NSZZ Solidarność Airbus Poland

NSZZ Solidarność Airbus Poland Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od NSZZ Solidarność Airbus Poland, Związek zawodowy, Warsaw.

Cichy demontaż naszych praw pracowniczych stał się faktem.Związek Pracodawców Przedsiębiorstw Przemysłu Obronnego i Lotn...
10/06/2026

Cichy demontaż naszych praw pracowniczych stał się faktem.

Związek Pracodawców Przedsiębiorstw Przemysłu Obronnego i Lotniczego WYPOWIEDZIAŁ Ponadzakładowy Układ Zbiorowy Pracy (PUZP). To dokument, który przez równe 30 lat (od 1996 roku) był naszą wspólną tarczą ochronną, gwarantującą stabilność ponad standardowe minimum Kodeksu Pracy. W oficjalnym piśmie o wypowiedzeniu nie podano żadnej przyczyny. Stało się to bez wcześniejszych konsultacji i bez dialogu z ludźmi, którzy codziennie budują pozycję tej firmy. Podczas gdy cała Europa mówi dziś o wzmacnianiu układów zbiorowych, nasi pracodawcy jednym ruchem ręki postanowili ten dorobek zlikwidować.

​W tej tak ważnej dla nas wszystkich sprawie musimy głośno zapytać o rolę osób, które wybraliśmy jako załoga do Rady Nadzorczej Airbus Poland. Z niepokojem zauważamy, że do dnia dzisiejszego nie pojawiło się żadne oficjalne stanowisko z ich strony w tej sprawie, ani nie poinformowano załogi i związków zawodowych o ich działaniach lub wiedzy – ani przed, ani po wypowiedzeniu układu. Doskonale rozumiemy specyfikę pracy w Radzie Nadzorczej, formalne obowiązki oraz ramy prawne, w jakich poruszają się jej członkowie. Jednak wypowiedzenie ponadzakładowego układu zbiorowego to sprawa najwyższej wagi dla każdego pracownika – od hal produkcyjnych po biura projektowe. W takich momentach załoga po prostu oczekuje jasnego komunikatu!

​Historia Airbus Poland pokazuje, że można inaczej. Poprzedni przedstawiciele pracowników w Radzie Nadzorczej potrafili aktywnie i z determinacją walczyć o sprawy załogi w każdym kluczowym momencie. Angażowali się nawet wtedy, gdy formalne interpretacje ich uprawnień mogły budzić dyskusje prawne. Pokazywali, że mandat od pracowników to przede wszystkim ogromna odpowiedzialność wobec ludzi. Wierzymy, że obecni reprezentanci również o tym pamiętają, dlatego liczymy na ich pilny głos i wyjaśnienie tej sytuacji.

​Jako NSZZ „Solidarność” Airbus Poland nie przejdziemy wobec tej sytuacji obojętnie. Będziemy na bieżąco informować Was o rozwoju wydarzeń i naszych dalszych krokach prawnych oraz związkowych. Niezależnie od tego, czy pracujesz przy biurku, czy na linii produkcyjnej – w tej sytuacji jedność to nasza jedyna siła. ✌️💪

Wczoraj, 30 maja, delegaci naszej Organizacji wzięli udział w Walnym Zgromadzeniu Delegatów Krajowej Sekcji Przemysłu Lo...
31/05/2026

Wczoraj, 30 maja, delegaci naszej Organizacji wzięli udział w Walnym Zgromadzeniu Delegatów Krajowej Sekcji Przemysłu Lotniczego NSZZ „Solidarność”. Był to wyjątkowy czas, w którym tradycja i pamięć spotkały się z dyskusją o przyszłości naszej branży. Podczas zjazdu z głębokim szacunkiem wspomniano założycieli sekcji oraz wszystkich zasłużonych działaczy, w tym tych, którzy odeszli już od nas na zawsze. Była to także doskonała okazja, by podziękować naszym pracodawcom za 35 lat wspólnego dialogu. Choć przez te ponad trzy dekady bywał on trudny i pełen wyzwań, to ostatecznie zawsze przynosił realne korzyści dla pracowników sektora lotniczego.

