Fundacja Kultywowania Tradycji Koszykarzy Polonii Warszawa

Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: organizacja

Fundacja Kultywowania Tradycji Koszykarzy Polonii Warszawa Fundacja
Kultywowania Tradycji
Koszykarzy Polonii Warszawa

KRS: 0000821758
NIP: 5252811350

5 sierpnia 1944 roku to najtragiczniejszy dzień w historii Warszawy. Wówczas zaczęła się rzeź Woli. Na Ochocie i w innyc...
05/08/2026

5 sierpnia 1944 roku to najtragiczniejszy dzień w historii Warszawy. Wówczas zaczęła się rzeź Woli. Na Ochocie i w innych miejscach Warszawy trwały masowe pacyfikacje ludności cywilnej.

W rocznicę tych wydarzeń wspominamy losy Polonistów, którzy w trakcie Powstania byli cywilami. Były to jakże tragiczne losy, doświadczane z różnych perspektyw.

⚫ Stanisław Czyżykowski - jeden z założycieli koszykarskiej Polonii Warszawa, zdobywca Pucharu Polski z 1934 r., nie przeżył wojny. 29 sierpnia zginął pod gruzami domu przy ul. Kilińskiego 3. Odszedł wraz ze swoją żoną, Wandą z.d. Chmurzyńską, przedwojenną koszykarką "Czarnych Koszul"

⚫ O włos od śmierci był Marcin Herbst (rocznik 1937), późniejszy mistrz Polski z 1944 r. Jak wspominał po latach: - Już w pierwszych dniach powstania, okolice mojego rodzinnego domu na rogu ulic Madalińskiego i Kieleckiej obstawili niemieccy strzelcy. Pewnego dnia poczułem podmuch kuli na uchu. Wbiła się za mną w ścianę, obok portretu ojca. Dosłownie o centymetr minęła moje ucho.

⚫ Bracia Mateja: Andrzej i Krzysztof, po wojnie ważne postaci koszykarskiej Polonii (Andrzej: koszykarz w latach 1958-62, Krzysztof: koszykarz a potem wieloletni społecznik) w sierpniu 1944 mieli odpowiednio 7 i 4 lata. Do wybuchu Powstania mieszkali na Ochocie, przy Wawelskiej. Pierwszych kilka dni sierpnia 1944 roku spędzili w piwnicy. W nocy z 9 na 10 sierpnia zastrzelony został ich ojciec Stefan (znany przedwojenny sędzia prawa pracy). Następnie rodzina Matejów trafiła na Zieleniak, gdzie w tle rozgrywały się dantejskie sceny. "Było już ciemno kiedy dotarliśmy do Zieleniaka, gdzie nas zatrzymano na „kwaterę”. Jak zrobiło się ciemno, to ludzie chyba próbowali uciekać, gdyż pamiętam wrzaski i strzały naszej ochrony, tj. osławionej brygady SS gen. Kamińskiego. (…) Wiem, że wiele lat po wojnie, gdy mieszkałem na Dickensa nigdy nie lubiłem chodzić na Zieleniak i chyba nigdy tego nie robiłem sam" - tak Andrzej Mateja opisywał wydarzenia z sierpnia 1944 r. .

⚫ Dramatyczne były losy Wiesława Siwka (rocznik 1930), wicemistrza Polski z Polonią z 1954 roku. Już w pierwszych dniach sierpnia 1944 r. został wraz ze swoim ojcem i innymi mieszkańcami kamienicy z okolic placu Zbawiciela wytypowany do rozstrzelania. Jak wspominał: "Uznano mnie, mimo moich 14 lat, za mężczyznę i skierowano na prawo, za tatą, wyrywając równocześnie z ręki smycz, na której miałem psa. Mama złapała mnie za lewą rękę i ciągnęła w przeciwnym kierunku. Rozgrywało się to na oczach stojącego gestapowca, w pełnej partyjnej gali, który jednym uderzeniem szpicruty w ramię ciągnącego mnie esesmana powiedział: >>zabraliście mu psa, oddajcie mu życie

🇵🇱 1 sierpnia 1944 r. Warszawa zerwała się do walki o wolność. Dziś o godzinie 17:00, 82 lat później cała stolica, jak i...
01/08/2026

🇵🇱 1 sierpnia 1944 r. Warszawa zerwała się do walki o wolność. Dziś o godzinie 17:00, 82 lat później cała stolica, jak i Polska, zatrzyma się i uczci pamięć.
W rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego wspominamy m.in. bohaterów związanych na przestrzeni lat z koszykarską Polonią.

