10/09/2026
MINISTERSTWO WYLEWA KUBEŁ ZIMNEJ WODY NA ZARZĄDY.
Realizacja strategicznych kontraktów w przemyśle obronnym i lotniczym, zwłaszcza w obliczu wymagań unijnego programu SAFE, nakłada na pracowników olbrzymią odpowiedzialność, wymaga pracy w szybkim tempie i w warunkach stałej presji czasowej. W momencie, gdy zakłady pracują na pełnych obrotach, a branża notuje wzmożony rozwój, Związek Pracodawców Przedsiębiorstw Przemysłu Obronnego i Lotniczego podjął decyzję skrajnie nieodpowiedzialną – wypowiedział Ponadzakładowy Układ Zbiorowy Pracy (PUZP). Tę próbę osłabienia ochrony pracowniczej i wywołania niepewności w kluczowych dla państwa zakładach od razu zablokował Krajowy Sekretariat Metalowców NSZZ „Solidarność”, występując do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o jednoznaczną ocenę prawną tego kroku.
Odpowiedź resortu pracy okazała się prawdziwym zimnym prysznicem dla władz spółek, które zakładały, że pozbycie się układu odbędzie się bez konsekwencji. Ministerstwo wprost oceniło ruch pracodawców jako działanie całkowicie sprzeczne z polityką państwa oraz celami unijnej dyrektywy dotyczącej adekwatnych wynagrodzeń. Polska ze wskaźnikiem objęcia układami na poziomie zaledwie 12 procent jest pod szczególną obserwacją instytucji europejskich, które wymagają dążenia do progu 80 procent. Zamiast niszczyć istniejące porozumienia, zarządy miały ustawowy obowiązek dbania o ich aktualność i dopasowywanie ich zapisów do realiów rynkowych na drodze dialogu. Co więcej, lekkomyślne zerwanie układu pozbawia firmy szansy na preferencje i dodatkowe korzyści finansowe w obrębie zamówień publicznych, z których beneficjenci programu SAFE mogliby skorzystać.
Najważniejsze ostrzeżenie ze strony ministerstwa dotyczy jednak bezpośredniej odpowiedzialności karnej, w jaką uwikłały się zarządy firm. Wypowiedzenie dotychczasowego układu nie oznacza bowiem wolnej ręki dla pracodawców, lecz nakłada na nich kategoryczny, wynikający z artykułu 10 nowej ustawy obowiązek podjęcia rokowań nad nowym porozumieniem na żądanie strony społecznej. Uchylanie się od rozmów ze związkami zawodowymi przestaje być jedynie kwestią złej woli czy polityki korporacyjnej, a staje się wykroczeniem. Artykuł 38 ustawy jasno precyzuje, że kto wbrew obowiązkowi odmawia podjęcia rokowań w celu zawarcia lub zmiany układu, podlega karze grzywny albo karze ograniczenia wolności. Próba oporu wobec praw pracowniczych doprowadziła zarządy do prawnej ściany, a jedynym wyjściem z tej sytuacji jest powrót do stołu negocjacyjnego i rzetelny dialog ze stroną społeczną.