13/10/2026
Koalicja Ratujmy Rzeki / Save the Rivers Coalition przypomina, że polska polityka wodna wymaga pilnej zmiany. Kolejne kosztowne inwestycje hydrotechniczne nie mogą zastępować skutecznej ochrony przed powodziami i suszą ❕️
Potrzebujemy większej retencji, renaturyzacji rzek i rzeczywistego udziału społeczeństwa w podejmowaniu decyzji.
Zachęcamy do przeczytania pełnego wpisu Koalicji Ratujmy Rzeki, w którym eksperci wskazują konkretne przykłady nieskutecznych działań i postulują zmianę podejścia do gospodarki wodnej. 💧⬇️
Susza i katastrofalne powodzie wymagają nowego podejścia do gospodarki wodnej, a nie kolejnych inwestycji według starych schematów. Eksperci z Koalicji Ratujmy Rzeki (KRR) zaapelowali podczas ubiegłotygodniowej konferencji prasowej o odejście od dalszej regulacji rzek i budowy zbiorników na rzecz zatrzymywania wody w krajobrazie, renaturyzacji rzek i skuteczniejszej ochrony ludzi przed powodziami. Koalicja skrytykowała również sposób przygotowania konsultacji dotyczących kolejnych planowanych inwestycji w Kotlinie Kłodzkiej.
⬇️
Po historycznej powodzi w 1997 r. Polska zaciągnęła trzy wielomiliardowe pożyczki z Banku Światowego na ochronę przeciwpowodziową, których spłata obciąża budżet państwa i podatników.
Radosław Gawlik, prezes Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA, organizacji członkowskiej KRR: "Nigdy nie dokonano całościowej oceny tych pożyczek i wydatków na rzeczywistą poprawę bezpieczeństwa powodziowego. Ale mamy wycinkowe oceny niektórych inwestycji. Dziś wiemy też, że w związku z pogłębiającym się kryzysem klimatycznym utrzymywanie starych priorytetów, takich jak budowa zbiorników i regulacja rzek, przynosi odwrotne skutki. Wszyscy widzimy, że rosnącym problemem są brak retencji i susza."
Czy wydawanie kolejnych miliardów na zbiorniki i regulację rzek rzeczywiście zwiększa bezpieczeństwo ludzi? Podczas konferencji prasowej we Wrocławiu eksperci Koalicji Ratujmy Rzeki przywołali przykłady, które pokazują poważne słabości obecnego podejścia do ochrony przeciwpowodziowej.
1️⃣ Zbiorniki za miliard złotych nie ochroniły Kotliny Kłodzkiej
Cztery zbiorniki suche w Kotlinie Kłodzkiej, które kosztowały ponad 1 mld zł, miały ratować Kotlinę i Kłodzko przed powodzią. Podczas powodzi w 2024 r. szybko wypełniły się wodą i nie zapewniły ochrony Kłodzka przed katastrofalnymi skutkami powodzi. Woda na wodowskazie była o 1,5 m wyższa niż w 1997 r., kiedy katastrofę określono jako „powódź tysiąclecia”. W stanowisku z marca 2025 r. KRR negatywnie oceniła budowę kolejnych suchych zbiorników w Kotlinie Kłodzkiej, które miałyby zostać sfinansowane z pożyczki Banku Światowego.
Wątpliwości dotyczące skuteczności zbiorników potwierdza dr inż. Janusz Żelaziński, autor świeżej opinii naukowej dotyczącej planowanych inwestycji w zlewni Nysy Kłodzkiej, wieloletni kierownik Zakładu Prognoz Hydrologicznych IMGW. „Jeden z nich w Stroniu Śląskim uległ katastrofie, co spowodowało szkody powodziowe
istotnie większe od szkód, które wystąpiłyby, gdyby zbiornik nie istniał. Inaczej mówiąc, działanie zbiornika przeciwpowodziowego zwiększyło rozmiary powodzi” – pisze dr inż. Janusz Żelaziński, odnosząc się do powodzi z 2024 r. Naukowiec zwraca również uwagę, że zbiorniki mogą wypełnić się przed kulminacją fali powodziowej, przez co nie są już w stanie jej zredukować. Jego zdaniem w projektach
inwestycji przeciwpowodziowych przecenia się efekty, które można osiągnąć w rzeczywistych warunkach, m.in. z powodu niepewności prognoz hydrologicznych.