​Dla naszej organizacji w Airbus Poland był to moment szczególnej dumy, ponieważ podczas uroczystości oficjalnie uhonorowano dwóch naszych zasłużonych pracowników i wieloletnich członków związku – Janusza Milczarka oraz Józefa Wiśniewskiego. Panowie, serdecznie dziękujemy za Wasz wkład, lojalność i lata związkowej działalności!

​Poza pełnymi wzruszeń wspomnieniami, Zgromadzenie było również miejscem intensywnej pracy nad bieżącymi wyzwaniami. W trosce o stabilność naszych miejsc pracy, podjęliśmy dalsze działania oraz wypracowaliśmy oficjalne stanowisko w niezwykle ważnych kwestiach: wypowiedzenia Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy (PUZP) w przemyśle obronnym i lotniczym oraz programu SAFE. Pamiętając o naszej historii, bezkompromisowo walczymy o bezpieczne jutro wszystkich pracowników.

TRZYDZIEŚCI LAT HISTORII DO KOSZA, CZYLI PAŃSTWOWA HIPOKRYZJA W PRAKTYCE!​Koleżanki i Koledzy, pracownicy przemysłu lotn...
28/05/2026

TRZYDZIEŚCI LAT HISTORII DO KOSZA, CZYLI PAŃSTWOWA HIPOKRYZJA W PRAKTYCE!

​Koleżanki i Koledzy, pracownicy przemysłu lotniczego i obronnego!

​Doszło do skandalu, wobec którego nie możemy przejść obojętnie. Wypowiedziano Ponadzakładowy Układ Zbiorowy Pracy (PUZP), który przez 30 lat stanowił fundament stabilizacji, gwarancję praw pracowniczych i tarczę ochronną dla tysięcy ludzi pracujących w naszym sektorze – w tym dla nas! Co najgorsze: w piśmie o wypowiedzeniu nie podano żadnej oficjalnej przyczyny. Ot, jednostronna decyzja za zamkniętymi drzwiami, która kasuje trzy dekady dialogu społecznego.

​Jako związki zawodowe doskonale rozumiemy, że rynek pracy dynamicznie się zmienia, a ewoluujące realia gospodarcze mogą wymagać dostosowania dotychczasowych porozumień. Od tego są jednak cywilizowane narzędzia dialogu społecznego i negocjacji, aby wypracować nowe, kompromisowe rozwiązania! W tym przypadku ze strony pracodawców nie było ani słowa dialogu, ani jakiejkolwiek informacji w tym zakresie. To czysty dyktat, który w praktyce oznacza jedno: bezpowrotny koniec jednego z niewielu funkcjonujących jeszcze w Polsce układów ponadzakładowych.

Żyjemy w kraju, który z pompą wdraża nową ustawę o układach zbiorowych pracy, chwaląc się w mediach, jak to rzekomo wspiera pracowników i realizuje unijne dyrektywy. Unia Europejska jasno nakazuje nam rozszerzać zasięg układów zbiorowych. Co robi polskie państwo? Milczy! Choć ten wypowiedziany PUZP obejmuje także kluczowe spółki z udziałem Skarbu Państwa, rządzący nie zrobili absolutnie nic, by go ratować. Z jednej strony słyszymy piękne hasła o dialogu społeczno-gospodarczym, a z drugiej – państwowi decydenci dają zielone światło na demontaż praw pracowniczych w strategicznym sektorze gospodarki.