***

⚫️ Wojciech Gosiewski - w 1939 r. koszykarski wicemistrz Polski z Polonią (grał pod pseudonimem "Wojsławski"). W okresie okupacji uczestnik konspiracyjnych rozgrywek siatkarskich. Wraz z L. Wiśniewskim i Bohdanem Bartosiewiczem tworzył jedną z najlepszych warszawskich drużyn trójkowych. Członek Armii Krajowej, stopień: kapral podchorąży, pseudonim "Radlicz". Podczas Powstania Warszawskiego VII zgrupowanie (batalion) "Ruczaj" - kompania "Tadeusz" - pluton 138. 4 sierpnia ciężko ranny podczas ataku na "Małą PAST-ę". Zmarł następnego dnia w szpitalu przy ul. Mokotowskiej 55 w wyniku odniesionych ran.

⚫️ Stanisław Kacicki - koszykarz Polonii w latach 30., m.in. wicemistrz Polski z 1935 r. W wojnie obronnej 1939 walczył w szeregach 7. Pułku Ułanów Lubelskich. Uwięziony przez Sowietów w obozie w Kozielsku, z którego uciekł. W konspiracji w Armii Krajowej (1. Dywizjon 7. Pułku Ułanów Lubelskich "Jeleń” - pluton 1109). W Powstaniu Warszawskim walczył w batalionie "Zaremba"-"Piorun" - 3. kompania na Śródmieściu Południowym. Po upadku Powstania w niewoli. Po zakończeniu II wojny światowej nie wrócił do Polski, pozostając na Zachodzie.

⚫️ Jerzy Rossudowski - wicemistrz Polski z Polonią Warszawa z 1939 roku, brązowy medalista mistrzostw Europy z tego samego roku. Student Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej. W 1939 r. żołnierz kampanii wrześniowej (Samodzielna Grupa Operacyjna "Polesie", jako ochotnik), walczył w bitwie pod Kockiem (trafił do niewoli, z której zbiegł). W okresie okupacji działał w konspiracji (Armia Krajowa - pułk "Baszta", od VI 1944 zgrupowanie "Oaza" (Wilanów)). Powstaniec warszawski (ps. "Stary", kompania "Krawiec"). Zginął 2 września 1944 r. najprawdopodobniej na rogu ulic Chełmskiej i Iwickiej.

⚫️ Zdzisław Sięga - legendarny spiker koszykarek, koszykarzy i piłkarzy Polonii Warszawa, opiekun koła kibica, które w 1975 r. zostało uznane najlepszą grupą sympatyków I ligi koszykówki mężczyzn. Jako nastolatek (ps. "Czarny") działał w Szarych Szeregach, w Powstaniu był listonoszem-łącznikiem na Śródmieściu Południowym. Za swoją postawę otrzymał m.in. Krzyż Armii Krajowej i Warszawski Krzyż Powstańczy.

⚫️ Władysław i Zygmunt Ślesiccy - powojenni koszykarze Polonii, Zygmunt Ślesicki później był jeszcze trenerem koszykarzy i koszykarek “Czarnych Koszul”. Władysław zasłynął jako reżyser, m.in. “W pustyni i w puszczy”, które obejrzało ponad 30 milionów widzów. Podczas Powstania obaj bracia należeli do Szarych Szeregów, uczestniczyli w Harcerskiej Poczcie Polowej. Władysław w trakcie walk został awansowany do stopnia podharcmistrza i kaprala. Obaj po powstaniu trafili do obozu pracy w Sulau, z którego uciekli do Polski. Historia tę Władysław Ślesicki przeniósł na ekran w filmie “Droga daleka przed nami”.

🔗 Więcej informacji o Powstańcach Warszawy związanych z Polonią Warszawa można znaleźć na WikiPolonia. Serdecznie zachęcamy do lektury.

Zapraszamy również do przeczytania naszego tekstu wspomnieniowego sprzed 2 lat. Odnośnik w komentarzu.

Dziś Krzysztof Mateja obchodziłby 86. urodziny...
08/07/2026

Dziś Krzysztof Mateja obchodziłby 86. urodziny...

🏀 8 lipca 1940 urodził się Krzysztof Mateja - jedna z najbardziej zasłużonych postaci w historii koszykarskiej Polonii Warszawa. Z klubem związany najpierw jako zawodnik (w latach 1958-1970), a po zakończeniu kariery jako sekretarz, kierownik sekcji oraz członek władz klubu.
➯ https://wikipolonia.pl/index.php/Krzysztof_Mateja

Z zainteresowaniem śledziliśmy finały PLK, gdzie prowadzony przez Arkadiusza Miłoszewskiego Zastal Zielona Góra dzielnie...
21/06/2026

Z zainteresowaniem śledziliśmy finały PLK, gdzie prowadzony przez Arkadiusza Miłoszewskiego Zastal Zielona Góra dzielnie stawiał się faworyzowanej Legii. Niestety, dziś w decydującym meczu musiał uznać wyższość rywala.
Drużynie z Zielonej Góry należą się wielkie brawa za ambitną walkę. A Arkadiusz Miłoszewski - wychowanek Polonii - jest już niewątpliwie jednym z najlepszych polskich trenerów koszykówki (o ile nie najlepszym!).
Przypominamy jego sylwetkę sprzed 3 lat, kiedy prowadząc Kinga Szczecin zdobył mistrzostwo Polski. Kolejne sezony były dla niego momentami trochę jak roller coaster, ale w wielkim stylu wrócił do finałów. I zapewne nie powiedział ostatniego słowa!

