią nie tylko o Biblii, lecz także o ludziach, którzy mimo odległości, migracji i dziejowych burz potrafili ocalić własny język i tradycję.

👨‍🎨106 lat temu - 20 września - zginął Kajetan Stefanowicz – polski Ormianin, malarz i ułan, jeden z twórców polskiej se...
24/09/2026

👨‍🎨106 lat temu - 20 września - zginął Kajetan Stefanowicz – polski Ormianin, malarz i ułan, jeden z twórców polskiej secesji. 🎨⚔️

🕊 12 lipca 1886 urodził się w Drohobyczu w rodzinie o ormiańskich korzeniach. Talent artystyczny objawił już w dzieciństwie. Po maturze w Kołomyi studiował architekturę we Lwowie, potem malarstwo w krakowskiej ASP u Pankiewicza i Mehoffera, w Monachium i Paryżu.

🎨 Tworzył portrety, pejzaże, a przede wszystkim sztukę dekoracyjną inspirowaną Wschodem i orientalizmem sarmackim - uważał, że polska sztuka naturalnie łączy się z kulturą Wschodu (tak jak Ormianie wnosili kiedyś wschodni wykwint do staropolskich wnętrz i strojów). Projektował polichromie, plakaty, ilustracje, stroje i wnętrza. Jego wystawy we Lwowie, Krakowie i Poznaniu zdobywały uznanie – prasa pisała o nim jako o wybitnym dekoratorze.

🎖 W 1914 zgłosił się do Legionów. Jako ułan I Brygady (przydomek Soplica) przeszedł całą kampanię. Tworzył wtedy m.in. teka rysunków „Pieśń Legionisty”. Walczył o Lwów, Wilno i w wojnie 1920 r. Odznaczony Virtuti Militari. Poległ 20 września 1920 pod Ostróżkami.

🖼 W dwudziestoleciu jego prace pojawiały się także na pocztówkach. Na wystawy wracały już w latach 30., a w 2013 r. we Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki pokazano dużą ekspozycję „Antoni i Kajetan Stefanowicz”. W 2012 r. jedną z ulic Krakowa nazwano jego imieniem.

Warto pamiętać o tym wyjątkowym artyście-żołnierzu.

📕✍ Zaczął się rok szkolny, a my w Fundacji Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich zapraszamy Was do naszej „Skarbnicy Pol...
22/09/2026

📕✍ Zaczął się rok szkolny, a my w Fundacji Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich zapraszamy Was do naszej „Skarbnicy Polskich Ormian”. W jednej z gablot prezentujemy prawdziwe skarby związane z nauką języka ormiańskiego:

📗podręcznik do nauki języka ormiańskiego księdza Stefana Roszki z końca XVIII w.
📔 elementarz z 1928 r.,
📙 podręcznik gramatyki staroormiańskiej z 1929 r.,
📘 glosariusz ormiańsko-kipczacki – słownik trudniejszych pojęć z XVIII.

📚 Nasza biblioteka to prawdziwa skarbnica starodruków, w tym wielu w języku ormiańskim.

Język ormiański należy do rodziny indoeuropejskiej (grupa satem) i stanowi w niej samodzielną gałąź. Jest językiem narodu ormiańskiego – urzędowym w Republice Armenii, a używanym także w Gruzji, Iranie, Syrii, Rosji, Libanie i wielu innych krajach przez około 6 milionów ludzi.

Istnieją dwa główne standardy:

🔸 wschodnioormiański (używany m.in. w Armenii)
🔸 zachodnioormiański (niegdyś w Anatolii, dziś głównie w diasporze).

W liturgii Kościoła ormiańskiego wciąż żyje staroormiański grabar – język „złotego wieku” literatury ormiańskiej (V–IX w.).

Ormianie polscy od XVII wieku posługiwali się (choć nie powszechnie) odmianą zachodnioormiańską. Z czasem, przez polonizację, znajomość języka niemal zanikła – najdłużej utrzymała się w Kutach nad Czeremoszem.

Język ormiański to osobna, fascynująca gałąź indoeuropejska, naznaczona wpływami m.in. aramejskiego i średnioperskiego, a jednocześnie dumny nośnik tożsamości Ormian przez wieki.

🌸 Zapraszamy Was serdecznie do nas – do siedziby Fundacji Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich
📍 ul. Świętojerska 12, Warszawa
🕒 czynne w soboty i niedziele w godzinach 15:00–18:00

Przyjdźcie zobaczyć elementarze, gramatyki, starodruki i poczuć klimat ormiańskiej „szkoły” sprzed stu i więcej lat. Idealna wrześniowa lekcja historii i języka w jednym!