​ZACHÓD KONTRA POLSKA RZECZYWISTOŚĆ (I NASZ WŁASNY GRZECH)

W krajach Europy Zachodniej, gdzie pracownicy zarabiają godnie, żyją na wysokim poziomie i mają realny, potężny wpływ na swoje warunki pracy, układy zbiorowe to absolutna podstawa i świętość. Tymczasem Polska pod względem ich stabilności i liczby nadal szoruje po szarym końcu Unii Europejskiej. Dlaczego tak jest? Spójrzmy prawdzie w oczy – to także wina nas samych, pracowników. Z zazdrością patrzymy na dobrobyt i standardy panujące na Zachodzie, a jednocześnie jako społeczeństwo robimy wszystko, aby u nas zawsze było gorzej. Jak? Poprzez całkowitą bierność. Nie organizujemy się, nie zapisujemy do związków zawodowych i nie walczymy wspólnie o swoje. Wolimy narzekać na forach internetowych, zamiast masowo budować siłę, z którą każdy pracodawca i rząd musieliby się liczyć. Ten kryzys to brutalny budzik dla wszystkich niezrzeszonych!

PUZP to nie był martwy dokument. To on regulował kluczowe kwestie: od podziału wypracowanych zysków i nagród, przez odprawy, aż po obowiązek uzgadniania z nami, związkowcami, przepisów dotyczących spraw załogi. Teraz zegar tyka – przed nami zaledwie 6 miesięcy okresu wypowiedzenia. To jawna próba ucieczki pracodawców od dotychczasowych zobowiązań płacowo-socjalnych i zresetowania reguł gry. ​Nie zgadzamy się na to!

Jako Organizacja Związkowa Airbus Poland wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec tego destrukcyjnego ruchu. Będziemy ściśle współpracować z Radą Sekretariatu Metalowców NSZZ „Solidarność” oraz innymi centralami, aby wywrzeć maksymalny nacisk na decydentów. Rząd nie może dłużej pozorować działań – żądamy realnej obrony pracowników!

Przedstawiciele Związku Pracodawców Przedsiębiorstw Przemysłu Obronnego i Lotniczego wypowiedzieli ponadzakładowy układ zbiorowy pracy, który od 30 lat funkcjonował w przemyśle obronnym i lotniczym. O zdarzeniu poinformowali przedstawiciele Sekretariatu Metalowców NSZZ "Solidarność".

Strasznie mnie bawi ten nowoczesny, fajnopolski rytuał: siedzisz sobie wygodnie w knajpie, w sobotnie popołudnie, coś ta...
21/05/2026

Strasznie mnie bawi ten nowoczesny, fajnopolski rytuał: siedzisz sobie wygodnie w knajpie, w sobotnie popołudnie, coś tam popijasz, scrollujesz rolki, posty i co chwilę umieszczasz śmieszki i puste komentarze, bo akurat mignęła ci treść o „Solidarności”. No wiecie, klasyka gatunku – styropian, związki zawodowe, wąsaci panowie z fabryki, blokowanie warszafki i odwieczne, pełne wyższości pytanie: „A po co to komu w XXI wieku?”. To urocze, jak bardzo współczesny „śmieszek” lubi udawać kogoś wyżej, uważać się za wolnego, nowoczesnego Europejczyka i jednocześnie z absolutną, niemal religijną rzetelnością korzystać z każdego pojedynczego przywileju, który ci rzekomo zacofani ludzie – często z narażeniem własnej kariery zawodowej, a nawet życia – dla niego wywalczyli.

