11/01/2026
SZTUCZNA INTELIGENCJA w służbie Słowa Bożego: Moje doświadczenie z modelami AI w rozważaniach biblijnych
AI spotyka lectio divina
W dobie dynamicznego rozwoju sztucznej inteligencji jako katolicy zastanawiamy się, jak nowe technologie mogą wspierać wiarę, np. poprzez codzienną lectio divina. Jako teolog, filmowiec i autor książki o współczesnej ewangelizacji przez sztukę, postanowiłem niedawno na prywatny użytek sprawdzić, jak najpopularniejsze modele językowe radzą sobie z tworzeniem rozważań do czytań liturgicznych dnia. Wynikami mini eksperymentu dzielę się z Wami poniżej.
Osobiste Słowo, potem sztuczna inteligencja
Najpierw zawsze sam czytam Pismo Święte z Ewangelią Dnia i przygotowuję parominutowe osobiste rozważanie – odnosząc Słowo Boże do mojej aktualnej sytuacji życiowej: radości, trudności i wyzwań. Następnie po łyku gorącej zimowej herbaty odpalam telefon i testuję cztery modele: Gemini (w wersji Pro), najnowsze darmowe "myślące" wersje ChatGPT, Groka oraz Claude’a – zawsze z identycznymi promptami. Promt zawiera krótki opis: tego kim jestem, moją sytuację życiową, czym się zajmuję, co aktualnie wybija się na plan pierwszy w moim życiu. Następnie krótko wpisuję to, co mnie dziś dotknęło w tej Ewangelii, co mnie zaciekawiło, co zirytowało, a co przypomniało jakąś ważną sytuację w moim życiu w kontekście tego czytania.
Zaskakująco różne rezultaty
Wyniki okazały się być bardzo zróżnicowane. Gemini i ChatGPT już na początku gubiły się, myląc czytania na dany dzień. Grok i Claude znacznie lepiej rozpoznawały właściwe fragmenty Pisma które aktualnie są czytane w Kościele. Rozważania generowane przez Gemini i ChatGPT były dość schematyczne – zwłaszcza te od ChatGPT przypominały raczej korporacyjną notatkę niż głębokie, życiowe spojrzenie teologiczne, brak było tutaj formuły "wspólnego rozważania". Grok na szczęście brzmiał już bardziej „po ludzku” – widać, że ten LLM aktualnie zmierza w dobrym kierunku i rozumie istotę rozważania biblijnego.
Claude triumfuje – przynajmniej w styczniu 2026
Bezapelacyjnym zwycięzcą w styczniu 2026 okazał się Claude. Po odpowiednim promptcie, z uwzględnieniem mojego kontekstu życiowego, tworzył najpiękniejsze, najpełniejsze i najbardziej poetyckie rozważania – z indywidualną modlitwą oraz konkretnymi wskazówkami do wprowadzenia Słowa w życie. Jest to też model który ma najładniejszą formę wizualną, co dla literatów czy estetów jest równie ważne. Co najważniejsze na tym etapie, nie dopatrzyłem się w nich żadnych błędów teologicznych.
Dar naszych czasów
Żyjemy w czasach, w których każdy człowiek dobrej woli, pragnący zbliżyć się do Boga, ma pierwszy raz w historii cywilizacji niespotykany dotychczas dostęp do narzędzi wspierających codzienną drogę wiary. Szczególnie może być to pomocne dla osób które nie korzystają z profesjonalnego wsparcia duchowego, albo żyją w miejscach gdzie jest to niemożliwe.
Jako teolog i filmowiec mogę powiedzieć: warto z nich korzystać. Oczywiście z głową i rozeznaniem pamiętając że za jakiś czas wyniki eksperymentu mogą się zmienić i przechylić szalę zwycięzcy na innego bohatera.
A tymczasem życzę dobrego czasu z Pismem Świętym, z czatem lub bez czata, ważne żeby z Duchem Świętym!
Damian Żurawski