Do zobaczenia w „Skarbnicy Polskich Ormian”!

🎩🎂 18 września – rocznica urodzin legendy Lublina i UMCS-u! Dziś  w 113 rocznicę urodzin wspominamy Profesora Grzegorza ...
18/09/2026

🎩🎂 18 września – rocznica urodzin legendy Lublina i UMCS-u!

Dziś w 113 rocznicę urodzin wspominamy Profesora Grzegorza Leopolda Seidlera – postać, która na trwałe wpisała się w historię naszego miasta i uczelni. Choć urodził się w Stanisławowie, to właśnie Lublin zawdzięcza mu ogromną część swojego akademickiego kształtu.

Grzegorz Leopold Seidler urodził się 18 września 1913 roku w Stanisławowie jako pierwsze dziecko adwokata Teodora Seidlera i jego małżonki Eugenii. Rodzice chłopca na chrzcie nadali mu imiona na cześć jego dziadków – pochodzącego ze Śląska Opawskiego nauczyciela gimnazjum w Stanisławowie Leopolda Seidlera oraz Grzegorza Dawidowicza - dzierżawcy majątków w rosyjskiej Besarabii.

👨‍🎓W 1935 roku ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Jagiellońskim otrzymując stopień magistra praw. W 1938 r. obronił rozprawę doktorską.

Po wojnie, W marcu 1945 roku Grzegorz Seidler powrócił do pracy naukowej na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie jako adiunkt prowadził wykłady z ustroju państw współczesnych. Wykłady z zakresu współczesnych kierunków nauki prawa prowadził również w krakowskiej Akademii Handlowej. Bezpośrednio po wojnie włączył się w działalność międzynarodowej organizacji ekumenicznej Young Men's Christian Association – Związek Chrześcijańskiej Młodzieży Męskiej (YMCA).

W 1950 roku Grzegorz Seidler został skierowany decyzją władz do Lublina, gdzie aktywnie włączył się w budowę Wydziału Prawa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej odznaczając się szczególnie w tworzeniu Katedry Teorii Państwa i Prawa, której został kierownikiem oraz objął funkcję prodziekanem Wydziału Prawa. 22 stycznia 1951 roku Grzegorz Seidler otrzymał nominację na profesora nadzwyczajnego UMCS.

🏛️ Budowniczy UMCS-u
Przez prawie 10 lat (1959-1969) sprawował funkcję rektora UMCS. To dzięki jego determinacji uczelnia została znacząco rozbudowana, wydziały zyskały prawa do nadawania stopni naukowych, a lubelskie „Annales" stały się rozpoznawalnym czasopismem naukowym.

🇬🇧 Anglofil w czasach PRL-u
Profesor Seidler był postacią barwną i pełną kontrastów. W szarej rzeczywistości PRL-u wyróżniał się nienaganną, angielską elegancją. Nie rozstawał się z parasolką (nieważna była pogoda!), nosił czarne płaszcze, dyplomatki, a na głowie często gościł melonik lub czarny kapelusz.

🤫 Ciekawostka: Aby uniknąć podejrzeń o hołdowanie zachodniemu „imperializmowi" przez swój styl, w rozmowach często powtarzał: „my marksiści".

🤬 Rektor, gangster i… chuligan?
Legenda głosi, że Profesor miał wybuchowy temperament. Jego wybuchy gniewu w rektoracie przy Placu Litewskim 5 były tak głośne, że słyszano je na zewnątrz budynku. Zjawisko to zyskało nawet własną nazwę – „seidlerówka".
Sam Profesor miał dystans do siebie i mawiał: „jestem rektor gangster i chuligan". 😄
Ale był to gniew, który szybko mijał! Po takich wybuchach często można było zobaczyć Profesora z bukietem kwiatów, którymi przepraszał „ofiarę" swojego temperamentu.

🕊️ Pamięć w Lublinie
Profesor zmarł 28 grudnia 2004 roku i spoczął w części ewangelickiej lubelskiego cmentarza przy ul. Lipowej. Jego pamięć upamiętnia również tablica na gmachu Grand Hotel Lublinianka, gdzie był współzałożycielem lubelskiego Rotary Club.

Pamiętacie Profesora? A może słyszeliście któreś z opowiadań o „seidlerówce"? Dajcie znać w komentarzach! 👇

Adres

Ulica Świętojerska 12
Warsaw
00-236

Godziny otwarcia

Sobota 15:00 - 18:00
Niedziela 15:00 - 18:00

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Skarbnica Polskich Ormian opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Organizacja

Wyślij wiadomość do Skarbnica Polskich Ormian:

Skróty

Udostępnij