​Najbardziej fascynujące jest jednak to, jak bezmyślnie ci wszyscy kpiarze i hejterzy stają się bezwolnymi ofiarami topornej narracji lobby pracodawców i liberalnych sił politycznych. Te grupy od dziesięcioleci pompują miliony w budowanie czarnego, karykaturalnego obrazu związków zawodowych. Dlaczego? Bo silny związek zawodowy to jedyny realny bat na silną korporacyjną samowolkę i wszelkie mniejsze januszexy. Liberalna propaganda latami pierze mózgi pracownikom, wmawiając im, że organizowanie się to obciach i relikt przeszłości. Cel był i jest prosty: osłabić związki, rozbić solidarność między ludźmi i sprawić, by każdy pracownik stał sam, bezbronny wobec pracodawcy. Rozbitym, samotnym i przekonanym o własnej „wyjątkowości” pracownikiem manipuluje się najłatwiej – można go wtedy wyciskać jak cytrynę, ciąć mu koszty i dokładać obowiązków, a on zamiast walczyć o swoje, będzie jeszcze często produkował w sieci memy z tych, którzy jako jedyni mogliby go obronić. To genialny w swojej perfidii mechanizm: sprawić, by ofiara wyśmiewała swojego jedynego obrońcę, ku uciesze tych, którzy na jej wyzysku zarabiają miliony. 🤭🤣

​Gdyby przeciętnemu internetowemu heheszkowi zabrać na jeden dzień wszystko to, co zawdzięcza Solidarności, jego idealny świat ległby w gruzach w jakieś trzy sekundy. Obudziłby się w dziewiętnastowiecznym folwarku, zdezorientowany i przerażony. Zacznijmy od tego, że ten twój cudowny, wolny weekend, w który tak chętnie regenerujesz siły po ciężkim tygodniu w pracy, nie wziął się z kosmosu ani z dobrego serca prezesa. Wolne soboty to nie jest naturalny stan fizjologiczny człowieka – to konkretny, wyszarpany komunie postulat, bez którego dzisiaj w każdą sobotę meldowałbyś się rano na stanowisku pracy. Podobnie zresztą jak gwarantowane jedenaście godzin nieprzerwanego odpoczynku między zmianami. Myślisz, że to standard korporacyjny? Nie, to prawo, dzięki któremu twój szef nie może ci legalnie kazać wracać do pracy bladym świtem, jeśli wyszedłeś z niej o północy. Nawet te legendarne, piętnaście minut płatnej przerwy na zjedzenie kanapki to nie jest benefit dodawany do pakietu powitalnego przez dział HR, tylko twardy zapis z Kodeksu Pracy, za który ktoś kiedyś musiał iść na zwarcie z systemem.

​Najpiękniejsza hipokryzja objawia się jednak przy kasie. Wyjątkowo zabawnie ogląda się młodych, dynamicznych buntowników, którzy drwią ze związkowego betonu, odbierając jednocześnie przelew z pensją czystą od podatku dochodowego. Ten twój zerowy PIT do dwudziestego szóstego roku życia nie powstał dlatego, że politycy nagle doznali olśnienia i pokochali młodzież. To był twardy warunek oficjalnej umowy programowej, którą „Solidarność” stanowczo wbiła na agendę, żeby ułatwić wam start w dorosłość. Z tej samej stajni pochodzi znaczne podniesienie kwoty wolnej od podatku do trzydziestu tysięcy złotych, o które związek gardłował przez całe dekady, zanim jakikolwiek polityk odważył się publicznie o tym mówić. A jeśli nie pracujesz na etacie, tylko na zleceniu i nie dostajesz już upokarzających czterech złotych za godzinę na „śmieciówce”, to też nie jest zasługa niewidzialnej ręki rynku, tylko efekt twardego powiązania minimalnej stawki godzinowej z płacą minimalną, wymuszonego przez tych samych związkowców w dwa tysiące siedemnastym roku.
​Ten festiwal niewdzięczności trwa zresztą na każdym kroku. Młode, postępowe matki (tatusiowie już też) chętnie korzystają z rocznych, płatnych urlopów rodzicielskich, zapominając, że pełnopłatna ochrona macierzyństwa to słynny osiemnasty postulat z Gdańska, bez którego dzisiaj po porodzie mogłyby co najwyżej pomarzyć o powrocie na stanowisko.

