25/03/2026
Za nami kolejny tydzień pełen sportowych emocji! Zapraszamy na podsumowanie, w którym przedstawiamy najważniejsze wydarzenia ze świata sportu z okresu między 2 a 8 marca.
Mist BC zostało mistrzem Unrivaled 2026, pokonując w finale Phantom BC 80:74 po zaciętym i długo wyrównanym meczu, który rozstrzygnął się dopiero w drugiej połowie. Liderką zwyciężczyń była Breanna Stewart, autorka 32 punktów i MVP finału, a ważne wsparcie dała jej Arike Ogunbowale. Co ciekawe, obie drużyny rok wcześniej nie awansowały do play-offów, co dobrze oddaje dynamikę rywalizacji w lidze. Drugi sezon Unrivaled to także mocny skok biznesowy – przychody szacowane są na ok. 45 mln dolarów, sprzedaż biletów wzrosła o ponad 200%, a merchandising o 130%, przy jednoczesnym wzroście wartości udziałów zawodniczek do ponad 120 mln dolarów.
World Baseball Classic 2026, czyli najważniejszy turniej reprezentacyjny w baseballu, wystartował 5 marca, rozpoczynając rywalizację 20 najlepszych drużyn narodowych świata. Mecze fazy grupowej rozgrywane są równolegle w kilku miastach, m.in. w Tokio, Miami, Houston i San Juan. Turniej, organizowany przez Major League Baseball, uchodzi za odpowiednik piłkarskich mistrzostw świata i przyciąga największe gwiazdy tej dyscypliny. Zespoły rywalizują w czterech grupach, walcząc o awans do fazy pucharowej i dalszą walkę o tytuł najlepszej baseballowej reprezentacji globu.
Kolejna arcyciekawa kolejka Ekstraklasy za nami i w wyścigu po tytuł mistrza Polski mamy nowego lidera! Potknięcia pretendentów wykorzystało Zagłębie Lubin, które pewnie ogrywając Piast Gliwice na wyjeździe wskoczyło na pierwsze miejsce w ligowej tabeli. Ekipa Leszka Ojrzyńskiego kontynuuje serię pięciu meczów bez porażki, w tym aż cztery zwycięstwa.
Jagiellonia przegrała z L**hią Gdańsk, a L**h uległ na wyjeździe Widzewowi, który w końcu wygrał mecz. Jaga i L**h zrównały się punktami i zajmują odpowiednio 2. i 3. miejsce w tabeli. Legia Warszawa również wygrała swój mecz, co dało jej wyjście ze strefy spadkowej na cały dzień, ponieważ Arka Gdynia również pokonała fatalnie dysponowaną od początku tej rundy Wisłę Płock i znalazła się tuż nad strefą spadkową.
W Radomiu doszło do scen z udziałem (jakże by inaczej) Goncalo Feio. Po porażce u siebie z GKS-em Katowice, miało dojść do spięcia między szkoleniowcem a radnym Dariuszem Wójcikiem. Podobno Portugalczyk był wściekły na fatalny stan murawy, czego nie omieszkał przekazać politykowi w niezbyt dyplomatycznym stylu, na co Wójcik miał odpowiedzieć uderzeniem w twarz trenera. Na reakcję nie trzeba było długo czekać: dwa dni później Feio ogłosił, że odchodzi z Radomiaka, a klub na jego miejsce wybrał zastępcę – Kiko Ramireza. Kolejny mecz Radomiak gra u siebie z Legią.
Atletico Madryt w finale Pucharu Króla
Drużyna Diego Simeone przystępowała do rewanżu z FC Barceloną z bezpieczną przewagą czterech bramek. Katalończycy jednak wspięli się na wyżyny swoich możliwości, żeby podnieść rękawicę i spróbować odrobić stratę z pierwszego meczu. W mecz weszli na ogromnej intensywności i zabrakło bardzo niewiele, aby powtórzyli to, czego dokonali dziewięć lat wcześniej na Camp Nou przeciwko PSG.