Mamy nowego mistrza Polski w koszykówce! W czwartek King Wilki Morskie Szczecin pokonał WKS Śląsk Wrocław, dzięki czemu zwyciężył w rywalizacji 4:2. Jednym z

New York Knicks mistrzami NBA!Po 53-letniej przerwie legendarny klub zwyciężył w najlepszej koszykarskiej lidze świata.K...
14/06/2026

New York Knicks mistrzami NBA!
Po 53-letniej przerwie legendarny klub zwyciężył w najlepszej koszykarskiej lidze świata.
Knicks to jedyny oprócz Boston Celtics klub występuje w NBA nieprzerwanie od początku (od 1946 r.) i ani razu nie zmienił lokalizacji.
Z punktu widzenia dbałości o historię - cieszył oko widok legend różnych pokoleń Knicks obecnych na trybunach, i to zarówno w Madison Square Garden, jak i w San Antonio. Od mistrzów z lat 70., przez zjawiskowych koszykarzy lat 90. z Patrickiem Ewingiem na czele, czy Carmelo Anthony'ego, ikony Knicks z poprzedniej dekady.
Było to bardzo ładne i inspirujące. Podobnie jak obrazek Walta Fraziera, legendy dawnych mistrzów, towarzyszącego współczecnym Knickson podczas mistrzowskiej dekoracji.
Mistrzem NBA został także Jeremy Sochan - syn byłej koszykarki "Czarnych Koszul", Anety Sochan.

DZIKI, PIŁKARZE I REFLEKSJA NAD UPŁYWEM CZASUTrzy lata to dość niewdzięczny przedział czasowy do oceny - czy to dużo, cz...
28/05/2026

DZIKI, PIŁKARZE I REFLEKSJA NAD UPŁYWEM CZASU

Trzy lata to dość niewdzięczny przedział czasowy do oceny - czy to dużo, czy to mało. Jak zwykle bywa w takich wartościowaniach: to zależy od przyjętej perspektywy. Jest to jednak dość uchwytny: mniejszy niż kadencje światowych parlamentów, prezydentów, mniej niż okres olimpiady.

Kiedy myślimy o takim czasie w odniesieniu do koszykarskiej Polonii, mamy przed oczami mecz z Dzikami Warszawa z lutego 2023. Wygrany przez "Czarne Koszule" 81:67. To chyba najlepszy moment ostatnich 5 lat, od momentu reaktywacji. Wyprzedane bilety, hala Koło wypełniona głównie kibicami Polonii, dobra atmosfera na trybunach...
Od tamtej pory minęły już ciut ponad 3 lata. Dziś Dziki są w najlepszej czwórce koszykarskiej Ekstraklasy.

Życząc powodzenia w nadchodzących półfinałach z Legią, nasuwa się gorzka refleksja na temat losów obu koszykarskich organizacji od czasu wspomnianego meczu. O sytuacji Dzików mówilismy, natomiast Polonia - choć już z własną akademią, co jest wielką zdobyczą - co do zasady zalicza regres. Druzyna od 3 lat nie awansowała do play-offów, a kibiców nie przybywa. Gorycz jest tym większa, że za niedawnymi rywalami Polonii nie stał wielki biznes. Trudno wszak stwierdzić aby właściciel Dzików Michał Szolc był bardziej majętnym człowiekiem niż polonijny dobrodziej Jakub Górski (przede wszystkim w kontekście angażowania swoich środków na rzecz klubu).

Być może klucz do zrozumienia odmienności losów Polonii i Dzików tkwi w czymś, co włodarze lubią mawiać jako "własnym DNA". W Dzikach było to niewątpliwie wyróżnieniem od początkow istnienia klubu. Jeszcze w przedkoronawirusowych realiach II ligi miały własny zorganizowany fanklub, swój utwór hiphopowy, kontakty w mediach. Skutecznie budząc zainteresowanie wśród sympatyków przede wszystkim koszykówki, dobrej rozgrywki. Przestrzeni, w którą niegdyś, z przyzwoitym rezultatem (w medalowych latach 2004-05) niegdyś wchodziła Polonia (aż nasuwa się tu myśl, że reaktywacja koszykarskiej Poloni nastąpiła o około... 3 lata za późno)

Tutaj na tle pólfinalistów Ekstraklasy, KKS Polonia wypadała i wypada bardzo blado. Oczywiście słów o "polonijnym DNA" w ustach klubowych decydentów nie brakuje, nie wiadomo jednak, na czym miałoby ono polegać. Nie jest tym mityczne "stawianie na młodzież w I lidze". Abstrahując od merytoryki, gdyby kluby zaplecza Ekstraklasy miały obowiązek tworzenia strategii, zapewne 90% z nich by o czymś takim wspomniało. Wyróżników nie sposób znaleźć również w klubowej komunikacji i pozasportowej działalności.