Powódź z 2024 r. przypomniała, że zbiorniki mogą stwarzać zagrożenie i być źródłem powodzi. Czy wyciągnęliśmy właściwe wnioski po pęknięciu tamy i zalaniu Stronia Śląskiego oraz Lądka-Zdroju? Infrastruktura, która miała poprawiać bezpieczeństwo, stała się źródłem strat.
2️⃣ Setki milionów na regulację Odry. Rzeka stała się mniej odporna
Regulacja Odry, finansowana z trzeciej pożyczki Banku Światowego i kosztująca setki
milionów złotych, polegała głównie na budowie ostróg na Odrze Środkowej i Granicznej w celu ułatwienia żeglugi lodołamaczy. Została ona oceniona jako przyczyniająca się do największej katastrofy ekologicznej w historii z 2022 r. Ekspertyzy potwierdziły, iż w przestrzeniach międzyostrogowych rozwija się toksyczna alga.
Polscy i niemieccy naukowcy byli zgodni, że regulacja Odry osłabia odporność biologiczną rzeki. NSA i WSA po skardze organizacji ekologicznych przyznały im rację i nakazywały „wstrzymanie prac regulacyjnych”.
To przykłady błędnych decyzji dotyczących Odry, dodatkowo finansowanych ze środków publicznych. Potwierdza to Międzyresortowy Zespół ds. Odry, który przyjmuje obecnie w priorytetach działań rządu konieczność renaturyzacji Odry i jej dopływów. Dlatego KRR ma poważne wątpliwości dotyczące finansowania z kieszeni obywateli kolejnych działań na rzekach pod hasłem „biznes jak zwykle”.
❗️️Czas zmienić politykę wodną i skończyć z pozorowaniem konsultacji społecznych
Koalicja Ratujmy Rzeki nie akceptuje trybu konsultacji kolejnych działań rzekomo przeciwpowodziowych w Kotlinie Kłodzkiej.
Jacek Engel, ekspert z Fundacji Geenmind, organizacji członkowskiej KRR: "Wody Polskie kolejny raz łamią umowy społeczne. Zapewniały mieszkańców tego regionu, zagrożonych wysiedleniami pod zbiorniki, iż decyzja będzie poprzedzona konsultacjami studium wykonalności redukcji ryzyka powodziowego zlewni Białej Lądeckiej. Zamiast studium mamy mapkę z 13 zbiornikami i jak się domyślamy, plan zaciągnięcia kolejnej już czwartej wielomiliardowej pożyczki z Banku Światowego."
KRR sprzeciwia się takiemu podejściu, a konsultacje uważa za fasadowe. Zamiast rozmów o rozwiązaniach mamy manipulacje i próbę przepchnięcia „kota w (kosztownym) worku”.
Eksperci KRR domagają się radykalnej zmiany strategii wodnej, którą należy skoncentrować na:
● Przeciwdziałaniu suszy między innymi poprzez maksymalne zatrzymywanie wody w krajobrazie - w lasach, na polach, w dolinach rzecznych a nie realizację nieaktualnej strategii jak najszybszego odprowadzania wody na tereny położone niżej w zlewniach.
● Konsekwentnych działaniach retencyjnych, które mają niebagatelne znaczenie przeciwpowodziowe. Eksperci wskazują, że warto finansować bezsprzeczne działania zmniejszające ryzyko powodziowe, takie jak m.in. wycofywanie zabudowy z terenów zalewowych, ale też doskonalenie systemów ostrzegania i ewakuacji mieszkańców na wypadek katastrofalnych opadów, których żadne zbiorniki nie są w stanie przejąć.