Ostatecznie, po dwóch bramkach Marca Bernala i jednym trafieniu Raphinii z rzutu karnego, mecz zakończył się wynikiem 3:0 i to Atletico dostało bilet do finału Copa del Rey, gdzie zmierzy się z Realem Sociedad. Fatalna postawa graczy Blaugrany w pierwszym meczu okazała się nie do odrobienia, chociaż nie można im odmówić walki do samego końca.
George Russell zwycięzcą pierwszego w tym roku Grand Prix!
8 marca 2026 roku, na torze Albert Park w Melbourne, Formuła 1 otworzyła nowy rozdział swojej historii. Inauguracyjny wyścig sezonu 2026 przyniósł ze sobą rewolucję techniczną – nowe bolidy wyposażono w aktywne elementy aerodynamiczne oraz jednostki napędowe, w których udział energii elektrycznej wzrósł do 50%, co wymaga od kierowców i zespołów o wiele precyzyjniejszego zarządzania energią podczas wyścigu.
George Russell przekroczył linię mety jako pierwszy, z czasem 1:23:06.801, tuż za nim jego kolega z zespołu Kimi Antonelli – Mercedes zaliczył więc dublet na otwarcie sezonu. Na czwartej pozycji uplasował się siedmiokrotny mistrz świata Lewis Hamilton, który do końca walczył o podium, piąty był obrońca tytułu Lando Norris z McLarena, a szósty – czterokrotny mistrz Max Verstappen, który do wyścigu ruszał z dwudziestego miejsca na siatce.
Na uwagę zasługuje też debiut Arvida Lindblada. 18-latek ukończył wyścig na ósmej pozycji, zostając tym samym trzecim najmłodszym zdobywcą punktów w historii F1, po Verstappenie i Antonellim.
Chiński snookerzysta Zhao Xintong triumfował w finale turnieju w Hongkongu, pokonując Zhanga Andę 10:6. W decydującym meczu zaprezentował znakomitą formę, notując aż pięć breaków stupunktowych. Po wyrównanej pierwszej sesji, zakończonej remisem 4:4, Zhao przejął kontrolę nad spotkaniem i dzięki wysokim podejściom stopniowo budował przewagę. Ostatecznie pewnie sięgnął po zwycięstwo, potwierdzając swoją wysoką dyspozycję.
Frölunda Göteborg sięgnęła po piąty w historii tytuł Hokejowej Ligi Mistrzów, pokonując w finale Luleå Hockey 3:2 po dogrywce. Decydujące trafienie padło w dodatkowym czasie gry, co przesądziło o triumfie gospodarzy. Mecz był bardzo wyrównany, a obie drużyny długo walczyły punkt za punkt. Ostatecznie to Frölunda zachowała więcej zimnej krwi w kluczowym momencie i sięgnęła po trofeum. To kolejne potwierdzenie dominacji szwedzkiego klubu na europejskiej scenie hokeja.
Luke Littler wygrał piątą noc Premier League Darts w Cardiff, pokonując w finale Jonny’ego Claytona 6:4. Młody Anglik w końcu przełamał się w tej edycji rozgrywek i pokazał, na co naprawdę go stać. Po drodze do finału grał bardzo pewnie, imponując skutecznością i spokojem przy rzutach kończących. W decydującym meczu nie przestraszył się atmosfery i kibiców wspierających Claytona, tylko konsekwentnie robił swoje. To zwycięstwo może być dla Littlera ważnym momentem w walce o czołowe miejsca w całym cyklu.
Luke Littler obronił tytuł podczas UK Open w darcie, pokonując w finale Jamesa Wade’a 11:7. Anglik musiał jednak stoczyć znacznie trudniejszy pojedynek niż rok wcześniej, gdy zdecydowanie zdominował tego samego rywala. W tegorocznym finale Wade długo dotrzymywał mu kroku, ale w końcówce Littler przejął kontrolę i rozstrzygnął mecz na swoją korzyść. Dzięki zwycięstwu został dopiero czwartym zawodnikiem w historii, który wygrał UK Open dwa razy z rzędu. Triumf zapewnił mu także nagrodę w wysokości 120 tysięcy funtów i potwierdził jego dominację w światowym darcie.