Tym, co na pewno wyróżnia Polonię jest jej fantastyczna historia, "nieliczni ale fanatyczni" społecznicy gotowi realizować i angażować się w okołoklubowe inicjatywy, niekoniecznie stricte sportowe. Mówiąc o historii, nie można nie wspomnieć o setkach osób trenujacych niegdyś u Adama Latosa, Andrzeja Nowaka i innych znakomitych trenerów młodych adeptów "Czarnych Koszul".

Szkopuł w tym, że KKS Polonia z tego dobrodziejstwa nie korzysta. O historii w ostatnich latach wspomniała bodaj tylko przy okazji kampanii informującej o Polonijnych Powstańcach Warszawskich zorganizowanej przez SKK, czy wizycie Wiktora Zborowskiego w polsatowskim programie (do czego wedle naszej wiedzy nie doszło z inicjatywy klubu, choć oddać trzeba miły gest w postaci przekazania koszulki na wizji).
Nie uświadczyliśmy natomiast wspomnienia rocznicy mistrzostwa z 1959, czy pierwszego meczu z 1928 r.! A ważne osoby z życia Polonii w dużym stopniu zdają się funkcjonować w oderwaniu od bańki towarzysko-organizacyjnej współczesnych decydentów.

A przecież są to fundamenty, na którym należy budować prawdziwe "polonijne DNA". Nie trzeba tu ślepo naśladować innych klubów, tylko korzystać ze swojego dorobku.

I choć obecnie na stołecznym koszykarskim rynku jest niezwykle ciasno - zwłaszcza w sytuacji, gdy w czwórce najlepszych klubów aż 2 są z Warszawy - to nie można się zarażać i trzeba robić swoje. Przecież podobne głosy słychać było lata temu, gdy Legia czy Dziki zaczynały swą działalność. Tylko że Polonia nie ma czasu na marazm, z każdym straconym rokiem będzie coraz trudniej o budowę pozycji (o ile nie pojawi się jakiś "czarny łabędź")...

A skoro mówimy o Polonii... dziś walkę w barażach o piłkarską Ekstraklasę zaczyna Polonia.
Futbolistom "Czarnych Koszul" z całego serca trzeba życzyć powodzenia. Także nawet, jeśli z różnych powodów nie lubi się piłki nożnej. Jak pokazują przykłady ostatnich lat - niezwykle istotny w kontekście budowy infrastruktury jest sukces sportowy. Ekstraklasa piłkarzy zapewne pomogłaby w powodzeniu rozbudowy K6 - w tym w budowie nowej hali.

Pomijając kwestie obiektów, o piłkarzach nie można zapominać, gdyż w licznych innych aspektach funkcjonowania powinni być kluczowym partnerem. Dodajmy, że w minionym sezonie prezes i właściciel sekcji Gregoire Nitot był widywany na Kole - w drugą stronę takich wizyt nie kojarzymy. Co mocno dziwi, gdyż Polonia to jest wspólna marka, wspólna tradycja, wspólna w znacznym stopniu społeczność kibiców...

(Przy okazji, pamiętamy, że w 2022 r udało się zorganizować autokar z meczu piłkarzy na mecz koszykarzy, który wypełnił się do ostatniego miejsca. Aż prosi się o powtórkę!)

🏀 Koszykarze Polonii zakończyli sezon. Środowa porażka z Kotwicą Kołobrzeg oraz rezultaty innych meczów sprawiły, że "Cz...
17/04/2026