Wszyscy chętnie przytulamy „wczasy pod gruszą”, bony na święta i zapomogi z funduszu socjalnego, choć pracodawcy od lat dziewięćdziesiątych próbowali ten fundusz całkowicie zaorać i tylko twarde „nie” ze strony Solidarności uratowało te pieniądze dla waszych portfeli. Co więcej, kwota odpisu na ZFŚS stale rośnie. O prawie do legalnego strajku, wolności słowa, braku cenzury i paszporcie leżącym bezpiecznie w szufladzie zamiast na komendzie milicji nawet nie wspominam – bez obalenia tamtego monopolu przez ruch solidarnościowy, wasza dzisiejsza wolność ograniczałaby się do szeptania dowcipów w zaciszu własnej kuchni.

​Największy paradoks polega na tym, że te wszystkie kodeksowe zdobycze, z których tak bezrefleksyjnie korzystacie, to zaledwie absolutne minimum. Nie sposób wymienić wszystkiego w jednym poście. Prawdziwe cuda dzieją się tam, gdzie ludzie nie udają mądrzejszych od reszty, tylko potrafią się skrzyknąć, założyć silną organizację związkową i w setkach lub tysiącach członków dyktować warunki gry. W takich firmach, dzięki Zakładowym Układom Zbiorowym, pracownicy wywalczają dodatkowe dni płatnego urlopu, prywatną opiekę medyczną, ubezpiecznie finansowane w całości przez firmę i wyższe odprawy oraz jubileusze, o których wy – wolni, niezależni i samotni w swoich negocjacjach z korporacją – możecie sobie co najwyżej poczytać na forum i ponarzekać, że w waszej firmie tego nie ma. Więc śmiejcie się dalej, produkujcie kolejne memy i wrzucajcie bezmyślne komentarze. Tylko pamiętajcie, żeby jutro rano przyjść do pracy punktualnie, wziąć swoją piętnastominutową płatną przerwę i broń Boże nie zostawać po godzinach bez dodatkowego wynagrodzenia i dodatku za nocki. W końcu to wszystko wam się po prostu należy, prawda?

Szkoda tylko, że wasza odwaga kończy się na ekranie smartfona, a na sprawdzanie, dzięki komu to wszystko macie, brakuje już i chęci, i elementarnej przyzwoitości. 🤣🤭

RC"s"

Dzisiaj reprezentacja NSZZ „Solidarność” ✌️ Airbus Poland wzięła udział w manifestacji popierającej prezydenckie referen...
20/05/2026

Dzisiaj reprezentacja NSZZ „Solidarność” ✌️ Airbus Poland wzięła udział w manifestacji popierającej prezydenckie referendum w sprawie odrzucenia „Zielonego Ładu”. Ta unijna polityka bezpośrednio i pośrednio uderza w przemysł w kraju oraz UE, zagrażając stabilności naszych zakładów pracy. To jest fakt: obecna polityka klimatyczna przynosi Europie głęboką zadyszkę ekonomiczną, a koszty tej transformacji w pierwszej kolejności obciążają europejskie zakłady pracy i ich pracowników.

Oczywiście cele polityki "Zielonego Ładu" były ambitne i szczytne. Modernizacja przemysłu, stworzenie nowych „zielonych” miejsc pracy i uniezależnienie Europy od zewnętrznych surowców. Zielona transformacja miała przemysł uratować i unowocześnić, a nie zniszczyć! Niestety geopolityka i rzeczywistość rozjechały się z teorią i czas najwyższy, aby jak najszybciej wycofać się z tej polityki.

Jako pracownicy przemysłu i związkowcy nie jesteśmy przeciwnikami ekologicznych rozwiązań ani troski o środowisko, jednak transformacja musi być prowadzona w sposób odpowiedzialny, bezpieczny dla miejsc pracy i dostosowany do realiów rynkowych, a nie poprzez ślepe realizowanie założeń teorii, która całkowicie nie odpowiada rzeczywistości.

