15/05/2026
🫶🏻 Są takie momenty, które lubimy najbardziej: kiedy nasi Podopieczni zamykają rozdział, bo są zdrowi. Dziś jest właśnie taki dzień! Ewa kończy bycie Podopieczną Rak’n’Rolla.
🙌🏻 Kiedy Ewa trafiła do nas, potrzebowała nie tylko wsparcia w leczeniu, ale też poczucia, że nie jest w tym wszystkim sama. Dzięki zbiórce mogła odetchnąć od stresu związanego z kosztami leczenia. Była też pomoc psychiczna, rozmowy, małe gesty i ludzie, którzy naprawdę słuchali.
🗣️ „Były momenty, kiedy po takich rozmowach czułam się po prostu lżej” – mówi, wspominając rozmowy ze swoją opiekunką Beatą.
Dziś Ewa kończy tę historię i choć sama przyznaje, że na początku wydawało jej się, że świat się kończy, teraz powiedziałaby tamtej sobie: „Będziesz dużo silniejsza, niż teraz myślisz.”
Z tej drogi wyniosła też coś bardzo ważnego: że nie trzeba być bohaterką przez 24 godziny na dobę. Można mieć gorszy dzień, płakać, złościć się i mieć dosyć. I to jest normalne!
Ewa, ogromnie się cieszymy, że teraz możesz po prostu iść dalej. Życzymy Ci dużo spokoju i mnóstwa pięknych momentów, które dopiero przed Tobą! ☀️