🏀 Koszykarze Polonii zakończyli sezon. Środowa porażka z Kotwicą Kołobrzeg oraz rezultaty innych meczów sprawiły, że "Czarne Koszule" zajęły 10. miejsce w sezonie zasadniczym. Nie udało się osiągnąć zakładanego celu, jakim było zajęcie miejsca w czołowej ósemce i awans do fazy play-off.
🛑 Polonia nie przegrała sezonu ani w środę, ani 2 tygodnie temu ulegając już zdegradowanym Żubrom Białystok. Ani nawet pod koniec zeszłego roku, gdy na Kole doznała 22-punktowej klęski ze zdziesiątkowaną Kotwicą.
🧩 Koszykarze obecny sezon przegrali już u jego zarania. Zbudowano przypadkowy skład – bez klasowego rozgrywającego, z źle dobranymi polskimi zawodnikami. O losowości świadczy choćby to to, że najlepszy obok Jana Malesy krajowy gracz – Wiktor Sewioł – do klubu trafił jako opcja awaryjna, tymczasowy zastępca kontuzjowanego Patryka Pułkotyckiego.
♟️ Zwłaszcza z perspektywy obecnego sezonu widać, że David Torresusca był złym wyborem trenerskim. Ocenę hiszpańskiego szkoleniowca – negatywną po poprzednim sezonie (pamiętamy o porażkach poniesionych mimo wysokiego prowadzenia w IV kwarcie) – jeszcze obniża postawa jego byłych podopiecznych w trwających wciąż jeszcze rozgrywkach. Wszak kręgosłup Decki Pelplin, która pewnie awansowała do play-offów tworzą znani jeszcze z poprzedniego sezonu z Obozowej Jalen Coke-Domingue, Przemysław Kuźkow i Filip Gurtatowski. A jeśli weźmiemy pod uwagę, że oprócz tej trójki, trener Torresusca miał w poprzednim sezonie do dyspozycji Adriana Kordalskiego (ostatnio podstawowy zawodnik 4. drużyny sezonu zasadniczego – SKS-u Starogard Gdański), tym gorzej ocenić należy pracę byłego I szkoleniowca Polonii.
🎢 Niezależnie od krytycznej oceny trenera, z tak a nie inaczej skonstruowanym składem trudno było myśleć o play-offach. Mimo to, zostało to wyznaczone jako cel przez klubowych włodarzy. I przez chwilę wydawało się to możliwe do osiągnięcia. Nadzieje rozbudziły znakomita dyspozycja Jalena Sullingera na początku sezonu, bilans 7-2 po pierwszych 9 meczach.
👤 I w okresie, kiedy "Czarne Koszule" plasowały się w ścisłej czołówce, prezes-dyrektor KKS Polonii Tomasz Jaremkiewicz udzielił wywiadu Pameli Wronie z Polskiego Kosza. Poniżej kilka cytatów z tej rozmowy:
„(…) w tym sezonie mamy lepsze DNA, dzięki czemu udaje nam się wygrywać. Być może mamy lepsze umiejętności, ale na pewno jesteśmy bardziej walczącym i zaangażowanym zespołem, idącym w jednym kierunku. David nie miał swoich zwolenników. Z pełnym przekonaniem mogę uznać to za sukces, że w ogóle i nadal współpracujemy. Jeżeli on by nie został, to ja też nie. Dla mnie sprawa była jasna. I teraz widać tego efekty. (…) Natomiast jestem przede wszystkim dumny z samego siebie. Mało kiedy czuje się docenienie, więc sam siebie teraz docenię.”
„Jest coś w tym, że przed sezonem jest najwięcej pracy. Dodatkowo, mam jeszcze obowiązki prezesa. Poniekąd rzuciłem się na głęboką wodę. Obecnie jestem w klubie najważniejszą osobą – ważniejszą niż sam właściciel, który przeznacza naprawdę duże sumy na klub. A dlaczego? Bo robię dosłownie wszystko. A gdyby nie miałby kto się tym zajmować, to nie byłoby tej organizacji. To jest coś, co lubię robić i jest – zdaje się – moim powołaniem.”
„Nie chcę wygłaszać żadnych górnolotnych przemyśleń, ale wszystko, co się wydarza w Polonii jest za moim błogosławieństwem lub nie. Każda osoba, która z nami współpracuje musiała być też zaakceptowana przeze mnie, choć trener miał wolną rękę w budowie składu ze mną. Dlatego jakakolwiek krytyka zespołu dotyka mnie osobiście i zawsze biorę wszystko na siebie. Nigdy nie wypłaciłem sobie wynagrodzenia, dopóki wszyscy inni nie zostali opłaceni. Owszem, nikt mnie do tego nie zmusza, ale mam świadomość, że mój angaż i pobyt w Polonii zbliża się raczej ku końcowi.”
🫧 Kontuzja, a potem słabsza forma Sullingera, brutalnie sprowadziły Polonię na ziemię. Od 15 listopada do 31 stycznia Polonia wygrała tylko 2 z 10 spotkań. Szczególnie bolesna była porażka u siebie ze zdziesiątkowaną Kotwicą Kołobrzeg. Rywal mający do dyspozycji jedynie 8 zawodników (z czego efektownie wykorzystywano 7), rozgromił „Czarne Koszule” na Kole 86:64. Już na przełomie stycznia i lutego widać było, że Polonia na play-offy w tym sezonie sportowo nie zasługuje.