​Na trasie marszu spotkaliśmy także niezrzeszonych pracowników naszego zakładu. Wasza obecność to dowód na to, że niezależnie od formalnej przynależności, łączą nas wspólne, fundamentalne cele. To także jasny sygnał, że warto się organizować i działać ramię w ramię!

Niezależność związku to fundament, więc uważaj od kogo bierzesz deklarację członkowską!Dlaczego „manager-związkowiec” to...
13/05/2026

Niezależność związku to fundament, więc uważaj od kogo bierzesz deklarację członkowską!

Dlaczego „manager-związkowiec” to droga donikąd?

​W ruchu związkowym, a szczególnie w etosie NSZZ „Solidarność”, fundamentem jest niezależność. Aby związek mógł skutecznie reprezentować pracowników, musi być wolny od jakichkolwiek nacisków i powiązań z kadrą zarządzającą. W ostatnim czasie w debacie publicznej powraca temat niebezpiecznych zjawisk, które prowadzą do powstawania tzw. „żółtych związków” – organizacji pozornie pracowniczych, a w rzeczywistości kontrolowanych przez pracodawców.

​Gdzie kończy się lojalność, a zaczyna konflikt interesów?

​Jednym z najbardziej jaskrawych przykładów naruszenia tej niezależności jest sytuacja, w której osoby pełniące kluczowe role w strukturach zarządzania firmą – np. szefowie służb BHP czy wyższa kadra managerska – zasiadają jednocześnie we władzach organizacji związkowych. ​Z punktu widzenia prawnego i etycznego, taka konfiguracja budzi fundamentalne zastrzeżenia.

❗️Podległość służbowa vs. misja związkowa: Managerowie wysokiego szczebla (w tym szefowie BHP) podlegają bezpośrednio Zarządowi. Ich zadaniem jest realizacja celów biznesowych i operacyjnych pracodawcy. Związkowiec z kolei ma za zadanie kontrolować te działania. Nie da się rzetelnie kontrolować własnego przełożonego, od którego otrzymuje się polecenia służbowe i premie.

❗️​Fikcja obiektywizmu w BHP:
Służba BHP z definicji ma być bezstronna, ale w praktyce jest narzędziem pracodawcy. Jeśli ta sama osoba, która odpowiada za stan bezpieczeństwa w zakładzie, ma opiniować protokoły powypadkowe jako przedstawiciel związku, dochodzi do sędziowania we własnej sprawie. To sytuacja, w której interes pracownika zawsze schodzi na dalszy plan.

❗️​Zagrożenie „żółtym związkiem”: Jeśli osoby z nadania pracodawcy przejmują stery w związkach, organizacja przestaje być tarczą dla pracowników, a staje się pasem transmisyjnym dla decyzji zarządu. To prosta droga do utraty zaufania załogi i paraliżu realnej ochrony praw pracowniczych.

​Nasz Związek od lat stoi na stanowisku, że „czystość szeregów” jest gwarancją skuteczności. Osoba pełniąca funkcje kierownicze, mająca realny wpływ na losy podwładnych (awanse, kary, oceny), nie powinna sprawować funkcji w zarządzie związku. Oczywiście jak najbardziej mogą i powinni być członkami związku oraz mieć wpływ także na swoje warunki pracy i płacy.

​Mieszanie roli nadzorcy i obrońcy to nie tylko konflikt interesów – to patologia strukturalna, która uderza w rzetelność dialogu społecznego. Tam, gdzie zaciera się granica między związkowcem a dyrekcją, kończy się prawdziwa ochrona pracownika, a zaczyna gra pozorów.
​Jako NSZZ „Solidarność” będziemy zawsze piętnować wszelkie próby naruszania niezależności związkowej. Związek Zawodowy musi należeć do pracowników – bez kompromisów i bez „podpowiedzi” ze strony managementu.