📉 Fiaskiem zakończyło się zapowiadane stawianie na młodzież. Wbrew zapowiedziom, zawodnicy poniżej 23 lat, co do zasady nie czynili postępów. Najlepszy z nich, Maksymilian Duda, miał dobre pojedyncze występy. Ale jeśli porównamy jego osiągnięcia z poprzednim sezonem (spędzonym w GKS-ie Tychy), nie wygląda to już dobrze. Pomimo spędzania na parkiecie więcej czasu, zanotował regres w średniej liczbie zdobywanych punktów, skuteczności z gry i rzutów wolnych (w tej ostatniej statystyce olbrzymi spadek: z 61,9%, do ledwie 40,6% trafionych rzutów za 1!).
Młodzieżowcy obecni w klubie jeszcze w poprzednich rozgrywkach – Artur Niemiec, Jakub Osiński i Filip Poradzki – spędzali na parkiecie przeciętnie mniej czasu niż w poprzednim sezonie, zmalał też ich średni wkład punktowy. Pozostali zawodnicy U23 odgrywali jeszcze mniejszą rolę.
Polonia była wśród drużyn najczęściej stawiających na młodzież, ale nie była tu liderem. Według wyliczeń portalu Puls Basketu, Polonia uzyska drugą najwyższą premię od PZKosz za występy zawodników poniżej 23 lat – zauważalnie jednak ustępując w tej klasyfikacji wspomnianej wyżej Dece Pelplin.
Nietrafionych decyzji kadrowych, niekompatybilności składu, nie tłumaczy w pełni nawet relatywnie niewysoki budżet płacowy (wg Piotra Janczarczyka ze Strefa Chanasa KKS Polonia ma 13 co do wielkości budżet płacowy w lidze, przy czym - nie jest rozstrzygnięte, czy w tym rankingu były uwzględnione opłaty z tytułu zatrudnienia drugiego obcokrajowca).
🚧 Część sportowa to jednak tylko jeden z aspektów działalności klubu – niekoniecznie najważniejszy. Na trybunach – nie licząc ostatniego meczu, na którym pojawiło się mnóstwo osób wcześniej nie widywanych – przez cały sezon hulał wiatr, zazwyczaj pojawiało się około 150-200 osób. Nie licząc grupy próbującej dopingować klub (za co należą się słowa uznania), brakowało działań służących poprawie atmosfery. Mimo frazesów o „polonijnym DNA” nie czuć było esencji Polonii, jej wyjątkowości, stu lat historii. Wymowne jest, że przez ostatni rok, klub na swoich mediach społecznościowych nie publikował żadnych treści z okazji rocznic ważnych wydarzeń – pierwszego meczu, mistrzostwa Polski, wyeliminowania Barcelony z Pucharu Europy, czy 50-lecia wicemistrzostwa z 1976 r. Smutne, że klub nie pielęgnuje choćby w taki sposób swego największego aktywa – unikalnej historii.
🌬️ Ostatnie lata dobitnie pokazują, że stosowana w Projekcie 1P sp. z o.o. organizacja władz poprzez jednoosobowy zarząd nie zdaje egzaminu. Ten dość unikatowy w skali ligi model (w I lidze stosowany jeszcze tylko w Spójni Stargard i Resovii), przy ograniczonych zasobach finansowych, półamatorskiej strukturze – nie pozwala na stworzenie sprawnie funkcjonującej organizacji, z odpowiednią otoczką, sprawną komunikacją, działalnością społeczną. A jeśli weźmiemy pod uwagę, że osobom wolontariacko angażującym się w okołoklubowe życie czasem dziękowano za współpracę bez słowa… Stwierdzić trzeba, że klub wpadł w pułapkę błędnego koła. Ograniczone środki finansowe nie pozwalają na zaangażowanie osób niezbędnych do profesjonalizacji. Ale przez strukturę ograniczoną do jednego członka zarządu, nie można realizować innych działań. I tak cały czas, już od 4 lat…
Ten obraz nie jest obecny od wczoraj.
⚠️ Negatywnie należy ocenić podejmowane w ciągu ostatnich 3 lat decyzje personalne. Źle dobierano sztab (począwszy od podpisania 2-letniego kontraktu z Jakubem Pendrakowskim, zatrudnienie Davida Torrescusci, angażowanie psychologów z Hiszpanii). Marazm dotyczy również klubowej otoczki, a struktura organizacyjna nie przystaje do wyzwań, przed którymi stoi Polonia. Największy atut – rozwijająca się akademia – z niewiadomych powodów znajduje się w tym samym podmiocie, co drużyna pierwszoligowa. Jest to niezwykle ryzykowne, mając na uwadze specyfikę profesjonalnej (czy półprofesjonalnej) koszykówki, cechującej się niepewnością. Do tego zarządzanej przez jedną osobę, z ograniczonym budżetem administracyjnym (znowu ujawnia się wspominana bariera kadrowo-organizacyjna)
🏗️ Najwyższy czas przerwać ten stan rzeczy. Konieczne są daleko idące zmiany – na pewno organizacyjne, strukturalne, a pewnie również i personalne.
🤝 Mimo tego gorzkiego momentami obrazu – trzeba pamiętać, że Polonia i tak jest obecnie w najlepszym położeniu od ostatnich 15 lat. Gdy przed laty jeździliśmy na trzecioligowe mecze MKS Polonii do Grójca, Żyrardowa, czy Płocka – mogliśmy tylko marzyć o meczach na drugim poziomie rozgrywkowym, rywalizacji z takimi zespołami jak Kotwica Kołobrzeg, czy Astoria Bydgoszcz.
Jesteśmy przekonani, że Polonia znajduje się w dobrych rękach. Jakub Górski wielokrotnie dał się poznać jako człowiek prawy, rzetelny, uczciwy. Gdyby nie jego osobiste zaangażowanie finansowe, liczone w milionach złotych – nie byłoby „Czarnych Koszul” tak wysoko. Czynionego – co warte podkreślenia - pomimo wyjątkowo mało sprzyjających okoliczności. Polonia może tylko pomarzyć o wsparciu finansowym ze strony władz lokalnych otrzymywanych przez inne kluby pierwszoligowe. W KKS Polonii, udział środków prywatnych jest najprawdopodobniej – poza ŁKS-em – największy w I lidze. A i pewnie na palcach jednej ręki możemy wymienić kluby ekstraklasowe, gdzie właściciel działający na zasadach czysto rynkowych finansuje zespół głównie ze swojej kieszeni. Nie wspominając o niedostatkach infrastrukturalnych, przeciągających się procedurach związanych z budową hali (pamiętamy, jak wiceprezydent Renata Kaznowska ucinała dyskusje na temat powiększenia do np. 2,5 tysięcy, argumentując to m.in. potrzebą przyspieszenia – od tamtego momentu minęły już… 4 lata).
To wszystko trzeba mieć na uwadze, oceniając całokształt dorobku KKS Polonii Warszawa w ostatnich latach. Ba, także i Tomaszowi Jaremkiewiczowi nie można odmówić poświęconego czasu, zaangażowania w poprzednich latach – jak choćby z pierwszego sezonu po reaktywacji, gdzie działał w wybitnie niesprzyjających wewnętrznych okolicznościach.
💡 Koszykarska Polonia potrzebuje krytycznego spojrzenia. Ale musi być ono dokonane uczciwie, z uwzględnieniem wszystkich okoliczności. Próbę kompleksowej, pogłębionej oceny ostatnich lat klubu (dłuższej niż ten post) podejmiemy się w najbliższym czasie.
Chcielibyśmy, aby doświadczenia ostatnich lat pozwoliły wyciągnąć odpowiednie wnioski. Pewien model się wyczerpał, a aby klub poszedł do przodu, konieczne są dogłębne zmiany. Zarazem potrzebne jest konstruktywne podejście. Tak, aby służyło rozwojowi klubu. Poprawie wyników sportowych, ale przede wszystkim dobrym zmianom organizacyjnym, budowie jakże potrzebnych fundamentów.
📜 Konieczny jest powrót do korzeni. Przede wszystkim – potrzeba umiejętnego pielęgnowania klubowych tradycji. Począwszy od poświęcenia polonijnej historii odpowiedniego miejsca w klubowej komunikacji, ale nie tylko. Potrzebne są tu działania służące integracji, rozbudowie polonijno-koszykarskiej społeczności w oparciu o jej dawnych zawodników, sympatyków.
Pomocne dla klubu może być wykorzystanie wiedzy zgromadzonej przez lata przez osoby, którym Polonia nie jest obojętna. Dotyczyć to może zarówno kwestii organizacyjnych, jak i sportowych.
🖤 Ważne jest też zapewnienie odpowiedniej przestrzeni do działania aktywnym przedstawicielom środowiska do realizacji swoich pomysłów. Trzeba też należycie docenić ich pracę. Tak aby, podobnie jak choćby przed rokiem, na trybunach znowu pojawiało się więcej kibiców, w tym dzieci z warszawskich szkół.
Jak pokazuje historia sportowa, społeczna, polityczna, rewolucje co do zasady nie przynoszą nic dobrego, a odrzucenie obecnego stanu – prowadzi często do jeszcze gorszego. My na pewno nie chcemy, aby Polonia – jak jeszcze nie tak dawno temu – grywała co najwyżej w III lidze. Tym bardziej grzechem jest niewykorzystywanie obecnej sytuacji. Zmiany są potrzebne – także dlatego, aby rozwijać i pielęgnować to, co osiągnięto w ostatnich latach. I aby krok po kroku nawiązywać do wspaniałych tradycji i sukcesywnie prowadzić koszykarzy „Czarnych Koszul” do należnego im miejsca. 📈