06/05/2026

 

Za nami intensywne posiedzenie Krajowej Sekcji Przemysłu Lotniczego NSZZ "Solidarność", które odbyło się w siedzibie Air...
27/04/2026

Za nami intensywne posiedzenie Krajowej Sekcji Przemysłu Lotniczego NSZZ "Solidarność", które odbyło się w siedzibie Airbus Polska. Dzięki gościnności Sebastiana Magadzio, eksperta sektora obronnego i lotniczego, oraz przedstawiciela koncernu Airbus w Polsce i Europie Środkowowschodniej, mogliśmy w merytorycznej atmosferze omówić kluczowe wyzwania i szanse stojące przed naszą branżą.

Podczas spotkania podsumowaliśmy dotychczasowe prace Zespołu Trójstronnego ds. Rozwoju Przemysłowego i Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych oraz wypracowaliśmy stanowisko na nadchodzące rozmowy z przedstawicielami rządu i wojska, które zaplanowano na 5 maja.

Naszym priorytetem pozostaje rzetelna analiza sytuacji w zakładach lotniczych, dbałość o perspektywy rozwoju sektora oraz zdecydowane działanie na rzecz eliminowania wszelkich zagrożeń dla pracowników. Głos reprezentantów branży lotniczej musi być słyszalny tam, gdzie zapadają decyzje dotyczące polskiego bezpieczeństwa i przemysłu. ✌️

Zamiast merytorycznej dyskusji – teatr lalek i ordynarne ataki.​Dzisiejsze spotkanie pracodawcy z załogą, zamiast rzetel...
23/04/2026

Zamiast merytorycznej dyskusji – teatr lalek i ordynarne ataki.

​Dzisiejsze spotkanie pracodawcy z załogą, zamiast rzetelnej komunikacji, stało się areną żenujących popisów „żółtych” związków zawodowych. Z przykrością stwierdzamy, że zamiast debaty o wzroście wynagrodzeń, czy lepszych warunkach pracy, byliście świadkami chamskich ataków personalnych na przedstawicieli NSZZ „Solidarność” i naszą organizację. Co szczególnie oburzające, te bezpodstawne pomówienia i ordynarne porównania padały pod nieobecność atakowanych osób, przy niemal całkowitej bierności Zarządu. Brak merytorycznych argumentów próbuje się dziś przykryć agresją i służalczością. Nie damy się zastraszyć – Solidarność to realna walka o Wasze interesy, a nie „lanie wody” i rzucanie błotem. Solidarność to siła, a nie uległość!

CZY WIECIE JUŻ, ILE W KOŃCU DOSTANIECIE PODWYŻKI? 🤔​Trwają spotkania Zarządu z pracownikami, ale czy padają na nich jaki...
22/04/2026

CZY WIECIE JUŻ, ILE W KOŃCU DOSTANIECIE PODWYŻKI? 🤔

​Trwają spotkania Zarządu z pracownikami, ale czy padają na nich jakiekolwiek konkrety? Jako NSZZ „Solidarność” mamy duże wątpliwości co do przejrzystości proponowanych zasad. Zamiast jasnych reguł, często słyszymy o „rynkowości” i naszym zdaniu dość uznaniowych „krokach”, które mogą wykluczać część załogi.

​Czy podczas spotkań dowiedzieliście się, na jakiej podstawie wyliczono Waszą wartość rynkową? Czy wiecie chociaż, na jaką kwotę możecie liczyć?Czy usłyszeliście coś więcej niż ogólniki z prezentacji?

​Dajcie znać w komentarzach, jak wyglądają te rozmowy z Waszej perspektywy! Nie zgadzamy się na podwyżki „w ciemno” i dążenie do rynkowej przeciętności. Walczymy o sprawiedliwe zasady dla każdego! ✊✊✊

Adres

Warsaw
02-256

Telefon

+48728346145

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy NSZZ Solidarność Airbus Poland umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do NSZZ Solidarność Airbus Poland:

Udostępnij