Kamil Czarzasty

💰 Przed rozgrywaną dziś ostatnią kolejką sezonu zasadniczego, zachęcamy do zapoznania się z interesującym rankingiem bud...
15/04/2026

💰 Przed rozgrywaną dziś ostatnią kolejką sezonu zasadniczego, zachęcamy do zapoznania się z interesującym rankingiem budżetów płacowych drużyn I ligi przygotowanym przez Piotra Janczarczyka ze Strefa Chanasa.
Według tych informacji, KKS Polonia Warszawa plasuje się na 13. pozycji (na 17 zespołów).
⬇️ Link poniżej.
* Nie jest doprecyzowane, czy ranking uwzględnia konieczność poniesienia opłat wynoszących za zatrudnienie drugiego obcokrajowca 125 tys. złotych. Pytanie, czy to miałoby wpływ na kolejność zestawienia?

[III liga: MKS Polonia blisko awansu, walkowery i wycofanie drużyny Fundacji Nasza Warszawa]W decydują fazę wchodzi sezo...
14/04/2026

[III liga: MKS Polonia blisko awansu, walkowery i wycofanie drużyny Fundacji Nasza Warszawa]
W decydują fazę wchodzi sezon III ligi. Nie brakuje w nim emocji - a największe dopiero przed nami.
Patrząc chronologicznie - bardzo szybko skończył się on dla Fundacji Nasza Warszawa. Podmiot ten, niegdyś m.in. współwłaściciel KKS Polonia Warszawa, w tym sezonie - podobnie jak w poprzednim - zgłosił drużynę KK Skra Warszawa. Ponieważ - zgodnie z informacjami od WOZKosz - drużyna Skry nie stawiła się na 2 kolejne spotkania w ramach rozgrywek ligi, została automatycznie wycofana z rozgrywek, a z uwagi na fakt, że rozegrała mniej niż połowę spotkań pierwszego etapu rozgrywek, wszystkie mecze z jej udziałem zostały anulowane.
Zdecydowanie lepiej radzi sobie Akademia Koszykówki MKS Polonia Warszawa. Skompletowano tam bardzo mocny skład: zespół zasilili doświadczeni drugoligowcy, m.in. Bogdan Izraeliwski, Kiryl Dziatchuk, oraz - last but not least - Karol Dębski, weteran rozgrywek w 2. i 1. lidze (jeszcze 2 lata temu ważna postacią MUKSu Warszawa który awansował aż do półfinałów II ligi).
Podobnie jak w poprzednich rozgrywkach, drużyna awansowała do finałowej fazy III ligi na poziomie regionalnym. Wtedy zespół prowadzonh w kooperacji z Politechniką Warszawa nie zdołał zająć miejsca premiowanego awansem do ponadregionalnych turniejów eliminacyjnych o II ligę.
Teraz Polonia zajęła 3. miejsce w fazie finałowej na szczeblu regionalnym - za AZS Politechniką i MUKSem Piaseczno (o kolejności między trzema najlepszymi drużynamk decydowała mała tabela) i awansowała do międzyregionalnych eliminacji o II ligę.
Ten etap, organizowany już przez PZKosz, dzieli się na dwa etapy: półfinały i finaly, rozgrywane w systemie turniejowym. W turnieju półfinałowym (rozgrywanym w miniony weekend w Wieliczce) Polonia wygrała 2 z 3 spotkań, dzięki czemu awansowała tym samym do turnieju finałowego, który odbędzie się w dniach 24-26 kwietnia.
Dziś odbędzie się losowanie fazy finałowych. W każdej z grup będą 4 zespoły a awans wywalczą 2 najlepsze ekipy. Oprócz Polonii do finałowego etapu zakwalifikowały się jeszcze AK Orły Wrocław, MKKS Siarka Tarnobrzeg, Defenders Kwidzyn, Świecki Klub Koszykówki, AZS Politechnika Warszawska, KS Basket Legnica, Gremi Gdańsk, PKS Basket Warszawa, BC Obra Kościan, Pogoń Ruda Śląska, UKS Regis Wieliczka.

Aktualizacja: MKS Polonia zagra w grupie A. Jej rywalami będą Pogoń Ruda Śląska, KS Basket Legnica, AK Orły Wrocław (gospodarz)

Fot. MKS Polonia Warszawa (Instagram); PZKosz; WOZKosz

Za nami (najprawdopodobniej) ostatni mecz sezonu na Kole, zakończony porażką 71:89.Niezależnie od matematycznych szans (...
12/04/2026

Za nami (najprawdopodobniej) ostatni mecz sezonu na Kole, zakończony porażką 71:89.

Niezależnie od matematycznych szans (aby awansować do play-offów trzeba w środę "tylko" pokonać Kotwicę różnicą 23 punktów), nasuwa się jedno stwierdzenie.

W koszykarskiej Polonii naprawdę nadszedł czas na poważne zmiany.

Adres

Warsaw

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Fundacja Kultywowania Tradycji Koszykarzy Polonii Warszawa opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Organizacja

Wyślij wiadomość do Fundacja Kultywowania Tradycji Koszykarzy Polonii Warszawa:

Skróty

Udostępnij